Dodaj do ulubionych

Tunio i Hefalumpy ;-)

06.02.05, 22:58
Tunio dzisiaj debiutował jako kinoman wink
Wiem, wiem, niektóre emamy sie oburzą wink, no bo las stuwiekowy (a nie
stumilowy), Puchatek nie ma imienia (gdzieś się ten Kubuś zgubił) no i trza
się bać Hefalumpów a nie Hohonii wink. Ale mój syn i tak kocha te disneyowskie
zwierzaki i nie będę mu mącić w główce. Wręcz sama go do tego kina
zaciągnęłam.
No i prawie pożałowałam.
Już na dzień dobry, w holu, z wielkiego plakatu machała do nas sino-biała
urwana rączka. Tunio stwierdził: Ziobać mamusiu, ktoś lękę źgubił... Przez
grzeczność nie zaprzeczyłam...
Wchodzimy na salę, a tam ciemno choć oko wykol ;-(. Ze wszystkich głośników
ryczy do nas jakiś niewidoczny potwór który pożera z głośnym mlaskaniem
gorące kubki kogośtam ;-(. Jak można się domyśleć, z każdym stopniem Tunio ma
coraz bardziej niewyraźną minę...
Siadamy wreszcie, oczywiście na jednym siedzeniu, bo Tunio w Tych
ciemnościach za Chiny nie chce puścić mojej szyi. Na siedzeniu obok lądują
kurtki. Przy kasie nikt mi nie powiedział, że siedzenia są lotnicze i 2,5-
latek nie może siedzieć sam bo nic nie będzie widział. Koszt spoczynku kurtek
14 zł...
Wreszcie ryk reklam ucichł, płacz maluchów pomalutku też i uszom naszym dała
się słyszeć śliczna muzyka a oczom cudna,cieplutka bajka dla małych i
dużych wink. Jak to zwykle u Puchatka dużo było o przyjaźni, o miłości i o
bezinteresownej pomocy. Nawet przerobienie na amerykańską modłę, za bardzo
jej nie zaszkodziło.
Wszystkie dzieci reagowały fantastycznie, dużo śmiechu, ochów, pisków wink
Tunio wyszedł bardzo zadowolony. Jego mama w sumie też wink
Uwagę o ciemnościach i hałasie poszłam zgłosić, a jakże, ale okazało się że
na sali akurat była awaria światła. Przepraszali bardzo.
Generalnie zachęcam. Film bardzo nadaje się na pierwsze wyjście do kina.
Bohaterowie znajomi, bajka krótka (niewiele ponad godzinę) a akcja
dostosowana dla najmłodszych widzów.
A na wspomnienie Hefalumpa do tej pory się uśmiecham wink
Polecam!

Fiszerowa
Obserwuj wątek
    • kolorko Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 06.02.05, 23:40
      Właśnie myślę, czyby nie zadebiutować kinowo z Julką, wszak panna 3 lata w
      grudniu skończyła a za Kubusiem Puchatkiem przepadasmile
      • malgorzata9 Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 08:26
        Popieram w całej rozciagłości - wczoraj udany debiut z 3 letnia Natalką!
    • mama_szefusia Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 08:41
      Szefusio - prawie 3,5 latek, tez szykuje się na hefalumpowy debiut kinowy. Już
      mu obiecałam wspólny wypad w weekend.
      • mharrison Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 09:16
        My planujemy debiut kinowy w następny weekend. Moje chłopaki do kina, a my
        będziemy miały babskie popołudniesmile
    • lila1974 Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 09:23
      Namawiałam moją Koniczynę (3,5r.), bo sama mam ochotę obejżeć a ona mi na to:
      "Nie dziękuję - nie jestem wielbicielką."

      Zdaje się, że zafundowałam jej wstrząs jak poszłyśmy na "Nemo". Z chwilą
      pojawienia się rekinów musiałam ewakuować ją z kina. Była przerażona. A na
      komputerze oglądała bez strachu.

      Przyjdzie mi poczekać na DVD.
    • mamajakuba Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 09:25
      Jak ja Wam zazdroszczę. Mój syn uwielbia całe Kubusiowe towarzystwo (a szczególnie Prosiaczka), a w moim mieście nie grają i nie zamierzają grać na razie. Taki grajdoł. A było kiedyś miastem wojewódzkim.
    • kostruszka Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 10:01
      Właśnie w sobotę byliśmy z naszą czteroletnią córeczką na "Hepalumpym" (za
      Chiny nie chce wymówić tego inaczej smile. Natalka właśnie debiutowała w roli
      kinomanki, a do kina wzięła cały zestaw "puchatkowych" pluszaczków. Film fajny,
      ciepły, zmiany w tłumaczeniu mnie nie raziły (podobne nazwy mamy w jakimś dvd o
      Puchatku, więc Mała jest przyzwyczajona). Byłam tylko rozczarowana, że Natulka
      w ogóle tego filmu potem nie przeżywała, nie komentowała, właściwie spłynął po
      niej "jak po kaczce" (choć podczas projekcji bawiła się świetnie). Nie wiem,
      dlaczego... Dużo więcej emocji wywołał u niej frag. programu na Discovery o
      dinozaurach. Opowieści nie było końca, tysiąc razy kazała sobie tłumaczyć, jak
      to z tymi gadami było, kiedy żyły, co jadły itp. Zestaw dinozaurów został
      już "zamówiony" u Dziadków, a książeczki o Kubusiu i słoniku w sklepie nie
      chciała obejrzeć...
      A co do samego pobytu w kinie, to też przywitał plakat z odcięta ręką, a
      reklam, nieodpowiednich dla dzieci, nie było końca. Żenada. Pozdrawiam. Kasia
    • rob30 Aleńka i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 10:31
      A konkretnie to "Hehalumpy" smile
      Moja 2_i_pół letnia córcia w ostatni weekend też zadebiutowała jako kinomanka.
      I powiem, że kinomanką jest wzorową. No może z małym zastrzeżeniem: w scenie
      kiedy towarzystwo znajduje pierwsze ślady Hefalumpa (Królik: "to chyba jakiś
      basen") całe kino się dowiedziało z ust mojej córki: "To nie ziaden basien!!!
      To ślad!!!!!". A głos moje dziecię ma donośny. smile)))))

      Pozdrawiam i życzę wiele zabawy smile
      Rob

      P.S. Potem jeszcze wszyscy musieli wysłuchać awantury, że Hefalumpów nie trzyma
      się w klatce wink
      • ewma RYk słonicy 07.02.05, 11:01
        Ja też byłam w piątek ze swoją 2 letnią córeczką na jej debiucie kinowym i
        małej bardzo się podobało do momentu gdy rozległ się ryk słonicy bo wtedy
        połowa sali zaczęła płakać i moje dziecko przez kilka minut było w szoku ale
        tak poza tym to ok.
        • aszlan Re: RYk słonicy 07.02.05, 11:15
          To nie była słonica tylko pani Hefalump smile), a 2 latka to dla większości dzieci
          za wcześnie na kino, w którym jest ciemno i głośno.
      • aszlan Re: Aleńka i Hefalumpy ;-) 07.02.05, 11:07
        Och jak ten czas leci, moje dziecię debiutowało "Prosiaczkiem i przyjaciele"
        smile), teraz to już wytrawna kinomanka, polująca na premiery smile; Kubus i Hefalumpy
        obejrzałyśmy w sobotę, fajny filmik na debiut kinowy w sam raz. Wszystkim
        miłośnikom Kubusia w wersji filmowej, bardzo bardzo polecam "Przygody Kubusia
        Puchatka" z serii Walt Disney Classic. Jest to adpatacja ksiązek :kubuś
        Puchatek i "Chatka Puchatka", świetne piosenki i dubbing, Jan Kociniak jako
        Kubuś Puchatek rewelacyjny; nb. nie mam hohoni ani hefalumpów, tylko słasice i
        łonie, które kradną miód smile)), las jest stumilowy a Tygrys bryka smile)
    • karinka17 My też bylismy :) 15.02.05, 13:06
      Córcia ma skończone 2,5 roku i bylismy z nią na Kubusiu smile
      Pomimo ze normalnie nie moze 2 sec. na pupie usiedzieć to wytrzymała CAŁY film
      Czasem tylko cos skomentowała na głos, albo pyt. sie kiedy beda "pepalumpy" lub
      gdzie jest TATA pepalump wink. Po czy stwierdziła, ze jest w domu i czyta gazetę
      przed TV wink!!
      Byc moze ma tu znaczenie fakt, ze w domu tez oglada bajki o Misiu, ale nawet
      córcia koleżanki która nie oglada specjanie bajek wytrzymała jakoś smile
    • martaszp Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 15.02.05, 14:06
      Witam, my już jesteśmy po. Dla mojej 4 - letniej córeczki to był trzeci seans
      kinowy. Zaczynaliśmy ( z mężem)od Mój Brat Niedźwiedź, potem Shrek 2 a teraz
      Kubuś. Tak więc mam w domu małą konomankę. Z pośród tych 3 filmów ostatni tak
      nprawdę był najodpowiedniejszy dla małej, chociaż poprzednie seanse również
      cieszyły sie dużym zainteresowaniem -mała siedziała grzeczenie na swoim
      miejscu, śledziała akcję filmów i reagowała salwami śmiechu , lub czasami
      przestrachem ( na Niedźwiedziu) - ale takim niespecjalnie silnym. zgadzam się
      co do tego, że polskie kina, mimo iż proponują seanse dla małych dziaci, nie sa
      w ogóle przystosowane dla takich odbiorców - od nieodpowiednich siedzeń i braku
      podkładek pod pupę (!) po nadawanie reklam fimów dla dorosłych. Niestety w moim
      mieście, choć jest to miasto wojewódzkie, kin jest jak na lekarstwo, a i z tych
      które są, filmy dla dzieci są zazwyczaj tylko w jednym. Niedługo ma być
      uruchomione multikino, więc może sytuacja się poprawi.
      • alex05012000 Re: Tunio i Hefalumpy ;-) 15.02.05, 14:49
        I my wybieramy się, w niedzielę, moja Ola (5 lat)to już "stara kinomanka", ale
        pierwszym naszym filmem był ten o Prosiaczku, debiut był udany, a ciemność w
        kinie (teatrze też) i zbyt duża głośność dzwięku też nam przeszkadza, reklam
        również nie lubimy!, ale coż począć, robią seanse dla głuchych (widocznie
        sponsorowane przez firmy produkujące aparaty słuchowe) a reklam sie nie
        pozbędziemy ... pozdrawiam - maria
        p.s. oprócz filmów typu Brat Niedzwiedz, Puchatek itp superprodukcji polecam
        Bolki i Lolki i inne polskie stare Poranki filmowe, byłam np. z Olą na
        Bułeczce, lata 60-ąte czy nawet 50-ą w całej krasie, stareńki film, dla
        mnie "wspomnień czar" a Olka wyszła zachwycona!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka