Dodaj do ulubionych

przejechala mi kotka!

26.09.05, 09:56
Przed chwila pochowalam mojego kotka.Jeszcze placze bo wychowalam go pipetka
(sierotka),trzymalam za lapke podczas choroby i operacji.W ogole byl jak
czlonek rodziny,bardzo nas kochal i pozwalal dzieciom nawet na brutalne
pieszczoty.Sasiad przyniosl go niezywego na rekach,widzial jak inna sasiadka
jadac samochodem go potracila.Nawet sie nie zatrzymala,chociaz musiala poczuc
ze potracila zwierze.Wszyscy w okolicy wiedza ze to nasz kot,ona tez
wiedziala i dlatego mam zal ze nie zareagowala.Podobno jechala szybko a jest
to droga wewnetrzna miedzy domkami.Czesto bawia se tu dzieci.Mogla byc
wieksza tragedia...Jeszcze mnie sciska.ide z nia porozmawiac ,moze nastepnym
razem zwolni.I co zrobic z piratami drogowymi?
Obserwuj wątek
    • azatroskanaa Re: przejechala mi kotka! 26.09.05, 10:03
      Kochana, przykro mi... moze chcesz nowego na zastępstwo? Ma 5 tyg. jest cudny
      kocurek,puszyste futerko, czysciutki, robi do piaseczku....Jestem z Krakowa!
      Chetnie oddam w dobre rece..mam 2 mlode kociaczki....
    • aliszka25 Re: przejechala mi kotka! 26.09.05, 11:33
      też mamy kotkę członka naszej rodziny. Bardzo ci współczuję...
      • dzindzinka Re: przejechala mi kotka! 26.09.05, 13:11
        Rozumiem, współczuję i jestem oburzona. Nam przejchano trzy koty w ciągu 4 lat.
        Jedną kotkę z premedytacją na poboczu. Dlatego mój obecny kotek nie wychodzi z domu.
    • kleonike Re: przejechala mi kotka! 26.09.05, 14:48
      Dziekuje za slowa pocieszenia.
      Przy okazji chcialabym poruszyc jeszcze jeden problem.Jak powiedziec o tym
      dzieciom.Syn ma 8 lat,jest bardzo wrazliwy a kotka naprawde kochal.Postanowilam
      powiedziec prawde,ze mial wypadek,ze nie udalo sie uratowac,ze nie cierpial za
      bardzo.Poniewaz rok temu umarl dziadek(bardzo to przezyl)powiazal sytuacje i
      wytlumaczyl sobie ,ze teraz dziadek zajmie sie jego kotkiem w
      niebie.Potwierdzilam i pozwolilam mu poplakac.Ale tesciowa byla oburzona.Byla
      zdania,zeby powiedziec ze po prostu kot uciekl.
      Czy naprawde boimy sie rozmawiac z dziecmi o smierci ?
      • gagunia Re: przejechala mi kotka! 26.09.05, 15:20
        Moim zdaniem bardzo dobrze zrobilas. 3-5 latkowi mozna by powiedziec, ze kotek
        uciekl do lasu, ale 8 latek jest juz na tyle duzy, ze zrozumie. W ten sposob
        dzieci ucza sie przeciez zycia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka