Dodaj do ulubionych

co teraz bedzie?

    • reforma dla zainteresowanych 29.11.05, 12:14
      pod jelenią górą jest taki fajny klub, gdzie można seks grupowy uprawiac.
      • joanna266 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 12:15
        koniecznie podaj adres.tu tu aż kipi
        • monisia98 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 12:23
          dobrze zrobiłaś , ja tez tak bym sie zachowała nie wyobrażam sobie swojego męża
          uprawiającego seks z inną kobieta na moich oczach lub tez ja z moim kolegą -
          przyjacielem - boże dla mnie to byłby koniec zwiazku , małżenstwa wszystkiego -
          nie godze sie na taką forme "rozrywki" a co do twojego małżenstwa to pewnie
          sytuacja sama sie rozwiąże - jesli naprawde cie kocha bedziecie razem ale jesli
          jego fantazje są ważniejsze od ciebie to kpnij go w dupę!!!
          • monisia98 Re:sorry ja zdecydowanie nie do zainteresowanych ! 29.11.05, 12:40
            a z pseudo znajomymi koniec na zawsze - popieram zdanie jednej z poprzedniczek
            że ta twoja przyjacólka to niezła zdzira i ladaco !!! Wy.....dol ją razem z jej
            męzusiem zboczencem na śmietnik. Ja nie potrzebowałabym takich zboczonych
            przyjaciół!!!! A jeszcze ma czelność pisać i namawiac cie do zmiany zdania na
            małe figo fago w czworokąty. Trzymaj sie ciepło.
            • l_i_m_k_a Re:sorry ja zdecydowanie nie do zainteresowanych 29.11.05, 13:11
              monisia98 napisała:

              > a z pseudo znajomymi koniec na zawsze - popieram zdanie jednej z
              poprzedniczek
              > że ta twoja przyjacólka to niezła zdzira i ladaco !!! Wy.....dol ją razem z
              jej
              >
              > męzusiem zboczencem na śmietnik. Ja nie potrzebowałabym takich zboczonych
              > przyjaciół!!!! A jeszcze ma czelność pisać i namawiac cie do zmiany zdania na
              > małe figo fago w czworokąty. Trzymaj sie ciepło.

              no, no, wypraszam sobie!!!

              ja tu nikogo nie obrażam - a też bym mogła napisać, że zacofane jesteście,
              jakieś zakonnice, czy co??, ale nie piszę, bo każdy ma prawo do własnych
              zainteresowań
              • monisia98 Re:sorry ja zdecydowanie nie do zainteresowanych 29.11.05, 13:18
                panna sorry ja do zakonnic nie należe ale mam zdecydowanie oddmienne poglady co
                co seksu grupowego - ale wg mnie ty przegiełaś pałę w stosunku do swojej
                bliskiej koleżanki jak ci ten seks grupowy odpowiada to może ze stadem murzynów
                spróbujesz albo ze stadem baranów?....życze wspoaniałych doznań.
                • l_i_m_k_a Re:sorry ja zdecydowanie nie do zainteresowanych 29.11.05, 13:32
                  moherowy beret jesteś, droga Monisiu
                • marychna31 Re:sorry ja zdecydowanie nie do zainteresowanych 30.11.05, 22:11
                  > jak ci ten seks grupowy odpowiada to może ze stadem murzynów

                  "stadem murzynów"???? Rozumiem, ze murzyni to takie zwierzeta, co w stadzie
                  żyją? Ludzie, zastanawiajcie sie bardziej nad tym co wypisujecie...
          • dzidda1 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 12:42
            Każdy kij ma dwa końce - jeśli ona kocha męża, to też mogłaby pójść na małe
            ustępstwa. Jeżeli nie chce w tym uczestniczyć, to niech się chociaż nie pulta.
            Albo mu powie o co chodzi, albo zapyta, czemu ona sama go nie pociąga. Może
            zębów nie myje? Albo czego tam jeszcze... hm... to właściwie koledze też nie
            powinien jej podsuwać uncertain
            • xymena.l Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 12:51
              dzidda1 napisała:
              Albo czego tam jeszcze... hm... to właściwie koledze też nie
              > powinien jej podsuwać uncertain

              Znaczy, że powinien jej najpierw spa zafundować? Zostawcie Serdelkę, już chyba
              macie satysfakcjonującą ekipę. A w razie czego zostaje ten pub pod Jelenią (czy
              Zieloną) Górą; Reforma może poda namiar...
              • dzidda1 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 12:57
                Nie spa tylko kąpiel.
                • polka3 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 13:02
                  Chyba sie kobitki troszkę zagalopowałyściesmile
                  • joanna266 Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 13:05
                    pełen luzik ,jest super.a może seks w tramwaju w tłoku z nieznajomym stojącym z
                    tyłu.oby tylko maz omyłkowo się nie trafił.pech chodzi po ludziach
                  • joanna266 do polka3 29.11.05, 13:13
                    no co ty dlaczego tak uważasz? trzeba być wyluzowanym.a może tak seks w
                    tramwaju w tłoku z nieznajomym stojacym z tyłu.tylko oby mąż się nie trafił bo
                    to byłby pech dopierowink
                    • polka3 Re: do polka3 29.11.05, 13:16
                      taaaaak tylko to moze już na innym forum- tyle ich jest....
                      na forum seks albo mydelko pachnące smile
                • xymena.l Re: dla zainteresowanych 29.11.05, 13:04
                  dzidda1 napisała:

                  > Nie spa tylko kąpiel.
                  Ale tu chyba nie o mycie chodziło. Chyba, że masz na myśli grupową kąpiel wink.
                  Pozdrawiam.
      • babka71 reforma ,ale po co grupowy po ki... grzyb ???? 29.11.05, 13:04
        gdzie jest ta atrakcja w grupowym?? seksie ..
        czy to , że mój facet z inną, to mnie ma podniecać???
        watpię, ale skromnie zapytam:
        jaka to super jazda jest jak 4, 6 osób naraz się q...wa pie....i...
        GDZIE JEST TA ZABAWA ???!!!, W którym momencie adrenalinka skacze???
        i jaki wtedy jest orgazm???
        taki sam jak z męzem czy może lepszy??
        • xymena.l Re: reforma ,ale po co grupowy po ki... grzyb ??? 29.11.05, 13:06
          Chyba się nie dowiesz, jak nie spróbujesz. To nie jest propozycja!!!
        • l_i_m_k_a Re: reforma ,ale po co grupowy po ki... grzyb ??? 29.11.05, 13:09
          babka71 napisała:


          > i jaki wtedy jest orgazm???
          > taki sam jak z męzem czy może lepszy??

          lepszy smile))
          • babka71 Re: reforma ,ale po co grupowy po ki... grzyb ??? 29.11.05, 13:18
            l_i_m_k_a napisała:

            > babka71 napisała:
            >
            >
            > > i jaki wtedy jest orgazm???
            > > taki sam jak z męzem czy może lepszy??
            >
            > lepszy smile
            to współczuję takiego męża
            • babka71 limka kolezanka w trakcie zamianki ma 29.11.05, 13:22
              przechlapane z Twoim mezem
              • l_i_m_k_a Babko droga 29.11.05, 13:29
                Z moim mężem wszystko w porządku, nic się nie martw.

                Nie czepiaj się tak słów - z samym mężem to co innego, a ze znajomymi co
                innego. Więc już się tak nie martw o moje koleżanki, jakoś nie narzekają po
                wymianie wink))
                • babka71 Limko droga ja się nie martwię 29.11.05, 13:46
                  tylko współczuję koleżankom jak długo dadzą radę ...tak na zmianę z Twoim
                  biedaczek nie wydoli na trzy zmiany
            • xymena.l Do Babki 29.11.05, 13:24
              Wyluzuj; są tacy, którym to pasuje i sprawia większą pzyjemność. Niektórzy
              lubią świece i klasycznie, inni szapmana w pępku, jeszcze inni pejcze i
              kajdanki, a Limka towarzystwo. Tobie przecież krzywdy nie robi, a jej
              upodobania, to jej sprawa. A mąż... Może ma inne zalety i nie potrzebuje
              współczucia?
          • joanna266 Re: reforma ,ale po co grupowy po ki... grzyb ??? 29.11.05, 13:19
            a może POSUNIEMY się dalej i wogóle przestaniemy uprawiac seks z męzami.tylu
            fajnych facetów dookoła az szkoda tracic czas na naszych poczciwych znanych
            misiów.
    • mandarynka15 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:20
      serdelka5 napisała:

      > Doznałam dzisiaj szoku.Mój świat zawalił się. Moje zycie poszło nie wiem w
      > jaką stronę.Moje małżeństwo...nie wiem ..czy jeszcze moze istnieć.
      > Dlatego zmieniłam nic,przepraszam, ale zawsze lubiłam tu zaglądać i wydawało
      > mi się, ze jestem szczęśliwa.
      >
      > Sprawa jest delikatna, dotyczy oczywiście seksu.
      > Zawsze wydawało mi się, że jest ono jak najbardziej poprawne, urozmaicone .
      > Byłam szczęśliwa, i myslalam , że mój mąz też.
      > Od jakiegoś czasu mój mąz zaczoł zagadywac mnie na temat seksu grupowego,
      > tak w zartach, tak miedzy wierszami, że może jakaś jeszcze jedna para. Moze
      > byłoby fajnie.
      > smilismy sie oboje i zapomniałam o tym.
      > Aż tu nagle w piatek mieli przyjechać do nas znajomi, często sie spotykaliśmy,
      > miło, towarzysko, wesoło.
      > Zwykle zostawali u nas na noc, tym raczem tez tak mialo być.
      >
      > Więc jak to na imprezach bywa, alkohol, miła atmosfera.
      > I wtedy właśnie , nasi znajomi zaczęli dość dziwnie się zachowywać.
      > najpierw dość namiętnie między sobą, potem kolezanka zabrała sie za mojego
      męża
      > .
      > Byłam zszokowana i kiedy jej mąz niby w żartach zaczol dobierac sie do mnie ,
      > nie wytrzymałam, zrobiłam straszna awanture, wytrzeźwialam od razu.
      >
      > wyrzuciłam ich z domu, a potem mój mąz wsiadł na mnie , ze nie potrafię się
      > zachowac , ze przecież o tym rozmawialiśmy itd.
      > nie wiedziałam, ze moi dobrzy znajomi.
      >
      > czy to juz koniec? przeciez teraz nie wpuszcze go do łózka.




      doznałam szoku!!!
      Twoj mąż chciał się zabawić z laską na Twoich oczach i jeszcze miał pretensje
      do Ciebie! szok!
      Ja bym dąła w pysk za to, ale się wkurzyłam! Nie daj się, poniżył Cię. Nie
      wyobrażam sobie jakby mi to zrobił mój mąż, moje małżeństwo chyba by runęło.
      • xymena.l Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:29
        mandarynka15 napisała:

        > Ja bym dąła w pysk za to, ale się wkurzyłam!

        Lepiej od razu zabić; morderstwo w afekcie, pod wpływem alkoholu.
    • serdelka5 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:37
      no cóz, przykro mi , ze mój problem stał się pozywka dla grupy pań , delikatnie
      mówiąc o innych zapatrywaniach na tą swere seksu, o której pisałam.

      I w zasadzie czytając was wyszłam na niezbyt otwartą, moze nawet nazbyt zacofaną .

      Niestety ja nie potrafie tak, powiedziałam o tym mojemu męzowi, powiedziałam ,
      ze potrzebuję czasu, by jakos poukładac sobie to wszystko.
      Wyjezdzam na tydzień do kolezanki, nie moge siedziec w domu, nie moge patrzeć na
      mojego męza,
      ciągle widze tą ......na jego kolanach i jego napalony pytający wzrok.
      czuje te obrzydliwe łapy na moim udzie..
      czuje zapach tych ludzi w moim domu...
      dzisiaj wyjechałabym i juz nie wróciła, ale to nie jest takie proste....
      dzisiaj wydaje mi sie , z to koniec mojego małzeństwa..
      nie potrafię juz zaufac temu facetowi, nic chcę by mnie dotykał..

      boze moze ja w depresje wpadam....

      dziekuje wam dziewczyny za wsparcie...
      i za to , ze cierpliwie wysłuchałyście chaotycznych bredni, zdesperowanej kobiety..
      • xymena.l Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:40
        Trzymaj się!
      • joanna266 do serdelki5 29.11.05, 13:41
        a tak powaznie to w 100%cię rozumiem.ale też zupełnie nie wiem co bym zrobiła
        na twoim miejscu.ale napewno sprawa nie jest przegrana.jesli cie kocha to
        przyjedzie po ciebie i seks grupowy ulokuje tylko w swoich marzeniach.a twoja
        odmowa i całkowicie zrozumiałe oburzenie wcale nie musi oznaczac jego skoku w
        bok.ale to wszystko jesli cie kocha.pozdrawiam i trzymaj się
        • serdelka5 pytanie na dziś jest takie.... 29.11.05, 13:47
          czy ja chce , zeby on mnie kochał???
          czy ja chcę , żeby być z nim??
          czy ja go kocham???

          mam jedna wade , mój swiat jest biały albo czarny....
          a ja potrafie spalic wszystkie mosty, wynieść sie pod most,i zaczynać wszystko
          od początku..
          myslałam , że to tylko mi sie wydawało, ze pare lat cos dla mnie znaczy, ale nie
          dzis nie znaczy nic
          dziś to tylko pare materialnych rzeczy, które przeciez łatwo podzielić
          • xymena.l Re: pytanie na dziś jest takie.... 29.11.05, 13:51
            To przemyśl to sobie spokojnie. I niech on zrobi to samo.
          • l_i_m_k_a i jeszcze jedno pytanie, Serdelko 29.11.05, 14:20
            czy dalej się na mnie gniewasz??
      • monisia98 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:42
        wcale nie jest z toba coś nie tak - ja mam dokłanie takie same poglądy jak ty
        brzydzę się seksem grupowym jest upadlajacy dla kobiety - a facet ktory pozwala
        na figo fago na swojej żonie to pedał a nie facet z jajami - żaden porządny
        gość nie pozwoli szmacic swojej kobiety którą kocha. Także nie przejmuj sie
        tymi zdegaenerownymi i zboczonymi kobietami - trzymaj sie ciepło i nie
        odpuszczaj swego! Pozdrawiam i popieram cie całkowicie a na twoim miejscu
        czułabym sie identycznie!
    • natiz Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:44
      Serdelku drogi (droga)! Mówisz, że patrzył z pożądaniem na inną kobietę? Nie
      chce Cię martwić, ale dla mnie byłby to koniec małżeństwa...
      • joanna266 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:47
        no tu sie nie zgodze .kazdy nawet najbardziej kochający mąż czasem pomysli o
        seksie z inna kobietą niż własna zona .jesli mowi że jest inaczej moim zdaniem
        kłamie.ale myslec a robic....dalej wiecie
        • joanna266 do serdelki5 29.11.05, 13:49
          to masz dokłdnie to samo co moj mąz.on tez zna tylko dwa kolory życia.ale czy
          to oznacza że go juz nie kochasz?
          • serdelka5 Re: do serdelki5 29.11.05, 13:57
            joasiu...to było takie straszne...że nie wiem....nie wiem czy kocham tego faceta...
            dzis nie wiem czy ja go wogóle kochałam...
            mam taki metlik w głowie
            czuje sie odarta , naga, sponiewierana..
            w koło nic nie ma, pomyslisz, ze taki jeden wybryk,
            ale ja czyje sie zgwałcona, tak mysle , ze dobrze napisałam , zgwałcono, moje
            uczucia, moje poczucie estetyki, zgwałcono moją miłośc...

            przepraszam ,ale chyba wyłacze kompa,
            • tynia3 Re: do serdelki5 29.11.05, 14:03
              serdelka5 napisała:

              > joasiu...to było takie straszne...że nie wiem....nie wiem czy kocham tego
              facet
              > a...
              > dzis nie wiem czy ja go wogóle kochałam...
              > mam taki metlik w głowie
              > czuje sie odarta , naga, sponiewierana..
              > w koło nic nie ma, pomyslisz, ze taki jeden wybryk,
              > ale ja czyje sie zgwałcona, tak mysle , ze dobrze napisałam , zgwałcono, moje
              > uczucia, moje poczucie estetyki, zgwałcono moją miłośc...
              >
              > przepraszam ,ale chyba wyłacze kompa,

              bardzo Ci współczuję, uważam że masz prawo się tak czuć i nie jesteś ani
              zacofana, ani mało wyluzowana.
            • joanna266 Re: do serdelki5 29.11.05, 14:04
              ja myslę że bardzo dobrze robisz że chcesz wyjechac.to pomoże zastanowic się
              nad tym na świeżo.wiem jedno musicie na spokojnie porozmawiac bo nie mozna tak
              na gorąco wszystkiego przekreslać.trzymam kciuki za ciebie.
      • tynia3 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:50
        Popieram Natiz, u mnie tak samo.
        Jak masz siłę (ja bym miała) zostaw go tym paniom, bez żalu, póki możesz i póki
        Cię nie upokorzył na dobre.

        pzdr
      • maniusza Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:51
        serdelku po tym co opisałaś czuję chyba to samo co Ty - nie wyobrażam sobie
        takiej sytuacji... jestem bardzo otwarta na wszelakie propozycje i urozmaicenia
        ze strony mojego męża - ale we dwoje. tak po prostu. nie wyobrażam sobie takiej
        sytuacji i... bardzo Ci współczuję.
        ale nie skreślaj go, każdy ma prawo do błędów, także takich. daj sobie trochę
        czasu na odetchnięcie i nabranie dystansu i wtedy podejmij decyzję, nie pod
        wpływem emocji.
        tyle mogę doradzić. trzymaj się dziewczyno smile
        • cristina7 Biedna, zdesperowana Serdelko 29.11.05, 14:08
          A ja myślałam, że nasze wypowiedzi dadzą Ci jednak trochę do myślenia. Pozwolą
          zrozumieć, że takie marzenia nie muszą od razu oznaczać, że on Cię nie kocha,
          traktuje instrumentalnie albo wręcz jest zboczony. Prawdę mówiąc zaczęłam
          nabierać ochoty, żeby mężowi wyjawić prawdę o swoich skrytych myślach...Teraz
          jednak się waham. A jeśli jego system wartości też okaże się nagle czarno -
          biały? I po prostu mnie zostawi? Kocham go i nie zniosłabym tego, a poza tym -
          od początku naszego małżeństwa nie pracuję, nie mam własnych pieniędzy. W razie
          czego zostaję z dziećmi na lodzie, bo po takiej przerwie pracy nie znajdęsad
          Chyba z żalem zrezygnuję...Szkoda...
          • tynia3 Re: Biedna, zdesperowana Serdelko 29.11.05, 14:14
            cristina7 napisała:

            Kocham go i nie zniosłabym tego, a poza tym -
            > od początku naszego małżeństwa nie pracuję, nie mam własnych pieniędzy. W
            razie
            >
            > czego zostaję z dziećmi na lodzie, bo po takiej przerwie pracy nie znajdęsad
            > Chyba z żalem zrezygnuję...Szkoda...

            jakie to budujące, taka argumentacja crying
          • mary291 Re: Biedna, zdesperowana Serdelko 29.11.05, 14:20
            Jeżeli zaproponujesz mężowi, że dacie sobie na wzajem przyzwolenie na taki mały
            skok w bok to przyjmę każdy zakład że się zgodzi. Wszak będzie to przyjemne dla
            was obojga - a nie będzie to zdrada bo za zgodą. Co ryzykujesz ujawniając się
            ze swoimi zachciankami. Są bo są. Nie zgodzi się to będziesz mu wierna -
            bardziej to doceni... Ale na pewno się zgodzi.
          • elza78 Re: Biedna, zdesperowana Serdelko 29.11.05, 15:42
            cristina7 napisała:

            > A ja myślałam, że nasze wypowiedzi dadzą Ci jednak trochę do myślenia.
            Pozwolą
            > że on Cię nie kocha,
            > traktuje instrumentalnie

            nie no nic anic nie potraktowal zony instrumentalnie pozwalajac sie do niej
            dobierac mezowi kolezanki a sam sie zabral za kumpelke, no to ja nie wiem co to
            jest przedmiotowe traktowanie smile
            no fakt - wystapil z inicjatywa hehe...

            > Prawdę mówiąc zaczęłam nabierać ochoty, żeby mężowi wyjawić prawdę o swoich
            skrytych myślach...Teraz
            > od początku naszego małżeństwa nie pracuję, nie mam własnych pieniędzy. W
            razie
            >
            > czego zostaję z dziećmi na lodzie, bo po takiej przerwie pracy nie znajdęsad
            > Chyba z żalem zrezygnuję...Szkoda...

            no tak lepiej pozostaw to dla siebie bo po
            1) nie bedzie kasy na skoki w bok, bo zaden osiol nie bedzie robil na to zeby
            mu sie zona puszczala
            po 2) hmmm pewnie jeszcze bedzie sie zastanawial czy to jego dzieci big_grin
            po 3) kazdy sad da mu rozwod z twojej winy w razie czego, no i fakt zostaniesz
            na lodzie ale wiesz, bedac w szerokim tego slowa znaczeniu tolerancyjnym,
            przeciez mozna tez za TO brac kase, wiec chyba nie zginiesz - przyjemne z
            pozytecznym smile
            takze jak dla mnie sie mozesz ujawniac smile
            • cristina7 Sama już nie wiem... 29.11.05, 17:25
              Pozwolę sobie jednak wyjaśnić, że:
              1. Nie mam zamiaru płacić za seks, jeszcze tak źle ze mną nie jest, mam
              nadziejęwink więc kasa mi do TEGO niepotrzebna, no chyba że na nową bieliznę od
              czasu do czasu. A puszczalibyśmy się, jeśli tak byłaś uprzejma to określić,
              razem.
              2. Dzieci istniejące podobne do małżonka niebywale i by się nie wyparł nawet,
              gdyby chciałsmile, następnych nie planuję.
              3. Rozwód z powodu marzeń seksualnych? Eee, nie wierzę, sądy aż takie
              nietolerancyjne nie są chyba. Choć w dobie rządów moherowych beretów - wszystko
              możliwe...
              A co do brania kasy...Cóż, w skrajnej desperacji...
              Muszę to porządnie przemyśleć.
              • elza78 Re: Sama już nie wiem... 29.11.05, 17:45
                widzisz kwestia tylko tego typu pozostaje ze twoje propozycje badz ujawnienie
                sie z marzeniami pociagnie za soba nieuchronnie rozwazania twojego malzonka na
                temat tego co robilas kiedy jeszcze sie ze swoimi pragnieniami nie ujawnialas,
                a to nie bedzie na plus dla ciebie... o ile kobiety sa w stanie takie sprawy
                niekiedy zrozumiec o tyle faceci z reguly jesli jest tylko jakakolwiek
                przeslanka na temat tego ze cos sie dzialo za ich plecami sa strasznie
                kategoryczni hehe - kompleks zazdrosci o penisa sie klania smile
                zaloze sie ze malz po takiej propozycji zaczal by sie zastanawiac "moze za
                krotki, moze za chudy, za krzywy" itp - w konsekwencji - impotencja, i
                pozostalby ci tylko sasiad z trojkata smile
                co do marzen, to hmm zdaje sie ze z twoich posotow jawnie wynika chec wcielania
                ich w zycie smile
                • cristina7 Re: Sama już nie wiem... 29.11.05, 18:46
                  elza78 napisała:

                  > zaloze sie ze malz po takiej propozycji zaczal by sie zastanawiac "moze za
                  > krotki, moze za chudy, za krzywy" itp - w konsekwencji - impotencja, i
                  > pozostalby ci tylko sasiad z trojkata smile

                  Ale on skubaniec wie, że jego instrumencik godzien pozazdroszczenia...nie za
                  krótki, nie za chudy, nie krzywy...Po prostu IDEALNY...On to wie, i ja to
                  wiem...Mmmmm...Od razu się rozmarzam, jak sobie przypomnę, kiedy te dzieci spać
                  wreszcie pójdą?smile


                  • elza78 Re: Sama już nie wiem... 29.11.05, 19:44
                    sie nie boj, mankament sie zawsze znajdzie, idealow nie ma na swiecie smile
      • mary291 Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 13:59
        Zdrowy facet zawsze bedzie z pożądaniem patrzył na kobietę która mu się podoba.
        Osobną sprawą jest jak się zachowa - czy da po sobie poznać że ma na nią
        chrapkę czy nie. Ale odczucia to odczucia - biologii organizmu nie zmienimy,
        można tylko włączyć hamulce, czsem wręcz trzeba je włączyć a czasem można
        pozwolić facetowi aby je wyłączył. Powiedzcie same tylko szczerze czy nie macie
        erotycznych myśli o innych niż wasz mąż facetach i czy nie sprawia wam to
        przyjemności, czy w czasie sexu nie myślicie o innym... A teraz dopiero rzućcie
        kamieniem.
    • prawde_ci_powiem Oto cała prawda o serdelce i jej problemie : 29.11.05, 14:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=32721943
      • prawde_ci_powiem Nie rozumiem... 29.11.05, 14:19
        Dlaczego został skasowany mój wątek, w którym piszę całą prawdę???
        • dzidda1 Re: Nie rozumiem... 29.11.05, 14:19
          Nie jest skasowany:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=32721943
      • polka3 Re: Oto cała prawda o serdelce i jej problemie : 29.11.05, 14:19
        ciekawy ten link
    • bea.bea mężczyzny nie winie..... 29.11.05, 14:28
      męzczyzny nie winie , gdy ulegnie pieknej dziewczynie....
      gdy cudzą zone we wałasne włoże łoze.....wtedy mam pewnośc , ze nie cudzołaze....smile)
      • joanna266 Re: mężczyzny nie winie..... 29.11.05, 14:31
        o fajnesmile
    • olamad Re: co teraz bedzie? 29.11.05, 18:18
      Nie wypowiadam się zbyt często na tym forum, ale tym razem nie wytrzymam i
      napiszę..
      Mam wrażenie, ze większość wypowiadających się w tym topicu pań nie wie nic o
      facetach. O tym jacy są, czym się w życiu kierują, a co najwazniejsze, jak
      bardzo w ich życiu jest wazny sex. Otóż jest niemal najwazniejszy -zaraz za
      wypranymi skarpetami, wyprasowanymi koszulami i obiadem pod nosem - ale to też
      nie zawsze. Moim zdaniem, tylko dobrze dobrana para ma szansę na szczęśliwe
      życie. Jeśli facet ma inne łóżkowe oczekiwania niż jego partnerka, to niestety
      nie wróżę temu związkowi wielkiej przyszłości. Faceci są jak zwierzątka,
      prędzej czy później zrealizują swoje fantazje. Autorka wątku ma naprawdę
      wielkie szczęście, ze jej mąż próbował wcielać życie swoje marzenia razem z
      nią. Większosć nie ma do tego za przeproszeniem, jaj. A że forma pozostawia
      wiele do życzenia?? No cóż, faceci nigdy nie byli mistrzami subtelności...
      Zgadzam się z Cristine - jeśli Serdelka nie zgodzi się na tego typu zabawy, to
      prędzej czy później jej mąż to zrobi, ale już bez jej udziału, w tajemnicy.
      Każdy ma swoje własne granice kompromisu - małżeństwa u których te granice się
      zazębiają, przetrwają. Tylko kobiety są zdolne do życia, niech to nazwę, wbrew
      sobie.. dla dobra rodziny, w imię miłości do męża, dzieci, potrafią zapomniec o
      swoich potrzebach. Meżczyźni niestety tacy nie są - w sferze seksu kompromis u
      nich nie istnieje.. a moze tak - istnieje, ale tylko na ich zasadach.

      A tak w ogóle, to mam wrazenie, ze ten topic to prowokacja. Jeśli Limka to
      naprawdę niedoszła partnerka Serdelki męża, to dlaczego autorka topicu
      napisała, ze wyrzuciła towarzystwo z domu zanim do czegokolwiek doszło, a
      Limlka, że było świetnie??

      Pozdrawiam,
      • jogo2 Re: olamad 29.11.05, 20:21
        Olu,

        Wydaje mi się, że masz nieco wypaczone poglądy na naturę "facetów". Zdaje się,
        że i faceci i kobiety to ludzie i jako tacy są zdolni do poświęceń różnorakiej
        natury niezależnie od swojej płci. W tym również w sferze seksu. Polecam
        zapoznanie się, żeby nie szukać daleko, z całym szeregiem osób płci męskiej
        beatyfikowanych/kanonizowanych przez KK, kolejno idzie Mahatma Gandhi, mnisi
        buddyjscy i wielu uczciwych ojców rodzin. Kim oni Twoim zdaniem byli lub są?
        Nienormalni? Frajerzy? Obawiam się, że w wielu sytuacjach, w jakich życie stawie
        tych ludzi, amatorom czworokącików zabrakłoby jaj po prostu, jak byłaś uprzejma
        to ująć. Z przykładów na co dzień polecam wypowiedź niejakiego
        mierzei-znad-wisły na forum bodajże kobieta, albo mężczyzna, niestety nie umiem
        wklejać linków, ale wrzuć w wyszukiwarkę ten nick, to go znajdziesz. Ale jak
        czytam twoją wypowiedź, to wątpię, żebyś cokolwiek zrozumiała.
        A co do normalności to moim zdaniem nienormalne jest wbijanie autorce wątku do
        głowy, że powinna pójść na kompromis w sprawie zachcianek swojego męża, ponieważ
        inaczej może jej małżeństwo się rozleci. Jeżęli tak, to może nawet lepiej, moim
        zdaniem.
      • elza78 wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 29.11.05, 20:26
        widzisz, z twojego postu wynika ze mezczyzni to pieski co sie powstrzymac nie
        moga smile chyba troche ich obrazasz co ?
        ja bym sie niezle wkurzyla gdyby mnie ktos traktowal jak bezwolna marionetke
        zalezna tylko i wylacznie od pociagu seksualnego hmmm taki jak to gdzies bylo w
        kawale "zlosliwy dodatek do cipki" smile
        otoz uswiadomie ci ze faceci to tez ludzie i tez mysla i potrafia kontrolowac
        swoje popedy, a czemu tego nie robia, bo chyba malo od nich wymagamy a to
        miedzy innymi dzieki takiemu mysleniu jak twoje
        smile
        • olamad Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 29.11.05, 21:04
          Ok. Może trochę za bardzo generalizuję.. Oczywiście, ze są mężczyźni, którzy
          nie zachowują się w sposób jaki opisałam powyżej. Ale niestety czasy świętych i
          kanonizowanych już dawno minęły - w tej chwili zasady moralne zostały
          zastąpione wyścigiem szczurów, kto pierwszy, kto lepszy, kto będzie miał więcej
          do pochwalenia się przed kolegami. Akurat tak się składa, że pracuję z samymi
          mężczyznami. Długi czas, jaki spędziłam w tej firmie sprawił, że zaczęli mnie
          traktować jak jednego z nich, a co za tym idzie - nie kryją się przede mną ze
          swoimi poglądami. Wierzcie mi, przykładni mężowie, ojcowie dzieciom, panowie na
          wysokich stanowiskach, a ich prawdziwe oblicza naprawdę baaaardzo się różnią od
          wyobrażenia (tak, wyobrazenia!) jakie o nich mają ich żony. To są dwa odrębne
          światy: nasz, kobiecy i męski. Dla nich wszystko jest proste: nie mają w domu
          tego co by chcieli, to znajdują to sobie poza nim. Wiem, ze to okrutne co
          piszę, ale tak poprostu jest. Albo to zaakceptujemy, nagniemy nasze zasady by
          mieć w domu przysłowiowy spokój, albo stracimy wszystko. Oczywiście każdy ma
          swoje granice tego naginania: dla jednego będzie to sex grupowy, a dla innego
          coś jeszcze bardziej obrzydliwego. Nie zrozumcie mnie źle - ja nie namawiam
          Serdelki do zmuszania się do spełniania zachcianek męża. Próbuję jej tylko
          uświadomić, ze większosć mężczyzn taka jest: po trupach do celu. Niestety Jej
          mąż już pokazał, ze należy do tej większości - bez jej zgody zaaranżował takie
          hmm.. spotkanko. To jest jej wybór, co zrobi - albo nagnie swoje zasady i to
          dla niego zrobi, albo będzie musiała pomachać mu rączką na pożegnanie, bo on
          się nie zmieni.


          Ola, mama Ulci
          • elza78 Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 29.11.05, 21:13
            widzisz tez obracam sie zwykle w meskim towarzystwie z racji kierunku studiow
            jaki wybralam i powiem ci ze wiekszosc moich kolegow ze studiow obrazilaby sie
            czytajac twoj post...
            rozumiem za sa tacy co to ida na latwizne i potrafia sobie "ulzyc" za wszelka
            cene, ale to wyjatki

            "This is the place
            This is the only place
            Cold in the head
            • olamad Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 29.11.05, 21:29
              Elzo, ci wszyscy panowie też by sie czuli obrażeni. Oni poprostu tej swoistej
              cechy charakteru nie widzą. Są w porządku, ale niestety tylko dla siebie. Dla
              pocieszenia napiszę, że mój szef (facet niemalże 50-letni), wciąż mówi o swojej
              zonie "mój aniołek" i jako jeden z niewielu naprawdę wydaje się być w porządku.
              Piszesz, że studiujesz, więc może to kwestia wieku? Młodzi mają swoje ideały,
              które z biegiem lat, w obliczu problemów domowych, pracowych itd, gdzieś
              wyparowują, znikają. Uważam, ze kobiety są o wiele bardziej stałe w swych
              przekonaniach, napewno w kwestiach moralnych. A faceci, no cóż, z wiekiem stają
              się co raz bardziej egoistyczni, co raz bardziej nastawieni na spełnianie
              swoich zachcianek. Po trupach do celu, jak to już wyzej napisałam..
              • polka3 Olamad nie przytaknę Ci, oj nie 30.11.05, 00:13
                musze stwierdzic, że bardzo upraszczasz-męzczyni zawsze ,męzczyźni nigdy,
                mężczyźni muszą etc..etc..
                Tez znam męzczyzn wielu,a nie jestem już młodą studentką,w ogóle nie jestem
                studentkąsmile i doświadczenia mam takie- jesli juz musiałabym upraszczać to
                skłonna bym była raczej upraszczać w druga stronę(hihi)- znam więcej wiernych
                mężów niż wiernych żonsmile Znam męzczyzn z moralnym kręgosłupem i bardzo
                niemoralne kobiety...Zjawisko to złożone jest bardzo i nie zalezy od tego czy
                dwa x czy jedno...
                Myślę, że czas korygować swoje poglady i pierwszy ku temu krok uczynić -zmienić
                towarzystwosmile
              • headonshoulders Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 30.11.05, 00:22
                ja sie zgadzam z Ola, niestety.
                Faceci sa extra, sama mam wiekszosc przyjaciol plci meskiej. Sa to mezczyzni w zwiazkach, zonaci,
                mnie traktuja jako kumpelke, przyjaciolke, czesto oddalabym wiele za to zeby nie zwierzali mi sie az
                tak bardzo z tego co robia poza malzenskim lozem bo przez nich bardzo trudno jest mi zaufac. Jestem
                troche inna niz wiekszosc kobiet- mnie tez podoba sie plec piekna, czesto chodze ze swoimi
                znajomymi do tzw. strip clubow- i uwierzcie mi- ich zony nie maja pojecia o tym co ich mezowie
                wyprawiaja...bo nie tylko patrza. Mam kumpli z ktorymi znam sie od dawien dawna, jestem pewna ze
                wiekszosc z ich kobiet reagowalaby tak samo jak wy na potencjalne alegacje ze oni cos moga robic na
                boku. Niestety, pracujac w meskim srodowisku i majac wiekszosc przyjaciol plci meskiej, wiem, ze
                nawet jesli kochaja swe zony to i tak uwielbiaja urozmaicenia.
              • elza78 Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 30.11.05, 00:26
                toc ja mloda nie jestem, bo ja wieczny student hihi smile
                ale nie sadze aby postrzeganie mezczyzn z wiekiem jakos znaczaco sie u nie
                zmienilo, zwyczajnie wymagam od innych tego czego wymagam od siebie, ja moge
                byc wierna facet tez moze to nic trudnego, chociaz spotkalam na swojej drodze
                takze takie jak mowisz pieski na kobiety, ale to fakt jest to kwestia
                towarzystwa a i czasem odnosze wrazenie ze wszystko dzieje sie w kumpelskim
                gronie wedle starego dobrego powiedzonka ze "krowa ktora duzo ryczy malo mleka
                daje" ...
                i po super opowiesciach wsrod kolegow z pracy panowie wracaja sobie do domu
                zakladaja kapcie i siadaja przd tv z gazeta
                • olamad Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 30.11.05, 07:04
                  Ale jak widzisz, headonshoulders nie tylko słucha tych historii, ale także to
                  wszystko ogląda i to jest to, o czym piszę.. Wiekszosć facetów to szuje - a nie
                  dowie się tego żadna żona, póki nie odczuje tego na własnej skórze (czyt. ktoś
                  jej nie doniesie). Może i mam lekko spaczony umysł, może mężczyźni wyrządzili
                  mi i znanym mi kobietom za dużo zła by dobrze o nich myśleć, ale zdania nie
                  zmienię.. Nie obracam się w środowiskach patologicznych - żyję w normalnym
                  świecie. I nic tu nie da zmiana towarzystwa, bo chyba musiałabym zapisać się do
                  oazy, a za to nie płacąsmile)). Moim postem chciałam tylko uświadomić wszystkim
                  zachwyconym swoimi mężczyznami paniom, że zycie ich małzonków wcale nie musi
                  być takie idealne.. Oczy i uszy otwarte...smile)
                  Pozdrawiam
                  • elza78 Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 30.11.05, 08:13
                    > Oczy i uszy otwarte...smile)

                    powiadasz...
                    moim zdaniem jesli facet bedzie chcial zdradzic to zdradzi i nie upilnujesz,
                    nic nie dadza utwarte oczy i uszy niestety, czasem lepiej sobie zyc w
                    nieswiadomosci jesli juz sie tak wybralo jak piszesz...
                    ale najlepszym wyjsciem jest znalezienie odpowiedniego partnera, ktore
                    ogranicza prawdopodobienstwo takich przykrosci z jego strony, no bycmoze jest
                    takich mezczyzn malo, ale nie jest tak ze nie ma ich w ogole smile
                    mnie tez faceci zrobili wiele krzywdy, pomimo to nadal wierze w ten gatunek smile
                    bo to przeciez tez ludzie no moze troche inni i inaczej funkcjonuja niz my ale
                    to nic nie zmienia
                  • umasumak Olamad 30.11.05, 09:57
                    Jeszcze tydzień temu, byłabym pierwszą wojującą z Tobą w tym wątku... teraz,
                    pod wpływem pewnych przeżyć, zmieniłam zdanie. Powiem więcej, super dobry mąż,
                    opiekuńczy, kochany, może mieć wszystko w związku, i akceptacje, i ciepło, i
                    baaardzo urozmaicony seks, a i tak może chcieć pewnych urozmaiceń ;-(.
                    • mary291 Re: Olamad 30.11.05, 10:17
                      I cóż w tym złego że chce. 99% facetów chce urozmaicenia z czego zdecydowana
                      większość chciałaby sexu grupowego ( mówię w oparciu o badania najbardziej
                      chyba wiarygodnego źródła na Świecie Instytutu Kinleya ). Ważne aby nie
                      zmuszali do spełniania swoich fantazji partnerek. Jeśli tak było u Ciebie t
                      współczuje i Tobie i Serdelce
                      • umasumak Re: Olamad 30.11.05, 10:31
                        W moim przypadku nie chodzi zupełnie o fantazje seksualne
                        • mary291 Re: Olamad 30.11.05, 10:35
                          A o co jeśli to nie tajemnica?
                          • umasumak Re: Olamad 30.11.05, 12:28
                            mary291 napisała:

                            > A o co jeśli to nie tajemnica?

                            Szczególy są znane tylko najbliższym osobom. Nie zwykłam się zbytnio
                            uzewnętrzniać na forach otwartych. Pzdr
                    • polka3 Re: Olamad 30.11.05, 12:21
                      Uma z kobietami też tak jest i może w jakimś dziwnym kregu sie obracam ale
                      widze, że z kobietami nawet bardziej
                      smile
                    • olamad Re: Olamad 30.11.05, 18:28
                      Umo,
                      ja też kilka miesiecy temu nigdy bym tych słow nie napisała.. Ale pod wpływem
                      pewnych przeżyć, moich i mojej siostry, moja opinia na ten temat zmieniła się o
                      180 stopni... I nie jest mi z tym dobrze. Wręcz przeciwnie, cierpię z tego
                      powodu strasznie. Pozbyłam się wszelkich złudzeń co do uczciwości,
                      prawdomówności tych, których wybrałyśmy na mężów. Powiecie mi, że może powinnam
                      zmienić męża.. no cóż, w tej chwili nie wierzę, że inny byłby lepszy.. Niestety
                      nie był to pierwszy kop jakiego dostałam od mężczyzny, ale był najboleśniejszy.
                      Moje przeżycia sprawiły, że zaczełam spoglądać na otaczający mnie świat
                      bardziej krytycznie. Różowe okulary szczęśliwej żony spadły z nosa i co się
                      okazało?? Że nie ja pierwsza i nie ostatnia. Ale przynajmniej świadoma
                      okrutnych instynktów drzemiących w naszych mężczyznach.. Ktoś tutaj napisał, ze
                      lepiej zyć w nieswiadomości.. Ten ktoś nie wie co pisze, bo jak wszystko się
                      wyda (a prędzej czy później tak się stanie) ból i upodlenie spowodowane przez
                      ukochanego mężczyznę nie dadzą sie porównać z niczym.
                      Pozdrawiam Cię Umo bardzo ciepło. Jeśli w Twoim życiu zdarzyło się to co w
                      moim, to naprawdę mogę napisac, ze wiem co czujesz i jak jest Ci w tej chwili
                      ciężko.
                      • elza78 Re: Olamad 30.11.05, 22:01
                        olu ja to napisalam ze mniej wiesz - lepiej spisz, ale ja tak naprawde to nie
                        wiem co jest lepsze najlepiej byloby zeby sie ludzie wzajemnie nie krzywdzili...
                        tez mam sporo za soba i dlatego wybralam sobie mezczyzne ktorego jestem no
                        powiedzmy w 99% procentach pewna, jesli dojdzie do tego ze ten 1% przewazy to
                        nie ma zlitj sie, walizka i won... wiem co to odgrzewane kluchy i wiem jak
                        smakuja do porzygania... wiec podziekuje bo mnie na to stac, ale mam nadzieje
                        ze nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji...
                        • olamad Re: Olamad 30.11.05, 22:05
                          I zyczę Ci tego z całego serca.. Naprawdę.
                          I właśnie mi o to chodziło - by miec ten jeden procent niepewnosci co do
                          uczciwości małżonka. Im bardziej ufasz, tym potem bardziej boli pupa.. a raczej
                          serce...
                          Pozdrawiam,
                • polka3 Re: wspolczuje ci ze wybralas takiego partnera :) 30.11.05, 12:20
                  Otóż to elza gawędziarze erotomanismile
    • faceeet pewnie to juz koniec... 30.11.05, 12:30
      Raz ze maz i tak zechce tego sprobowac - jesli juz nie sprobowal.
      Dwa, ze bedziesz miala juz zawsze opory. Ale nie martw sie, nastepny maz moze
      bedzie bardziej dobrany do Ciebie w kwestiach seksu niz obecny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka