Dodaj do ulubionych

trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!!

14.09.05, 12:39
w niedzielę sa chrzciny mojej córci.do poniedziałku rodzina potwierdzała nam
swoją obecnośc.zamówilismy przyjęcie w restauracji. dzisiaj do mojego męza
dzwoni jego bratowa ( która mówiła ze nie przyjdzie) i mówi ze do kościoła
sie nie wybiera ale na obiad i owszem. mój maż stwierdził ze albo i jedno i
drugie albo ,,tej pani dziękujemy".a ona na to ze nie widzała ze kościł jest
obowiązkowy! mąz-ze spotykamy sie na chrzcie dziecka,przyjęcie jest tylko
dodatkiem.powiedziała ze skoro tak to nie przyjdzie wogóle i oczywiście zaraz
zadzwoniła do teściowej ze jestesmy podli.
trzymajcie mnie bo uduszę te larwę !!! dodam ze niepójście do kościła to
fanaberia-nie jest chora ani w ciązy ani niewierząca.
Obserwuj wątek
    • natiz Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:43
      No to jak mój teść - omija wszelkie chrzciny, śluby, ale wyżerki i imprezy nie
      ominie...
    • verdana Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:43
      J bym sie na miejscu bratowej obraziła.
      Albo się gości zaprasza, albo nie. A warunkowo - dostaniesz jeść jesli grzecznie
      odsiedzisz w kościele - to jakieś nieporozumienie. Bratowa ma prawo nie chcieć,
      z różnych względów iść do kościoła. Moze to nieładnie - nie przeczę - ale
      powiedzenie dorosłemu człowiekowi, że musi spełnic jakieś warunki, by móc iść na
      przyjęcie do rodziny, to przesada.
      • rybkaisia Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:49
        ee no, ale przecież to jest święto dziecka i okazją są chrzciny a nie wyżerka.
        Co to znaczy nie przyjdzie do kościoła? A poza tym tu chodzi o to, że bratowa
        się chyba ciut za późno "obudziła" i rezerwacja już zaklepana? A może da się
        jeszcz domówić miejsce?
      • inez21 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:51
        A ja uważam że mieliście racje,jesli bratowa chce z wami świętować chrzest
        waszego dziecka to przede wszystkim powinna byc w kosciele,bo przyjęcie to
        przeciez tylko dodatek.A tak to jakby mówiła"olewam wasze dziecko i to że
        przyjmie ten ważny sakrament ,ale owszem najeść się i napić to przyjdę"
        Nawet jeśli byłaby w ciąży czy niewierzaca to myślęże nie zwalniałoby to jej z
        pójscia do kościoła na chrzest,bo jeśli czuje się źle to impreza tez odpada,a
        jesli jest niewierząca i nie chce uszanować waznego dla waszej rodziny obrzędu
        to też nie powinna pchać się na imprezę z tej okazji ,bo przecież to jawna
        hipokryzja.A jeśli bedzie chciała odwiedzić dziecko z pominięciem kościoła to
        przecież może wybrać sobie inny termin,prawda???

        Ja uważam,że słusznie ją potraktowaliściesmile)))

        Pozdrówka!!
        • gosia_78 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:02
          Podpisuje się pod Twoim postem w 100%.
          Pozdrawiam
          • nastia1980 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:13
            popieram!!!
        • tamara30 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 17:48
          popieram w 100%
      • kizdam47 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:52
        Ale to jest ważna uroczystość dla dziecka i jego rodziny! Ja nie jestem
        zagorzałą katoliczką, w kościele raczej z przypadku, moja mama jest
        niewierząca, ale na naszym ślubie, komunii dzieci i chrzcinach oczywiście była
        obecna i nie widze w tym nic nadzwyczajnego. Godzinę może wytrzymać każdy, nie
        przesadzajmy. Zachowanie bratowej jest niegrzeczne i dziecinne, okazuje
        wyjątkowy brak szacunku Waszej rodzinie i w ogóle tradycji. Co innego złe
        samopoczucie, wtedy sprawa jest zrozumiała.
      • cocollino1 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:50
        no ale celem chrzcin nie jest spotkanie na żarcie w restauracji tylko spotkanie
        w kościele. Ja sobie nie wyobrażam żeby ktokolwiek miał mieć taki pomysł, jesuu
        ja bym sie ze wstydu spalila jakbym miala cos takiego komus powiedziec, szok.
      • pimenta Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 19.09.05, 16:58
        sory ale to nie imieniny u wujka henka tylko chrzciny dziecka! a chrzciny to
        msza i chrzest a nie micha!!!okazja do swietowania jest przyjecie dziecka do
        wspolnoty kosciola,a nie bigos i schabowy.
        tez bym sie wsciekla jakby ktos zamiast na chrzest mojejgo dziecka szedl
        poprostu nawpychac sie za frajer.
    • nie_mowie Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:46
      ja tez nie rozumiem. nie ma ochoty pojsc do kosciola - to nie idzie! za wlosy
      ja mabrat zaciagnac? co z tego, ze nie chora ani niewiezaca? jest dorosla!!!!!
    • e_r_i_n Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:49
      Owszem, dorosła i sama decyduje, ale to nie jest kolejna impreza z cyklu
      u cioci na imieniach, tylko towarzyszenie dziecku w chrzcie - sa ludzie,
      dla ktorych wiara to tylko pretekst do slubu w kosciele, komunii, potem juz religia mało wazna jest (porazajace, ze dzieci chodza na religie do 2 klasy podstawowki - potem juz nie musza), co nie znaczy, ze ktos, kto do religii ma inne podejscie, ma to akceptowac.
      • rybkaisia Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 12:57
        No właśnie do tego brak szacunku dla dziecka i wagi uroczystości. A nawet jak
        się jej nie chce iść do kościoła to nie musiała tego tak ostentacyjnie
        oświadczać tylko po mszy dyskretnie wmieszać się w rodzinę. Dla mnie to tak
        jakbym zapraszała kogoś na ślub
        • polka3 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:07
          Uważam,że pootraktowaliście ją bartdzo asertywnie i dojrzale,nie chrzcicie
          dziecka dla zabawy, a gosci zapraszacie byt byli świadkami tej ważnej chwili....
          Pozdrawiam..
          Moja niunia przestanie być poganką 25 wrześniasmile
          pozdrawiam...
    • weronikarb Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:10
      jak bedziesz zabijac swoja to mi powiedz ja zabije swoja - bedziemy razem
      siedzieć bedzie raźniej
      • cruella A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 13:33
        Kilka lat temu mój starszy syn miał komunię. Zaprosiliśmy po kilka osób z każdej
        strony, w tym siostrę męża (jest chrzestną syna, od kilku lat nie zaglądała do
        nas, słowem "zaprosiliśmy, a nuż stosunki się ocieplą"). Zaprosiliśmy teściową i
        zostawiliśmy zaproszenie dla siostry (nie wiedzieliśmy, gdzie mieszka). Po kilku
        dniach zadzwoniła teściowa, że siostra wyraża jednak chęć bycia, do kościoła nie
        zajrzy bo takich imprez nie lubi, przyjdzie za to z jakimś kolegą ze studiów
        (nie znaliśmy tego kolegi, on ponoć taki zabiedzony, niedokarmiony, oni potem
        lecą na jakiś koncert, słowem dobrze byłoby, gdyby przed koncertem coś zjedli i
        to dobrze, koncert długi).
        Zdębieliśmy z mężem, nie widzieliśmy się z dziewczyną ładnych parę lat a tu taka
        wizytasmile
        Delikatnie zasugerowałam teściowej, że to jednak impreza rodzinna. No i
        usłyszałam: nie pracuję, nie płacę, nie mam prawa stawiać warunków, do
        mieszkania mojego męża (bo znów: ja nie pracuję to nie spłacam) to ona i mój mąż
        mogą zapraszać kogo chcą.
        Było mi przykro, siostra przyszła dopiero do domu, sama, nie odzywała się do nas
        i naszego syna, teściowa przy stole głośno powiedziała, że nie umiem się
        zachować i nie wiem, co wypada.

        W tym roku kolejna komuniasmile)

        Tak więc rozumiem Twoją sytuację. Co innego, gdy nie można do kościoła pójść,
        jest to sprzeczne z przekonaniami, nie pozwala zdrowie, coś nagłego wypada...
        Jestem przeciwniczką takiego podejścia do uroczystości, jako do okazji do
        poplotkowania o nieobecnych.
        • mamamonika Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 13:40
          RRany Julek, gdyby mi ktoś z taki tekstem wyjechał, tzn - nie pracujesz - nie
          masz głosu - to by dopiero zbrodnia była i podejrzewam, że każdy sąd by mnie
          uniewinnił... Jak ty to znosisz???
          No może bym nie zabiła - za to słodko zaproponowała, że skoro nie chcą przyjść
          na komunię, a maja zamiar najeść się przed koncertem - to im zamówicie pizzę smile
          Na grubym cieście, niech im będzie wink
          Skąd poza polem biorą się takie buraki (przepraszam, jeśli mimo wszystko
          uraziłam)???
          • cruella Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 13:48
            Od kilku lat nie mamy z nimi kontaktu po tym, jak teściowa poinformowała nas, że
            zrobi wszystko, żeby zakończyć nasze małżeństwo, po czym przystąpiła do pracy.
            Nawet mąż się wtedy wystraszyłsad((
            Dopiero, gdy sięgnęliśmy po pomoc prawną, nastała cisza.
            • monia323 Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 13:50
              o kurcze a ja myslałam ,że taki konflikt to my tylko w rodzinie przechodzimy.
              a tu takie kwiatki
              Głowa do góry.
              Pozdrawiam
            • mamamonika Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 14:07
              Szczerze współczuję...
              • cruella Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 14:17
                Nie jest tak źle, choć nie powiem, żebym z zerwania kontaktów była zadowolona.
                Nie lubię takich sytuacji, więzi, relacji... Cóż, nie mieliśmy innego wyjścia.
        • asientos Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 16:11
          a co na to mąż, tak z ciekawości? przekręcając : teściowa twojego dziecka nie
          robiła, więc nie będzie dyktować kogo i jak zapraszać.
          pozdrawiam, asia
          • cruella Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 17:24
            Cóż, mąż był w tamtym czasie pod silnym wpływem teściowej (10 lat po
            ślubiesad(((). Powiedział jedynie, że mamusia tak zawsze (do tego to już zdążyłam
            się przyzwyczaić, co nie znaczy, że mnie nie bolało)i nie powinnam się tak
            przejmować jej słowami.
            • asientos Re: A ja Cię po części rozumiem:))) 14.09.05, 19:56
              no cóż, dużo siły życzę, miłośniczko psich futer...
    • karina1974 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:25
      trzeba było tylko cgrzestnych zaprosić a nie robić wyżerkę w knajpie dla całej
      rodziny i było by prościej smile.
      • weronikarb Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:34
        Karina ty to mowisz powaznie?
        Z powodu jednej głupiej flądry ma zrezygnować ze spotkania z rodzina ?
        • marychna31 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:19
          A może dla Twojej bratowej też jest ważne właśnbie to "spotkanie z rodziną". Na
          chrzcie być nie może bądź nie chce ale to spotkanie moze być dla niej bardzo
          ważne i pewnie jej przykro, ze w rodzinnym spotkaniu moze uczestniczyc dopiero
          bo czymś czego nie chce bądz nie moze zrobić?
          • e_r_i_n Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:20
            Jesli bratowej na spotkaniu zalezy, niech zorganizuje jakas impreze bez okazji.
            W tym przypadku spotkanie z rodzina jest DODATKIEM do chrztu (a ten odbywa sie w kosciele), nie chrzest pretekstem do spotkania.
          • cruella Marychno31 14.09.05, 14:25
            Podejrzewam, że nikt jej nie broni spotykać się z rodziną. Może chociażby
            zaprosić rodzinę do siebie na rodzinny obiadeksmile)Spotkają się, porozmawiająsmile)
          • weronikarb Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:26
            Marychna jak chce "spotkania z rodziną" to niech zrobi przyjęcie - jaki problem.
            Dla mnie chrzest był bardzo ważnym świętem - jestem katoliczką.
            I gdyby mi coś takiego powiedziała szwagierka:
            "... i mówi ze do kościoła sie nie wybiera ale na obiad i owszem..."
            to wiesz co bym powiedziała "obiad w restauracji kosztuje bo jeśli nei
            uczestniczysz w kościele tzn. że przychodzisz tylko zabawić się towarzysko a ja
            za Twoją przyjemność w takiej sytuacji nie płacę"
            czyli chce "spotkania z rodziną" niech zapłaci
            • marychna31 Dziewczyny... 14.09.05, 15:27
              Macie dużo racji w tym co piszecie. Ja nie jestem członkiem żadnego z Kościołów
              ale jak komuś bliskiemu zależy na mojej obecności podczas jakiejś ceremonii to
              zawsze idę. Poprostu, zeby sprawić przyjemność, uszanowac czyjeś uczucia... w
              tym co pisałam chodziło mi raczej o to, że może nie warto dla obecności w
              kościele kogoś, kto i tak tam nie chce być, psuć uroczystości rodzinnej?
              Przeciez nieobecność bratowej na obiedzie zostanie zauważona. Zresztą już się
              zrobiła z tego nieprzyjemna sprawa. Moze dla bratowej uczestnictwo w obiedzie
              to nie okazja do "darmowej wyżerki" tylko właśnie sposób na uczczenie
              szczególnego dnia Twojego Dziecka?
              • kizdam47 Re: Dziewczyny... 14.09.05, 19:46
                Moim zdaniem to oryginalna chce być, nie zauważając przy tym, że popełnia
                nietakt i sprawia Wam przykrość.
        • karina1974 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:11
          no oczywiście, że nie. Ja po prostu od razu zrobiłabym (zrobiłam) małą
          uroczystość i tyle.

          Niestety ludzi z tupetem nie brakuje. Wiadomo, ze jak jest uroczystość z okazji
          chrztu to chodzi o sam fakt chrzcin w kościele i to jest najważniejsze, a nie
          jakaś wyżerka. Jak widać po bratowej - nie wszyscy tak myślą sad
          Olać ją, niech sie obraża.
    • ykke Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:26
      Ale ma tupet bratowa. I nie zgodzę się, tak jak kilka dziewczyn napisało, ze
      ona wybiera gdzie chce isc i dorosłemu sie warunków nie stawia. Ona nie chce
      byc przy sakramencie chrztu dziecka, a rodzice wobec tego nie chcą goscic
      osoby, która ich dziecko ma w ..... Proste.
      Izka
    • madami Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:29
      Bratowa zachowała się zeszczelnie! Olewam sakrament i dziecko ale na darmowy
      obiadek w restauracji to chętnie przyjdę. W ceremioni chrztu kościół jest
      obowiązkowy bo tam odbywa się to co w tym czasie najważniejsze. Uważam, że mąż
      dobrze jej odpowiedział a i owszem przyjęcie jest dodatkiem do chrztu komuni i
      bierzmowania czy nawet ślubu.
      • monia323 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:35
        olej ja i tyle nie warto sie denerwować, to bedzie piekna chwila dla Twojego
        dziecka i dla Was a taka larwa moze popsuc "specjalnie" nastrój. Lepiej zeby
        jej nie było.
        A wiesz jak było u mnie? Zaprosiliśmy brata mojego męza jeszcze wtedy z
        dziewczyna( wiesz ta która nie znosimy) a oni powiedzieli nie do nas tylko do
        tesciów ,że maja wesele i że specjalnie zrobiliśmy chrzciny w niedziele ,żeby
        oni nie mogli przyjść.
        Wesela sa w soboty a chrzciny były w niedziele, wiec gdy by chcieli to by
        przyszli. Ale nawet dobrze ,że ich nie było

        Głowa do góry i nie przejmuj się !!!
        Pozdrawiam
    • mieszkowamama Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 13:32
      Gratuluję męża, popieram go całkowicie. A może jeszcze jej wódkę postawić? To
      jest święto Waszego dziecka, jak słusznie zaznaczył Twój mąż. Nie masz się, w
      takim razie, czym przejmować. Udanej niedzieli wink
      • arletta.wagner Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:03
        dzięki dziewczynysmile stosunki miedzy nami a bratem i bratową są -delikatnie
        mówiąc-chłodne i niechętne.w pewnym sensie mi to przeszkadzało ale teraz czuję
        sie usprawiedliwiona i wiecej ręki nie wyciągnę do nich.
        • zona_wojtka Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 17:18
          arletta.wagner napisała:

          > dzięki dziewczynysmile stosunki miedzy nami a bratem i bratową są -delikatnie
          > mówiąc-chłodne i niechętne.w pewnym sensie mi to przeszkadzało ale teraz
          czuję
          > sie usprawiedliwiona i wiecej ręki nie wyciągnę do nich.


          Oj nie przesadzaj...
    • be.em Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:03
      O ile mnie pamięć nie myli, to chrzciny są okazją raczej do przeżycia czegoś
      wzniosłego, zapoczątkowaniu czegoś w życiu dziecka, przekazaniem tradycji
      rodzinnych i wyrazem wiary. Przyjęcie to miły, aczkolwiek nie obowiązkowy
      dodatek, by gości strudzonych podróżą np. tych, którzy chcieli uczestniczyć w
      podniosłej chwili i przeżywać coś z nami i dzieckiem - ugościć, tj. nakarmić i
      napoić. Jak bratowa ma w nosie uczestnictwo w tym, co istotne a chce się najeść
      i napić - niech idzie do baru. Olałabym zdecydowanie opinie bratowej i brak jej
      obecności. Masz mądrego mężasmile
      • wieczna-gosia Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:51
        To ja sie dla odmiany pozgadzam z verdana. Ale punktem wyjscia jest tla mnie
        fakt ze wczesniej bratowa powiedziala ze NIE PRZYJDZIE. Czyli miejsca dla niej
        nie macie.

        Teraz kwestia czy mozna miejsce dodoac (i czy macie ochote to zrobic) czy nie.
        jesli nie- nie mozna albo nie chcecie- to sie mowi przykro nam bardzo ale
        zrobilismy juz rezerwacje i zbyt pozno sie zdecydowalas. jesli to jedno miejsce
        mozna dolozyc i nie jest to dla was problemem- to sie ja doklada.

        Uwazam ze rozliczanie czy dorosly czlowiek pojdzie do kosciola czy nie jest
        dziecinne a samo chodzenie badz nie chodzenie do kosciola z szacunkiem nie ma
        nic wspolnego.

        Jesli zapraszam gosci- na chrzest komunie czy cokolwiek to zapraszam. Nie
        odchaczam w kajeciuku kto w kosciele byl a kto nie i nei kaze nieobecnym
        przedstawic zaswiadczen lekarskich. Metoda latwa i bezstresowa, polecam.
        • e_r_i_n Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 14:59
          wieczna-gosia napisała:

          > Jesli zapraszam gosci- na chrzest komunie czy cokolwiek to zapraszam. Nie
          > odchaczam w kajeciuku kto w kosciele byl a kto nie i nei kaze nieobecnym
          > przedstawic zaswiadczen lekarskich.

          A ktos zaproszony nie mowi: tak przyjde, ale na impreze, nie do kosciola.
          Tylko przychodzi (nawet jesli tylko na impreze), bez afiszowania sie.
          Sam fakt nie pojscia do kosciola w tej chwili niech bedzie drugorzedny (chociaz pierwszorzedny przy tego typu imprezie DLA MNIE powinien byc).
          Takie afiszowanie wlasnie, ze impreza cacy, kosciol ble, jest dla mnie brakiem szacunku. Bo to nie msza za zdrowie jubilataa, a potem gwozdz programu,
          czyli biba, tylko CHRZEST DZIECKA.
          • nie_mowie Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:13
            ale o co chodzi? bratowa powiedziala, ze przyjdzie (pewnie chce, bo dopiero po
            namysle) ale tylko na impreze. nie moze postapic jak uwaza? ma byc hipokrytka,
            bo nie wypada powiedziec, ze nie pojdzie do kosciola? nie chce, nie idzie i
            juz!
            impreza bez niej uda sie i tak, bo nie bedzie dasow miedzy bracmi i ich zonami.
            z nia tez moze sie udac jesli strony zaczna akceptowac swoje postepowanie. a
            tutaj jest widze tendencja "nie chcesz szczeniaku??? ja cie za uszy dociagne!!!"
          • wieczna-gosia Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:36
            erin. No i tutaj sie roznimy.

            Rozpatrzmy dwie sytuacje:
            a. nie lubie bratowej. Ja takowej bratowej bym po prostu nie zaprosila, jesli
            juz bym musiala konwencjonalnie zaprosic a ona by sie zdecydowala najpierw na
            nie a pozniej na tak- powiedzialabym sorry, to mala sala nie mam mozliwosci
            domowienia miejsca. Faktycznie byc moze potraktowalabym jej oswiadczenie kosciol
            nie impreza tak- obrazliwie.

            b. lubie bratowa. Wtedy w analigiczej sytuacji ja zapraszam a jesli decyduje sie
            pozniej- robie wszystko by jej miejsce zalatwic. Wtedy takze jej "ale ja do
            kosciola nie przyjde" traktuje wylacznei informacyjnie. Moze jej od razu adres
            knajpy podac?

            Ja- pisze z punktu osoby niewierzacej od razu zaznaczam- nie uwazam, ze pojscie
            na chrzest jest oznaka szacunku. Owszem, pokaze sie na chrzcie- co z tego skoro
            nie dane jest mi zrozumiec jaka to tajemnica sie tam odbywa. Co innego jesli
            zazwyczaj tam chodze, a teraz akcentuje ze nie- a i taka sytuacja moze miec
            miejsce. Wtedy- jasne robie to celowo i obrazliwie. Ale moze bratowa aldony do
            kosciola po prostu nie chadza. I chciala ja o tym poinformowac (czego aldona pod
            uwage nie bierze bo wiadomo z innych watkow ze bratowa jest swinia)? Jesli ktos
            nie chadza bo na widok sutanny dostaje bolesci, to po co ma isc na chrzest? a
            jesli poza tym z rodzicami i dzieckiem wiez czuje i ma ochote je usciskac? na
            imprezie ma wieksze szanse.

            slowem- uwazam, ze intencja takiej osoby jest zalezna od zwzajemnej sympatii.
            jesli sie lubimy- nic sie nie stalo, jesli juz sie nielubimy- taka informacja
            tylko pogorszy nasze stosunki.

            Co jednak nie wplywa na moje zdanie ze ktos ma prawo do kosciola nie isc i to na
            chrzcie i nie skresla go to jako uczestnika uroczystosci. jesli bierzemy pod
            uwage jedynie ludzi, ktorzy czuja powage swita- to niech przychodza tylko
            wierzacy....
            • amhali Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 16:11
              Ale autorka zaznaczyla ze bratowa nie jest niewierzaca. Bo gdyby faktycznie byla
              niewierzaca, czy wyznajaca zupelnie inne wyznanie - mi by tez jej nieobecnosc w
              kosciele nie przeszkadzala, a tak to troche nieeleganckie bo nie podala zadnego
              powodu czemu jej nie bedzie w kosciele (a przeciez zdarzaja sie rozne sytuacje
              wiec jakis powod moglaby miec)

              pozdrawiam smile
              ___________________
              amh
              i Maleństwo
              • zona_wojtka Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 17:26
                amhali napisała:

                > a tak to troche nieeleganckie bo nie podala zadnego
                > powodu czemu jej nie bedzie w kosciele (a przeciez zdarzaja sie rozne sytuacje
                > wiec jakis powod moglaby miec)
                >
                > pozdrawiam smile
                > ___________________
                > amh
                > i Maleństwo


                Najlepiej pisemne usprawiedliwienie i szczególowe w nim wyjaśnienie sprawy.
                A jeśli autorka wątku uzna to za niewystarczające to do sądu. I kurator. Bo
                niewychowana...
            • e_r_i_n Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 15.09.05, 11:31
              Bratowa lubiana nie jest (tak wywnioskowalam z wypowiedzi), do kosciola chadza, najpierw sie nie decyduje, potem jednak chce byc - ja oceniam te konkretna sytuacje, z takimi 'dodatkami', jakie znam - i dla mnie to jest nieodpowiednie zachowanie bratowej.
        • cocollino1 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:04
          no ale gosiu, to umowmy sie zapraszasz na obiad do restauracji tak sobie czy
          tak jak ktos napisal obiad jest tylko dodatkiem do okazji własciwej czyli
          chrztu, ktory odbywa sie w kosciele. Ja do kosciola nie chadzam w ogole, ale
          nie wyobrazam sobie powiedziec czegos takiego, jesli nie moglabym zdzierzyc tej
          godziny w kosciele to poprostu glupio byloby mi przyjsc do restaurantasmile)
    • babka71 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:02
      W dupie bym miała taką bratową!!! i tyle
      • gorgolka a u nas tak zrobiła bratowa męża 14.09.05, 15:18
        z bratem męża wprawdzie potwierdzili swą obecnośc ale przyjechali pod kościół
        po mszy, podejrzewam że tylko dla tego że nie bardzo wiedzieli gdzie jest to
        przyjęcie.
        Zdenerwowałam się, ale nic, pomyślałam, też mają dziecko małe, może z tego
        powodu.
        oczywiście żadnego przepraszam, czy jakiegoś wytłumaczenia.
        Posiedzieli trochę i pojechali do domu.
        Ale najlepsze było na drugi dzień, ja mówię przez telefon że szkoda że tak
        wcześnie wyszli a ona mi na to że dobrze zrobili.
        Szczęka mi opadła, pewnie wkrótce będą chrzcić swoje dziecko, i zastanawiam się
        co wtedy zrobić???
        • nie_mowie Re: a u nas tak zrobiła bratowa męża 14.09.05, 15:21
          ja bym sie normalnie zemscila ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          wyluzuj.
          jak Cie to boli to powiedz, ze Cie zabolalo i jest Ci przykro, ze nie sadzilas,
          ze tak zle Ciebie/Was potraktuja. I tu zamilcz, zeby mogli sie wytlumaczyc i
          przeprosic. a jak tego nie zrobia to olej sytuacje i nie odbijaj sobie. nic nie
          zyskasz poza chwilowa satysfakcja i dalszym pogorszeniem kontaktow.
        • zona_wojtka Re: a u nas tak zrobiła bratowa męża 14.09.05, 17:29
          Zemścij się... Taaak.
          Ależ dziecinada
    • bablara Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 15:37
      > trzymajcie mnie bo uduszę te larwę !!! dodam ze niepójście do kościła to
      > fanaberia-nie jest chora ani w ciązy ani niewierząca.

      No skad ja to znam. Moja bratowa przyjechala 400km na chrzciny i do kosciola tez
      nie poszla, nadokladke nie chciala tez puscic do kosciola swojego syna, bo on
      mial wtedy tylko 4 lata. Do stolu tez nie chciala usiasc, bo ona nikogo nie zna
      i nie lubi tlumow. Normalnie rece opadaja. W tym roku jej syn mial komunie i ona
      mi zaproponowala (matce chrzestnej) zebym zostala w domu z synem a nie szla do
      kosciola, bo dziecko ma 5 lat i bedzie sie nudzic. Chyba pierwszy raz nie
      wytrzymalam i powiedzialam doslownie:"Kobieto tobie to zupelnie juz odbija,
      jesli nie ide do kosciola to nie ide tez na przyjecie, a wlasciwie to pakuje sie
      i wracam do domu. Nie przyjechalam popatrzec na ciebie, czy u ciebie poogladac
      telewizje, tylko na komunie i moje dziecko i ja na pewno pojde do kosciola."
    • g0sik Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 16:02
      No cóż, zapraszając nie stawiam warunków. Od kultury człowieka zależy czy wie
      jak się należy zachować - na wychowywanie za późno. Nie zależałoby mi na
      przymusowej obecności w Kościele, bo takowa sensu nie ma. Idą Ci którzy chcą
      się pomodlić. U nas np. przyszli dziadkowie którzy na codzień nie chodzą do
      Kościoła, ale co z tego jak Babcia podczas mszy co jakiś czas wyskakiwała na
      papieroskasmile
      A już to gadanie niektórych o darmowej wyżerce....zazwyczaj przynosi się
      dziecku jakiś prezent lub daje pieniądze więc jaka darmowa wyżerka???
    • zona_wojtka Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 17:08
      Jak jestem zaproszona na jakąś większą uroczystość, to do kościoła idę. W
      niedzielę - od wielkiego dzwona.
      Jeśli chodzi o tę panią: to jej brocha. Może nie lubi bywać w kościele? Nie
      robiłabym z tego problemu.
      Dziwne są dla mnie takie warunki z waszej strony.
      Dodam, że na chrzcie mojej pierwszej córki w kościele nie było brata mojego
      męża. Jego żona jest chrzestną. Szwagier nie chciał to nie był. Za to
      przygotował dania gorące przed naszym przyjściem do domu.
      Olej to. Zdrowsza będziesz. I ścigać cię nie będą za tę zbrodnię...
    • zona_wojtka Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 17:34
      Cały ten wątek jest dla mnie dyskusją w stylu: zrobimy wesele, ale czy nam się
      zwróci?...............
      • beata132 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 14.09.05, 18:23
        Czasami zastanawiam się czy piszą tu osoby myślące. Zapewniam, że myślenie nie
        boli smile
        Dziewczyny (zwolenniczki postępowania bratowej) wbijcie sobie do głowy, że
        chrzest św. odbywa się w KOŚCIELE, a nie w knajpie. Jeśli kogoś zapraszam na
        CHRZEST to logiczne jest, że zapraszam do udziału w ceremoni, która odbywa się
        w kościele. Zgadzam się z dziewczynami, że impreza jest tylko dodatkiem a nie
        gwoździem programu. Poza tym twierdzenie, że wyżerka nie jest darmowa, bo
        przecież dało się prezent, zwala mnie z nóg. Gratuluję postawy.
        Dodam, ze nawet jeśli osoba zaproszona nie jest wierząca, to z szacunku dla
        dziecka i jego rodziców powinna przyjść do kościoła. To także świadczy o klasie
        i kulturze zaproszonej osoby.
        Popieram autorkę wątku w 100%
        • arletta.wagner Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!!-cd 15.09.05, 08:31
          wczoraj wieczorem mąz pokłocił sie telefonicznie z matką w przedmiotowej
          sprawie.wyszły nowe okoliczności i wiemy dlaczego ta larwa ni wybiera sie do
          kościoła. chrzest będzie na mszy o 11 więc...za wczesnie. to jakoś zniosłam.
          drugi ,,punkt"mnie zabił- na chrzest zaprosilismy częsc rodziny nieuznawaną
          przez bratową (ojca mojego meza plus jego zonę plus częsc rodziny ze strony
          ojca) i ona sie będzie zle czuła. ręce mi opadły,mąz sie wściekł.trudno,to
          święto moje córki -nie dam sobie zepsuć tego dnia.
          • kizdam47 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!!-cd 15.09.05, 08:34
            To niech w ogóle nie przychodzi, Boże, jacy ludzie są beznadziejni i bezczelni!
            Będzie jeszcze Wam imprezę ustawiać. Szkoda słów.
        • balba_77 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 15.09.05, 11:45
          tia, abstrahując od całej sytuacji to bardzo kulturalnie mówić o kimś"larwa" uncertain
        • zona_wojtka Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 19.09.05, 16:44
          Napisałam o tym, że ja bym poszła. Ale jeśli chodzi o bratową, to jej sprawa.
          Po co ten problem?
          Tym sposobem może zwyczajnie należałoby zrobić tak: zaproszenie na uroczystośc
          w kościele; na przyjęcie tylko pod warunkiem, że pkt pierwszy zostanie
          spełniony. No i każdy miałby jak na dłoni; jasno i wyraźnie.
          I nie oceniaj mnie zbyt pochopnie, bo myślenie u mnie nie szwankuje.
          Ja tylko wychodzę z założenia, że każdy ma swój rozum i robi tak jak uważa za
          stosowne. Jeżeli nie postępuje stosownie do sytuacji, to jego sprawa. Ja nie
          zamierzam na siłę nikogo zmieniać ani rozliczać. Tym sposobem można właśnie z
          siebie zrobić kretyna.
          Zaprosiłabym i to wszystko. Przyjdzie do kościoła - ok, nie - tez ok.
    • bbski Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 15.09.05, 12:26
      ZADUŚ LARWĘ, ZADUŚ!!!
      U MNIE BYŁA PODOBNA SYTUACJA TYLKO NIE Z CHRZCINAMI TYLKO ZE ŚLUBEM.BRAŁAM ŚLUB
      W MIEŚCIE MOJEGO MĘŻA (LUBLIN - 130 KM OD MOJEGO MIASTA - B.PODL.) NO I GOŚCIE
      Z MOJEJ STRONY MIELI WYNAJĘTY AUTOKAR ORAZ WYJAZD Z BIAŁEJ PODL. NA GODZ.
      13:00. DO LUBLINA JEDZIE SIE JAKIES 2 GODZINY WIEC MIELI BYC OK.GODZ. 15:00 NA
      MIEJSCU. MOI RODZICE TEZ JECHALI TYM AUTOKAREM. sLUB BYŁ NA GODZ. 16:00.
      SIOSTRUNIA MOJEJ MAMY WPADŁA NA POMYSŁ ZEBY ZADZWONIC PO CALEJ RODZINIE W TYM
      DNIU RANO, I PRZEKAZALA WSZYSTKIM ZE WYJAZD AUTOKARU JEST O 14:00...!!!!CHYBA
      NIE MUSZE MÓWIĆ ZE MÓJ OJCIEC PRAWIE ZAWAŁU DOSTAŁ, A ONA Z UŚMIESZKIEM
      NIEWINIĄTKA : "ALE CO SIE TAKIEGO STAŁO???". NA SZCZĘŚCIE ZDĄŻYLI...ALE TA
      CIOTKA TAK JUZ MA ZE MUSI COS NAMIESZAC...
    • monia323 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 19.09.05, 11:38
      Czy chrzciny sie udały?
      Napisz nam
    • kaaari Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 19.09.05, 11:48
      popieram cie w 100%.
      niektorzy lubia takie "rodzinne" zjazdy zeby sobie troche poplotkowac, no a w
      kosciele sie nie da.
      nie ma to jak darmowa wyzerka.sama przez to przeszlam ,na wlasnym slubie.do
      kosciola "spoznila sie" polowa gosci za to na weselu byl komplet smile
    • marianna72 Re: trzymajcie mnie bo popełnie zbrodnię!!!! 19.09.05, 15:59
      Mnie zachowanie bratowej wydaje sie conajmniej dziwne.
      Do dziewczyn przyznajacych racje
      Zalozmy ,ze to nie chrzciny tylko np. inna uroczystosc koscielna Wasz slub i
      czesc gosci a moze i wszyscy decyduja sie tylko na przyjecie.Wy skladacie
      przysiege chcecie zeby bylo jak najwiecej swiadkow tego waznego momentu i co i
      nic zywego ducha.Potem jedziecie pod restauracje i tam wszyscy na Was czekaja
      super nie??
      Albo moze pogrzeb kogos Wam bliskiego msza w kosciele potem zlozenie trumny do
      grobu i co nikogo nie ma .Wszyscy przyjezdzaja na stype
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka