zumaminka
13.09.05, 09:41
Tak czekałam na ten moment a kiedy nadszedł to nie mogę przywyknąć.Chodzi o to
że posłałm córkę do przedszkola i jest mi strasznie smutno nie mogę sobie
miejsca znaleźć odliczam czas do jej odbioru.Miało byc tak pięknie ona w
przedszkolu a ja czytam, gotuję,sprzatam ale nic z tego nie wychodzi bo ja
popadam w jakiś stan pasywny.Nic mi się nie chce łzy same ciekną.Córka się
cieszy z przedszkola a ja najchętniej bym ją z tamtąd porwała.Tak sobie
myślę,że to chyba chormony ciążowe mi coś z głową robią.Miałyście może coś
podobnego?Pocieszcie jakoś pliss.Czy któraś z was miała 4 latnie dziecko i
noworodka w domu razem?tzn Czy da się pogodzić opiekę nad 2 dzieci bez
zbytnich poświęceń(kiedy to starsze nie chodzi do przdszkola?)