Dodaj do ulubionych

czy ukrywacie kasę??

07.08.05, 14:12
Przed mężami oczywiście. Myślę, że to dosyć ciekawy temat. Chodzi mi o takie
pieniążki jak premie, nagrody czy po prostu zaoszczędzone na zakupach, albo
jak na koniec miesiąca coś zostanie na koncie itp. czy wpłacacie na jakieś
lewe konto, albo "oszczędzacie" w innej walucie, ukryte akcje czy coś
takiego. Moja kumpela ma ukryty rachunek w EURO. Wpłaca tam co miesiąc jakieś
20, 30 czy 50 euro (zależy ile ma złotówek) od jakiegoś czasu. Uzbierała się
pokaźna sumka nawet nie wiedzieć kiedy. Tzw kasa na czarną godzinę (np. jak
mąż Was zostawi). Cholera, jakby mój stary mnie teraz zostawił to kaplica-nie
mam po prostu nic, ŻADNYCH pieniędzy!!! Chyba zacznę tak robić. Ale czy jest
to uczciwe wobec rodziny??? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • melmire Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:24
      To zalezy jaki mcie uklad. Jesli kasa jest wspolna, to jest to nieuczciwe.
      Jesli kazdy ma swoja kase, to robi z nia co chce.
      • czarna_mewa Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:27
        No właśnie, moim zdaniem posiadanie osobnych kont to zupełnie inny temat.
      • nadja11 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:28
        Uwazam ze jest to nieuczciwe wkoncu jako małzenstwo pieniadze mamy wspólne
        zatem nie wyobrazam sobie by on zakładał w tajemnicy swoje konto i sama tego
        nie zrobie.
    • czarna_mewa Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:26
      Nigdy nie ukrywaliśmy kasy (ani ja ani mąż) na "takie" czarne godziny, bo nie
      myślimy nawet o rozstaniu. Mąż oddaje mi wszystkie pieniądze (nawet
      stypendium),jednak ja kiedyś w celu zrobienia mu niespodzianki odkładałam po
      trochu co miesiąc, by pokazać mężowi jak miło mieć coś na koncie. Kiedy
      powiedziałam mu o tym ucieszył się i powiedział, że nie mam mu mówić ile mamy,
      dopiero przy okrągłej "dużej" kwocie. I tym sposobem gdy są jakieś dodatkowe
      pieniążki "lecę i wpłacam". Ale są to nasze wspólne pieniądze, a nie tylko moje.
    • aniadawid1 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:36
      ja nie pracuję, mój ma swoją firmę i daje mi codziennie na zakupy,
      nie mam czego odkładać, nawet jakbym miała możliwość to nie potrafiłabym tak,
      chociaż nie ukrywam że proszenie się np.na jakiś ciuch mnie krępuje i wolałabym
      mieć jakieś swoje pieniądze.
    • 18lipcowa Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:42
      vinga_1 napisała:

      > Przed mężami oczywiście. Myślę, że to dosyć ciekawy temat. Chodzi mi o takie
      > pieniążki jak premie, nagrody czy po prostu zaoszczędzone na zakupach, albo
      > jak na koniec miesiąca coś zostanie na koncie itp. czy wpłacacie na jakieś
      > lewe konto, albo "oszczędzacie" w innej walucie, ukryte akcje czy coś
      > takiego. Moja kumpela ma ukryty rachunek w EURO. Wpłaca tam co miesiąc jakieś
      > 20, 30 czy 50 euro (zależy ile ma złotówek) od jakiegoś czasu. Uzbierała się
      > pokaźna sumka nawet nie wiedzieć kiedy. Tzw kasa na czarną godzinę (np. jak
      > mąż Was zostawi). Cholera, jakby mój stary mnie teraz zostawił to kaplica-nie
      > mam po prostu nic, ŻADNYCH pieniędzy!!! Chyba zacznę tak robić. Ale czy jest
      > to uczciwe wobec rodziny??? Jak sądzicie?

      Jesli koleżanka nie pracuje, to uwazam że dobrze robi.
      Mało to kobiet zostawalo z niczym? Bez pracy, zawodu, doswiadczenia,bo cale
      zycie poswieca dla domu?
      Jak pracuje, ma swoją kasę to tak czy siak ma jakieś tam środki.
      Gdybym ja byla w sytuacji - ja w domu, facet w pracy, napewno bym się
      zabezpieczala jakos , chociazby odkladajac co chwila jakąś sumkę.
      • czarna_mewa Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 15:10
        to że byś odkładała jakąs sumę? Brak zaufania do męża.
        • 18lipcowa Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 16:13
          czarna_mewa napisała:

          > to że byś odkładała jakąs sumę? Brak zaufania do męża.

          Wybacz moja droga ale bezgraniczne zaufanie męzczyźnie trąci głupotą.
          Można zaufać, że nie oszuka, może nie zdradzi ale tego czy nie zwieje do innej
          czy też z innego powodu nigdy nie można założyć.
          Ufam swojemu ale też dbam o siebie.
          • czarna_mewa Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 16:22
            Jeżeli związek jest oparty na zaufaniu i miłości, to facet bez powodu "nie
            zwieje". Jeżeli ufasz facetowi to nie widzę najmniejszych oporów by ukrywać
            przed nim kasę, nieprawdaż?
            • melmire Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 16:24
              A jesli facet zginie w wypadku samochodowym?
              Serce tez nie sluga, jesli cos mu odbije i zakocha sie w innej? Ja ufam na tyle
              ze wiem ze nie bedzie prowadzil podwojnego zycia i mnie zdradzal, ale co jak
              powie "wybacz, kocham inna"? Sila go trzymac nie bede uncertain
            • 18lipcowa Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 19:36
              czarna_mewa napisała:

              > Jeżeli związek jest oparty na zaufaniu i miłości, to facet bez powodu "nie
              > zwieje". Jeżeli ufasz facetowi to nie widzę najmniejszych oporów by ukrywać
              > przed nim kasę, nieprawdaż?

              Taaa wszystkie związku są zawsze oparte na zaufaniu i miłości....
          • vinga_1 Re: a wiesz co by to oznaczało? 07.08.05, 21:10
            Lipcowa! zgadzam się z Tobą! To głupota ufać facetowi! Czarna_mewa napisała, że
            to brak zaufania. Ja uważam, że ukrywanie kasy to zabezpieczenie na przyszłość
            dla kobiety i jej dzieci. Rozważmy taką sytuację: są razem, kochją się,
            pobierają, ufają sobie, wspólna konto, wspólne pieniążki. Oboje UFAJĄ, że tak
            będzie zawsze. Pojawaiją się dzieci a wiadomo, dzieci są ważnym egzaminem dla
            partnerów. Już nie jest różowo. Oddalają się od siebie i on się zakochuje, żąda
            rozwodu itd. Z czym zostaje ufająca kobieta? Z połową majątku po rozwodzie. A
            skąd pieniążki na adwokata - od męża? Nawet jeśli pracuje i zarabia musi żyć z
            czegoś.
            • czarna_mewa Re: do wingi 1 07.08.05, 21:15
              Jeżeli w twoim związku już nie jest różowo, bo pojawiły się dzieci, - to
              przykro mi, dla nas pojawienie się dzieci to było najpiękniejsze wydarzenie i
              tak jest do dziś. Oddalają się od siebie? A to niby dlaczego? Bo są dzieci?
              No to w takim razie nigdy sie nie kochali - jeśli rzekomo "nie zdali tego
              egzaminu"
              • vinga_1 Re: do wingi 1 07.08.05, 21:57
                To była hipotetyczna sytuacja, nie mająca nic wspólnego ze mną.
                Skąd wiesz, mewko, że Twój mąż za 5 lat nie przyjdzie i nie powie "sory gregory
                ale kocham inną". Nie przewidzisz tego.
              • 18lipcowa czarna mewo 08.08.05, 16:17
                czarna_mewa napisała:

                > Jeżeli w twoim związku już nie jest różowo, bo pojawiły się dzieci, - to
                > przykro mi, dla nas pojawienie się dzieci to było najpiękniejsze wydarzenie i
                > tak jest do dziś. Oddalają się od siebie? A to niby dlaczego? Bo są dzieci?
                > No to w takim razie nigdy sie nie kochali - jeśli rzekomo "nie zdali tego
                > egzaminu"

                Jesteś wielką idealistką.
                Milośc jest piekna ale zdarza sie ze sie konczy i to nie znaczy że jej nigdy
                nie bylo.
                A zabezpieczenie się to jest najlepsza rzecz jaką moze zrobić kobieta
                niepracująca.
          • adsa_21 tak jest 08.08.05, 12:42
            lipcowa..zgadzam sie. Zycie płata różne figle..facetowi cos odbija i co
            wtedy??????
    • nadja11 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:44
      Mam pytanie zwiazane z tematem Wasi męzowie wydzielają Wam pieniądze? Nie
      oddaja wszystkich swoich dochodów ?Dla mnie to niepojete jak facet majacy zone
      rodzine moze robic łaske że na nią pracuje, czy wydzielac pieniadze chocby
      nawet na fanaberie niepracujacej zony ,wkoncu jego rolą jest utrzymanie rodziny
      a ta siedzaca w domu zona bez dochodów pracuje wkoncu w jego domu.Moj maz
      oddaje mi cała swoja kase ,zarzadzam nią ja i nie wyobrazam sobie inaczej.
      • hpm3 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 14:51
        U nas jest podobnie,mąż jeszcze nigdy mi nie wydzielał,bo wychodzi z założenia
        że skoro jesteśmy małżeństwem to wszystko jest wspólne.Mamy jedno konto z
        którego korzystamy oboje i ania ja nie kontroluje jego ani on mnie.Nie ukrwam
        żednych pieniędzy bo wydaje mi się że nie muszę tego robić.Czasem mąż tylko
        narzeka że mam lekką rękę do wydawania forsy..ale widziały gały co brały.
        pozdrawiam
        • melmire Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 15:00
          A mnie sie wydaje ze to dwie skrajnosci. Albo kobieta ma byc bez kasy, a maz
          jej wydzielac, albo maz ma jej wszystko oddac a ona mu wydzielac. Nie mozna tej
          kasy jakos po rowno podzielic?
          • czarna_mewa Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 15:15
            PO równo? Jak są dwie kasy to jest chaos. U nas ja jestem Mnistrem Finansów
            (jak to mówi mój mężuś). Mielismy krótko po ślubie dwa konta i to się nie
            sprawdziło, bo dużo więcej się wydawało. Po za tym wychodzimy z założenia
            tradycyjnej rodziny: gdzie pieniążki trzyma kobieta i z drugiego założenia, że
            jestem bardziej gospodarna, i z trzeciego, że ja gotuję, ja chodze do sklepu i
            to ja sprawdzam stan kontasmile. Aha większe decyzje finansowe zawsze podejmujemy
            razem.
            • melmire Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 15:18
              Hihi, z nas dwojga ja jestem bardziej rozrzutna.
              I to ja poniekad trzymam kase. To je znam stany naszych dwoch kont, to ja mam w
              portfelu dwie karty kredytowe. Ale kasa jest jednak podzielona, jakos nie umiem
              sobie wyobrazic zeby bylo inaczej.
              Ale w sumie, kazdy ma uklad jaki mu odpowiada, prawda?
          • pesteczka5 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 15:20
            Tak - ekstra pieniądze za JEGO prace zlecone itd. poza pensją chwytałam raz-dwa
            i wpłacałam na oddzielne kontosmile) Żeby było na ekstra wydatki, a nie wlazło w
            życie. Mąż wiedział i śmiał się, ale upoważnienia nie miał, bo nie chciało mu
            się iść i podpisać. To była moja ochrona naszych finansów przed naszą wspólną
            rozrzutnością.

            To taki małżeński żart - nasza wspólna korzyść.
            Teraz budujemy, wszystkie pieniądze natychmiast wchodzą w jedno miejsce.
      • nanuk24 Nadja... 07.08.05, 21:35
        A ja nie rozumiem Twojego toku mysleniasmile
        Zabierasz mezowi wszystkie pieniadze? A malzonek to Two wol? Maszynka do
        robienia pieniedzy? Jemu to juz pieniadze nie potrzebne? Dziwne.

        Wiesz. mam taka znajoma nie pracujaca. Maz zarabia dobrze, wrecz bardzo dobrze.
        Ona zabiera mu wszystkie pieniadze co do centa, sama je wydajac. Ubiera sie w
        drogich sklepach, a biednemu mezowi zabrania kupic nawet - w najwieksze upaly -
        butelke wody mineralnej za99centow. Juz ja bylam swiadkiem awantury o to wodesmile
        Zgroza.

        Moj maz wyplate od razu wplaca do banku, na konto. Karte do tego konta posiada
        maz i ja. Wiec kazdy korzysta, kiedy ma potrzebesmile Oczywiscie wieksze wydatki,
        typu meble, sprzet grajacy uzgadniamy razem.
        • nadja11 Re: Nadja... 08.08.05, 09:05
          Owszem zabieram mu pieniądze tzn sam dobrowolnie je oddaje bo chce bym to ja w
          naszym domu sprawowała finansowe rządy.Jednak on oczywiscie ma swoje potrzeby
          na ktore dostaje pieniadze bez zadnych problemow co chce to kupuje za moim
          przyzwoleniem to fakt ze ja nie konsultuje z nim drobnych wydatkow dla siebie a
          on ze mna najmniejsze ale sam tak chce i uwierz nie jest to wymuszone.Wcale
          nie jest taki biedny bo absolutnie nie oszczedzam na nim .Wieksze zakupy
          konsultujemy razem ale to ja mam decydujący głos bo to ja orientuje sie w
          naszych finansach wiem na ile mozemy sobie pozowlic , taki mamy
          układ.Przyznasz ze ktos jednak musi miec kontrole nad wydatkami bo przypuszczam
          ze gdybysmy mieli osobne konta i całkowią samowole pieniadze rozchodziłyby sie
          nie wiadomo gdzie i zapewne niczego bysmy sie nie dorobili a tak czuwam ja smile
          • kalina_p Re: Nadja...u mnie tak samo 08.08.05, 12:25
            dlatego, że to ja robie zakupy, ja oplacam rahunki...bo wlasnie mam na to czas
            (nie pracuję, jestem w domu z dzieckiem). Mąż przelewa mi na konto ale
            wszystkie wieksze wydatki uzgadniamy wspólnie. I jakos zadne z nas sie
            poszkodowane nie czujewink
    • sonnja1 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 16:55
      vinga_1 napisała:

      Cholera, jakby mój stary mnie teraz zostawił to kaplica-nie
      > mam po prostu nic, ŻADNYCH pieniędzy!!!


      No jak to nie masz zadnych pieniedzy? A w domu masz status kogo? Sluzacej?
      Polowa majatku jest Twoja. No chyba ze zyjecie w konkubinacie- wtedy swoje
      prawa lepiej zabezpieczyc pisemnie, jak sie nie chce zostac z golym tylkiem, w
      razie czego.

      pozdr
      • vinga_1 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 22:02
        Majątek jest ale połowa dopiero po rozwodzie. A na np. adwokata już bym nie
        miała. Ale póki co się nie rozwodzimy tfutfu i nieżle nam się żyje.
    • marcelino1 Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 17:09
      Kasy nigdy nie musiałam ukrywac i mam nadzieję, że nie dożyję tej chwili.
      Co do pieniędzy na własne wydatki to podobnie. Nie wyobrażam sobie abym musiała
      sie prosić o pieniądze na fryzjera. Pracuję i wydaję pieniądze na wszystko co
      potrzebne, również na siebie.
      • gazetaforum Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 17:12
        a ja chowam i bardzo to lubię. później jak zapomnę i na przykład zmieniam
        torebkę mam miłą niespodziankę w postaci kilku dyszek ekstra. super mieć krótką
        pamięć smile
        • grzalka Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 17:25
          Ja nie, za to mój mąż tak- tzn nie tyle ukrywa, co wpłaca na jakieś lokaty
          gdzieś na jakichś kontach, one się pomnażają, a ja w sumie nie wiem ile
          konkretnie tego jest. Na to idą ekstra pieniądze, bieżące ida na wspólne konto
          na które oboje mamy upoważnienie. Nie ma to związku z brakiem zaufania. Ale
          popieram 18lipcową, że mężczyźnie, nikomu zresztą, nie nalezy ufać bezgranicznie
          i zawsze trzeba sobie jakiś margines bezpieczeństwa zostawić. Jakikolwiek by
          super i cudowny nie był związek.

          A moja mama ma osobne konto, o którym nie wie tata, na które wpłaca wszelkie
          trzynastki i inne ekstra pieniądze.
          • wiatr_na_szczycie Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 19:02
            Konto mamy wspolne internetowe.
            W razie rozwodu jestem wlascicielka polowy mieszkania, samochodu i polowa forsy
            na koncie jest moja.

            chcialam takze zauwazyc ze polowa pieniedzy na ukrytym koncie zony jest meza i
            ze ja w razie rozwodu jedna z pierwszych rzeczy, jaka byc zrobila to poprosila
            sad o ustalenie czy maz nie ma indywidualnego konta, co dosyc latwo zrobic, sad
            ma takie uprawnienia.

            Rozumialabym jeszcze takie zaufanie u pary bez slubu- kochamy sie itd ale ja
            mam swoja kase a ty swoja. Ale przy malzenstwie?
            • maxim31 Wietrze 07.08.05, 19:13
              Myslę podobnie.

              Dodam tylko, że w przypadku smierci męża - jest wykupione ubezpieczenie, a jako
              czlowiek pracujący zostawi dzieciom rente rodzinną. Od razu więc żona nie
              powinna zbankrutowac, tak mysle.

              Dodam tylko, że w normalnym układzie pomiedzy małżonkami - pieniadze NAPRAWDĘ
              nie powinny stanowic problemu. Np. u nas wszystkie dochody są wspólne.
              Ewentualnie, gdy chcę dokonac większego zakupu - rozmawiam o tym z mężem - ale
              patrzymy na to raczej z perspektywy jeszcze innych wydatków ponoszonych co
              miesiąc.
              • maya2006 wiek 07.08.05, 19:19
                w raelu zauwazylam, ze mlode mezatki sa bardziej idealistyczne. a te starsze
                stazem widza zycie dosyc pragmatycznie.
    • gagunia Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 21:04
      Nigdy nie ukrywalam i nie ukrywam zadnej kasy. Nawet jak dostane cos od rozicow
      to sie chwale. Maz zreszta podobnie. Obecnie zarabia tylko maz i nigdy mnie z
      pieniedzy nie rozlicza. Nie musze sie tlumaczyc ile wydalam, na co, ile zostalo
      itp. Mamy 2 konta i karty do swoich kont. Na moje wplywaja miesiecznie male
      pieniadze, wiec maz nawet nie pyta ile mam i czy w ogole mam.

      Jakos nie czuje sie zagrozona ze strony meza. Nawet jak sie miedzy nami nie
      ukladalo to finanse mialam zawsze zapewnione. W razie rozstania na pewno by nam
      pomagal. A gdyby mu palma odbila zmusilaby go do tego moja tesciowa, z ktora
      swietnie zyje, i ktora nie da zrobic krzwd swojemu jedynemu wnusiowi wink
      W razie wypadku maz jest ubezpieczony na zycie, bo pracuje w takiej branzy, ze
      po prostu musi byc wysoko ubezpieczony.

      Ukrywanie kasy w ten sposob uwazam za brak zaufania do partnera, brak szacunku
      do niego i na pewno w takim zwiazku nie chcialaby zyc.
    • g0sik Re: czy ukrywacie kasę?? 07.08.05, 22:34
      Nie ukrywam bo nie muszę. Pracuję, zarabiam i nie obawiam się że w razie
      rozwodu zostanę z niczym. Związałam się z człowiekiem odpowiedzialnym który do
      szaleństwa kocha naszą córke i wiem, że bez względu na to, co by było między
      nami będzie ponisił koszty utrzymania własnego dziecka.
      Jeśli rozważamy sytuację w której niepracująca żona odkłada pieniądze w
      tajemnicy przed mężem na własne konto to nazwijmy rzecz po imieniu - okrada
      własnego męża/rodzinę.
      • 18lipcowa Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 16:34
        g0sik napisała:

        > Nie ukrywam bo nie muszę. Pracuję, zarabiam i nie obawiam się że w razie
        > rozwodu zostanę z niczym. Związałam się z człowiekiem odpowiedzialnym który
        do
        > szaleństwa kocha naszą córke i wiem, że bez względu na to, co by było między
        > nami będzie ponisił koszty utrzymania własnego dziecka.
        > Jeśli rozważamy sytuację w której niepracująca żona odkłada pieniądze w
        > tajemnicy przed mężem na własne konto to nazwijmy rzecz po imieniu - okrada
        > własnego męża/rodzinę.



        Dlaczego okrada? Przecież kasa jest wspólna...
    • mama.tadka Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 09:05
      Konto mamy jedno, wspólne. Karty są do niego dwie, każdy kupuje to, czego mu
      potrzeba. Razem decydujemy w sprawach grubszych. Nie mamy tendencji ani do
      rozrzutności, ani do nadmiernej oszczędności, jest ok.
      Kasy więc nie ukrywam.
    • burza4 Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:06
      Teraz nie ukrywam, ale i specjalnie się nie wyrywam do chwalenia się ile mam na
      koncie. Zresztą - mąż nie zwraca uwagi ani na moje zakupy, ani na saldo na moim
      koncie (z wygody konta mamy osobne). To raczej mój mąż ma sklonność do
      zaniżania wartości zakupów, z tym, że dość nieudolnie to robismile

      W poprzednim małzeństwie było inaczej - mój były cięzko przeżywał moje zawodowe
      sukcesy (głównie dlatego że sam tkwił w kiepskiej firmie), premia czy podwyżka
      była raczej źródłem kąśliwych uwag niz powodem do szczęścia. Więc szybko się
      oduczyłam informowania.

      Nawiasem mówiąc - ktoś sugerował że w przypadku rozwodu druga strona ma prawo
      do połowy zawartości konta i że można się domagać ujawnienia stanu konta.
      Teoretycznie tak, ale po pierwsze - sąd opiera się na oświadczeniu strony że ma
      konto w takim a takim banku - i nie bawi się w sprawdzenie czy delikwent nie ma
      konta w 3 innych (bo sprawdzenie tego jest mozliwe, ale kosztowne), po drugie -
      kto byłby na tyle głupi, żeby w momencie rozwodu trzymać kasę na koncie?
      wystarczy przeciez wypłacić oszczędności na chwilę - i po zawodach. Nie ma co
      dzielić.
    • weronikarb Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:36
      My mamy rozdzielność majątkową i tak na dobra sprawe gdyby maz odemnie odszedł
      zostałabym dosłownie z niczym.
      Niemamy wspólnego konta tylko on swoje i ja dwa jeden w PKO i jeden w necie.
      Pieniadze sa jednak wspolne, wieksze zakupy robimy razem, a na codzienne
      wydatki to co tydzien wyplacamy z ktoregos z kont i leza w wiadomym miejscu aby
      kazde z nas wzielo kiedy potrzebuje.
      Mi maz zawsze sprawdz aportfel, bo ja zapominam wziasc kase i to on najczesciej
      mi wklada pieniadze do portfela.
      Budujemy sie i teraz jest tak ze jego konto jest nieruszane, z mojego zyjemy i
      oplacamy tyle ile sie da a te w necie tj tylko na kupno-sprzedaz w necie no i
      maz zbiera tam sobie na to aby moc robic zaklady bukmacherskie jak juz sie
      dorobimy w odmu net-a smile
    • palka_zapalka Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:38
      Dlaczego miałabym ukrywać??? Dlaczego zakładać że mnie zostawi???
      Zacznę ukrywać kasę potem co innego i będzie super związek wszystko ukryjmy!
      Może mieć rachunek w Euro, ale dlaczego zaraz w tajmnicy??
      Jak dla mnie to chore
      • michiko ja ukrywam w skarpecie schowanej w bieliźniarce 08.08.05, 12:39

      • 18lipcowa Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 16:37
        palka_zapalka napisała:

        > Dlaczego miałabym ukrywać??? Dlaczego zakładać że mnie zostawi???
        > Zacznę ukrywać kasę potem co innego i będzie super związek wszystko ukryjmy!
        > Może mieć rachunek w Euro, ale dlaczego zaraz w tajmnicy??
        > Jak dla mnie to chore

        Zakładać nie, ale liczyć się trzeba zawsze.
        Poza tym ja ukrywać bym nie ukrywała, ale napewno bym odkładała.
    • adsa_21 Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:41
      swoje pieniadze zawsze nalezy miec..ja jestem niezalezna. mam wlasne konto - do
      jednego maz ma dostep..do drugiego niesmile
      • palka_zapalka Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:54
        nikt nie mówi ze nie należy mieć, ale po co zaraz ukrywaćwink
        Każde z nas ma doostęp do swcoich kont nie mósimy od razu mieć wspólne karty,ale
        nie ma problemów.
        Dla mnie ukrywanie to dziecinada, ale jeśli ma sie nijasne sytuacje w związku,
        męża pijaka co przewala kase to co innego, ale normalny układ i urywanie to dziwne
      • nokia71 Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 16:24
        co innego posiadanie wlasnego konta, a co innego ukrywanie jego istnienia.
    • ania.silenter nie ukrywam n/t 08.08.05, 12:44

    • weronikarb Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 12:58
      No coz ale nie tylko kobiety ukrywaja.
      Znam goscia ktory ukrywa kase przed zona, fabrykuje pasek od wyplaty i czesc
      wplaca na ksiazeczke
      • cocollino1 Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 13:25
        nie ukrywam, jak dostane cos extra, to zazwyczaj kupuje cos dziecku, sobie,
        mezowi i robimy to wspolnie, maz tak samo. Maz ma konto, ja nie mam wyplate
        dostaje do reki, mamy jedno wspolne konto ale zazwyczaj puste, poki oboje
        zarabiamy to nie ma problemow, kazdy robi zakupy kiedy sie umowimy kiedy kto,
        lub wspoolnie, wtedy maz placi, maz oplaca rachunki.
    • musia2002 Re: czy ukrywacie kasę?? 08.08.05, 16:30
      Niestety tak ale tylko dlatego,ze moj maz jest okropnie rozrzutny.Moj maz
      wie,ze ja zawsze mam gdzies schowane pieniadze ale ile to niewie.Ja jestem
      oszczedna wiec "chomikuje"sobie gotowke na "czarna godzine" a moj maz ile by
      nie mial tyle by wydal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka