Witajcie
Co prawda nie jestem mama,nawet w ciazy nie jestem jednak chcialabym Wam sie
wygadac bo wiem,ze pewnie jestesmy w podobnym wieku (ja mam 22 lata).Bralam
przez 4 lata tabletki antykoncepcyjne jednak bardzo zle to znosilam i w koncu
odstawilam i tu pojawia sie problem...boje sie,ze zajde w ciaze...wiem,ze sa
inne skuteczne srodki ale nic mnie nie przekonuje,wszystko wydaje mi sie malo
skuteczne w porownaniu z tabletkami.
Dostalam jakiejsc obsesji,nie chce kochac sie z moim narzeczonym,on mnie
przekonuje,ze nawet jesli bym zaszla w ciaze to damy sobie rade itp.(on ma 27
lat,pracuje,robi doktorat,mamy mieszkanie,2 samochody,ja studiuje
prawo,kochamy sie bardzo,planujemy sie pobrac itd.)jednak ja nie chce na
razie dziecka bo wiem,ze bylby problem pogodzenia macierzynstwa ze
studiami,choc wiem,ze jakby pojawilo sie na swiecie to by bylo moja
najwieksza radoscia.....
Chyba przestane w ogole sie z nim kochac albo od przyszlego miesiaca zaczne
znow zrec to swinstwo
Dzieki,ze moglam Wam sie wygadac,juz mi jakos lepiej.Jesli mozecie napiszcie
co o tym wszystkim myslicie.
Pozdrawiam.