Dodaj do ulubionych

co za wscibskie babsko!!!

13.10.05, 11:39
Sluchajcie wkurzylam sie dzis niesamowicie! Okolo 8 rano musialam wyjsc do
sklepu po chleb. Mieszkam na 1 pietrze a sklep przylega do sciany mojego
bloku i mojej klatki,wiec wyszlam na kilka minut. W tym czasie moj 4
tygodniowy synek spal twardo a ja go znam i wiedzialam,ze jak spi to spi i
nic nie jest w stanie go obudzic. Wyszlam z domu nie zamykajac drzwi na klucz
bo roznie bywa (zamek sie zatnie) zbieglam na dol, kupilam chleb a jak
wracalam patrze a z mojego mieszkania wychodzi sasiadka i trzyma moje
dziecko!!!!!!! spiace na dodatek! Stara wscibslka baba chyba musiala
siedziec przy wizjerze w drzwiach. Objechalam ja rowno, zabralam dziecko i
poszlam do domu. ona twierzdi,ze chiala dobrze! Dobrze? ja bym zawalu dostala
gdybym po powrocie zobaczyla,zemojego dziecka nie ma. Nienawidze ludzi
wpychajacych lapska tam gdzie nie trzeba. Sorry ale musiala to z siebie
wyrzucic.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 11:48
      Szlag by mnie trafił. Jak już chciała tak dobrze, to ostatecznie mogła postać
      przy łóżeczku i popilnować, czy się nie obudzi i rozpłacze...
    • huggire Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 11:49
      ale jakim prawem weszłą do Twojego mieszkania? chyba musisz często wychodzic
      jak tak pilnuje i wie,ze zostawiasz dziecko.
    • julia246 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 11:50
      Dobrze że ją objechałaś, ja też tak robię, że wychodzę do sklepu
      jak moja mała śpi, ale ja na szczęście niemam takich mądrych sąsiadek.
      W ogóle to jakim prawem wchodzi do czyjegoś mieszkania, co za baba.
    • mamaemmy Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 11:52
      Niektórzy starsi ludzie zachowują się niepoważniesad
      Moja babcia ,jest kochana, ale mogłaby być na miejscu Twojej sąsiadki,bo uważa ze jej wszystko wolno,skoro ma hrabiowskie pochodzieniesmile
    • tynia3 Bardzo piękna podpucha. 13.10.05, 11:56
      Nic się kupy nie trzyma z wyjątkiem tego, ze gdybys wyszła zostawiając dziecko
      (które mogła przeciez zabrać np inna osoba, mogło sią zakrztusić etc.) to
      okazałabyś się co najmniej nieodpowiedzialna. Weź się stuknij w czoło i albo
      nie rób głupot, albo nie pisz.
    • malwisienia Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 11:56
      ja bym babę pogoniła i powiedziała, że na drugi raz policję wezwę
      • dyrgosia Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 12:01
        > ja bym babę pogoniła i powiedziała, że na drugi raz policję wezwę

        To raczej ta kobieta powinna wezwać policję.
        Zawsze przeraza mnie brak wyobraźni i odpowiedzialności niektórych kobiet...
        • julia246 Re: Do dyrgosia 14.10.05, 08:40
          Dlaczego nazywasz to nieodpowiedzialnością, jak ktoś zna swoje dziecko,
          to wie co może a czego nie może.
          Ja czasami też tak robię, tylko moje dziecko ma ponad 2lata, idę o 6 rano bo
          wiem że mi się nie obudzi, jeszcze się to nie zdarzyło.
          Zostawiam dziecko rzadko, a wszystko zajmuje mi góra 5 minut.
          Mam takie mieszkanie że jestem pewna że dziecko nie zrobi sobie krzywdy, tym
          bardziej że nie jest głupia.
          Czasem zdarza się tak że muszę wynieść śmieci pilnie, i nawiet jak mała nie śpi
          to idę, a to zajmuje około 1minuty, i mała nie płacze tylko stoi przy drzwiach,
          i spokojnie czeka.
          nie rozumiem co w tym złego???
      • agrest9 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 12:02
        jezeli "wychodne" zdaża sie sporadycznie ,to poprosiłabym sąsiadke o
        popilnowanie przy łóżeczku lub w innym pokoju
    • kalina_p a ja znam taka historie... 13.10.05, 12:03
      mamuska zstawila spiace dziecko i wyskoczyla na 10 sekund po chleb. Niestety
      walnął w nia samochód, stracila przytomnośc. Sasiedzi dopiero po dłuuuugim
      płaczu dziecka zorientowali się, że cos jest nie tak, mamy nie ma.
      Brrr...gratuluje rozsadku!
      • marychna31 Re: a ja znam taka historie... 13.10.05, 12:10
        Niby sytuacja mało prawdopodobna ale znam dokładnie taki przypadek. Siostra
        przyjaciela mojej szwagierki "wyskoczyła" tak do sklepu a po drodze potrącił ją
        samochód. Niestety straciła przytomność i odzyskała ją dopiero po jakimś czasie
        w szpitalu ale miała przy sobie dokumenty i pracownicy pogotowia (którzy nic
        nie wiedzieli o dziecku w domu) powiadomili szybko jej męża, którego pierwszą
        myślą było a co z dzieckiem? Pojechał szybko do domu a dziecku na szczęście nic
        nie było.
        • julia246 Re: a ja znam taka historie... 14.10.05, 08:45
          marychna31 napisała:

          > Niby sytuacja mało prawdopodobna ale znam dokładnie taki przypadek. Siostra
          > przyjaciela mojej szwagierki "wyskoczyła" tak do sklepu a po drodze potrącił

          >
          > samochód. Niestety straciła przytomność i odzyskała ją dopiero po jakimś
          czasie
          >
          > w szpitalu ale miała przy sobie dokumenty i pracownicy pogotowia (którzy nic
          > nie wiedzieli o dziecku w domu) powiadomili szybko jej męża, którego pierwszą
          > myślą było a co z dzieckiem? Pojechał szybko do domu a dziecku na szczęście
          nic
          >
          > nie było.
          Dziewczyny nie demonizyjcie, równie dobrze matka niewychodząc z domu, może np.
          dostać zawału i co??? to jest to samo, dziecko też w takiej sytuacji jest
          pozostawione same sobie.
      • tynia3 Kalina i Marychna 13.10.05, 12:16
        No to chyba się znacie wink)))
        pzdr
    • mala.ela Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 12:07
      uważam ze nie miała prawa wchodzic ci do mieszkania, ale też twoje zachowanie
      było wybitnie nieodpowiedzialne. Nie jestem z tych co uważaja ze idąc do
      ubikacji dziecko trzeba zabierac ze sobą, no ale wyjscie do sklepu (nawet jeśli
      tylko na chwilkę) i zostawienie całego mieszkania otwartego z maleńkim
      dzieckiem w srodku to już przesada. Tak jak napisała któaś z dziewczyn: mogłaś
      poprosic sąsiadke na te 3 minuty
    • adetox Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 12:11
      wyjscie do sklepu zdarzylo mi sie pierwszy raz i ostani bez dziecka, nerwy
      troche opadly i pojde przprosic sasiadke.
      • tynia3 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 12:14
        Uf, znaczy nie jest z Toba tak źle wink. Ale naprawdę myśl teraz za dwoje, bo i
        tak, nawet będąc w jednym pomieszczeniu, nie da się wszystkiego przewidzieć.
        pzdr
      • asientos Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 16:11
        Uff, to dobrze, bo zazdroszczę sąsiadki. Może zapytaj, czy czasem "przez
        dziesięć sekund" nie posiedziałaby przy śpioszku, gdy wyskakujesz do sklepu
    • koala500 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 14:50
      Może i sąsiadka jest wścibska, ale przynajmniej obchodzi ją los dzieci, co w
      dobie obecnej znieczukicy nie jest powszechne. Szczerze mówiąc ja chyba też bym
      weszła do mieszkania, gdybym była pewna że ktoś zostawił w nim samoego
      noworodka, może nie wyjmowałabym dziecka z łóżeczka, ale chyba bym przy nim
      była. Ciesz sie że masz wrażliwą-choć może też wścibską sąsiadkę- i jak
      będziesz ją przepraszać to może spytaj czy jest możliwe, by czasem zaopiekowała
      sie Twoim dzieckiem, gdy musisz na chwilke wyskoczyć z domu. Zaprzyjaźnieni
      sąsiedzi to skarb.
    • aniask_mama Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 15:17
      W ciągu tych kilku sekund, gdy Cię nie było, mogło się wiele zdarzyć, łącznie z
      tym, że dziecko "zniknęło" crying - skoro drzwi otwarte. "Różnie bywa" "ja bym
      zawalu dostala gdybym po powrocie zobaczyla,zemojego dziecka nie ma."- jak
      piszesz.
      Miałabyś wyrzuty sumienia do końca życia.

      Ech! Buty mi spadły. Pretensje... Szkoda, ze nie do siebie...
      • andaba Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 15:22
        Na dobrą sprawę nikt nie zabiera dziecka do łazienki. A wiadomo, że niektóre
        baby potrafią tam spędzić pół godziny. Podejrzewam, że wizyta w sklepie trwała
        krócej. Wiem, że zaraz ktoś napisze, że w łazience się słyszy - g... się słyszy
        przy włączonym prysznicu czy suszarce.
        Ja jednak zamknęłabym drzwi.
        • anias29 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 18:58
          Hehe, no ja akurat przez pierwszych kilka miesięcy zabierałam synka do
          łazienki, bo bałam się, że nie usłyszę płaczu. Albo się myłam, kiedy w domu był
          mążsmile
          • andaba Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 10:41
            anias29 napisała:

            > Hehe, no ja akurat przez pierwszych kilka miesięcy zabierałam synka do
            > łazienki, bo bałam się, że nie usłyszę płaczu.

            Bo masz dużą łazienkę, ja musiałabym dzieciaka powiesić na haczyku na ręczniki.
            Albo pod wannę wcisnąć.
    • aluc Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 15:20
      ciesz się, że nie zadzwoniła po policję
      • agnieszkas72 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 15:52
        Sąsiadka nadgorliwa,ale nigdy nie zostawiaj dziecka samego.Moja mama zostawiła
        mnie na chwilę,byłam wtedy już7latką,wyszła na moment do sklepu obok.Złamała
        nogę na oblodzonym chodniku.Bardzo długo wracała do domu,a ja panikowałam już
        straszliwie.Równie dobrze można zaliczyć wstrząs mózgu i utratę
        przytomnosci.Dziecka nie można zostawić nigdzie bez opieki.Czy twój mąż nie może
        rano kupić chleba?
        • titicaka Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 15:56
          Ja bedac ta sasiadka zadzwonilabym na policje ,ze wychodzisz ,a dziecko spi
          samo w domu ! :-o
          Beata
          • anatemka Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 16:40
            gdy młody był malutki i spał "wyskakiwałam" czasami do skrzynki na listy. Drzwi
            zawsze zamykałam/panicznie boję się złodziei/ i leciałam z 5 piętra po
            schodach, żeby się przypadkiem w windzie nie zaciąć. Wyprawy, z zegarkiem w
            ręku, trwały 2-3 minuty. Ale znam osoby, które wychodziły do sklepu obok.
            Bardziej bałam się kąpać w czasie snu dziecka, bo lecąca woda, wyskakiwanie
            jakby co z wanny...
            A Twojej sąsiadce bym powiedziała, że skoro tak się troszczy o moje dziecko, to
            super, i że zawsze będę ją prosić o przypilnowanie.
            • madic Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 17:11
              Kurczę, a ja muszę małego zostawić na 2-3 minuty w łóżeczku, bo muszę
              znieść/wnieść wózek z 4 piętra. Kosztuje mnie to wiele nerwów, ale w przeciwnym
              razie nie mogłabym wychodzić na spacery.
              A jeśli chodzi o sąsiadki, to nasza ostatnio doniosła na nas do administracji,
              że jej żyć nie dajemy, bo nie mamy dywanów/wykładzin i przekazała przez (miłe
              zresztą) panie z administracji, które mnie odwiedziły: "Niech mąż jak wraca z
              pracy nie rzuca butów w korytarzu" !!!!!!!! Mowę mi odjęło.
          • malwisienia Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 17:26
            a pod jaki paragraf to niby podlega?
            • aluc Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 18:04
              a niby pod 210 kk
              sąsiadka nie mogła wiedzieć, czy matka wyskoczyła tylko na chwilkę czy może na
              miesiąc
              • malwisienia Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 18:12
                sądząc po wścibstwie to pewnie wiedziała i to dobrze
                • aluc Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 18:13
                  pytałaś o paragraf, dir
              • julia246 Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 08:57
                aluc napisała:

                > a niby pod 210 kk
                > sąsiadka nie mogła wiedzieć, czy matka wyskoczyła tylko na chwilkę czy może
                na
                > miesiąc
                210kk to jest rozbój, a nie porzucenie jeśli o to ci chodzi
                • aluc Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 09:28
                  julia246 napisała:

                  > aluc napisała:
                  >
                  > > a niby pod 210 kk
                  > > sąsiadka nie mogła wiedzieć, czy matka wyskoczyła tylko na chwilkę czy mo
                  > że
                  > na
                  > > miesiąc
                  > 210kk to jest rozbój, a nie porzucenie jeśli o to ci chodzi

                  Art. 210. § 1. Kto wbrew obowiązkowi troszczenia się o małoletniego poniżej lat
                  15 albo o osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny osobę
                  tę porzuca, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

                  mam omamy?
                  • malwisienia Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 09:33
                    wyjście na chwile do sklepu to nie porzucenie, raczej sąsiadka podpadałaby pod
                    paragraf, bo wlazła do cudzego mieszkania;
                    mi też zdarzało sie zostawiać śpiące dziecko na pare minut jak akurat musiałam
                    z psem wyjść; teraz już chodzimy razem, ale miesięczniaka nie targałam ze soba
                    zimą gdy akurat słodko sobie spał a psu się pilnie zachciało
                    • aluc Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 13:08
                      dlatego powiedziałam, że widząć otwarte drzwi i dziecko samo w mieszkaniu
                      sąsiadka mogła nie wiedzieć czy mamusia zeszła na dół do sklepu czy ruszyła w
                      Polskę

                      poza tym, jak się wzywa policję, to nie podaje się podstawy prawnej wezwania wink
    • katarzyna.br Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 17:04
      Mi to wygląda na porwanie. Ja bym zglosia na policję, kobieta jest
      niebezpieczna.
      • marcysia51 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 17:16
        Ej jakie przeprosiny,baba weszła do twojego mieszkania i chciała wynieść
        dziecko,a gdyby ci się w tym sklepie zeszło 10 minut to co,poszłaby sobie?
    • adetox bylam u sasiadki 13.10.05, 17:29
      przeprosilam nie za to,ze weszla do mnie do domu tylko,ze sie na nia wydarlam.
      Ona mi powiedziala,ze w sumie to rozumie to ze musialam wyskoczyc do sklepu
      skoro maz juz 6:00 do pracy wychodzi to jeszcze sklep zamkniety! Dodala
      jeszcze,ze wziela malego bo to roznie teraz bywa, matki zabijaja swoje dzieci
      to i zostawic moglam na pol dnia! Wniosek z tego taki,ze sasiadka wie o mnie
      wszystko, zrobila sobie reality showwink Jest lekko stuknieta co bylo widac po
      niektorych zachowaniach ale raczej nieszkodliwa. Mieszkam tu od 4 miesiecy a
      juz wiem,ze o zlodziei martwic sie nie musze...
      • anatemka Re: bylam u sasiadki 13.10.05, 17:31
        mówię: zatrudnij ją sobie za friko, niech , skoro chce, siedzi z dzieckiem gdy
        Ty do sklepu sobie wychodzisz.
        • sowa_hu_hu jak można zostawić samo dziecko??? 13.10.05, 17:46
          nie bardzo rozumiem.... powinnas sie cieszyć ze to była tylko sąsiadka... skoro
          ona mogła wejść do twojego mieszkania i wyjąć dziecko z lozeczka tzn ze nie bylo
          cie wystarczająco długo zeby ktoś inny mógł ci dziecko porwać...


          a to ze sąsiadka przegiłeą wchodzac do cudzego mieszkania to juz inna sprawa...
          • yenna_m Re: jak można zostawić samo dziecko??? 13.10.05, 18:31
            no ale z drugiej strony:
            chyba dobrze, ze sasiadka sie zainteresowala, co z dzieckiem, prawda?
            bo jak sasiedzi sie nie interesuja i dzieja sie za scianą rozne tragedie, to
            potem lament ludzie podnoszą: a czemu sasiedzi nic nie mowili, że dziecku
            krzywda sie dzieje? no wlasnie - albo rybki, albo akwarium. Albo wymagamy, zeby
            sasiedzi zawsze reagowali w sytuacjach wymagajacych reagowania, albo wychodzimy
            (konsekwentnie) z zalozenia, ze moj dom moją twierdzą i to, co z moimi dziecmi
            robie nie powinno nikogo obchodzic.
            • anatemka Re: jak można zostawić samo dziecko??? 13.10.05, 18:36
              yenna_m, z drugiej: nadgorliwość gorsza od faszyzmu...
              dziecko spało, nie płakało rozdzierająco, po kiego diabła baba tam lazła?!
              • malwisienia Re: jak można zostawić samo dziecko??? 13.10.05, 19:00
                ciekawe czy przy okazji czegoś nie zwędziła
              • yenna_m Re: jak można zostawić samo dziecko??? 13.10.05, 19:32
                no jasne, ze nadgorliwosc gorsza od faszyzmu
                ale ja podziwiam odwage Autorki - nigdy zadnego z moich dzieci nie zostawilam
                samych (a juz podziwiam zostawienie dziecka w otwartym mieszkaniu, gdzie, jak
                widac kazdy mogl wejsc... dziecko ktos mogl porwac, zrobic mu straszna krzywde,
                albo co najmniej okresc mieszkanie - w koncu rozni ludzie po klatkach
                schodowych chodzą, pukajac od drzwi do drzwi a bywa, ze naciskajac rowniez na
                klamke)
                • julia246 Re: jak można zostawić samo dziecko??? 14.10.05, 09:07
                  yenna_m napisała:

                  > no jasne, ze nadgorliwosc gorsza od faszyzmu
                  > ale ja podziwiam odwage Autorki - nigdy zadnego z moich dzieci nie zostawilam
                  > samych (a juz podziwiam zostawienie dziecka w otwartym mieszkaniu, gdzie, jak
                  > widac kazdy mogl wejsc... dziecko ktos mogl porwac, zrobic mu straszna
                  krzywde,
                  >
                  > albo co najmniej okresc mieszkanie - w koncu rozni ludzie po klatkach
                  > schodowych chodzą, pukajac od drzwi do drzwi a bywa, ze naciskajac rowniez na
                  > klamke)
                  Zgadzam się w 100% , ja miałam taki przypadek że ktoś złapał za klamke, ale jak
                  poleciałam zobaczyć kto to, to już nikogo nie było.
                  Dlatego, jak idę już do sklepu,ale przypominam że bardzo rzadko, to drzwi
                  zamykam.
    • zgloska Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 21:41
      Czytając Twoją historie, przypomniałam sobie swoją.... Na przeciwko mnie
      mieszka starsza panna( tak każe do siebie mówić), pewnego dnia mój mąż
      wychodząc do pracy nie zamknął drzwi na klucz a ja poszłam się kąpać,(nie
      mieliśmy jeszcze dziecka). No więc siedze w wannie a tu nagle się drzwi
      otwierają do łazienki, starsza panna wchodzi jak gdyby nigdy nic i prosi o
      tabletke przeciw bólową.... Myślałam, ża ją udusze
      • mama_szymka Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 22:32
        ja bym babę pogoniła i powiedziała, że na drugi raz policję wezwę

        A ja nigdy nie zostawiłabym tak małego dziecka samego w mieszkaniu. Otwartym
        czy zamkniętym - nie wiem co gorsze.
        Szymon ma 14 miesiący i nawet na chwilę go nie zostawiam go samego w mieszkaniu
        (nawet śpiacego).
        Twoje postępowanie jest totalnie bezmyślne!!!

        szczerze mówiąc przeszło mi przez myśl czy Twój post nie jest prowokacją, bo
        nie mogę uwierzyć zeby matka tak robiła.
        • czajkax2 Re: co za wscibskie babsko!!! 13.10.05, 23:15
          mama_szymka napisała:
          > szczerze mówiąc przeszło mi przez myśl czy Twój post nie jest prowokacją, bo
          > nie mogę uwierzyć zeby matka tak robiła.

          Jestem matką, a zdarza mi się wyskoczyć na chwilkę jak mała śpi. Nie jest to
          moja codzienna praktyka,ale nie moge napisac ze tego nie robiłam. drzwi
          zamykam. zresztą czy otwarte czy zamkniete nie ma różnicy. i tak i tak
          niedobrze.
          • silvik Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 09:18
            Gdy jeszcze byłam w domku z dzieckiem to znalazłam inny sposób- pieczywo
            kupowałam po południu w czasie naszych wspólnych spacerków.Na rano zawsze dla
            synka jakaś bułeczka się znalazłasmileNie miałam problemu tego typu,że muszę kupić
            pieczywo na śniadanie. Jakoś nie potrafiłabym zostawiać dziecka samego na
            dłużej w domu.Kosztowało mnie to za dużo nerwów.
            Niestety byłam zmuszona do tego,by synek codziennie(przez jakąś chwilę)był sam
            w mieszkaniu.Mieszkam na II piętrze i niestety nie ma u nas w bloku windysad
            Dlatego zanosiłam najpierw synka a potem wracałam po wózek.
            Przecież też mogłam np. spaść ze schodów i złamać nogę.Co w tym tempie mojego
            wchodzenia po schodach nie było wcale takie niemożliwesmile))
            I co też byłabym nazwana osobą niepoważną?Ale nie miałam niestety innej
            możliwości...
            • yenna_m Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 10:30
              zawsze mozna miec zamrożone w zamrażarce kilka kromek na "czarną godzinę".
              A chleb to ja w trakcie spacerow od poczatku matkowania kupowalam - jakos dla
              mnie naturalne wydaje sie takie wyjscie.
              A jak jestem glodna i chleba nie ma, to jest zawsze przeciez jakies mleko,
              platki owsiane, makaron, jajko i mąka (żeby omleta zrobic).
              Wychodzenie po chleb w sytuacji, gdy mozna sobie szpokojnie zrobic co innego do
              jedzenie i zostawianie dziecka samego uwazam za przejaw niezdrowego egoizmu
              (nie myslic ze zdrowym egoizmem).
              Oczywiscie - co dla mnie jest zachowaniem nieodpowiedzialnym i egoistycznym dla
              kogos byc nie musi. I w zasadzie jego sprawa wink
            • cocollino1 Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 13:12
              no więc wlasnie, ja naprawde nie daje rady zabrac ze soba jednoczesnie 14 kg
              dziecka i 9 kg wozka+ zazwyczaj zakupy. Jak to robicie? Ja mam za soba
              przygodę, po ktorej wychodze z malym tylko bez wozka, zeby moc zabrac sie za
              jednym zamachem, ze tak powiem. Powiem tylko tyle, ze musiala straz pozarna
              przyjechac i drzwi otworzyc od srodka.
    • julia246 Re: Abstrachując 14.10.05, 09:18
      Mówicie że coś takiego, jak zostawianie dziecka samego w domu,można nazwać
      bezmyślnością, trochę racji w tym jest, ale.....
      Mnie ciarki przechodzą, jak oglądam zdjęcia dzieci niektórych z was, całkiem
      nago, czy uważacie że to jest w porządku.
      Nie myślicie że jakiś WSTRĘTNY PEDOFIL, może je oglądać.
      To się tyczy też 3 latków, biegających po plaży z gołymi pupami????????????
      • julia246 Re: Abstrachując 14.10.05, 09:21
        przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale taki jest mój punkt widzenia.
        • kalina_p Re: Abstrachując 14.10.05, 11:31
          obejrzy i co?
          malo ma zdjec golych dzieci w necie? I przy siatce przedszkola może postac, i
          przez lornetke w okna zagladac...nie dajmy sie zwariowac.
          • julia246 Re: Abstrachując 14.10.05, 11:45
            kalina_p napisała:

            > obejrzy i co?
            > malo ma zdjec golych dzieci w necie? I przy siatce przedszkola może postac, i
            > przez lornetke w okna zagladac...nie dajmy sie zwariowac.
            Właśnie nie dajmy, to również dotyczy np. wspomnianego wypadku, podczas wypadu
            do sklepu.
    • kasik751 Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 11:05
      Notorycznie zostawialam dziecko samo w domu zamykajac drzwi po to, zeby
      wystawic z piwnicy wozek. Nastepnie ponawialam proceder, zeby wozek do piwnicy
      wstawic. Nie wiem ile to trwalo, ale pewnie lacznie kilka minut.
      Drzwi zamykalam na klucz - nawet gdyby sie zacial zamek, to bym po prostu
      wezwala slusarza, a gdyby sie dziecko obudzilo badz rozplakalo to placz trwalby
      te kilka minut.
      Zakladanie, ze moze sie stac cos strasznego to histeryzowanie. Wypadki sie
      zdarzaja wszedzie i sa to wypadki, nie do przewidzenia. Porwac dziecko 100 razy
      latwiej matce z wozka na spacerze i uciec, niz lazic po domach i szukac
      otwartych mieszkan z niemowleciem w srodku.
      Trzeba umiec oszacowac ryzyko i podjac decyzje. Ryzykujemy zawsze, ze cos sie
      stanie czy dziecko jest samo czy z nami. Zycie to ciagle wybory.
      Zakrztusic sie maluch moze rownie dobrze, gdy mama suszy wlosy suszarka albo
      spuszcza wode - ktos o tym pisal, wiec robicie z igly widly tak jakby dzieci
      milionami tracily zdrowie i zycie z tego powodu, ze zostaly same spiace w
      lozeczku 10 min. Na pewno nalezy wtedy zadbac o wylaczenie z sieci urzadzen
      elektrycznych typu grzejnik czy zelazko, ale lodowka juz nie, bo znowu - trzeba
      oszacowac ryzyko.
      A samochod potracic w drodze do sklepu moze nie tylko matke ale i zmiazdzyc
      caly wozek i to tez jest bardziej prawdopodobne niz dramat w lozeczku, wiec
      wychodzi na to, ze spacery z dzieckiem sa niedopuszczalne, bo przeciez cos,
      COS, sie moze stac.
      Mnie sie jednak wydaje, ze miliony dzieci zdrowie i zycie traca z innych
      glownych powodow i warto sie skupic na tym co realne, a nie fantazjowac i sie
      nakrecac.
      Pozdrawiam.
      • cocollino1 Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 13:20
        no to wlasnie ja mialam taka przygode, dziecko zostalo w domu, ktory zamknelam
        zeby nie otworzyl drzwi i na klatke nie wyszedl i ze schodow nie spadl, ja w
        tym czasie taszczylam wozek+zakupy, ale tylko na pierwsze pietro, trwalo to
        moze pol minuty, nawet nie, a dziecko zamknelo sie od srodka na zasowe, do
        ktorej nie mialam klucza przy sobie, nie wiem co mu ze tak brzydko powiem
        odbilo, ze zamknal ta zasowke, przezylam koszmar, od razu zadzwonilam na straz
        pozarna, na szczescie pierwsze pietro to raz, otwarty lufcik to dwa, chlop
        wszedl nie otwierajac okna calego, czyli przez lufcik, po zwyklej drabinie i
        otworzyl mi drzwi z malym na reku. Wszystko trwalo moze 20min. Nigdy juz nie
        wyjde z wozkiem z malym sama. NIGDY!!!! I mam nauczke, nie zostawiac dziecka
        samego, nawet na pol minuty.
    • jopowa Re: co za wscibskie babsko!!! 14.10.05, 11:07
      ach kobiety sa rozne
    • zona_wojtka Sorry, ale czy ty jesteś normalna?????????????? 14.10.05, 11:16
      Zostawiłaś to raz, a dwa: NIE ZAMKNĘŁAŚ DZRZWI NA KLUCZ???????????????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka