Dodaj do ulubionych

Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płacicie?

23.03.05, 22:46
Witam
Jestem załamana poszukiwaniem niani. Już druga kandydatka wystawiła mnie do
wiatru nie podając powodu i nie mając nawet odwagi zadzwonić do mnie.Zamiast
tego przysyłają zdawkowe smsy. Podejrzewam, że problem stanowi kasa...O co tu
chodzi? Ludzie nie mają pracy a tu takie wymagania. Ja oferuję 1100PLN za
miesiąc za pracę od pn do pt przez 9h przy uroczym wesołym dziecku i
gwarantuję rodzinną i przyjemną atmosferę pracy i co? Czy to tak mało? Na
więcej nie moge sobie pozwolić bo nie będzie mi się opłacało wracać do pracy.
Są tak bezczelne, że już podczas pierwszej rozmowy telefonicznej pytają o
zarobki.Ludzie!!! Gdyby tak kandydatki do pracy w mojej firmie się
zachowywały na miejscu zostałyby skreslone!!!Jak to jest? Chcą ludzie w końcu
pracować czy nie a może są tak bezmyślni, wyrachowani i głupi, że na wstępie
zadaja takie pytanie?
Jestem zbulwersowana tym brakiem pokory!

Proszę napiszcie jak jest u WAS i ile płacicie nianiom. Wiem, że ten temat
był już poruszany ale zaryzykowałam powtórkę tematu...
pozdrawiam
L
Obserwuj wątek
    • olga50 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 23.03.05, 22:50
      U mnie w mieście niania dostaje 300zł i jest szcześliwa.Ale to zależy chyba od
      miasta, w Warszawie sa wyższe ceny, ale mimo to uważam, żę 1100zł to b. dużo i
      rzeczywiście masz racje twierdząc, że takei duże jest bezrobocie, każdy narzeka
      ale jak jet już praca to robić sie im nie chce!!!
    • gagunia Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 23.03.05, 22:54
      wszystko zalezy od miasta. ja ostatnio dostalam oferte pracy i bylam zmuszona
      znalezc opiekunke w ciagu jednego dnia. znalazlam za 400zl bez szemrania. pracy
      jednak nie wzielam i opiekunki tez nie, ale jest chetna w razie czego.
      moja kolezanka placila 450 kilka miesiecy temu. nie wiem czy cos sie zmienilo od
      tamtej pory, ale watpie, bo to bylo po podwyzce z 400.
    • anek.anek Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 23.03.05, 23:02
      W Warszawie płaciłam 7 zł za godzinę. Gdybym umawiała się na stawkę miesięczną,
      to proponowałam 1200 zł. Opiekunkę mieliśmy jedną przez ponad tzy latka. Kilka
      tygodni temu rozstaliśmy się z nią, ale tylko dlatego, że dość nagle maluch
      poszedł do przedszkola.
    • xapur To chyba normalne, że ktoś pyta za ile? 23.03.05, 23:48
      Przecież o co chodzi w pracy już wie. Pyta się więc czy kasa będzie
      odpowiednia, bo może szkoda fatygi. To, że jest bezrobocie nie oznacza, że ktoś
      będzie za pół darmo. Chyba, że jest bez wyjścia.
      Szczerze mówiąc jestem zaskoczony wysokością zapłaty, którą proponujesz.
      Zarabiam ok. 700 zł i na razie nie marzę o pracy lepszej niż za 1000zł.
      Myślałem, że opiekunki zarabiają góra 600-800zł. Ale co miasto to inny obyczaj.
      Czyżbyś była z Warszawy? Tam wszystko jest droższe.
    • mroufka Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 00:13
      Ja przyznam się, że jeśli chodzi o nianie to przeszłam od entuzjazmu do
      czarnowidztwa.
      Opisywałam juz swoje przejścia z nianiami na tu na forum, jak chcesz to zajrzyj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=21653332&a=21862483
      Myslę że popełniłam dużo błędów. Niestety pierwszym było to, ze dałam sobie
      wejśc na głowę. Nigdy w zyciu nie przyjmowałam nikogo do pracy i było mi głupio,
      że jakaś pani pacuje w moim domu. Bez ustanku proponowałam herbatkę, ciasteczko,
      martwiłam się że może jest zmęczona albo latałam po proszka kiedy bolała ją
      głowa. Jednym sowem chcioałam być jak najbardziej ludzka.
      Płaciłam najpierw 1000 zł, a potem 1200 - niania zaoferowała że będzie owniez
      sprzątac w zamian za te 200 zl co wydało mi sie dobrym pomyslem a bylo złym.
      Niestety niania, a wlasciwie obie nianie które miałam wzieły moją życzliwość za
      naiwnośc.
      Oczywiście po miesiacu przestala sprzatac twierdzac że dziecko ją absorbuje i
      nie ma czasu, a ja sie nie sprzeciwilam. Potem coraz częściej najpierw mowila ze
      musi wczesniej wyjsc albo pozniej wyjsc, a wreszcie ze prosi o wolny dzien,
      potem ze choruje i prosi o wolny tydzien. Jestem człowiekiem więc się zgadzam.
      Jak musi iść do Urzędu to rozumiem i sie zgadzam, jak mowi ze jest chora to nie
      żądam L4 tylko wierzę.
      Niestety kiedy sie rozstalismy - dowiedzialam sie ze to byla nieprawda.
      Głownym powodem rozstania było zreszta to ze zazadała podwyzki do 1600 zł bo to
      męcząca praca. Stwierdzilam ze mnie nie stac wiec odeszla. uwazala że mnie stac
      i powinnam zaplacic.
      Dlaczego to wszystko piszę? bo dla mnie szokiem była rozczeniowość moich nian.
      One uważaly że ja jestem bogata wiec moge placic 1600 a moze i 2 tys. Dodam ze
      jedna byla pania na rencie ze srednim wyksztalceniem, a druga bezrobotna z
      wyksztalceniem podstawowym.
      Owszem, mamy mieszkanie, mamy samochod, ale nie jestesmy bogaci. naprawde musimy
      sie niezle napocić zeby mieć te 1200 zł na nianię i był to główny wydatek w
      naszym budżecie.
      Niania uważała inaczej czego ja nie moglam zrozumiec. Bo ile może zarobić
      kobieta pod 40 nigdzie nie pracująca z wykształceniem podstawowym? Więcej niż
      1200 zł na rękę?
      Ta rozczeniowość przejawiała się na wiele sposobów i nie czas na opisanie
      wszystkich.Ale zawsze na zasadzie: wy macie, a ja nie, wiec mi się nalezy. Jeden
      przykład: kiedy gotowałam obiad zawsze częstowałam nianię, mówiłam tez że jeśli
      ma ochotę to na śniadanie może sobie zrobić kanapke. Niby nie umawialiśmy się
      żebede ją żywiła, ale chciałam być ludzka. I co? Po tygodniu stwierdziłam że
      codziennie znika cała wędlina z lodówki. Okazało się że niania robi kanapki ....
      swoim dzieciom i wynosi do domu. Powiedziała mi że myślała że to normalne, bo
      jej nie stac (w domysle nas stać to możemy się dzielić).jak się potem okazało
      wynosiła tez kawę, nawet cukier (bo jej nie stać).
      Strasznie cięzko jest zmierzyć się z czyms takim. No bo co? Sytasz człowieka:
      przepraszam pani Basiu, czy nie zjada mi pani codziennie całej szynki? Alboi czy
      to pani słodzi herbate kilogramem cukru?
      Dlatego radzę: na samym początku ustalić zasady. Potem bardzo ściśle je
      egzekwować. Niestety ja dałam plame i w ogóle nie egzekwowałam a to błąd i
      głupia byłam. Bo przeciez ja swojemu szefowi nie mogę codziennie mówić że nie
      przyjde bo się źle czuję, wynsić wszystkiego z pracy i zabrać powiedzmy szefowi
      komórke bo bogaty jest i nie zbiednieje.
      Niestety: po obejrzeniu chyba 20 kandydatek i tych dwóch które wybrałam muszę
      p[owiedzieć że jestem załamana. Posłałam dzieci do przedszkola bo nie chciąłam
      jeszcze raz tego przechodzić.
      I choć jestem przekonana, że istnieja opiekunki które są wspaniałe, uczciwe i
      kochaja dzieci, to wiecie co... nie wierzę że takie są wszystkie. Nie wierzę
      odkąd chodziłam do parku z dziecmi i siadaliśmy na ławeczce. A obok siedziały
      cztery opiekunki. Dzieciaki latały gdzie chciały, jedno mało się nie utopiło w
      stawie, jakiś facet je złapał jak prawie było w wodzie. A one siedziały i
      plotkowały. O aktorach i o tym jakich maja "popie..nych" cytuję pracodawców.
      Przykro mi sie zrobiło, bo zrozumiałam, że pewnie ta moja opiekunka też tam
      siadała i tez opowiuadała wszystkim innym jaką ma "popie..ną" pracodawczynię.

      • xapur Powinien być jakiś oficjalny bank informacji. 24.03.05, 00:32
        Każdy mógłby sobie tam sprawdzić opiekunkę, jej referencje itd.
        • tintin Re: Powinien być jakiś oficjalny bank informacji. 24.03.05, 00:52
          Ech, oficjalny bank informacji.....
          A niby jakim cudem. Skoro nie ma oficjalnego banku informacji o wiarygodności
          firm, o uzywanych samochodach, o wiarygodności deweloperów, to niby jakim cudem
          miałby byc o opiekunkach i kto miałby go stworzyć? przecież to wszystko szara
          strefa. Czy ktoś w ogóle zatrudnia oficjalnie opiekunki. ZUS i tak dalej? Chyna
          nikt, amoże 1 na 100.
          A zresztą wszystko jest zawodne. Znajomi mieli opiekunkę z Agencji. Jak ich
          zapewniono opiekunka miała dokumenty, była przebadana i zdrowa, oraz odbyła
          spotkanie z psychologiem w celu sprawdzenia czy się nadaje.
          Przez dwa miesiące nie mogli się jej nachwalić. Aż tu pewnego wieczoru wracają,
          a opiekunka lezy na podłodze pijana w trupa. Barek opróżniony. Po dywanie kica
          sobie dziecko, dwuletni chłopczyk którym się opiekowała i próbuje ją obudzić bo
          myśli że ciocia śpi. Na szczęście oprócz tego, że był głodny nic się nie stało.
          W Agencji powiedzieli, że im przykro ale tak bywa. Umowa przewiduje, że Agencja
          zobowiązana jest do znalezienia za darmo innej opiekunki w takim przypadku, ale
          oczywiście nie bierze odpowiedziałnosci za tą pijaną bo niby dlaczego.
          • mijaczek Moje zdanie 24.03.05, 02:12
            No musze przyznac, ze byl to typowy przypadek - daj palec, wezma cala reke.
            Mysle, ze twoje zalozenia byly bardzo piekne. Chcialas, zeby wszyscy dobrze sie
            czuli, a skonczylo sie tak, ze najlepiej czula sie niania...
            Mam chociaz nadzieje, ze dzieckiem sie zajmowala dobrze?
            jesli chodzi o twoje dalsze poszukiwania na twoim miejscu zadalabym referencji
            i kontaktowala sie z poprzednia pracodawczynia. Nikt nie powninen ci miec tego
            za zle. W koncu oddajesz pod czyjas opieke najcenniejsza istote dla ciebie.
            Pracowalam jako au pair przez rok i nauczylam sie chyba rozumiec obie strony,
            ale w tym przypadku ewidentnie to niania przegiela bagiete...
            Co do kasy. Z jednej strony...ja tez chyba przy pierwszej rozmowie zapytalabym
            sie ile bede dostawac za wykonywana prace, ale z drugiej strony 1200PLN uwazam
            za wystarczajace w 100% Nie powinnas miec obiekcji przy proponowaniu takiego
            wynagrodzenia. No chyba, ze trafi ci sie niania rodziny krolewskiej z 35 letnim
            stazem gwarantujaca, ze dzieci pod jej opieka dostana sie do Mensy... wtedy...
            no wiec wtedy daj mi znac, cos wymyslimy:o)
            Pzdrf
            Mia
        • cruella taaaa, referencje:)) 24.03.05, 14:53
          A jak chciałbyś takie referencje sprawdzać? Dzwonić do pani X z pytaniem, czy
          niania u nich pracowała? W naszym kraju to fikcja, niestety. No chyba, że pani
          Y osobiście poleci swoją nianię pani Z.

          Jak już jedna z dziewczyn napisała, zawód "niania" jakoś, nie wiedzieć czemu,
          nie podlega ogólnym normom towarzyszącym zatrudnianiu. Moje kandydatki
          (niektóre) były wręcz oburzone, gdy prosiłam o dowód osobisty. Baardzo dużo pań
          telefonicznie pytało o zarobki, nie fatygując się nawet do mnie. Wyobrażacie
          sobie takie zachowanie, gdy same staracie się o jakąś pracę? Rzucacie pytanie
          przez telefon i..chcecie zrobić dobre wrażenie na przyszłym pracodawcy? Zarobki
          niani po części zależą od naszych możliwości a po części od niej samej (jej
          przygotowania, doświadczenia, kultury osobistej, stosunku do dziecka...).
          Przecież takie zachowanie to ewidentne lekceważenie pracodawcy.

          Ja sobie takiej sytuacji nie wyobrażam: "przyjdę jeśli mi pan powie, ile
          zarobię, darmo obcasów zdzierać nie będę" Kpina i tyle.
      • kajamama Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 26.03.05, 23:30
        przeczytałam Twoje wspomnienia z tego co przeszłaś z nianiami i bardzo dobrze
        Cię rozumiem-własnie niedawno zwolniłam naszą pania, bo okazało się , że tylko
        w obecności rodziców, babć itp. osób jest dla mojego dziecka miła i cudowna,a
        jak ja noge za drzwi to jest zwykłą babą nie mająca ochoty zająć się dzieckiem,
        tak by się nie nudziło i przeliczającą spędzone u nas godziny na złotówki-nic
        poza tym; zawiodłam się na niej bardzo, częściowo można powiedzieć że mnie
        oszukała.Nie miała roszczeń finansowych, zawsze ustalałysmy razem czy to stawkę
        za godzinę, czy potem stałą pensję-ale przy zwolnieniu dowiedziałam się że
        czuła sie pokrzywdzona, bo jak się spóźniałam do domu 10-15 minut to nie
        wliczałam jej tego w nadgodziny-tego natomiast że zawsze zaokrąglałam w górę
        jej pensję z wyliczonych godzin sie nie pamietało;
        Jestem rozżalona, bo podobnie jak "mroufka" traktowałam pania po ludzku i z
        sercem, a okazało sie że nie warto!
        Niestety musze przejść znowu wszystko od poczatku, bo moje godziny pracy
        wykluczaja oddanie dziecka do żłobkasad
    • mama.tadka Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 06:45
      Hmm, a czy dawalaś ogloszenie do gazety? Ja tak zrobilam, po jednym ogloszeniu
      mialam ponad 50 telefonów, potem przestalam odbierać. Za pierwszym razem (trzy
      lata temu) spotkalam się z dwudziestoma paniami, wybralam jedną i bylo ok. Jak
      maly poszedl do przedszkola, znów dalam ogloszenie i znów 50 telefonów. Tym
      razem mi się spieszylo i zresztą pierwsza pani mi sie bardzo spodobala. I też
      ok. Aha, osoby pytające już przez telefon o zarobki z góry skreślalam smile Ja
      placę 3 zl za godzinę, ale to male miastko (na szczęście, uff).

      Chodzi mi o to, że jest bezrobocie i ludność rzuca się na wszystko. No, chyba,
      że w Warszawie jest trochę jednak inaczej?
    • kalina_p Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 07:08
      Może to przez to, że te 9 godz. dziennie to zbyt długo? Jeśli niania mialby być
      ktos, kto ma dziecko - nie pójdzie na to. Studentka - też nie. Emerytka - nie
      da rady...no nie wiem.
      To jest jednak jakby praca na etat + jeszcze godzina dziennie, trochę długo...
      • libra.alicja Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 10:28
        kalina_p napisała:
        > Może to przez to, że te 9 godz. dziennie to zbyt długo? Jeśli niania mialby
        być ktos, kto ma dziecko - nie pójdzie na to.

        Przecież etatowa praca właśnie tyle trwa. No może w urzędach pracuje się równo
        8 godzin i o 16.00 zamyka się okienko (a raczej 5 minut wcześniej).
        • kalina_p etat? 24.03.05, 10:30
          No właśnie. Dlatego pewnie potencjalna nianiawoli iść legalnie na etat, gdzie
          ma ubezpieczenie i inne świadczenia niż za taką samą płacę zasuwać "na lewo"
          przy dzicku...tak myslę jednak.
          • libra.alicja Re: etat? 24.03.05, 14:04
            Oczywiście, jeśli ma możliwośći zarobienia legalnie 1200 zł na rękę przez 8
            godzin dziennie to niech idzie i jeszcze wiele osób jej pozazdrości.
            • kalina_p Re: etat? 24.03.05, 16:48
              9 godzin i 1100 zl.
              Ja bym sie zastanawiała, czy wtedy nie lepiej nawet do sprzatania w jakiejs
              firmie, byle mieć umowę i ubezp.
              Gdyby to było 1500-1600, różnica juz jest większa i łatwiej się skusić...
    • kolorko Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 07:10
      Nie miałam nigdy osobistych doświadczeń z nainią, po zapoznaniu się z płacami
      warszawskich niań ( sąsiedzi płacili ok 1.500, a siostra płaci 1.200 +
      nadgodziny za opiekę na 4,5 latką) doszłam do wniosku, że niewiele zostałoby z
      mojej pensji( nieregularnej zresztą), i od sześciu lat pracuję w domu i
      opiekuję się dziećmi ( w międzyczasiesmile) ).
      Ale wydaje mi się, że większość niań opiekuje sie dziećmi głównie dla
      pieniędzy, więc pytanie o wynagrodzenie przy pierwszym telefonie może
      oszczędzić czas obu stronomsmile Poza tym, myslę, że te same osoby nie zadałyby z
      marszu tego pytania, gdyby szukały legalnej pracy.
      Co do dziecka, to szczerze gratuluję, naprawdę- ja nie znam dziecka, które
      przez 9 godzin byłoby cały czas urocze i wesołe- a przynajmniej moje i znajome
      dzieci do takich nie należąsmile
      A tak na marginesie- cieszę się, że nigdy niani nie szukałamsmile)
    • chwilka9 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 09:39
      Jestem w szoku ile płaci się za opiekunkę. U nas w Koszalinie 300-350zł.Ale mi
      z wyższym wykształceniem i z 6 letnim stażem pracy na stanowisku księgowej
      proponowano około 1000-1200, więc chyba powinnam jechać do Warszawy i pilnować
      dzieci. Praca bezstresowa, dzieci uwielbiam.
      • monjar6 Przywież do mnie :)) 24.03.05, 10:09
        Ja osobiście uważam,że to jest dobra oferta sama zajęła bym się bez problemu
        dzidzią za te pieniążki, niestety na razie maluch siedzi ze mną w domku więc
        nie mogę chyba,że u mnie będą razem się bawić albo u Ciebie smile)Pozdrawiam-Monika
    • g0sik Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 10:41
      Swojej niani płacę 1100 zł za 9 -9,5 h pracy. To 5 z kolei niania. Włos się na
      głowie jeży jak nianie potrafią opiekować się dzieckiem. Obecna jest ok, ale
      mimo to od września zapisałam Olę do żłobka. Nie wiem w jakim wieku jest Twoje
      dzięciątko ale może rozważ opcję żłobka. Ja zamierzam znaleźć jakąś sąsiadkę
      która będzie odbierała Olę ze żłobka i posiedzi z nią 2h albo zajmie się nią
      jak będzie chora. Jeśli jednak zdecydujesz się na opiekunkę koniecznie
      zainstaluj kamerę. Radzę Ci to z własnego doświadczenia, gdybśmy nie mieli
      kamery Olą nadal zajmowałaby się Babcia i aż mi skóra cierpnie jak o tym
      pomyślę.
      • luzix Re: dodam,że 24.03.05, 10:55
        niczego poza opieką nad dzieckiem nie oczekuję od niani. Dziecko spałoby przez
        4 godziny w czasie pracy niani (godzinę od 10 do 11 i 3 na spacerze od 12.30 do
        15.30 a więc zostaję tylko 5h ewentualnego trudu pracy nie wspominając o
        przerwach na samodzielną zabawę dziecka np na macie edukacyjnej czy to takie
        wyczerpujące???) Ja ledwo się uwijam ale ja robię w domu też inne rzeczy więc
        mam prawo powiedzieć że bywam wyczerpana tą pracą ale niania której zostaje
        tylko jakieś 4 godziny trochę większych starań?????gdy dziecko czasem
        marudzi????
    • luzix Re: chodzi o Warszawę 24.03.05, 10:45
      • kalina_p Re: chodzi o Warszawę 24.03.05, 10:58
        no wiesz, albo masz pecha albo jak pisałam wczesniej...
      • agnisiaz Re: chodzi o Warszawę 24.03.05, 11:01
        ja uważam że 1100 zł za 9 godzin pracy niani to w sam raz jak na standardy
        Warszawy, ja kiedy siedziałam z moja wika na wychowawczym opiekowałam sie dwoma
        szkrabami jedna mama za 9 godzin płaciła mi 600 zł a tata drugiego dziecka za
        jego pobyt 4 godz. dziennie płacił mi 800 zł było to 4 lata temu
        uważam że niektóre nianie przesadzają,
        wiadomo że ich nie ubezpieczysz ale jak chce takie świadczenie niech idzie do
        sklepu tam ja ubezpieczą ale dostanie pensje 800 zł
        może pomyśl aby Twój maluszek chodził do jakiejś dziewczyny która opiekuje sie
        swoim dzidziusiem mieszka w pobliżu i chetnie nim sie zajmie, uważam że to same
        korzyści w mieszkaniu swoim masz czysto, dziecko przy drugim rozwija sie
        świetnie widziałam to u mnie, umie bawić sie z innymi, nigdy sie nie nudzi a i
        zapłacisz mniej
        pozdrawiam aga mama wiki
        • g0sik Re: chodzi o Warszawę 24.03.05, 12:18
          Korzyści są na pewno finansowa ale czy warto? Mama która siedzi z własnym i
          cudzym dzieckiem zawsze w pierwszej kolejności zajmie się swoim (płacz,
          karmienie, przewijanie) Ja nie zgodziłabym się na zaprowadzanie dziecka do
          kogoś. Nie chciałabym żeby opiekunka w ciągu dnia zajmowała się pracami
          domowymi, przyjmowaniem gości na plotki itd(a opiekując się we własnym domu
          będzie to robić)kosztem mojego dziecka. Dochodzi też wiele problemów jak
          spanie, spacery, choroba jednego z dzieci. We własnym domu możesz kontrolować
          opiekunkę - u nie w domu nie
    • black_currant Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 11:33
      Mieszkam w Warszawie.

      Niani płacę 1650zł miesięcznie za opiekę nad dwoma maluchami. W ramach tego
      umówiłysmy się, że dostanie dwutygodniowy płatny urlop (ale w terminie wybranym
      przez nas).
      Jest u nas 4 razy w tygodniu (średnio 3 razy na 10 i raz na 6 godzin) + jedną
      sobotę miesięcznie. Gdy opiekowała się tylko Emilką zarabiała 10zł za godzinę.
      Miesięcznie wychodziło to między 1200 a 1600zł.

      Nie wiem czy to jest duża stawka. Ale moim zdaniem adekwatna do pracy wkładanej
      przez naszą nianię.

      ---------------------------------------
      Ania - podwójna mama październikowa smile
      Emilka (1.10.2001)
      Grześ (18.10.2004)
    • 18lipiec Chyba zostanę opiekunką do dzieci.... 24.03.05, 11:53
      zarobki fajne, praca w domu, dużo energii mam więc poszaleć z dzieckiem mogę,
      nakarmić od biedy też, posprzątać też mogę, ugotowac, tylko do zmiany pieluchy
      musialabym się przełamać......
    • mroufka Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 11:53
      a może po prostu określ z góry wysokośc pensji w ogłoszeniu. "Szukam niani na 9
      godzin dziennie do dziecka, pensja 1100 zł".
      To oszczędzi ci tych pytań o pieniądze i będzie mniej krępujące dla obu stron.
      Wiem jak to głupio kiedy kolejna kandydatka pyta sie z punktu "a za ile?". Z
      drugiej strony rozumiem, ze kandydatki chcą znać warunki. W Warszawie rozrzut
      jest bardzo duży. Znam ludzi którzy płacą niani 800 zł i takich którzy płacą 1600.
      Co ciekawe ma się to nijak to tych niań i jakości ich pracy. radziłabym ci
      żlobek i albo przedszkole. Minusy oczywiście są, ale są i plusy. Płacisz i
      wymagasz, wiesz że dziecko jest bezpieczne, nie słyszałam o przedszkolu w którym
      panie by się popiły, wyszły i zostawiły dzieci same, podkradały twoje rzeczy
      itd. A z nianiami niestety to się zdarza. To obca osoba której zostawiasz to co
      najcenniejsze: twoje dziecko i wszystko co masz - mieszkanie, rzeczy osobiste
      mając nadzieję że zaopiekuje sie wszystkim jak ty. Ale to błąd - to obca osoba i
      loteria. Kiedy zgubisz portfel i dokumenty na ulicy - to teoretycznie każdy kto
      znajdzie powienien ci wszystko oddać.
      Ale zrobisz taki eksperyment? A tu zostawiasz obcej kobiecie wszystko i liczysz
      że będzie dobrze.
      Wiem, wiem, zrobiłam się zgryźliwa. Wiem tez ze sa fajne opiekunki. Tylko ja na
      nie nie trafilam. Ale niestety i takich i takich jest duzo

    • ania.zalogowana Re: do luzix 24.03.05, 11:55
      Wysłałam do Ciebie list na skrzynkę gazetową, ale jeżeli dzidzia nie ma roku to
      jest nieaktualny
      Zyczę Wesołych Świąt i Znależienia fantastycznej niani
    • bozenas28 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 12:44
      Witaj
      Temat jak najbardziej dla mnie aktualny, ponieważ właśnie poszukuje niani. W piatek dałam ogłoszenie do gazety i jestem w szoku bo nie spodziewałam się takiej masy telefonów! W weekend przestałam odbierać a telefony mam nawet dzisiaj. Nie sądziłam że to takie meczące bo naprawdę cieżko jest wybrać właściwą osobe. Umówiłam się i spotkałam tylko z trzema paniami, które przez telefon wydały mi się sympatyczne. Ja proponuje 4 zł za godzine, ale jestem z Krakowa. Dla kilku opiekunek ta stawka była stanowczo za niska ale była nawet pani która stwierdziła że za 2,5 za godzinę zaopiekuje się dzieckiem i jeszcze posprząta. Więc mysle że wszystko zalezy od osoby.
      Jestem zaskoczona że nianie nie są chętne podjąć pracy za takie wynagrodzenie (chyba że to Warszawa), bo z pracą jest naprawdę ciężko. Przecież gdyby było inaczej nie miałabym tyle kandydatek. Robiąc wstępna selekcje przez telefon odniosłam wrażenie że prawie wszystkim paniom bardzo zależy na pracy. Wierze że w końcu znajdziesz właściwa opiekunkę! Mam nadzieje ze obie dokonamy właściwych wyborów.
      Pozdrawiam
      Bożena
      • malwes Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 13:05
        W Warszawie średnia pensja opiekunki to 1200-1500zł za ok 10 godzin pracy
        dziennie - 8.00-18.00. W to wchodzi tylko opieka na dzieckiem. Sprzątanie,
        obiady dla rodziny itp to już dodatkowe pieniądze.
        Dodatkowo płaci się za nadgodziny plus za urlop.

        Z jednej strony to bardzo dużo pieniędzy, niestety... z drugiej strony:
        - ogromna odpowiedzialność
        - wysiłek bo opieka nad dzieckiem to ciężka praca (mam na myśli opiekę z
        prawdziwego zdarzenia a nie dziecko przy klockach a niania z pilotem przed
        telewizorem albo z gazetą)
        - bardzo dużo godzin bo jednak większość z nas pracuje 8.00-17.00 a przecież
        niania musi przyjść chwilę wcześniej i wyjdzie jak my dojedziemy do domu - a
        kto z nasz wychodzi punkt 17.00?
        - i zwykle to płaca netto bez ZUS'u więc jakby sobie ktoś sam chciał ZUS
        odprowadzić (nie emeryt i nie studentka) to zostają mu w ręce grosze.

        Jeśli chodzi o pytanie o pensję wprost - to też bym takie osoby skreślała, to
        nieprawda, jak pisał ktoś wyżej, że "na czym polega praca wiadomo"...nie
        wiadomo. Każde dziecko jest inne, każda matka ma inne wymagania, zakres
        obowiązków jest różny - do każdego dziecka trzeba znaleźć indywidualne
        podejście, jedne są spokojne inne koszmarnie absorbujące. Ja bym rozmawiała
        tylko z takimi osobami, które najpierw wypytają o dziecko - o charakter,
        temperament, zdrowie, przyzwyczajenia i zakres obowiązków a dopiero potem o
        pensję.
        Pozdrawiam,

        • kalina_p Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 16:44
          Nie zgadzam się z Tobą. Jeśli ja bym szukała pracy ze względu na pieniądze to
          własnie o to bym pytała. Po prstu po co mam jechać i rozmawiać z kimś, kto chce
          mi zaproponować np.400 zl? Szkoda czasu i mojego i mamy. Pytanie o pieniądze
          jest jak najbardziej na miejscu...
          • malwes Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 26.03.05, 16:10
            kalina_p napisała:

            > Nie zgadzam się z Tobą. Jeśli ja bym szukała pracy ze względu na pieniądze to
            > własnie o to bym pytała. Po prstu po co mam jechać i rozmawiać z kimś, kto
            chce
            >
            > mi zaproponować np.400 zl? Szkoda czasu i mojego i mamy. Pytanie o pieniądze
            > jest jak najbardziej na miejscu...

            A jednak uważam, że są pewne zawody/prace, których nie można wykonywać a tym
            bardziej "szukać ze względu na pieniądze". Nie można być lekarzem tylko ze
            względu na pieniądze, pielęgniarką, strażakiem, policjantem i również opiekunką
            do dziecka.
            "Ze względu na pieniądze" można szukać posady sprzątaczki,na przykład - i wtedy
            sprawdzać kto ile jest chętny zapłacić.
            Ja już miałam jedną nianię "za pieniądze" - płaciłam dobrze, ona zarabiała -
            wykonywała swoją pracę poprawnie ale bez serca i bez zaangazowania - na
            szczęście szybko się zorientowałam i powiedziałam jej "do widzenia". Będę się
            upierać przy teorii, że aby wykonywać pracę niani trzeba naprawdę bardzo lubić
            dzieci i mieć do tej pracy predyspozycje. Pieniądze przy tej pracy muszą być
            kwestią drugorzędną - choć nie nieistotną bo pracujemy aby zarobić i aby żyć.
            Płaca zależy od miasta - w W-wie niania dostanie 1400zł, w Łodzi 400zł -
            wszystko zależy od warunków, miasta, układów, rodziny, wzajemnych oczekiwań.
            Wbrew pozorom 400zł to też pieniądze - zapytaj tej dziewczyny co ostanio pisała
            post o roznoszeniu ulotek za pensję 5zł/h - 50zł za 10h stania na deszczu i
            mrozie...
            >
            • inia25 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 26.03.05, 18:15
              Jestem w szoku! 1600 zł dla niani? no to nieźle... Mieszkam w Warszawie i wiem,
              ze zarabiają tu nianie różnie. mam koleżankę która płaci niani 600 zł, inna dla
              odmiany 1200. Ale wiecie co uważam, że takie stawki winduja nie nianie, tylko
              my rodzice!
              osobiście wolałabym oddać dziecko do przedszkola prywatnego, lub do prywatnego
              żłobka i płacić 700 zł niż niani 1200. Ale to tylko i wyłącznie moja opinia.
    • maadzik3 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 13:37
      Zgaduje ze jestes z Warszawy, bo w miescie w ktorym mieszkam na stale taka
      stawka bylaby krolewska. Moze jednak zle wybralas kandydatki? Ja po ogloszeniu
      mialam ok. 80 zgloszen a umowilam sie z 10 kandydatkami. Przygotowalam liste
      pytan telefonicznych i jak slyszalam ze chodzi o jakakolwiek prace to
      skreslalam, osoby ktore chcialy pracowac z dziecmi i preferowaly taka prace
      rozwazalam. Mialam super nianie i za mniejsza stawke (choc mialam kandydatki
      ktore wzielyby polowe tego co placilam mojej cudownej niani). Wytrwalosci i
      dociekliwosci.
      I Wesolych Swiat.
      Magda
    • joan_29 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 14:34
      ja znalazlam nianie dając ogloszenie w gazecie oferta, przez strone
      www.oferta.com.pl. Ogloszenie zamiescilam 5-6 razy zanim znalazlam nianie, i w
      ogloszeniu podalam stawke wynagrodzenia za godz.(place 6zl/h =1050 mies. w
      Warszawie, pn-pt 8-16.00)oraz rejon w ktorym mieszkam. Dzwonily tylko osoby
      ktore byly zainteresowane takim wynagrodzeniem. Umawialam sie na spotkania z
      osobami ktore mieszkaly w miare blisko, bo nie zamierzalam rano czekac na
      nianie ktora utknęla gdzies w korku a ja przez to spozniam sie do pracy.
      Zalozylam tez ze nie chce bardzo mlodej niani, bo latwiej zaufac mi osobie
      starszej z doswiadczeniem. Znalazlam naprawde przyzwoitą panią, ale jak wyzej
      napisalam, szukalam jej dlugo- ok 1,5 miesiąca. Dodatkowo spędzilam z nią
      miesiąc i z miom synkiem, poznając ją lepiej, obserwując jak się nim opiekuje
      (maluch 5 mies.), a i ona mogla zaobserwować do jakiej opieki synek jest
      przyzwychajony, poznac jego nawyki i rytm dnia.Oczywiście za ten pierwszy
      miesiąc kiedy bylam z nią w domu miala zaplacone pelne wynagrodzenie, mimo ze
      często byla tylko po 5-6 godzin. Pozdrawiam i życzę powodzenia w szukaniu
      wlaściwej osoby.
      • bea.334 Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 15:17
        bardzo mądra wypowiedź.Poozdrawiam joan_29
    • g0sik Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 15:18
      kalina_p napisała:

      No właśnie. Dlatego pewnie potencjalna nianiawoli iść legalnie na etat, gdzie
      ma ubezpieczenie i inne świadczenia niż za taką samą płacę zasuwać "na lewo"
      przy dzicku...tak myslę jednak.

      Jeśli ma kwalifikacje i może znaleźć sobie pracę. Jednak większość osób
      szukających pracy jako opiekunka ma jedynie do zaoferowania swój wolny czas.
      Zero kwalifikacji, wielu paniom wystarczającym doświadczeniem wydaje się to, że
      wychowały swoje dzieci wiele lat temu...
    • kakona Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 21:29
      Po przeczytaniu powyższych odpowiedzi czuje się lekko zszokowana. Czy wszyscy myślą, że ludzie mieszkający w W-wie śpią na pieniądzach? Życie w stolicy jest bardzo drogie, ale uwierzcie mi tutaj też są pensje w wysokości 1000zł i poniżej za pracę na pełnym etacie i nie mam na myśli tylko sprzątaczek, bo i one zarabiają niekiedy więcej. Znam wiele osób, które tyle zarabiają i muszą tu żyć, tak więc uważam że 1100zł to dobre wynagrodzenie i nie ma się nad czym zastanawiać.
      Serdecznie pozdrawiam
      • kalina_p Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 21:35
        Oczywiście, że i w Warszawie wiele osób na etacie tak zarabia. Ale praca przy
        dziecku jednak jest dosyć męczaca i trzeba miec kuuuupe cierpliowości. I dwa -
        na etacie na się zus, ubezp. zdrowotne, urlopy, itd.
    • kakona Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 21:46
      Ale jeśli ktoś szuka pracy, to będzie zadowolony. Lepiej chyba dostawać 1100zł bez ubezpieczenia, niż siedzieć w domu.
      • kalina_p Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 21:55
        Jak widzisz jednak nie jest to takie proste, skoro autorka pisze taki wątek...
        Poza tym, jak ktoś aktywnie szuka pracy to zatrudnienie się jako opiekunka
        uniemożliwia szukanie innej pracy, gdyż po prostu nie bedzie na to czasu.
        • g0sik Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 22:01
          Kalina, większość tych Pań nie ma najmniejszych szans na znalezienie legalnej
          pracy w swoim wieku...A ekspedientkom czy sprzątaczkom często płaci się w
          Warszawie mniej niż opiekunkom.
          • kalina_p Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 24.03.05, 22:10
            A jednak autorka pisze, że nie chcą pracoać...
    • mifka jezu jak sie cisze! 24.03.05, 23:51
      ze juz nie mieszkam w polsce.
      w anglii kazda niania musi byc sprawdzona przez policje i miec referencje-bez
      tego nikt jej pracy nie da. istnieja agencje nian, gdzie juz masz scisle
      okreslone co niania robi a czego nie i co jej wolno a czego nie.sa tez
      oczywiscie duzo drozsze niz np. childminder, ktora zajmuje sie wieksza iloscia
      dzieci (w tym rowniez swoimi) ale przynajmniej masz wybor.poza tym wedlug prawa
      niania to normalny zawod i kobiety pracujace w ten sposob sa ubezpieczone.
      wynoszenie czegokolwiek z twojego domu uwazam za zwykla kradziez ale nie
      zgadzam sie co do oburzenia na pytanie o pensje.niania to przede wszystkim
      praca, ktora wykonuje sie dla pieniedzy i uwazam, ze ile i za co jest placone
      to pierwsza informacja, do ktorej poszukujacy prace ma prawo.poza tym chec
      posiadania takiej informacji nie wyklucza, ze kandydatka okaze sie wymarzona
      niania.
      o ile sie nie myle w polskim prawie istnieje cos takiego jak projekt ustawy
      obywatelskiej (czy jak to tam sie zowie). moze by tak mamy zebraly sie i
      stworzyly taki projekt ustawy umozliwiajacej kobietom zarejstowania sie legalne
      jako niania, stworzenia bazy nian itp itd. jestem pewna, ze wiele mam i kobiet
      pracujacych jako nianie by sie podpisalo, bo jak zauwazylam jest to bardzo
      palacy problem w polsce.moze znacie jakies organizacje kobiece/rodzinne albo
      inne stowarzyszenia, ktore chetnie zajelyby sie taka sprawa. moze warto glosno
      o tym problemie mowic?
    • joanna_poz Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 25.03.05, 10:19
      Witam,
      2 miesiące temu szukałam niani dla mojego 6 miesięcznego synka. Zamieściłam 2
      ogłoszenia w internecie i oczywiście telefon się urywał. Panie 18 i 20 letnie
      od razu odrzucałam, nie powierzyłabym dziecka dziecku. Do pań pytających w
      pierwszym zdaniu o wynagrodzenie, a w ostatnim o dziecko, również miałam
      stosunek sceptyczny - odpowiadałam pytaniem na pytanie "a ile pani chciałaby
      zarobić?" i tu najczęsciej była wielka cisza i konsternacja. Efekt
      telefonicznego "przesiewu" kandydatek był taki, ze spotkalam się zaledwie z
      dwoma paniami - i miałam dylemat, którą wybrać, bo obie wydały mi się dobre.
      Ta, którą wybrałam miała referencje, sprawdziłam je telefonicznie.
      Mieszkam w Poznaniu (a właściwie pod Poznaniem) i płacę niani 850 złotych. Do
      tego dodaję jej coś extra jako premię. Okresliłam, ze wymagam od niej tylko i
      wyłącznie opieki nad dzieckiem - ale niania z własnej woli i chęci (i z nudów
      jak synek śpi) wykonuje pewne prace domowe. Niczego nam nie wyjadasmile, na
      poczatku zaczęla przywozić nawet swoją herbate, ale poprosiłam ją, żeby się nie
      wygłupiała i kupiłam jej taka jaka jej smakuje. Nie mamy problemu jesli ma
      zostać dłużej, zdarzyło nam się nawet poprosić ją o przyjazd w weekend na pare
      godzin.
      Niania jest miła, sympatyczna, nieroszczeniowa (wręcz przeciwnie), a moj synek
      ją uwielbia. Od dwóch miesiecy jestem zdania, że taka niania to jak 6-tka w
      totolotka - i zapewniam Was że takie istniejąsmile
      Pozdrawiam przedświątecznie,
      Joanna
    • e.chianti Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 25.03.05, 15:15
      Niestety mam podobne doświadczenia jak ty luzix. Współpracowałam z dwoma
      agencjami, które stwierdziły w pewnym momencie, że mam za wysokie oczekiwania i
      nie są w stanie mi już pomóc. Byłam już tak zdesperowana, że chciałam pójść na
      wychowawczy. Spotkaliśmy się z mężem z kilkunastoma osobami. Początkowo głównie
      weryfkowaliśmy podejście do dziecka, niestety po kilku rozmowach okazało się,
      że LUDZIE KŁAMIĄ (nasza bezgraniczna naiwność nie pozwoliła nam wpaść na to
      wcześniej smile). Więc diametralnie zmieniliśmy podejście. Po pierwsze
      stwierdzaliśmy prawdomówność. Czyli tylko osoby z referencjami i szereg
      szczegółowych pytań o poprzedniego podopiecznego. A potem telefon do rodziców i
      te same pytania. Te telefony utwierdziły nas w przekonaniu, że dobrze robimy,
      bo prawie wszystkie osoby koloryzowały (nie licząc tych gdzie w ogóle się nie
      dodzwoniliśmy, bądź po dłuższej rozmowie 'mama' przyznawała się , że dziewczyny
      nie widziałą na oczy tylko napisała referencje na czyjąś prośbę, o zgrozo).
      Daliśmy również ogłoszenie w Gazecie i dostaliśmy ponad 200 telefonów przez 2
      tygodnie. Dzwonili wszyscy, nawet mężczyźni. Pierwsze pytanie : a gdzie to
      dokłądnie jest , a drugie ile? Niektóre nie chciały podawać wieku i nazwiska.
      Po tych wszystkich przejściach mamy kilka obserwacji: osoby młode są
      nieodpowiedzialne i nawet jeśli mają dobre podejście do dzieci to znikają bo
      dostają lepsze pieniądze, bliżej domu itd.. Osoby starsze mają utarte bardziej
      odpowiedzialne natomiast nie zawsze wystarczająco mobilne i zachamowaniami.
      Generalnie jest to bardzo trudny rynek. Bo młode traktują jako pracę tymczasową
      a stasze niekoniecznie mogą spełniać oczekiwania. Natomiast o osoby w wieku
      nazwijmy to produkcyjnym bardzo trudno. Tak więc jeśli macie opiekunkę, z
      której jesteście zadowoleni SZANUJCIE ją.
      • nicol.lublin Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 25.03.05, 15:34
        a nie przyszło wam do głowy, żeby zatrudnić jakąś dziewczynę po
        szkole "opiekunka dziecięca" (jest taka np. w Lublinie, więc w innych miastach
        też pewnie) albo po szkole pielęgniarskiej? te osoby mało zarabiają, a chyba są
        odpowiedzialne o mają pojęcie o dzieciach (oczywiście są wyjątki)
        • e.chianti Re: Niepokorne NIANIE-jestem załamana-ile im płac 25.03.05, 15:50
          Była dziewczyna po podobnej szkole. Dwa dni. Pierwszego dnia ok. Tylko często
          wychodziła do toalety, może przeziębiona myśleliśmy. Drugiego też, tylko w
          którymś momencie wyciągnełą opakowanie tabletek, zjadła ostatnią i spytała czy
          może pójść do apteki. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że
          kilka razy pytała o imię córki, albo mówimy jej, że córka jest zaspana bo
          dopiero wstała a ona: a ha , a kiedy dziecko wstało?
          Ręce mi opadły.
          • luzix Re: Ja chyba oszaleję 25.03.05, 19:33
            ...tak...wyobraźcie sobie byłam dziś umówiona z poleconą panią na 18.00.
            CZekam, czekam i nic. Już cała purpurowa byłam ze złości na brak
            odpowiedzialności u ludzi aż tu nagle pani dzwoni o 19.15 i mówi, że nie mogła
            przyjść bo była na cmentarzu i poza tym jest jedyną osobą na której spoczywa
            odpowiedzialność za przygotowanie Świąt. Ja pytam czemu nie zadzwoniła i nie
            uprzedziła a ona pyta czy może przyjść w inny dzień jeśli się do niej nie
            zniechęciłam...!!!!!!!!!!!RĘCE I BIUST OPDAJĄ!!!!!!!!
            Dać jej jeszcze jedną szansę? CHYBA NIE POWINNAM bo jeśli już teraz zawodzi to
            co będzie dalej?

            Wesołych Świąt i samych kontaktów z rozsądnymi ludźmi!!!
            L
            • kalina_p Re: Ja chyba oszaleję 25.03.05, 20:18
              Hehehe...ano, chyba daj sobie z nią spokój! A tak powaznie - pisała któraś a
              dziewczyn, może jakas znajoma, która ma dziecko posiedziałaby z dwójką?
              Współczuję. A jednocześnie założę się, że gdybys zaproponowała 1500-1600 to bys
              znalazła.
              A szukałas ogłoszeń w lokalnej gazecie albo w spółdzielni, na słupach
              ogłoszeniowych..? Tam często są.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka