Witam!Jestem ciekawa jakie macie relacje z mamami swoich mężów po urodzeniu
pierwszego dziecka! U nas teściowa tak zwariowała na punkcie małej,że nawet
szkoda gadać!Cały czas chce nami rządzić a boi sie wziąść naszą gwiazdeczkę
na ręce!mówi do nas:tak ja trzymaj a tak nie,nie bedziecie nigdzie jeżdzić
dopóki mała nie bedzie ochrzczona,pojedziecie w odwiedziny jak sie zrobi
ciepło,wtedy macie zrobic chrzciny,nie wychodzcie na spacer albo czemu nie
byliście na spacerze,nie poślesz dziecka do żłobka itd,itp. Czasem nie
wytrzymuje psychicznie!!! Dodam że na szczęście nie mieszkamy razem ale za to
bardzo blisko. Jak wam sie wiedzie???
Pozdrawiamy

ja i moja 7-tyg.gwiazdka