enut
02.12.04, 09:13
Wlasnie, denerwuje mnie...
Juz mowie, o co chodzi: robie pranie i rozwieszam do wysuszenia. U mnie rzeczy
dziela sie na biale/jasne i ciemne. Z jasnymi nie mam zadnego problemu,
natomiast te ciemne smierdza z deka... taka troche stechlizna, tzn. jak sie
susza, to nie wiem, czy nie wysychaja do konca czy co, ale zawsze jest taki
zapaszek. Po wyprasowaniu znika zazwyczaj, ale wolalabym, zeby pachnialo
plynem do plukania, a nie czyms innym... Aha, czasami susze nawet 3 dni, a one
i tak maja taki zapaszek!
Nie jest to kwestia proszku czy plynu do plukania ani pralki, bo z jasnymi nie
mam problemu nigdy. Z tymi ciemnymi nie mam problemu tylko latem, gdy szusze
na balkonie w upale. Zastanawialam sie tez, czy grubosc rzeczy ma jakies
znaczenie, ale wszystkie ciemne rzeczy tak "pachna", a wszystkie jasne nie!
Ma ktos jakies pomysly ???
Pozdrawiam