Dodaj do ulubionych

do mam z co najmniej 2-ką dzieci

10.09.05, 21:50
Witajcie Dziewczyny,

Mam dwóch synków (pięciolatek i 8-mio miesięczniak) i jeden wspólny pokój dla
nich. Na razie jest ok. Młodszy jeszcze bawi się w łóżeczku, starszy na
dywanie. Ale już niedługo mały zacznie raczkować, chodzić, wszędzie zaglądać
itd. Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić w pokoju pełnym najróżniejszych
rzeczy starszego. Wśród tych wszystkich małych samochodzików bez kółek,
klocków lego, puzzli, kredek i tego wszystkiego, czym się bawią 5-ciolatki.
Mam przed oczami czarną wizję połknięcia czegoś przez maluszka. Przecież nie
zamknę wszystkich małych przedmiotów na klucz. Jak sobie poradziłyście w
podobnej sytuacji? Czy w ogóle jest jakieś rozwiązanie, czy też trzeba po
prostu przeczekać jakoś najbliższy rok? Podzielcie się Waszymi
doświadczeniami.
Pozdrawiam,
Lena
Obserwuj wątek
    • verdana Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 10.09.05, 21:57
      Ja miałam taką sytuację w kawalerce. Nie da się uprzatnąć kawalerki, w której
      jest dziecko. Dlatego też kupiłam bardzo duży kojec, a córeczke wypuszczałam
      wtedy, gdy mogłam miec nad nią całkowitą kontrolę. No i niestety - bardzo
      uważałam, jakie zabawki ma starszy -żadnych układanek z koralików itd.
      • andaba Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 10.09.05, 22:26
        Moje starsze dzieci mają pokoje albo zamykane na klucz, albo na innym poziomie,
        tak aby maluch nie wchodził do nich bez pozwolenia. A beniaminek śpi z
        rodzicami, gdzie z rzeczy ulegających zniszczeniu są książki i komputer - na
        szczęście mało na razie dla niego interesujące.
        Moim zdaniem przy ograniczonej ilości pomieszczeń maluch powinien spać i bawić
        się raczej w pokoju rodziców, bo inaczej starsze dziecko będzie mieć
        przechlapane - żadnych klocków, puzzli itp.
        • makoba Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 10.09.05, 23:13
          Popieram Andabe. Corka ma prawie 10 lat, synek roczek. Do pokoju siostry wchodzi
          pod nadzorem smile Nasz pokoj zostal dla niego przerobiony na bezpieczny i tam sie
          bawimy. A w kuchni mam kojec i jak cos musze zrobic to Michal siedzi ze mna w
          kuchni i klepie mnie od czasu do czasu smile))
          Pozdrawiam.
    • allija Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 11.09.05, 02:25
      Genaralnie zasada jest taka, że małego dziecka nie spuszcza się z oka, chyba,
      ze śpi. I to najzupełniej wystarczy np. zeby w pore zareagowac na chęć
      połknięcia kredki.
      U mnie to tak wlasnie działało.
    • lollypop Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 11.09.05, 09:11
      Moi synkowie maja 4 i pol lat i 15 miesiecy. Starszy od pojawienia sie brata
      jest uczony aby wszystkim co ma male kawalki bawic sie na stole a nie na
      podlodze. Nie zawsze o tym pamieta, zreszta ze stolu tez moga rozne kawalki
      spasc wiec z reguly pilnujemy sokolim wzrokiem i od razu podnosimy. Poki co
      maly zreszta nie przejawia checi do wszadzania wszystkiego do buzi, prawie
      wcale tego nie robi.
    • lena99 Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 12.09.05, 20:18
      Dzięki Dziewczyny!

      Z Waszch postów wynika, że nie da się połączyć tej dwójki w jednym pokoju. A
      szkoda! Muszę więc maluszka na razie przenieść do nas. Dziękuję za wszystkie
      listy, bardzo mi pomogły. Pa, pa, Lena
      • anna-pia Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 12.09.05, 22:39
        chyba chciałaś juz skończyc, ale pozwól, że coś Ci zaproponuję: duże pudła z
        pokrywami na zatrzaski, na kółkach, do tego ładujesz zabawki starszego, które
        sa za małe dla mniejszego (kupowałam w Makro)
        starsze bawi się tym tylko wtedy, gdy małe spi (wyjmuje z jednego pudła i bawi
        się na pokrywie drugiego, potem łatwo sprzątnąć)
        u mnie to działa - mają 1 pokój do zabawy, a starsze b. lubi bawić się
        zabawkami młodszego smile
        jest w pokoju dziecięcym antresolka, na której wylądowała część zabawek
        zakazane dla mniejszego - pewnie antresolki nie masz, ale może piętrowe łózko
        (dół do spania, góra do zabawy) byłoby rozwiązaniem?
        jakbyś chciała dokładniejszy opis, to pisz na priva
        pozdrowienia
        Anka
        • d.orka Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 12.09.05, 23:08
          Ja też się dopiszę.
          Stosujemy podobne rozwiązania co anna-pia. Dwa pojemniki ("chomiki") na
          kółkach - w jednym zabawki duże, w drugim małe. Zabawy "zakazane jeszcze" dla
          małego odbywają się, gdy Leonek śpi, albo pod moim stałym nad nim nadzorem.
          Mamy trójkę dzieci (5,5; 3,5; 1,5) w jednym pokoju (drugi jest nasz wink ) i ani
          razu nie zdarzyło się, by młodsze zaksztusiło się małym przedmiotem.
          My zamiast antresolki mamy duże półki na puzzle, ksiązki i inne przedmioty,
          których mały nie powinien jeszcze miętosić wink
          • loya2005 Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 13.09.05, 12:58
            cieszę się że tu trafiłamsmile
            za kilka miesięcy będę miała ten sam problem, a zupełnie o tym nie pomyslałam!
            na pewno skorzystam z porad, dzięki, pozdrawiamsmile)
        • anetina anna-pia 13.09.05, 13:47
          napisałam na priv

          chciałabym wiedzieć więcej na temat twojej antresolki
          można?
    • natiz Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 13.09.05, 13:45
      Mam podobny problem - dwoje dzieci w różnym wieku. To młodsze na etapie
      zjadania wszystkiego co zobaczy w zasięgu wzroku. Rozwiązanie - ukrycie
      wszystkich zabawek mniejszych od tych, które mógłby połknąć. Albo drugi sposób -
      starsza pociecha bawi się "drobiazgami" w takim miejscu, gdzie maluch nie
      dotrze.
    • lena99 Re: do mam z co najmniej 2-ką dzieci 13.09.05, 21:48
      Więc jest jednak jakiś sposób! To rozwiazanie z antresolką wydaje sie ciekawe.
      (Anka napisałam na priv).Ale chyba poprzestanę na kupnie dużych zamykanych
      pudeł na zabawki starszego. Lena

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka