lena99
10.09.05, 21:50
Witajcie Dziewczyny,
Mam dwóch synków (pięciolatek i 8-mio miesięczniak) i jeden wspólny pokój dla
nich. Na razie jest ok. Młodszy jeszcze bawi się w łóżeczku, starszy na
dywanie. Ale już niedługo mały zacznie raczkować, chodzić, wszędzie zaglądać
itd. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić w pokoju pełnym najróżniejszych
rzeczy starszego. Wśród tych wszystkich małych samochodzików bez kółek,
klocków lego, puzzli, kredek i tego wszystkiego, czym się bawią 5-ciolatki.
Mam przed oczami czarną wizję połknięcia czegoś przez maluszka. Przecież nie
zamknę wszystkich małych przedmiotów na klucz. Jak sobie poradziłyście w
podobnej sytuacji? Czy w ogóle jest jakieś rozwiązanie, czy też trzeba po
prostu przeczekać jakoś najbliższy rok? Podzielcie się Waszymi
doświadczeniami.
Pozdrawiam,
Lena