Mam dość... teściowej

09.03.05, 17:06
Ratunku, ja już nie wytrzymam!!! Moja teściowa mnie załamała. Na wieść, że
urodzi nam się trzecie dziecko spytała tylko " i co wy z nim zrobicie?" A co
można zrobic z dzieckiem? Kochać chyba?
    • verdana Re: Mam dość... teściowej 09.03.05, 17:27
      Normalna reakcja. Nie bąź zła na teściową, moi rodzice tez tak zareagowali, a
      bardzo wierzaca teściowa już na wieść o drugim załamała ręce "I co będzie z
      doktoratem?".
      Wiem, ze to denerwujące, ale po prostu teściowa troszczy się o Was i nie wie
      jak sobie poradzicie. Ja też pewnie tak bym pomyślała (choć inteligentnie nie
      powiedziała) gdyby jedno z moich dzieci w przyszłości powiedziało,m ze oczekuje
      trzeciego... I to by wcale nie oznaczało braku akceptacji. Tak samo
      zareagowałabym na drugi kierunek studiów, dodatkowa pracę - wszystko co obciąża
      moje dziecko.
      • cruella Re: Mam dość... teściowej 09.03.05, 18:12
        Ech...moja koleżanka!! na wieść o mającym przyjść na świat drugim synu (a nie
        córce), powiedziała "współczuję, i co ty teraz z tym zrobisz?". Kompletnie mnie
        zaskoczyła.

        Ludzie różnie reagująsmile))
        • jemma Re: Mam dość... teściowej 09.03.05, 21:32
          Moja,gdy wspomnialam w rozmowie,ze chcialabym w przyszlosci miec trzecie
          baby,wykrzyknela groznie"Tylko sprobujcie!!!!"...juz sie boje ha ha ha
          • sylwiam74 Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 11:06
            Babcia mojego męża na wiadomość że spodziewamy się drugiego synka , powiedziała-
            Trudno,może następnym razem się uda! pozdrawiam!
        • mifka Re: Mam dość... teściowej 09.03.05, 21:32
          mnie wkurzyla moja wlasna rodzina, ktora moja ciaze potraktowala jak wiadomosc
          o smiertelnej chorobie. niezaleznie z jakich powodow ktos mowi takie rzeczy dla
          mnie to po prostu nie w porzadku. ja nigdy w zaden sposob nie komentowalam
          zadnej ciazy ani w rodzinie ani wsrod znajomych-nie przyszlo mi to po prostu do
          glowy, bo to nie moja sprawa. a mysle, ze grzecznosciiowe "gratulacje" sa
          najbardziej na miejscu.
    • miska77 Re: Mam dość... teściowej 09.03.05, 21:53
      moi tesciowie maja trojke, moi rodzice dwojke. Ja z mezem mamy na razie jedno,
      planujemy dwojke.
      Teraz kupujemy wieksze mieszkanie, pokazalam tesciowi projekt a on sie patrzy na
      pokoj Grzesia i mowi "o jaki ladny duzy pokoik ! teraz wejdzie tu KILKA lozeczek
      smile", odpowiedzialam, ze ich mieszkanie jest wieksze, duzo wieksze niz nasze
      nowe i mogliby zalozyc ochronke tongue_out
      Usmiechnal sie ale nie byl zainteresowany smile

      Pozdraswiam,
      Ewa
    • opieniek1 Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 09:07
      moja teściowa w dwa dni po moim drugim porodzie powiedziała: No, to następne
      będą bliźniaki!
      sama ma jedynaka i te bliźniaki chyba jej się marzyły bo ciągle mnie nimi
      molestuje
      • agamama123 Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 09:31
        Moja teściowa sama ma bliźniaki więc kiedy mnie ostatnio zobaczyła po kształcie
        brzucha poznała, że ja też będę mieć. A badanie USG to tylko taka głupia moda a
        i tak lekarz się myli.Po tym tekście co "my teraz z tym dzieckiem zrobimy"
        doszła do wniosku, że jestem nieodpowiedzialna bo 3 dziecko w tych czasach to
        tragedia, że powinnam się zabezpieczać i wogóle pomyśleć jaki ciężar zrzucam na
        barki jej syna a mojego męża. Przecież on będzie musiał na TO zarobić.A jeśli
        chodzi o antykoncepcję, która teraz tak chwali moja tesciowa to kiedy urodził
        się mój pierwszy synek to powiedziała, że mały jest chory bo ja pewnie brałam
        tabletki antykoncepcyjne ( synek ma Zespól Downa). I jak tu gadać z taką osobą?
        • mayessa Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 10:13
          o mnie babcia powiedziala mamie "Po co ci tyle dzieci?"-jestem drugim i
          ostatnim dzieckiem chi chi-rzeczywiscie wielka z nas rodzina wielodzietna
          • bibi1 Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 10:53
            a moja siostra kiedy jej powiedzialam,ze tylko opoznia mi sie okres
            wydarla sie na mnie -a co ty sobie myslisz,ze ja ci bede trzecie dziecko
            wychowywac!.
            Co najciekawsze mieszkamy 1000 km od siebie i widujemy sie zadko.
            Tymczasem,ja w ciazy nie bylam,o ona zaszla za niedlugo.
    • wieczna-gosia Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 11:09
      uwielbiam takie teksty smile
      w zaleznosci od ilosci czarnego humoru odpowiadam wiec:
      wyskaczemy moze jakos poronie.
      popelnimy zbiorowe samobojstwo
      urodze ci mamusiu zebys nie byla sama na starosc wink
      wychowamy na koszt panstwa
      urodze i podrzuce w kosciele

      itd.

      no a co tu rozsadnego odpowiedziec.

      Moja mama na wiesc o ostatniej ciazy przejechala sie po mnie tak, ze moj maz
      zakazl mi do niej jezdzic smile bo stwierdzil ze nie bedzie mnie po kazdej wizycie
      u mamusi z depresji ratowac. Paradoksalnie moja mama zaczela sie od ostatniej
      ciazy zachowywac jak babcia, pewnie sobie tam w duszy mysli ze Bog wie jak sie
      poswieca i jak to ona okropnie pomaga swej niezaradnej wielodzietnej corce, ale
      moje dzieci po raz pierwszy maja dwie babcie- nimi zainteresowane, dbajace, do
      tej pory mialy jedna a ta druga byla daleko i chyba w ogole nieprawda wink
      • agamama123 Re: Mam dość... teściowej 10.03.05, 11:17
        Na to pytanko miałam ochotę tez jej odpowiedzieć czarnym humorem - mamusiu,
        wsadzimy do beczki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja