Dodaj do ulubionych

pierwszy raz ;)

30.05.05, 12:49
dziewczyny! pierwszy raz bede leciec samolotem
umieram juz ze strachu! smile

jesli macie juz to za soba, to opowiedzcie jak to jest, bede wdzieczna za
wszelkie wskazowki dotyczace samego lotu jak rowniez odprawy, dzieki!
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 13:02
      Pamietaj o nadbagażu - bardzo drogo kosztuje.
      Masz prawo zabrać jedną mała walizkę do samolotu, i ja tam zawsze pakuję
      cięższe rzeczy (choć też jest limit do 9kg, ale rzadko sprawdzają - chyba że w
      tanich liniach i wtedy 7kg, sprawdzane)
      Jeżeli lot ma być długi, szczególnie nocny, bierz miejsce przy przejściu - w
      razie wyjścia do toalety nie musisz fruwać nad głowami współpasażerów smile)
      Żadnych nożyczek, pilników itp. w bagażu podręcznym.

      POzdrawiam
      • swku Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 13:03



        chloe30 napisała:

        > Pamietaj o nadbagażu - bardzo drogo kosztuje.
        > Masz prawo zabrać jedną mała walizkę do samolotu, i ja tam zawsze pakuję
        > cięższe rzeczy (choć też jest limit do 9kg, ale rzadko sprawdzają - chyba że
        w
        > tanich liniach i wtedy 7kg, sprawdzane)
        > Jeżeli lot ma być długi, szczególnie nocny, bierz miejsce przy przejściu - w
        > razie wyjścia do toalety nie musisz fruwać nad głowami współpasażerów smile)
        > Żadnych nożyczek, pilników itp. w bagażu podręcznym.
        • chloe30 Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 13:10
          swku napisała:

          >
          >
          9 kg to limit bagażu podręcznego.
          20 kg limit bagażu który sobie leci w luku smile
          • mijaczek Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 14:24
            Przede wszystkim limit bagazu zalezy od trasy... na krotkie krajowe, europejskie
            jest o wiele mnie niz na transatlantyckie...sprawdz na www swoich linii lotniczych.
            Pamietaj, zeby znalezc sie na lotnisku odpowiednio dlugo przed odlotem [tu z
            kolei nalezy sprawdzic z lotniskiem i z liniami lotniczymi].
            Jesli chodzi o stres to jest to tak prywatna sprawa, ze nikt ci nie pomoze...
            Pamietam, ze kiedy lecialam pierwszy raz troche mnie przerazil start... wbija
            cie w fotel, jest duzy szum, samolotem moze troche potrzasnac a ty nie jestes
            pewna co sie dzieje... :o)
            Powiem tak - nie lubie latac samolotem, bo dobija mnie szum, suche powietrze i
            to, ze zawsze zatykaja mi sie uszy na dlugo... aha i jedzenie w samolocie tez
            sie paskudne ble!
            Bedzie dobrze... uszy do gory
            • ewa2233 Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 14:28
              Ja mam za sobą 2 loty.
              Jeden świetny i super-extra so Sztokholmu.
              Nie zdążyłam się przestraszyć, jak już było lądowanie.
              Drugi - "przygoda mojego życia" - ze Lwowa na Krym.
              Myślałam że umrę ze strachu!
              Wszystko było rozklekotane, śmierdzące, a jak już samolot "ruszył" to myślałam,
              że będzie machał skrzydłami - tak się to wszystko trzęsło smile
              Myślę, że Ty doświadczysz miłego, komfortowego, nowoczesnego lotusmile
              Miłych wrażeń !
              ------------------------------------------------------
              çççççççççççççççççççççĂçççççç
              • chloe30 Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 14:32
                O tak, o lotach w byłym ZSRR słyszałam cuda smile)
                Kolega kiedyś podróżował z kurą, kogutem i panią która paliła i gadała przez
                komórkę!
                Moja przygoda to było pierwsze lądowanie we Frankfurcie i zmiana terminala -
                już chciałam sobie siąść i napisać HILFE na torbie w nadziei że ktoś
                przeprowadzi (a najlepiej przewiezie) zagubioną sierotkę przez ten ogrom.
                A bać się nigdy nie bałam, start uwielbiam smile
    • j_e_s_z Re: pierwszy raz ;) 30.05.05, 15:01
      Ja latam odkąd byłam dzieckiem (tata mieszkał za granicą). Bądź na lotnisku 1,5
      godziny przed startem. Najpierw pójdziesz do odprawy bagażowej - zważą ci bagaż
      do luku, obejrzą ten ręczny (3 wymiary nie mogą przekraczac metra). Koniecznie
      podpisz wszystkie torby, najlepiej w dwóch miejscach. Polecam taki manewr - w
      torbach zawsze związuję uszy - jedno z drugim łączę sznurkiem. Bagażowi
      przerzucając torby do luku łapią najczęściej za jedno ucho i może się urwać.
      Przy odprawie bagażowej przydzielą ci miejsce w samolocie (można czasem
      poprosić o jakieś specjalne, ja zawsze proszę o takie przy wyjściu awaryjnym,
      bo jest tam więcej miejsca na nogi, a mam je długie). Potem z kartą pokładową
      idziesz do odprawy paszportowej i tu już żegansz się z odprowadzającymi. Potem
      masz chwilę czasu na kawę albo spacer po sklepach. Potem przechodzisz do wyjść
      (gates). Dalej obsługa naziemna kieruje cię do autobusu lub rękawa, a stamtąd
      do samolotu. Start bardzo lubię, rośnie adrenalina smile mniej lądowanie.
      Roznaszą darmowe napoje, potem posiłek. Drinki - zależnie od linii płatne albo
      gratisowe. Po wylądowaniu: odprawa paszportowa, potem idziesz do taśm
      ruchomych, gdzie są wykładane bagaże, znajdujes bagaż, idziesz do odprawy
      celnej i wychodzisz.
      A gdzie lecisz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka