Dodaj do ulubionych

Ilość partnerów seksualnych

31.08.05, 09:01

Obserwuj wątek
    • zona_wojtka Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 09:04
      magdalenkaaa78 napisała:

      > Niespełna 5%kobiet może pochwalić się liczbą partnerów przekraczającą 10.

      Pochwalić się??? Wg mnie to nie powód do dumy.
      Ale może to ja jestem dziwna?...
      • janet3 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:43
        zona_wojtka napisała:

        > magdalenkaaa78 napisała:
        >
        > > Niespełna 5%kobiet może pochwalić się liczbą partnerów przekraczającą 10.
        >
        > Pochwalić się??? Wg mnie to nie powód do dumy.
        > Ale może to ja jestem dziwna?...
        >
        Nikt nie mówi o dumie ale o chwilach rozkoszy, będzie co wspominac na stare
        latasmile))
    • magdalenkaaa78 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 09:14
      Za szybko kliknęłam. To z raportu producenta prezerwatyw.
      • edytek1 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:03
        ja jestem nawet poniżej średniejsad
        • edytek1 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:04
          Nie taki znaczek dałam miało być wink
    • atenka11 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:03
      A ja nie rozumiem oburzenia mamy wojtka , przeciez jesli kobieta wychodzi za
      maz czy tez zaklada rodzine po 30 roku zycia to normalne jestze uzbieralo jej
      sie tych partnerow troche.
      Ja poznalam meza pozno rok przed slubem 2 lata przed urodzeniem synka i mialam
      partnerow ponad srednia, a napewno do rozpustnych nie naleze. Ani to powod do
      wstydu ani do dumy. Nie kazdy ma szczescie/pecha od razu poznac meza. Ja
      osobiscie swoich doswiadczen nie zaluje. Wychodzac za maz mialam jasno
      sprecyzowane oczekiwania co do wszystkich swer zycia i sie nie rozczarowalam.
      • maya2006 o matko... 31.08.05, 10:34
        jakie moralizowanie heheh

        nie kazdy wychodzi za maz majac 20 lat i nie kazdy ma narzeczonego od 15 roku
        zycia, za ktorego wychodzi majac 22 lata. to oczywiscie jest fajne,jezeli sie
        komus podoba.
        do kobitek, ktore tak zyja: prosze nie robcie za kace moralniaki. przeciez
        jezeli ktos zyje inaczej i wychodzi np. pozniej za maz, lub sie rozwiodl itd, to
        nie odrazu kurewka? boszze jakie zaklamaniesad

        a w sumie same nie wiecie jak sie wasze malzenstwo skonczy(zycze jak
        najlepiej), ale jak juz stosujecie katolicka moralnosc to polecam slowa mistrza:
        "nierzadnice wejda przed wami do krolestwa niebieskiego"
    • janet3 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:29
      Lepiej pokutować za to czego się doświadczyło , niż żałować tego czego się nie
      zaznało!!!
      • ada_zie Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:32
        z ilością swoich partnerów plasuję się gdzieś pośrodku wink))
        i z perespektywy lat żałuję kilku przegapionych okazji
        zgadzam się z Tobą janet3!
        • reni01 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 20:41
          Uwazam, ze najgorsza rzecza jest zalowac, ze sie czegos nie zrobilo... nie
          jestem puszczalska, ale mysle ze nalezy korzystac z urokow zycia. Oczywiscie z
          pewna rozwaga.
    • triss_merigold6 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 10:38
      Nie każdy wiąże się z pierwszą licealną miłością.wink
      Niczego nie żałuję, fajnie było. Miły sport.P
      • hancik5 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 12:02
        Wiadomo, że miły, ale nie warto w życiu robić tylko to, co przyjemne.

        To co łatwe i przyjemne nie jest często warte rzeczy trudniejszych i
        wymagających pewnych wyrzeczeń...

        Moim zdaniem ( nie oceniam nikogo) w sferze seksu powinno się szczególnie
        uważać, ponieważ seks to nie tylko sport, lecz cała masa uczuć i doznań latwo
        ulegających zranieniom... I nic na to nie poradzimy, tak jest..
        Pozdrawiam..
    • kleonike Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 12:12
      chyba duzo stracilam bo maz to moj pierwszy i jak na razie ostatni.Ja dla niego
      zreszta tez...smile
    • burza4 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 12:23
      Swego czasu takie sondaże komentował bodaj Lew-Starowicz w stylu, że większość
      męzczyzn zawyża, a większość kobiet - zaniża ilość doświadczeń, po drugie -
      kobiety zaznaczają ten przedział, żeby nie wyjść na puszczalskiesmile, w ogólnym
      mniemaniu takie cyfry są "optymalne" - nie ortodoksyjna dziewica, ale "do 5"
      mieści się jeszcze w granicach przyzwoitości.

      On sugerował zresztą, że często-gęsto w dalszym wywiadzie między wierszami
      panie dają do zrozumienia "że był taki szalony okres w moim życiu",
      najwidoczniej jest jeszcze kwestia interpretacji, być może nie dla
      wszystkich "partner seksualny" oznacza to samo.
      Widocznie nie tylko panowie mają skłonności do clintonizmusmile
      • alexandra74 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 12:35
        To nie mieszczę się w granicach przyzwoitości, ale właściwie to co z tego?

        • burza4 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 15:24
          alexandra74 napisała:

          > To nie mieszczę się w granicach przyzwoitości, ale właściwie to co z tego?

          ano to, że szczególnie te statystyki niewiele mają wspólnego z rzeczywistościąsmile

          jakiś seksuolog podsumował takie dane mniej więcej tak: że w przypadku facetów
          ilość kontaktów nalezy dzielić przez dwa, w przypadku kobiet - mnożyćsmile
          • alexandra74 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 21:28
            A tam, mnożyć, dzielić!
            Moja liczba to 7, nie należy jej mnożyć ani dzielić.
            I - mam nadzieję - nic już nigdy do niej dodawać.
    • adsa_21 ja tez.. 31.08.05, 12:24
      puszczalska na maxa..ale tym statystykom to ja nie wierze ani troche.
    • gosia_78 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 13:26
      U mnie jak u kleonike, jesteśmy dla siebie pierwsi z mężem i jak na razie
      ostatni. Mam nadzieje, że tak zostanie, chociaż czasem załuję, że nie mam
      porównania...
      Pozdrawiam
      • sowa_hu_hu najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 13:31
        jak kiedyś sie tutaj (całkiem niedawno) przyznałam że miałam ośmiu facetów to
        zostałam nazwana seksoholiczką itd smile
        pewne osoby nie rozumieją że tu nie chodzi o chwalenie sie... a z drugiej tez
        strony nie ma sie czego wstydzić... ot - normalnay temat , normalna sprawa ,
        normalna ilość... czy by ktoś miałam 10sięciu , dwudziestu czy trzydziestu -
        jakim prawem ktoś inny może nazwac kogoś dziwką dlatego że miałao sie wielu
        partnerów... - nigdy tego nie pojme...
        • hancik5 Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 13:47
          EEE tam..Nie pojmiesz ??
          Jak się ma dwudziestu, to już coś chyba szwankuje z rozsądkiem chociażby
          zwykłym..
          Poza tym to raczej faceci kpią z takich kobiet, ja osobiście jedynie wspólczuję
          braku rozsądku i szacunku dla samej siebie.
          A faceci gaduły są, oj są...
          • burza4 Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 15:36
            hancik5 napisała:

            > EEE tam..Nie pojmiesz ??
            > Jak się ma dwudziestu, to już coś chyba szwankuje z rozsądkiem chociażby
            > zwykłym..

            a co ma z tym wspólnego rozsądek? dla kogoś w wieku ok. 40 to statystycznie
            wychodzi niecałysmile jeden partner rocznie - toż to już stały związek!

            > Poza tym to raczej faceci kpią z takich kobiet, ja osobiście jedynie
            wspólczuję braku rozsądku i szacunku dla samej siebie.
            > A faceci gaduły są, oj są...

            Ciekawe swoją drogą, czemu miałby "nie szanować się" ktoś, komu po prostu
            kolejne związki się rozpadają - z najróżniejszych przyczyn? co robić, kiedy nie
            wychodzi raz, drugi, siódmy? iść do klasztoru czy próbować do skutku?

            Co do kpin - czyżbyś miała do czynienia wyłącznie z prymitywami? bo faceci,
            owszem gadają, ale ci z klasą - bez szczegółowych danych. Zakładasz, że wszyscy
            muszą się znać i wiedzieć o sobie nawzajem? Inna sprawa, że tylko idiotka powie
            facetowi, że jest dwudziesty a nie drugismile.
          • sowa_hu_hu hancik 31.08.05, 15:51
            o jakim braku rozsądku mówisz?

            i o jakim braku szacunku? to ze sie sie miało kilku facetów znaczy że sie samego
            siebie nie szanuje? bzdura!

            a poza tym skąd faceci maja wiedziec ilu ja miałam w łóżku???
            trzeba wiedziec z kim sie sypia...
            mój facet wie ilu miałam przed nim i wcale nie uwaza mnie za puszczalską , ja
            wiem ile miał kobiet i nie uważam go za prostaka co to tylko o dupach myśli...
            mamy inne kryteria w ocenianiu człowieka niż to ile sie miało partnerów w łózku...
            • hancik5 Re: hancik 01.09.05, 08:36
              Sowo, mówisz, jakbyś nie znała życia...

              Może dla Ciebie to wszystko jedno, ale zapewniam Cię,że dla wielu facetów to
              nie wszystko jedno. Tak jest... Są tacy, którzy to przyjmują i jest OK, ale dla
              wielu jest to pewien problem, nie ja to wymyśliłam...

              Ja osobiście jestem przeciwna sypianiu z wieloma partnerami. Rozumiem, że może
              ich być nawet 5, ale więcej to już gruba przeasada, zwłaszcza jeżeli dotyczy
              młodej osoby....
              Mam i miałam sporo kolegów i przeżywałam wiele ciekawych historii, więc wiem na
              ten temat sporo również...
              Przeżyłam również co nieco przed ślubem, ale chwalić się tym nie będę...
              Nie wierzę, że dla faceta świadomość posiadania przez żone kilkunastu facetów
              jest obojętna. Kiedyś zawsze wyjdzie..
        • triss_merigold6 Sowa, nie schlebiaj sobie.D 31.08.05, 14:07
          8 to naprawdę nie jest tak dużo.wink
          Jeśli kobieta trafi na drugą połówkę we wczesnej młodości to pewnie będzie mieć
          1 partnera.
          Jeśli nie akceptuje seksu bez zaangażowania uczuciowego i zobowiązań - j.w.
          Jeśli będąc singlem potrafi się bez seksu obejść i czekać na ukochanego -
          będzie mieć tylko partnerów ile poważnych związków w życiu - niewielu pewnie.

          Jeśli natomiast jako singiel prowadzi życie erotyczne to siłą rzeczy tych
          partnerów będzie więcej.
          Cała filozofia.
        • rozpustnica Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 15:41
          sowa_hu_hu napisała:

          > jak kiedyś sie tutaj (całkiem niedawno) przyznałam że miałam ośmiu facetów to
          > zostałam nazwana seksoholiczką itd smile
          > pewne osoby nie rozumieją że tu nie chodzi o chwalenie sie... a z drugiej tez
          > strony nie ma sie czego wstydzić... ot - normalnay temat , normalna sprawa ,
          > normalna ilość... czy by ktoś miałam 10sięciu , dwudziestu czy trzydziestu -
          > jakim prawem ktoś inny może nazwac kogoś dziwką dlatego że miałao sie wielu
          > partnerów... - nigdy tego nie pojme...
          >


          Jestem ciekawa ile masz lat.Okolo 25 ??
          Ile mialas lat jak poszlas pierwszy raz z chlopakiem do lozka i ile razy mialas
          One Night Stand ??Czy spals z tymi 8 facetami bez zabezpiecznia??
          Wtedy zobaczymy czy jestes puszczalska!
          • triss_merigold6 Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 15:54
            Zdefiniuj proszę określenie "puszczalska". Od ilu one night standów zaczyna się
            puszczanie? A kilku regularnych (stałych) niezobowiązujących kochanków to
            też "puszczanie się"?
            • rozpustnica Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 16:02
              triss_merigold6 napisała:

              Od ilu one night standów zaczyna się
              >
              > puszczanie?


              Czasem juz jeden wystarczy.
              Jezeli dziewucha idzie do lozka z facetem ,ktorego dopiero co poznala to mysli
              raczej "podbrzuszem"!
              Apropos, w tym przypadku nie robie roznicy miedzy facetami a kobitkami!
              Nie znalazlam tego na smietniku ,zeby byle kto mogl tego zakoszkowac. To jest
              tylko dla wybrancow. Moze byc ich tez 8-iu ,ale musi mnie z nimi laczyc uczucie!
              • sowa_hu_hu Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 16:06
                mnie z moimi 8śmioma nie łączyło wielkie uczucie ale na pewno jakies zauroczenie
                , zainteresowanie drugą osobą...
                nie potrafiłabym iśc z facetem poznanym na imprezie...
                mam znajome które miały i 30stu facetów i wcale nie sa dziwkami - to świetne
                babki , juz teraz wspaniałe matki , dobre osoby...
                • zona_wojtka Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 18:11
                  sowa_hu_hu napisała:

                  > mnie z moimi 8śmioma nie łączyło wielkie uczucie ale na pewno jakies
                  zauroczeni
                  > e
                  > , zainteresowanie drugą osobą...

                  Zauroczenie, zainteresowanie...
                  No fakt, gdybym szła do łóżka z każdym facetem, którym byłam zauroczona bądź
                  zainteresowana, to pewnie więcej niż ośmiu by ich było.
                  I właśnie wydaje mi się, że kobiety mające ośmiu, dziesięciu czy więcej
                  partnerów w życiu, kierują się podobnymi pobudkami. Nie miłością. Stąd
                  to "sportowe" podejście do seksu.
                  • michiko a z iloma poszłaś do łożka?? 31.08.05, 18:13

              • triss_merigold6 Re: najwieksza puszczalska na forum ;) 31.08.05, 16:24
                Musi, nie musi. Jednych musi łączyć uczucie, innym wystarczy prozaiczna
                (pardon) chcica.
                Idealnie jest uprawiać satysfakcjonujący seks z ukochanym, jedynym itd.
                Tyle, że jak nie ma jedynego ukochanego a jest ciśnienie to można albo
                rekreacyjnie zrzucić sobie z krzyża albo poczekać na jedynego ukochanego.D
          • sowa_hu_hu rozpustnica 31.08.05, 15:58
            mam 25 lat! pierwszy raz miałam w wieku 17 lat i długo byłam tylko z jednym
            facetem... później sie rozstalismy i troche sobie poszalałam... faceci z którymi
            byłam w łózku to byli ci z którymi sie spotykałam... nigdy nie poszłam na
            dyskoteke,nie wyrwałam faceta zeby sie z nim przespać...
            nie wstydze sie tego że miałam kilku facetów... wprost przeciwnie , gdybym nadal
            była sama pewnie byłoby ich więcej i równiez nie uwazam ze miałabym sie czegoś
            wstydzić...

            dziękuje
            • rozpustnica Re: rozpustnica 31.08.05, 16:07
              Jezeli bez problemu potrafisz spojrzec w lustro to jest O.K.
              Kazdy ma swoje zasady i tego musi sie trzymac.
    • iwles Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 13:43
      Rozumiem, że ten producent prezerwatyw pisał o tym raczej z wielkim żalem, że w
      Polsce ma tak małe profity smilesmilesmilesmile
      • andaba Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 15:54
        A mnie dziwi, zwłaszcza w przypadku kobiet, że większą ilość partnerów mają na
        koncie osoby starsze. Wydaje mi się, że jednak "wspólczesna młodzież", czyli
        nasze pokolenie 20-30-latek chyba jednak częściej zmiania (lub zmieniało w
        panieńskich czasach) partnerów, niż nasze mamy czy babcie. Co do mężczyzn nie
        mam zdania, możliwe,że dawniej również bywali rozwiąźli (Czy rozwięźli? - nie
        wiem jak się to pisze).
        • triss_merigold6 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 15:59
          Co w tym dziwnego? Starsi wiekiem mają większy przebieg.
          Współczesne 20-latki marzą o jednym na resztę życia - rewolucja konserwatywna
          wyraźna, badania potwierdzają. Ze współczesnych 30-latek też sporo miało 1-2
          partnerów, widać chociażby po wyznaniach forumowych (nawet jeśli zakładamy, że
          forum nie jest miarodajne to i tak widać pokaźną reprezentację 20+ letnich
          dziewic i tych, które pierwszy raz miały po ślubie).
        • sowa_hu_hu triss 31.08.05, 16:00
          z tą "puszczalską" to ja żartowałam smile ja sie za takową nie uwazam... choć wiele
          osób na tym forum twierdzi ze niezła ze mnie dziwka...
    • g0sik Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:16
      rozpustnica napisała:

      >To jest tylko dla wybrancow. Moze byc ich tez 8-iu ,ale musi mnie z nimi
      >laczyc uczucie!


      A ich z Tobą? Też uczucie czy wystarczy tylko chęć seksu z zauroczoną kobitą?
      • sowa_hu_hu Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:22
        matko! ja tam naprawde nie widze problemu jesli facetowi podoba sie kobieta ,
        jej podoba sie owy facet i idą razem do łóżka! jesli nikomu tym krzywdy nie
        robią... ich sprawa! daleka jestem od nazywania takich ludzi dziwkami czy
        dzwikarzami...
        • g0sik Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:27
          Też nie widzę...Są jednak przypadki, że po takiej fajnej nocy dziewczyny
          zostają matkami i płaczą że "tatuś" dziecka nie chce - no ale to już inna para
          kaloszy...
          • triss_merigold6 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:32
            Ich problem. Gumki są do nabycia na każdej stacji benzynowej, w nocnym, w
            automatach w klubach...
          • sowa_hu_hu Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:32
            no własnie inna para kaloszy na zupełnie inną dyskusje
      • triss_merigold6 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:27
        IMO o ile dorosli ludzie nie robią sobie ani komuś krzywdy (nie kłamią, nie
        zdradzają, nie obiecują) to wszystko jest ok.
        • niutaki Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 16:57
          nieważne z iloma osobami było się w łóżku, ważne by to robić z głową.
          • nadja11 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 17:08
            Jednego bo we wczesnej młodosci od razu trafiłam na własciwego faceta z ktorym
            tworze od lat bardzo udany związek , miałam to szczescie ze nigdy nie musiałam
            desperacko szukac i wchodzic w jakies chore układy .Ja jestem typem osoby
            ktora nigdy nie miałaby wielu partnerów sexualnych poniewaz mam wysokie
            poczuciue wartosci i nie ma szans bym szukała dowartosciowania przez sex, nigdy
            desperacko nie szukałam faceta bo bez niego rowniez czułam sie wartosciowa.
            • niutaki Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 17:15
              a czemu od razu zakładasz chore układy i desperackie szukanie?
              • michiko własnie i dlaczego to ma świadczyć o wchodzeniu 31.08.05, 17:22
                w chore układy.
                Pary sa ze sobą poźniej sie rozstają róznie bywa jak to w życiu. Seks w życiu
                człoweka jest wazny więc i pod tym wzgledem nalezy sie dobrać żeby nie cierpieć
                poźniej.
              • nadja11 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 17:35
                niutaki napisała:

                > a czemu od razu zakładasz chore układy
                Przyznasz chyba ze takowe bywają , po ziemi chodzi mnostwo zaburzonych kobiet
                ktore szukaja dowartosciowania poprzez sex ,sama mam w swoim otoczeniu jedną
                taką sypia z kim popadnie ,udawadniając sobie jaka to jest naj bo moze miec
                kazdego ,czy to maz sąsiadki czy narzeczony najlepszej przyjaciółki czy ksiądz
                z jej parafii. Co ztego ze ów pan tylko ją stuknie i powie było miło ,ona czuje
                sie porządana , dowartosciowana, miała setki facetów i jest z tego dumnawink
                • michiko haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kolezanki 31.08.05, 17:49
                  naprawde piękne dziewczyny, wysokie, zgrabne, rude, normalnie zjawisko... nie
                  ma faceta który by sie oparł. Maja bardzo stresujące zajęcie, od lat handlują
                  czym sie da. Specjalizuja sie w handlu kamieniami szlachetnymi i wiesz co??
                  Wyrywaja facetów z dyskoteki, z knajpy...tylko one nie maja powodu czuć nie
                  dowartosciwanymi czy zakompleksionymi kobietami. Ot lubią ten sporu albo jak
                  zaraz pewnie się dowiem puszczalskie z nich baby. Dopdam jednak że nie wyrywają
                  byle faceta, to musi byc facet z wygladem z klasą na pierwszy rzut oka. A
                  najbardziej mnie bawi jak zostawiaja takiemu kasę.. i taki gość wraca po
                  numerku do stolika czy stołka przy barze z bardzo niewyraźna mina.
                  Ale co ja tu piszę o puszczalskich....to przeciez forum emema
                  • rozpustnica Re: haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kole 31.08.05, 17:54
                    michiko napisała:
                    Dopdam jednak że nie wyrywają
                    >
                    > byle faceta, to musi byc facet z wygladem z klasą na pierwszy rzut oka.

                    A po takim facecie "z klasa" widac czy przpadkiem AIDSa nie ma???
                    • michiko a wiesz od czego są gumki?? 31.08.05, 17:57

                      • rozpustnica Re: a wiesz od czego są gumki?? 31.08.05, 18:00
                        Ja wiem ,a twoje puszczalskie kolezanki?
                        Ciekawa jestem czy podobaloby ci sie jakby twoj brat sie w jednej z nich
                        zakochal. I na dodatek ozenil z nia. Chcialabys miec taka bratowa?
                        • michiko ale o co ci chodzi?? Mnie to nie przeszkadza 31.08.05, 18:05
                          A co do braci to raczej im to nie grozi, twierdzą że rude najadą sie tylko na
                          kochanki a na żony blondynki...
                          I na marginesie to gdyby sie zakochał, to jego wybór. Mnie ich zachownie nie
                          przeszkadza a tobie przeszkadza?? ciekawe dlaczego???
                          • rozpustnica Re: ale o co ci chodzi?? Mnie to nie przeszkadza 31.08.05, 18:29
                            Jezeli twoi bracia wybieraja kobiety pod kolor wlosow(ruda= kochanka, blondynka=
                            dobry zona) to moze im oddasz pare punkow,hihihi! A jakie sa brunetki ??
                            cichodajki czy tez swietojebliwe?
                            Mnie tez takie zachowanie twoich psiapsiolek nie przeszkadza ,tylko ja je
                            nazywam puszczalskie!Ot co!
                    • michiko acha i nie AIDS tylko czy jest ZAKAŻONY wirusem 31.08.05, 17:58
                      HIV.
                      to dla ścisłosci bo jest róznica
                      • rozpustnica Re: acha i nie AIDS tylko czy jest ZAKAŻONY wirus 31.08.05, 18:02
                        Moze byc TYLKO zarazony wirusem HIV lub tez byc chorym na AIDS!
                        • michiko Bravo zapisz sobie 10 punktów 31.08.05, 18:06

                          • rozpustnica Re: Bravo zapisz sobie 10 punktów 31.08.05, 18:24
                            A o co tobie chodzi z tymi punktami??Masz cich juz tak duzo ,ze zaczynasz
                            rozdzielac?
                  • nadja11 Re: haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kole 31.08.05, 18:06
                    Moja droga michko chyba nie zrozumiałas sensu mojej wypowiedzi bynajmniej nie
                    była ona atakiem na wszytkie te ktore nie straciły ze swoim mezem slubujac mu
                    miłosc i oddanie po grób. Sądzisz ze jestem (za przeproszeniem) " swietą
                    niejbliwą " z poglądami z przed epoki?Otoz kochana obserwujemy wiele roznych
                    zyciowych sytacji jakich doswiadczają nasi przyjaciele czy ludzie z naszego
                    otoczenia , wiele ludzkich postaw zachowań,wyciągamy wnioski komentujemy
                    rzeczywistosc co nie znaczy ze myslimy schematycznie bo ludzi jest cała masa
                    tak jak ich zachowań.Ja opisałam jeden , ty kolejny ,kazdy ma inna mentalnosc
                    są osoby ktore bawią sie sexem i stad duza ilosc partnerów są zakompleksione
                    zaburzone kobiety szukajace akceptacji poprzez sex i jeszcze wiele wiele
                    innych...racz wiec sie zdystansowac!
                    • michiko sex jest dla ludzi, i nie obchodzi mnie to ilu kto 31.08.05, 18:08
                      miał partnerów. Nie nalezy nikomu zaglądać do łożka.
                      Nie będę liczyła ilu miałam partnerów czy kochanków bo to moja sprawa, uważam
                      róznież że chwaleniu z iloma sie było nie jest w dobrym tonie.
                  • zona_wojtka Re: haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kole 31.08.05, 18:28
                    michiko napisała:

                    > naprawde piękne dziewczyny, wysokie, zgrabne, rude, normalnie zjawisko... nie
                    > ma faceta który by sie oparł. Maja bardzo stresujące zajęcie, od lat handlują
                    > czym sie da. Specjalizuja sie w handlu kamieniami szlachetnymi i wiesz co??
                    > Wyrywaja facetów z dyskoteki, z knajpy...tylko one nie maja powodu czuć nie
                    > dowartosciwanymi czy zakompleksionymi kobietami. Ot lubią ten sporu albo jak
                    > zaraz pewnie się dowiem puszczalskie z nich baby. Dopdam jednak że nie
                    wyrywają
                    >
                    > byle faceta, to musi byc facet z wygladem z klasą na pierwszy rzut oka. A
                    > najbardziej mnie bawi jak zostawiaja takiemu kasę.. i taki gość wraca po
                    > numerku do stolika czy stołka przy barze z bardzo niewyraźna mina.
                    > Ale co ja tu piszę o puszczalskich....to przeciez forum emema

                    Napisałam w pierwszym poście, iż duża ilość partnerów seksualnych w życiu
                    kobiety to wg mnie nie powód do dumy.
                    Ale to, co powyżej opisałaś to już dla mnie k.u.r.e.s.t.w.o
                    • nadja11 Re: haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kole 31.08.05, 18:42
                      >zona_wojtka napisała:
                      > Napisałam w pierwszym poście, iż duża ilość partnerów seksualnych w życiu
                      > kobiety to wg mnie nie powód do dumy.
                      > Ale to, co powyżej opisałaś to już dla mnie k.u.r.e.s.t.w.o

                      Alez kurestwo było by wtedy gdyby to on płacił a przeciez robią to one <LOL>
                      • rozpustnica Re: haha alez sie pośmiałam...Wiesz ma dwie kole 31.08.05, 18:50
                        nadja11 napisała:

                        > >zona_wojtka napisała:
                        > > Napisałam w pierwszym poście, iż duża ilość partnerów seksualnych w życiu
                        >
                        > > kobiety to wg mnie nie powód do dumy.
                        > > Ale to, co powyżej opisałaś to już dla mnie k.u.r.e.s.t.w.o
                        >
                        > Alez kurestwo było by wtedy gdyby to on płacił a przeciez robią to one <LOL
                        > >

                        Alez skad! One sa ku...mi !
                        Prostytutki zarabiaja na tym pieniadze.
                    • michiko hmmm ale przeciez to charakter więc o co ci chodzi 31.08.05, 18:44

                      • nadja11 Re: hmmm ale przeciez to charakter więc o co ci c 31.08.05, 18:49
                        Czyzbys wyczuła nutke ironii??O nic nie chodzi!! Kobito zbastuj bo to zaciencie
                        i zbędna ekscytacja naprawde niczemu nie służą...całusy!
            • michiko ilość partnerów świadczy o desperackim szukaniu 31.08.05, 17:19
              partnera na stałe?? Ciekawe skąd ta teoria?? Co ma poczucie wartości z ilościa
              partnerów seksualnych??
              Jetsem zdania,że
              wszystki nalezy w zyciu spróbować miedzy innymi seksu z partnerem przed slubem
              coby nie kupować kota w worku i nie męczyć sie po ślubie.
    • mamapiotra Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 18:06
      wydaje mi sie, że to nie ilość partnerów a jakość sexu ma znaczenie... Gdzies czytałam, że kobiety wolą facetów, którzy mają bogate doświadczenie, a mężczyźni wolą kobiety z niewielkim. Ale to chyba do zakładania związku małżeńskiego.
      • headonshoulders Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 20:00
        ciekawa jestem bardzo ktora tu od k.... wyzywajaca te ktore mialy wiecej niz 5? 7? 15? partnerow jest na
        tyle szlachetna i dobra zeby na przyklad pomagac biednym dzieciom. Ciekawa jestem ktora tutaj jest
        na tyle wspaniala zeby nie zignorowac bezdomnego ktory dzwoni do drzwi po kawalek chleba. Ciekawa
        ktora ma na tyle duzy szacunek do siebie zeby pamietac o tym ze jest kobieta i ze nalezy jej sie cos od
        zycia oprocz zywota kury domowej. Ciekawa ktora szanuje siebie na tyle zeby dbac o swoj rozwoj
        wewnetrzny i zewnetrzny.
        Bardzo ciekawe ze tak duzo macie do powiedzenia w materii w ktorej jak widac nie macie
        doswiadczenia. Co z tego ilu partnerow mialam smile Jak smieszne jest twierdzenie kobiety ktora w zyciu
        mnie nie widziala na oczy ze nie mam szacunku do siebie na podstawie cyfry...
        Szacunek mam- za to ze kocham zycie. Za to ze ciesze sie tym co przynosi. Za to ze pracuje ciezko i
        nie licze na zadnego chlopa coby mi na fryzjera dal. A to ze mam ochote wyrwac sobie i czasem mysle
        podbrzuszem - a nie mam nikogo na stale nie powinno nikogo obchodzic oprocz mnie.
        Sa inne aspekty zycia czlowieczego i inne kryteria oceny niz to z iloma facetami sie spalo. Dla was
        k****stwem jest to ze sobie wyrwe kolesia w klubie, dla mnie K******stwem mogloby byc obgadywanie
        kolezanki badz zignorowanie bezdomnego wychudzonego z glodu kundla na ulicy.
        Uwielbiam swieto j*bliwe teksty pan ktore maja sie za swiete tylko dlatego ze ich podbrzusze widzialo
        jednego rumaka.
        Ja wole zalowac ze cos zrobilam niz ze czegos nie zrobilam.
        A siebie bardzo lubie i szanuje. I swoje rumaki rowniez.
        • niutaki Re: ależ ZACIENTA dyskusja:)))) 31.08.05, 20:11
          babki dajcie na luz, co was obchodzi z iloma osobami ktoś był w łóżku? ważne
          jakim jest człowiekiem, nie pomyślałyście o tym? ja tam wbijam w to ile razy
          ktoś dał d..y komuś, w jakiej pozycji i gdziesmile))) inne rzeczy są ważne w życiu.
          • sowa_hu_hu chciałam powiedzieć że.......... 31.08.05, 20:16
            ku..a bierze kase za to że daje tyłka! tak więc nie mylecie pojęć i nie
            szastajcie słowami!!!
            mam bardzo bliską osobe która spała za bardzo wielomaaaaaaaaaaaaaaaaaaa facetami
            ale zapewniam że kurwą nie jest!
            to super babka , bardzo inteligentna , ma super prace , teraz ma faceta któremu
            jest wierna i zamierzają sie pobrać... jakim prawem ktoś nazywa takie osoby
            ku..mi??????? to jest chore...

            wazne jakim kto jest człowiekiem a nie ilu sie miało partnerów w łóżku!!!

            litości
        • rozpustnica Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 20:35
          headonshoulders napisała:

          > ciekawa jestem bardzo ktora ...
          jest na
          > tyle szlachetna i dobra zeby na przyklad pomagac biednym dzieciom. Ciekawa jest
          > em ktora tutaj jest
          > na tyle wspaniala zeby nie zignorowac bezdomnego ktory dzwoni do drzwi po kawal
          > ek chleba. Ciekawa
          > ktora ma na tyle duzy szacunek do siebie zeby pamietac o tym ze jest kobieta i
          > ze nalezy jej sie cos od
          > zycia oprocz zywota kury domowej. Ciekawa ktora szanuje siebie na tyle zeby dba
          > c o swoj rozwoj
          > wewnetrzny i zewnetrzny.


          Wszystko to robie!!
          To jest twoja sprawa z iloma spalas.
          Nikt nie powiedzial ,ze jestes zlym czlowiekiem , ale puszczalska jestes!
          Pozdrawiam.
          • triss_merigold6 Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 20:42
            Nie bądź śmieszna. Krucjatę prowadzisz? Będąc singlem można sypiać z różnymi
            facetami z czystej chcicy. Takie fizjologiczne rozładowanie napięcia. Bez
            dorabiania ideologii, dowartościowywania się, szukania ciepła i podbudowy
            własnego ego.
            To jak korzystanie z baru. Wiadomo, że fajniejsza jest elegancka restauracja
            czy super własna kuchnia. Idealny jest udany seks z ukochanym. Tylko czasem
            ukochanego nie ma na horyzoncie a ciśnienie jest.
          • headonshoulders Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 20:43
            a ty jestes dla mnie swietoj*bliwym i upierdliwym osobnikiem ktory pol zycia hodowal pajeczyne
            miedzy nogami.

            tez pozdrawiam
            • rozpustnica Re: Ilość partnerów seksualnych 31.08.05, 21:15
              headonshoulders napisała:

              > a ty jestes dla mnie swietoj*bliwym i upierdliwym osobnikiem ktory pol zycia ho
              > dowal pajeczyne
              > miedzy nogami.
              >
              > tez pozdrawiam

              Ojojojojoj! Ales mi dowalila!!!Chyba sie potne!
              • michiko potnij się, po tym jak sobie wyrwiesz faceta 31.08.05, 21:17
                wtedy zobaczysz jaka to frajda.... tylko usuń tą pajeczynę żeby nie było widać
                że masz juz swoje lata i jesteś z lekka przechodzona
          • michiko rospustnica a skąd twój nick?? Z iloma spałaś?? 31.08.05, 20:50
            czy świeta jesteś??
            a może zazdroscisz innym że mogą sobie kogos wyrwac bo na ciebie nikt by nie
            spojrzał.
            Prostytutka to zawód a k****a to charakter. Juz wiesz jaka jest różnica??
            • rozpustnica Re: rospustnica a skąd twój nick?? Z iloma spałaś 31.08.05, 21:10
              Moj nick to przypadek!A to z iloma spie czy spalam to was g... obchodzi!!hehe!
              A mimo,ze mam juz swoje lata ,jestem nadal bardzo atrakcyjna kobieta. Alez wy
              jestescie dziwne!

              > Prostytutka to zawód a k****a to charakter.

              Zapisz sobie 20 punkow!
              • michiko przypadek?;-))) powiedzmy.. A skoro masz swoje 31.08.05, 21:15
                lata to może jesteś jakaś "niedoinwestowana" i dlatego poruszasz takie tematy??
                My dziwne?? a ty nie jetes dziwna?? Moim zdanie jestes baaardzo dziwna jak na
                swoje lata.
                • rozpustnica Re: przypadek?;-))) powiedzmy.. A skoro masz swoj 31.08.05, 21:20
                  michiko napisała:

                  > lata to może jesteś jakaś "niedoinwestowana" i dlatego poruszasz takie tematy??


                  Tak,tak!Podnieca mnie to niesamowicie!Qurcze ,zaraz sie zsikam.................
                  ze smiechu! Buaaaaaaa!
                  • michiko to juz cierpisz na nietrzymanie moczu?? oj to 31.08.05, 21:21
                    faktycznie masz juz swoje lata..biedna.. kup sobie wibrator
                    • rozpustnica Michniko:) 31.08.05, 21:24
                      michiko napisała:

                      > kup sobie wibrator

                      Ty wyobraz sobie ,ze mam.
                      I mimo wszystko nie skacze z jednego lozka do drugiego!
                      • michiko moj nick to Michiko a skoro masz wibrator to nie 31.08.05, 21:26
                        nic dziwnego ze nie skaczesz z łożka do łózka... po co??zaspokoisz się sie
                        sztucznym... a i tak nie będziesz wiedziął co dobre... uwielbiam w łozku
                        faceta - ogiera, wałahy odpadają
                        • rozpustnica Re: moj nick to Michiko a skoro masz wibrator to 31.08.05, 21:28
                          uwielbiam w łozku
                          > faceta - ogiera, wałahy odpadają

                          To z ciebie taka kobyla !Ojoj!
                          • michiko Klacz ale za to rasowa a ty taka prosta kobyła do 31.08.05, 21:34
                            pługa... bo do nieczego innego sie nie nadawałaś. Pozostał ci jedynie wibrator
                            wink)))
              • triss_merigold6 Re: rospustnica a skąd twój nick?? Z iloma spałaś 31.08.05, 21:17
                O to ciekawe... nick - przypadek? Czemu w to nie wierzę? Pewnie dlatego, że
                jestem bardzo stara.wink
                Pochwal się ilu ćwiknęłaś... albo wymyśl... tak jak nicka, przypadkowo.
                • michiko hej triss... ja tez nie wierze w taki przypadek- 31.08.05, 21:19
                  a może rozpustnica jest "przypadkiem" tyle że kilnicznym
                  • czajkax2 dziewczyny 31.08.05, 21:22
                    dajecie się podpuszczać jak dzieciwink Toż to jakiś troll,albo dziecko iewyżyte.
                    sam nick to już parodia. Rozpustny nick i świętobliwy ton wypowiedzi raczej do
                    siebie nie pasują. Olejcie trolla, to z głodu zdechnie. A za jakiś czas znowu
                    pojawi sie nowy nick i będzie jazda.
                    • headonshoulders Re: dziewczyny 31.08.05, 21:23
                      racja.
                      • michiko tyż prowda.... 31.08.05, 21:24

                        • rozpustnica Re: tyż prowda.... 31.08.05, 21:25
                          Ty michniko to taka "madra" jestes ,ze kazdemu przytakujesz! Znowu 10 punktow
                          dla ciebie.
                          • michiko a co chesz sobie dorobic?? to stań na rzęsach i 31.08.05, 21:27
                            uszami klasnij
                    • triss_merigold6 Re: dziewczyny 31.08.05, 21:26
                      Wiadomo, że troll ale śmieszny przynajmniej. Coś się dzieje, bez sensu
                      wprawdzie ale zawsze coś.DDD
                      • rozpustnica Re: dziewczyny 31.08.05, 21:26
                        No nie, a wy tak sie dajecie....................podpuszcac,hhihihi!
                        • michiko buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 31.08.05, 21:27

                          • rozpustnica Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 31.08.05, 21:29
                            Pa, dziewczyny!Fajnie sie z wami "gada"!
                            • headonshoulders Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 31.08.05, 21:35
                              poszla sie puszczac wink
                              • triss_merigold6 Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 31.08.05, 21:36
                                Kuźwa, chyba z parapetu.wink Następny koniobijca znalazł pożywkę dla wyobraźni.DDD
                                • headonshoulders Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu 31.08.05, 21:42
                                  ha ha ha big_grinDD
        • michiko bravo!!! podpisuję sie obiema rękami 31.08.05, 20:47

          • maya2006 krolewny cnotki.... 31.08.05, 22:20
            ile macie lat? nie chwalcie dnia przed zachodem slonca. bo w wieku lat 25 nie
            macie nawet prawa mowienia o tym ilu powinno sie miec w zyciu facetow. bo macie
            przes soba jeszcze gdzies z 50 lat zycia. i daje gwarancje, ze "dosiegniecie bruku".
            nie mowie do tych, ktore mialy jednego czy dwoch parznerow, ale sie nie
            wywyzszaja. mowie to tych cnotek z okropnym zadartym nosem. obrzydliwoscsad((((
            bleeeehhhh jakie to obrzydliwe
    • kaska99 Pytanie na marginesie. 31.08.05, 22:42
      Nie bylo mnie tylko chwile ,a tu tyyyyyle do czytania!Fajnie!
      Co maja zrobic kobiety ,ktore wyszly mlodo za maz i ich jedyna przygoda
      seksualna byl ich maz. Czy one maja go zaczac zdradzac ,zeby nadrobic?
      I tak zle ,i tak niedobrze.
      Kaska
      • maya2006 kaska 31.08.05, 22:56
        dobre jest to, jezeli komus jest z tym dobrze. ale okropne jest, jezeli ktos
        probuje drugiego obrazic, czy zanegowac jego zycie, bo on zyje inaczej. nie
        lepiej jest po porstu stwierdzic: "ja zyje tak i tak jest mi z tym dobrze", po
        co dodawac: " a wszyscy zyjace inaczej to dziwki" lub tez w drugim wypdaku
        "wszytskie zyjace inaczej to naiwne dziewuszki" po co? po co negowac?
        pozdrawiamsmile
        • nadja11 Re: 01.09.05, 09:16
          No własnie drogie panie czy ja mam przepraszac za cnotliwosc bo akurat na
          wczesnym etapie zycia złapał mnie facet robiąc wszystko bym została jego zoną
          bo oszalał na moim punkcie???BTW Czy gdybym sypiała z kim popadnie musialabym
          przepraszac za k.u.r.e.s.t.w.o bo stosujecie podział świetojebliwa lub
          k.u.r.w.a??Ja rowniez zakochałam sie na maxa a miłosc to rowniez lojalność i
          wiernosc wiec pomimo wielu propozycji, sytuacji i okazji nie zdradziłam i nie
          zamierzam.
          • sowa_hu_hu Re: 01.09.05, 09:27
            chodzi o to żeby nie popadac w skrajności...
            ja rozumiem że ktoś sie kiedyś zakochała , wziął ślub , i mąż/żona to jego
            jedyny partner! jesli ludziom z tym dobrze to super! nie uważam takich osób za
            świętoje...
            ale litości jak słysze że taka laska nazywa mnie ku...ą bo miałam 5 czy 10
            facetów to sie słabo robi - bo inaczej jak głupota to tego nazwac sie nie da...
            jakieś teksty o braku szacunku do samej siebie , braku rozsądku... no ludzie...
            jesli w taki własnie sposób ocenia sie dzisiaj człowieka - na podstawie ilości
            partnerów sexulanych - to nic tylko sie za głowe złapać...
            dla mnie wazniejsze jest kto ma jakie serce anie ilu osob sie nogi rozkłada , bo
            to jest kazdego osobista sprawa!
            • maya2006 Re: 01.09.05, 09:32
              i masz pelna racje sowa. sa jednak ludzie, ktorzy nie wiedza nawet jak slowo
              "tolerancja" pisac, a co dopiero stosowacsmile)
            • nadja11 Re: 01.09.05, 09:56
              Ok okreslenie k.u.r.w.a uwłacza kobiecie , dodatkowo uderza w nią z dwukrotną
              siłą gdy jest wypowiadane przez cnotke winkale juz słowo świętojebliwa z
              pajęczyną między nogami obelgą nie jest... sądząc po obruszeniu tylko tej
              strony pan ktora miała dużą ilosc partnerów, skonczcie z hipokryzją!Tak jak
              pisałam rozwiązłosc sexualna moze byc sposobem na zycie baaaa na kasę, są
              zaburzenia emocjonalne (syndrom kobiety wykorzystywanej przez ojca ), jest
              zabawa,potrzeba wyzycia ( choc BTW bardziej pasuje mi to jednak do płci
              przeciwnej bo mądre ksiazki mowią ze jestesmy emocjonalne i nawet jak ktos nas
              za naszym przyzwoleniem TYLKO stuka uprawia z nami sex etc zawsze sie
              angazujemy;-o) itd itd po drugiej stronie mamy panie idealistki , panie ktore
              za pierwszym podejsciem trafiają na jedynego , takie ktore chciałyby i boją
              się itd itd Jednym słowem zetrzyjcie piane z ust!wink
              • michiko ja kły umyłam z ranka, ale jak jeszcze raz 01.09.05, 10:08
                przeczytam cos w podobnym stylu twojej produkcji to przegryze ci tętnicę szyjną
                i będzie po kłopocie.
                To że miało się kilku czy nastu partnerów to jeszce nikumu nie daje prawa do
                pisania że jest k*** czy uprawia zawód taki czy innym. Ty wytrzyj oczka
                najlepiej świeconą wodą.
                • maya2006 Re: ja kły umyłam z ranka, ale jak jeszcze raz 01.09.05, 10:19
                  michiko napisała:

                  > przeczytam cos w podobnym stylu twojej produkcji to przegryze ci tętnicę szyjną
                  >
                  > i będzie po kłopocie.
                  > To że miało się kilku czy nastu partnerów to jeszce nikumu nie daje prawa do
                  > pisania że jest k*** czy uprawia zawód taki czy innym. Ty wytrzyj oczka
                  > najlepiej świeconą wodą.


                  szkoda zabkowsmile ktos madry napisal :"brak okazji nie jest cnota" (chyba
                  sztaudynger). takie kobiety jak powyzsza swietojebliwa nie wiedza, ze sa
                  potencjalnymi k*u*r*e*w*k*a*m*i. a to, ze sie te dziewczyny, ktore mialy
                  niewielu partnerow nie odezwaly(prosze nie mylic ze swietojebliwymi, bo
                  swietojebliwe to te ktore mialy niewielu i do tego pluja jadem i obrazaja
                  innych!!!)swiadczy o madrosci zyciowej. bo one widocznie nie musza atakowac
                  inaczej zyjacych?
                  • nadja11 Re: ja kły umyłam z ranka, ale jak jeszcze raz 01.09.05, 10:24
                    Alez lalcia zapraszam do lektury moich postów ,jestes przedstawicielką
                    ciemnogrodu ze nie zrozumiałas o czym pisze?
                    • michiko no jestem z coraz bardziej ciemniejącego grodu 01.09.05, 10:25
                      bo czarne chmury nad RP> Dzięki takim świętojebliwym jak ty.
                • nadja11 Re: ja kły umyłam z ranka, ale jak jeszcze raz 01.09.05, 10:20
                  Bozszzz kobito ale są rozne przypadki ,zaburzenia zdrowe mniej zdrowe
                  okreslenia potoczne mniej potoczne na najstarszy zawod swiata wiec racz nie
                  uprawiac mi tu skrajnego czepialstwa na potrzeby ekscytującej dyskusji, No
                  niestety w naszej kulturze zostało przyjete ze juz sama profesja jest
                  uwłaczająca pomijajac okresklenia na nią.Wyciszam cie michko.
                  • michiko jakie zaburzenia co ty wypisujesz?? to że kobieta 01.09.05, 10:24
                    lubi zmieniac partnerów to nie znaczy że ma jakies zaburzenia emocjonalne.
                    A jak facet ma dużo partnerek to jakie ma zaburzenia?? Czy poprostu dziewkarz??
                    • nadja11 Re: jakie zaburzenia co ty wypisujesz?? to że kob 01.09.05, 10:33
                      Są kobiety nieumiejące nawiązać normalnej wiezi emocjonalnej z męzczyzną ,
                      porzez sex zdobywają ich akceptacje ,tylko w ten sposob potrafią zaspokajac
                      swoje potrzeby emocjonalne ,dotyczy to czesto kobiet które były wykorzystywane
                      sexualnie przez ojca Ot taki schemacik psychologiczn specjalnie dla ciebie
                      michko.
                      • michiko to nic mi nie pozostaje tylko udać się do 01.09.05, 10:37
                        specjalisty. Jak dobrze ze to tylko twoja teoria...
                      • b.jaga Nadja 01.09.05, 11:10
                        To, że mądre książki mówią, że kobiety ZAWSZE wiążą się emocjonalnie z
                        partnerem, to jeszcze nie znaczy, że tak jest. Z własnego doświadczenia i kilku
                        koleżanek wiem, że czasem chodzi o dobrą zabawę i już. Bo ludzie, także
                        kobiety, SĄ RÓŻNI.
          • michiko ciekawa teoria na temat kurestwa.... 01.09.05, 09:36
            Pięknie wyszło na to że jak któraś nie dostała faceta zaraz po skończeniu 18
            lat i miała kilku partnerów to uprawia kurestwo…. Pieknie, k*u*r*w*a pieknie....
            • rozpustnica Re: ciekawa teoria na temat kurestwa.... 01.09.05, 12:40
              Oooooo, widze ,ze beze mnie tez sobie swietnie radzicie,cioteczki.
              Chyba cos was zabolalo??Chyba cos jednak macie na sumieniu??
              No dobra , dzis was juz podpuszczac nie bede!
              Ale fajnie bylo ,co?HIHIHIHI!
              • b.jaga Boszszsz... Ale ty durna jesteś. n/t 01.09.05, 13:46

                • sowa_hu_hu hihih bardzo fajnie..... w przedszkolu jesteśmy? 01.09.05, 15:59
                  ja tam na sumieniu nic nie mam - a na pewno nie to ze spałam z więcej niz jednym
                  facetem...
                  • michiko haha uśmiałam sie do łez.... 01.09.05, 18:57

              • headonshoulders Re: ciekawa teoria na temat kurestwa.... 01.09.05, 19:01
                co za d*bil
                • michiko headonshoulders to było do mnie??n/t 02.09.05, 08:12

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka