marika_ja
11.03.05, 13:44
Mój Kubek ma prawie 16 m-cy i jest we mnie zakochany. Tak było od początku.
Teraz jak nieźle radzi sobie z mówieniem to cały czas wisi mi na nogawce
i "mama", nawet "mamunia " nauczył się już mówić. Wszędzie i na wszystko
najlepsza jest mama. W nocy przez sen nawet mówi mama. Ja nie wiem czy to
kiedyś minie? Tata owszem jest dobry, ale tylko wtedy jak w zasięgu wzroku
jest mama.I tak wszędzie ciągamy się z tym naszym ogonkiem, bo szkoda mi go
jak płacze. Myślicie ,że to tak będzie zawsze? Dodam tylko,że wszystkie
dzieci zawsze mnie uwielbiały, może ja mam jakiś dzieciowy magnes w sobie?
Któraś z Was też tak ma?
Magda