natiz
28.09.05, 14:12
W niektórych rodzinach życie tętni również nocą. A to ktoś wstaje do pracy,
ktoś drugi w celu siknięcia, jeszcze inny chce sie napić... Nocą mogą zdarzyć
sie różne przygody.
U mnie stały nocny rytuał to grzanie mleka (tylko ono pomaga córci na kaszel).
Jak panną byłam i wracałam z imprez to musiałam obowiązkowo przygrzać sobie
zupkę czy to o 3 czy 4 rano.
Małż potrafi przyczłapać w środku nocy i stwierdzić, że kobiety mu brakuje...
Koleżanka (2 miesiąc ciąży) w nocy potwornie zaczęła krzyczeć. Przerażony mąż
oprzytomniał w jednej chwili (czy coś z dzieckiem???), ową ocucił, a ta mu z
wyrzutem rzecze: "czemu mnie budzisz, jestem cesarzem Chin i wydaję właśnie
rozkazy"
Jak spędzacie nocki?