Zerwał ze mną? ;)

12.10.05, 09:37
Jakiś czas temu poznałam chłopaka ( w zasadzie słowo :chłopak jest nie na
miejscu, bo on ma już 29 lat ). Fajnie nam się rozmawiało, przynajmniej tak
mi się wydawało. Wiedział, kim jestem ( mężatka z dzieckiem ), wiedział, że
męza kocham ( on jest kawalerem ) wiedział też, że pewnie się z nim nie
spotkam ( chociaż jestesmy z tego samego miasta ). Miał nawet mój nu telefonu
i czasem do mnie dzwonił. Dziś przychodzę do pracy ( w domu nie mam netu) i
widzę taką wiadomośc na gg:
Tak myślę sobie w tej chwili, że miałem być jedynie pocieszycielem,
odskocznią od Twoich trosk i kłopotów, podczas gdy ja zupełnie inaczej to
sobie wyobrażałem, ale jak zapewne wiesz, nie nadaję się na tę rolę, a i moje
wyobrażenia na temat naszych rozmów były jak widzę błędne. Zresztą nie
wnikajmy w to głębiej, może nawet lepiej dla mnie, że te nasze rozmowy urwane
zostały w tym właśnie miejscu i w tym czasie, bo później byłoby mi znacznie
trudniej to zrobić. Możesz mi wierzyć. Masz prawo mnie oceniać, ale nie
wiesz wszystkiego, może to i lepiej, po co narażać się na śmieszność i
litość? W każdym razie nie zmienia to mojego zdania o Tobie, że jestes
najinteligentniejszą i najniezwyklejszą dziewczyną jaką poznałem w swoim
zyciu. Wiem, że poradzisz sobie w każdej sytuacji i to, co zrobisz będzie
dobre. Trzymaj się, pa

Lubię go i w zasadzie przykro mi się zrobiło, bo ja nie do końca rozumiem tę
wiadomość. A on nie chciał mi nic dziś tlumaczyć, pa pa nie odzywaj się
więcej...
    • ania.freszel Re: Zerwał ze mną? ;) 12.10.05, 09:42
      No tak bym to rozumiała. Zresztą czego Ty Magda szukałaś w tym...."związku"?
      Dobrze sie stalo bo nic sie nie stało.
    • madic Re: Zerwał ze mną? ;) 12.10.05, 09:43
      IMHO tu nie ma nic do wytłumaczenia. Spodobałaś mu się, może nawet się zakochał,
      ale był na tyle przytomny, żeby to zdusić w zarodku i to zrobił. Skumał, że nie
      dostanie od Ciebie tego, czego by chciał. Poinformował Cię o tym i tyle. Dla
      mnie to tylko dobrze o nim świadczy. Niestety tak to w życiu bywa, że przyjaźń
      między kobietą a mężczyzną, choć się zdarza, to trudna sprawa.
      A Twoim zdaniem w jakim kierunku miała rozwinąć się ta znajomość?
    • triss_merigold6 Re: Zerwał ze mną? ;) 12.10.05, 09:43
      Nie wolno ludzi robić w bambuko. Facet Cię dowartościowywał, miał nadzieję na
      inny rozwój sytuacji i się zniechęcił. Nie próbuj wyjaśniać, tłumaczyć itd. bo
      albo każe Ci spadać albo usłyszysz wyznania.
    • magdalenkaaa78 Re: Zerwał ze mną? ;) 12.10.05, 09:55
      Szczerze mówiąc ( raczej pisząc ) to nie wiedziałam, o co mu chodzi bo dla mnie
      to była ot taka znajomość jakich wiele i nie zatruwała mi sumienia ani nie
      powodowała przyśpieszonego bicia serca. Zresztą bardzo dokladnie i od samego
      początku informowałam go ( nawet nie zapobiegawczo, ale po prostu w ramach
      opowiadania o sobie ), że mam męża, którego kocham, mimo że mamy problemy, mam
      dziecko...
      Nigdy nie robiłam mu nadziei i wcale się nie czuję dowartościowana, cały czas
      się dziwię... Ale dzięki za odpowiedzi, bo jak przeczytałam jego wiadomość to
      wnioski, jakie cisnęły mi się do głowy wydawały mi się tak niedorzeczne, że nie
      mogłam tego pojąć.
      Nie ukrywam, że lubiłam nasze rozmowy, bo często sama siedzę w biurze bez pracy
      ale ... no cóż, nie będę się już do niego odzywać.
      • triss_merigold6 Re: Zerwał ze mną? ;) 12.10.05, 10:00
        "Mamy problemy" to punkt zaczepienia. Standardowo kobieta musi się wygadać, a
        słuchanie jej zwierzeń jest strategią na przywiązanie i wzbudzenie pozytywnych
        uczuć.
Pełna wersja