Dodaj do ulubionych

Fiasko ekonomiczne USA

IP: *.nsw.bigpond.net.au 20.11.04, 02:10
Tym razem to juz nie Kagan ostrzega, ale wspolautor tego fiaska Greenspan.
USA jest finansowana przez reszte Swiata i nie mysli o oddawaniu dlugow, ale
cierpliwosc i wyrozumialosc Swiata wlasnie dobiega konca. Czekamy na pierwsze
posuniecia prewencyjne rzadu, takie jak zniesienie zasilkow socjalnych,
likwidacja resztek darmowej sluzby zdrowia, czy tez drastyczne podniesienie
oplat za nauke w szkolach.

So far, foreigners are willing to lend the United States money to finance its
current account imbalances, Greenspan said. The worry is that at some point
foreigners might suddenly lose interest in holding dollar-denominated
investments. That could cause them to unload investments in U.S. stocks and
bonds, which would send prices of the stocks and bonds plunging and interest
rates soaring. Japan, followed by China and then Britain are the biggest
holders of U.S. Treasury securities.

biz.yahoo.com/ap/041119/greenspan_11.html
Obserwuj wątek
    • qtpie nie jest tak zle 20.11.04, 03:37
      bo u innych jest duzo gorzej niz mieli czyli nie maja wyjscia gdzie te forse
      zaniesc. Powiesz Chinom i Euro...

      Euro ma problemy, no wlasnie dostali od US problemy a to jakas afera pedofilska
      szefa kontoli, a to lewe dolary za zywnosc...Chiny tez trzesa sie, nawet nie
      moga kupic broni od europy i musza ukradkiem brac od rosji. Iran podpisal umowe
      z chianmi na mega biliony za rope, rindie i chiny maja jaks pakt, chiny kchaja
      sie w rosji od zawsze... nikt nikogo nie lubi a wiec pozostaje USA.
      • zorro_online Re: nie jest tak zle 20.11.04, 05:39
        Wylumaczyles sobie kacapie tak aby ci bylo dobrze nawet jak nie bedziesz mial co
        do geby wlozyc.

        Ameryka sie sypie i jest to nieodwracalny proces, mieszanka multikulturowa w
        stylu USA nie wyszla. Szkoda bylo tego experymentu. Bo mogl byc to ladny i
        bogaty kraj bialych ludzi a wyszla kaszana.
        • qtpie Re: nie jest tak zle 20.11.04, 06:53
          o, widze moj stary znajomy...wiesz zgadzam sie z toba ze chlamu nawpuszczano od
          jasnej cholery ale to bylo niezbedne bo nie mial kto pracowac ale z drugiej
          strony i tak nie ma mijsc pracy wiec po co sprowadzac... teraz ich szukaja po
          kraju zeby wywiezc bo sie eldorado skonczylo.

          Druga teoria to sprowadzono ich i obnizono standard zycia zeby swiat sie
          podciagnal. Cw..e popracuja a potem sgarna szmal i pojada u siebie ten sam raj
          budowac. Taka jest teoria.
              • Gość: ix Konkurencyjnosc IP: *.chello.pl 21.11.04, 17:29
                Kazda racjonalna gospodarka powinna zarzadzac dlugiem w taki sposób jakie
                warunki narzuca najwiekszy z graczy. Problemem nie jest spadek AUD problemem
                jest to ze rzady panstw czlonkowskich EU pozostawily sobie kompetencje do
                emisji bonów nie przekazujac jej na szczebel ponad krajowy. Powoduje to brak
                równowagi i racjonalnych mozliwosci zarzadzania dlugiem (tj waluta i emisja
                bondów) Kiedy zauwazysz co robia Stany to to zupelnie nieprawdopodobna
                WSPÓLPRACA miedzy FEDem a Gov. W Europie panuje natomiast dogmat wzajemnej
                KONTROLI instytucji rzadów i banków centralnych. A nie od dzis wiadomo ze ten
                naród i ta gospodarka bedzie sie szybciej (tj DYNAMICZNIEJ) rozwijac w której
                zdolnosci kooperacji beda wieksze. Nie wiem jakim cudem USA nie mialo problemów
                z finansowaniem deficytu wtedy gdy problem mógl byc realny... w 2002-2003 i
                stopy procentowe i dolar lecialy w dól!!!! A ktos te bondy kupowal... I z
                pewnoscia nie byli to australijczycy. Wiec jesli ktos dokonal zlej inwestycji
                to przede wszystkim Rosjanie, Chiny i Japonia. Rosjanom sie to zrekompensowalo
                wzrostem cen ropy, Japonia nie wykorzystala szansy na odbicie sie, bo lagodzila
                skutki pekniecia swojego systemu finansowego zamiast dopuscic do upadku
                kilkudziesieciu banków i oczyszczenia sie atmosfery, a Chiny...? Chiny dopiero
                teraz zrozumieja ze Stany tocza z nimi wojne o konkurecyjnosc swoich
                produktów.Tu sie kryje odpowiedz na pytanie jak to mozliwe ze stopy procentowe
                w Stanach malaly a dolar slabl. I jak wspólny cel oparty o kryteria interesu
                publicznego moze prowadzic do wspólpracy róznych osrodków wladzy. I Chiny te
                gre przegraja.
                • Gość: Prymus Re: Konkurencyjnosc IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 11:50
                  Bardzo metna wypowiedz, starajaca sie wykazac wbrew oczywistym dowodom,
                  ze USA nie stoi na kawedzi przepasci. Dlug zagraniczny USA jest
                  bowiem nie do splacenia, stad jedyna droga to de facto
                  dewaluacja dolara, ale w ten sposob import do USA staje sie
                  coraz drozszy, a poniewaz USA coraz mniej produkuja, to w ten
                  sposob dlug zamiast malec, rosnie. Dochodzi do tego deficyt
                  budzetu, bo wydatki coraz wieksze (wojna w Iraku, czyli
                  Wietnamie-bis), a przychody coraz mniejsze, bo Busz zwolnil
                  milionerow od placenia podatkow. Zas ChRL rozwijaja REALNA
                  gospodarke, staja sie fabryka swiata, czyli tym, czym W. Brytania
                  byla w XIX w. a USA w XX w. Stad wniosek prosty: USA, jak w zeszlym
                  stuleciu W. Brytania, to dzis mocarstwo w stanie upadku, pasozyt,
                  ktory niszczy swych wierzycieli, ale jest coraz slabszy, wiec
                  sam zginie zanim zrujnuje swych zywicieli (UE, Chiny i Japonie)...
                  • Gość: ix Re: Konkurencyjnosc IP: *.chello.pl 25.11.04, 04:39
                    Dobra Kagan. KONIEC TRUIZMÓW:
                    " USA stoi na kawedzi przepasci"
                    Tzn. KONKRETNIE KTO??? Panstwo bowiem nigdy jeszcze nie zbankrutowalo, najwyzej
                    straty poniosly inne panstwa które pieniadze umoczyly w bondach. Average
                    American??? Tzn KTÓRY??? Taki, który jest obciazony dlugiem czy taki który nie
                    ma zadluzenia, taki co trzyma dolary na koncie czy taki co ma wlasny splacony
                    dom? I jeszcze jedno: czy istnie mozliwosc zmiany tej sytuacji, tj odpowiednio
                    w zaleznosci od tego KOGO uwazasz za najbardziej stratnego np. sprzedac dom i
                    wplacic n konto lub podjac pieniadze i kupic dom? Otóz Kagan wolnosc nie
                    oznacza braku ryzyka, wolnosc oznacza mozliwosci dokonywania ZMIAN. Wiec jesli
                    Average Am tego typu mozliwosc zmiany pozycji ma, to moze zachowac sie
                    adekwatnie do swojej wiedzy nt stanu rynku finansowego. Jesli zas uwaza ze nie
                    jest Homo Oeconomicusem to bedzie lezal i skwierczal ze "wali sie gospodarka
                    amerykanska" cokolwiek mialby ten slogan oznaczac.

                    > Dlug zagraniczny USA jest bowiem nie do splacenia.

                    Alez ja sie z Toba zgadzam. Ameryka nigdy jeszcze nie splacila swojego dlugu. Z
                    tego jednak wynika wprost ze Ameryka ma POMYSL na to W JAKI SPOSÓB zaciagac
                    dlug i go nie splacac. Wiesz kto zyskuje w takim wypadku? Amerykanie? Nie. Te
                    homo oeconomicusy którymi gardzisz? Tak, z pewnoscia poczatkowo zyskuja wlasnie
                    oni, tylko natychmiast musza te hot money zagospodarowac w cos CO POZWOLI
                    LUDZIOM LATWIEJ, LEPIEJ, PIEKNIEJ ZYC i SPELNIAC MARZENIA, tylko takie
                    inwestycje gwarantuja dochód.
                    Kagan, rzecz nie jest w tym czy jest do zaplacenia czy nie, tylko KTO poniesie
                    konsekwencje i co zrobic aby znalezc sie po tej wlasciwej stronie, po tej
                    stronie która zyskuje. Bo jesli mówisz np. o krachu to oznacza spadek cen na
                    jakies dobro, ktos te dobra ma lub skupuje i wtedy traci, ale rownoczesnie ktos
                    kiedys te dobra sprzedawal i wzial za nie pieniadze, prawda??? Czyli ten ktos
                    ZYSKAL. Po prostu wygrywaja lepsi. Zyskuja Ci którzy ulatwiaja innym
                    spelnianie ich marzen. Wiem, ze dla Ciebie to trudne do zaakceptowania, prawda?

                    Teraz kolejnosc:

                    > Dlug zagraniczny USA jest bowiem nie do splacenia, stad jedyna droga to de
                    facto dewaluacja dolara,

                    Masz racje, powodem dlugu zagranicznego USA jest dewaluacja dolara. Za
                    zagraniczny dlug uznajesz dlug budzetu. Proponuje Ci na chwile przyjac troche
                    inne zalozenie: dlug zagraniczny gospodarki USA zostal zaciagniety w wyniku
                    emisji akcji przez spólki, które inwestowaly srodki pochopnie marnotrawiac je.
                    Z tego powodu srodki te przestaly naplywac. Zrobil sie krach. Spólki zaczely
                    odnotowywac straty. Wiec co zrobic mial rzad??? Dostarczyl zamiennik dla akcji-
                    bony skarbowe, oraz obnizyl ich rentownosc, aby koszty obslugi nie byly zbyt
                    duze, dodrukowal mase dolarów, co jednak nie obnizylo popytu a jedynie
                    spowodowalo wzrost surowców powodujac ze realna wartosc importowanych dóbr
                    rozumiana jako róznica miedzy kosztem produkcji a cena sprzedazy u glównego
                    partnera handlowego-Chin- SPADLA obnizajac rentownosc tamtejszej gospodarki,
                    poniewaz zas 80% wyemitowanych dolarów krazy po swiecie, to znów najbardziej na
                    dewaluacji stracili INNI, nie USA. Jednoczesnie wiec MOTYWEM dewaluacji dolara
                    jest spowodowanie WZROSTU konkurencyjnosci przedsiebiorstw krajowych DOKONANY
                    KOSZTEM zagranicznych wlascicieli: akcji, bonów skarbowych, dolarów. Oczywiscie
                    wlasciciele krajowi tez traca, ale: 1. wlasciciele akcji wcale ich obecnie nie
                    sprzedaja, odwrotnie, teraz w okresie bessy jest okres ich akumulowania, gdyz
                    wkrótce dewaluacja musi spowodowac wzrost konkurencyjnosci, przychodów i
                    sprzedazy. 2. wiekszosc papieru jest poza granicami USA, inflacja jest niska i
                    nie ogranicza konsumpcji, ogranicza rentownosc inwestycji w innych krajach.

                    Ja Kagan nie tocze wojny ideologicznej, ja staram sie tlumaczyc posuniecia
                    rzadu po to aby je zrozumiec, oraz BYM NIE CZUL GORYCZY, bo to malo twórcze
                    uczucie, by WIEDZIEC JAK, patrzec i uczyc sie, aby zrobic to lepiej.

                    Gospodarka sklada sie z dwóch plaszczyzn: REALNEJ oraz DLUGU. Chiny sa
                    potentatem w gospodarce REALNEJ. To sa dwa rodzaje Energii: potencjalna i
                    kinetyczna, kiedy kulka leci na ziemie maleje jej energia potencjalna i
                    jednoczesnie rosnie kinestetyczna, jest wiec zachowana plynnosc miedzy jedna a
                    druga. Podobnie w ekonomii plynnosc oznacza równolegly rozwój gospodarki
                    realnej i rynków instrumentów dluznych(prywatnych i publicznych) inaczej w
                    gospodarce zgrzyta. Zeby gospodarka realnie produkowala (E kinestetyczna)
                    najpierw musi miec za co stawiac fabryki (E potencjalna, zaciaganie
                    dlugu,kumulowanie owoców pracy innych ludzi). USA sa potentatem na rynku
                    instrumentów dluznych. Ale widzisz kazdy kraj musi posiadac obie te
                    plaszczyzny: rynki dlugu i rynki realne. Nie jest prawda gloszona przez Ciebie
                    teza o wyzszosci jednego nad drugim. USA nie musza produkowac u siebie by
                    sciagac zyski z calego swiata. Zyski sciaga sie dywidendami, frnchisingami,
                    oplatami za korzystanie z patentów, odsetkami itp itd. To jest globalny rynek
                    dlugu na którym USA panuje niepodzielnie, bo pieniadz który wedruje do USA jest
                    ucielesnieniem dlugu. Od tego rynku dlugu kazda produkcja jest uzalezniona.
                    Dlug wlasnie sprawia ze nie majac nic z wyjatkiem pomyslu, daru przekonywania i
                    umiejetnosci znalezienia ludzi którzy beda chcieli razem z Toba realizowac
                    Twoje marzenia, mozesz zaczac swój biznes, pomóc innym zrealizowac ich
                    marzenia. Jesli kwestionujesz to z jakichs innych przyczyn muszisz wymyslec
                    sprawny system, który dzielilby równiej bogactwa i dobra. SPRAWIEDLIWIEJ nie
                    znaczy po rowno, SPRAWIEDLIWIEJ tzn tak,zeby zarabiali Ci którzy sprawiaja, ze
                    wiecej osób moze spelniac swoje marzenia.

                    >Stad wniosek prosty: USA, jak w zeszlym
                    > stuleciu W. Brytania, to dzis mocarstwo w stanie upadku, pasozyt,
                    > ktory niszczy swych wierzycieli, ale jest coraz slabszy, wiec
                    > sam zginie zanim zrujnuje swych zywicieli (UE, Chiny i Japonie)...

                    A Australia zatonie, bo jest wyspa a poziom oceanów sie podnosi.

                    Zycze Ci zeby stac Cie bylo na wyprodukowany przez Amerykanów patent na
                    niesmiertelnosc, abys mógl dozyc chwili swojego triumfu.
                    Jestes tak pewny swego ze az Cie zapytam, która czesc swiata na tym najbardziej
                    skorzysta, to zainwestuje??? I kiedy to wszystko bedzie mialo miejsce, ten Twoj
                    armageddon???
                    • Gość: LaTrobe Re: Konkurencyjnosc IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:23
                      Jak upadnie dolar USA, to straca na tym wszyscy Amerykanie, i ci co maja dlugi,
                      i ci co ich nie maja, bo to bedzie klapa generalna, ktora ominie i to tylko
                      czesciowo tych, co maja realne, a nie tylko finansowe bogactwo. na jakiej
                      podstawie zakladasz, ze mozna zyc z dywidend, patentow itp? W jaki sposob USA
                      bedzie egzekwoawac te oplaty? Przeciez nie wysle wojska do kazdego kraju!
                      I ska ta pewnosc, ze inne kraje beda w przyszlosci uzywac amerykanskie know-
                      how? Europe, Chiny i Japonie stac na walsne technologie!
                      Pamietaj, ze krach oznaczac bedzie pozmykanie fabryk i firm uslugowych, a wiec
                      spadek podazy dobr i uslug,m a nie tylko ich potanienie, bo kto bedzie w
                      kapitalizmie produkowac jak nie bedzie z tego zysku? I pamietaj, ze problelem
                      USA jest to, ze oni juz praktycznie nic nie eksportuja, stad tani dolar wcale
                      im nie pomaga! Robisz za duzo zalozen, i to jest twoj problem. Chcesz za
                      wszelka cene wykazac, ze upadek gospodarki USA jest dobry dla USA, a to jest
                      zadanie nie do wykonania, bo wewnetrznie sprzeczne...
                    • ghotir do ix 19.05.05, 17:15
                      Twoj wywod ma, w/g mnie, rece i nogi. ciekaw jestem czy moglbys mnie objasnic w
                      sprawie dolara jako waluty handlu swiatowego i panstwowych rezerw. tutaj pytam
                      szczegolnie o handel ropa, teraz prowadzony w $. co moze sie stac kiedy inne
                      kraje wezma przyklad z saddama i zaczna sprzedawac rope za euro (iran sie o tym
                      zajakuje, venezuela przeszla na 'barter' z niektorymi partnerami)? mnie wydaje
                      sie ze handel ropa w roznych walutach (lub barter) bedzie gwozdziem do trumny
                      dla amerykanskiej ekonomii bez wzgledu na to czy japonia lub chiny zmienia swoje
                      rezerwy walutowe na euro czy nie. myslisz ze mam racje?
        • Gość: Kagan Jest gorzej niz sie wam wydaje IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:42
          Slyszeliscie o WISHFUL THINKING (mysleniu zyczeniowym)? To rodzaj
          autyzmu/schizofrenni: tworzy sie nierealny, wirtualny swiat, w ktorym gopodarka
          USA kwitnie... A propos: w XIX wieku grupa swiatlych obywateli chciala wyslac z
          powrotem murzynow z USA do Afryki. Zalozono nawet panstweko Liberie, ale
          kapitalizm amerykanski sam podcial galaz na ktorej siedzi, bo burzuje i bogaci
          farmerzy z USA nie chcieli sie pozbyc taniej sily roboczej i zal im bylo $$$ na
          sfinansowanie przesiedlenia murzynow...
        • himax Re: nie jest tak zle 23.01.05, 23:30
          zorro_online napisał:

          > Wylumaczyles sobie kacapie tak aby ci bylo dobrze nawet jak nie bedziesz mial c
          > o
          > do geby wlozyc.
          >
          > Ameryka sie sypie i jest to nieodwracalny proces, mieszanka multikulturowa w
          > stylu USA nie wyszla. Szkoda bylo tego experymentu. Bo mogl byc to ladny i
          > bogaty kraj bialych ludzi a wyszla kaszana.
    • Gość: Kagan Fiasko ekonomiczne USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 21.11.04, 03:38
      Ja zawsze opieralem sie, piszac o fiasku gospodarki USA, na zrodlach
      amerykanskich: Stiglitz (b. szef banku swiatowego, Glabraith, byly doradca
      ekonomiczny prezydenta Kenendyego, a takze na wspomnianym nizej Greenspanie).
      Trzeba byc po prostu gluchym i slepym, aby nie zuwazyc rosnacych poza mozliwosc
      wszelakiej kontroli dlugach USA (wewnetrznym i zewnetrznym), oraz miec IQ
      ponizej 90, a by nie zrozumiec, ze te dlugi musza pociagnac gospodarke USA do
      upadku (a za nia, niestety, gospodarki krajow satelickich, w tym Japonii,
      Australii oraz Niowej Zelandii)...
      Gość portalu: KapitalnyKapitalzm napisał(a): Tym razem to juz nie Kagan
      ostrzega, ale wspolautor tego fiaska Greenspan. USA jest finansowana przez
      reszte Swiata i nie mysli o oddawaniu dlugow, ale cierpliwosc i wyrozumialosc
      Swiata wlasnie dobiega konca. Czekamy na pierwsze posuniecia prewencyjne rzadu,
      takie jak zniesienie zasilkow socjalnych, likwidacja resztek darmowej sluzby
      zdrowia, czy tez drastyczne podniesienie oplat za nauke w szkolach.
      So far, foreigners are willing to lend the United States money to finance its
      current account imbalances, Greenspan said. The worry is that at some point
      foreigners might suddenly lose interest in holding dollar-denominated
      investments. That could cause them to unload investments in U.S. stocks and
      bonds, which would send prices of the stocks and bonds plunging and interest
      rates soaring. Japan, followed by China and then Britain are the biggest
      holders of U.S. Treasury securities.
      biz.yahoo.com/ap/041119/greenspan_11.html
        • Gość: ix Re: Fiasko myslenia, sukces USA IP: *.chello.pl 21.11.04, 17:06
          Kagan napisal:

          Ja zawsze opieralem sie, piszac o fiasku gospodarki USA, na zrodlach
          amerykanskich: Stiglitz (b. szef banku swiatowego, Glabraith, byly doradca
          ekonomiczny prezydenta Kenendyego, a takze na wspomnianym nizej Greenspanie).
          Trzeba byc po prostu gluchym i slepym, aby nie zuwazyc rosnacych poza mozliwosc
          wszelakiej kontroli dlugach USA (wewnetrznym i zewnetrznym), oraz miec IQ
          ponizej 90, a by nie zrozumiec, ze te dlugi musza pociagnac gospodarke USA do
          upadku (a za nia, niestety, gospodarki krajow satelickich, w tym Japonii,
          Australii oraz Niowej Zelandii)...


          Kagan, trzeba nic nie rozumiec z gospodrki by uwazac wszystkich którzy sie nia
          zajmuja za idiotów. Rzecz nie w tym zeby nie plajtowac, rzecz w tym jak na
          plajcie zarobic! To nie dlugi ciagna podmioty do upadku, to nierozwazne
          inwestowanie tych srodków. Wiec o ile wojna w Iraku na obecnym etapie nie jest
          rozsadna inwestycja (m.zd. powinni wejsc,przywrócic petrodolara, okopac sie, i
          czekac na miejscu az sobie sami irakijczycy wladze ustanowia, nawet jesli
          miliby sie tam zarzynac. Nikt nie jest w stanie zmusic kogos by nie zabijal,
          najlepiej robi to zwykly rozsadek i poczucie interesu, poniewaz kategoria
          interesu ustapila kategorii "zaprowadzenia demokracji" to mamy wojne i
          zabijanie.), o tyle ulgi podatkowe przeznaczone sa dla tych którzy
          najefektywniej dzialaja i wykazuja najwiekszy zysk.
          Jesli piszesz o calej polityce gospodarczej USA to nawet nie wiem o czym
          piszesz: o mozliwosciach zaciagania przez spólki dlugu, za które to pieniadze
          zdobywaja nowe rynki, czy o mozliwosciach zaciagania dlugu przez budzet??? Po
          prostu to sa naczynia polaczone: raz dlug zaciagaja spólki w drodze emisji
          publicznych, raz dlug zaciaga panstwo. Istota nie jest bowiem nie zaciaganie
          dlugu, lecz to w co jest ten dlug inwestowany:panstwo zaciaga dlug tylko po to
          by stworzyc lepsze warunki zaciagania dlugu przez spólki. Czemu? Bo dlug
          spólek, podobnie jak dlug panstwa, pochodzi przede wszystkim z zagranicy, ale
          moze byc zaciagany w szerszym zakresie niz dlug panstwowy, bo nikt nie jest w
          stanie zsumowac i zbadac rentownosci i prawdziwosci prognoz w spólkach, w
          przeciwienstwie do dosc latwych narzedzi ekonometrycznych sluzacych do zbadania
          wyplacalnosci panstwa. Czy nie jest sukcesem pozyczac od kogos w taki sposób by
          byc pewnym ze nigdy temu komus nie zostanie zwrócony ani cent, ale za to byc
          pewnym ze z pewnoscia ustawi sie on w kolejce by pozyczyc jeszcze raz? Jesli
          Kagan wieszczysz upadek gospodarki amerykanskiej, fiasko polityki gospodarczej,
          to niewiele rozumiesz, oprócz tych regulek i zasad które zostaly uznane przez
          ekonomistów za swiete, jak: wlasciwy poziom deficytu budzetowego, rygoryzm
          polityki monetarnej etc itp. Moim zdaniem jest to najlepszy produkt
          kapitalizmu: przekonac wszystkich ze zasad trzeba przestrzegac, wtedy zostanie
          tylko jedno panstwo i jeden rzad który nieustannie moze je lamac, bez zadnych
          konsekwencji. Tylko tym jestem w stanie wytlumaczyc ortodoksje i dogmatyzm z
          jaka postapil MFW w Argentynie. Ciekawe z reszta ze Bush bez zenady np mówi o
          tym ze USA nie przystapia do Miedzynardowego Trybunalu Karnego, bo beda mu
          podlegali amerykanscy obywatele, natomiast inne narody maja przyjmowac rady MFW
          jakby rady te zawsze ex definitione dzialaly na ich korzysc. Zasada Kalego
          dziala w najlepsze. Nie oznacza to wszystko Kagan ze gospodarka amerykanska ma
          sie zle, oznacza wrecz przeciwnie, ze nie powinnismy w nia wierzyc, ale
          powinnismy sie jej uczyc. To wyzsza szkola dyplomacji finansowej.
          • Gość: Prymus Fiasko myslenia zyczenuiowegio w USA IP: *.a.005.mel.iprimus.net.au 23.11.04, 11:58
            Gospodarka USA to wioska potiomkinowska: za fasada kolorowych
            reklam nie ma tam juz dzisiaj nic. Tylko glupocie miedzynarodowej
            finasjery zawdzieczamy to, ze ktos jeszcze przyjmuje dolary
            amerykanskie na wieksza skale. Ale panstwo, ktore coraz mniej
            produkuje, nie moze na dluzsza mete zyc ponad stan, bo nie bedzie
            w stanie inaczej splacac swych dlugow, jak pustymi dolarami.
            A jak sie wreszcie bankierzy zorientuja, ze dolary USA
            nie maja pokrycia w realnych dobrach i uslugach, to przestana je
            przyjmowac, i tego sie wlasnie boi Greenspan.
            Z doswiadczen USA nic nie wynika dla nas, bowiem tylko idioci
            moga probowac nasladowac tego, kto zyje ponad stan, na dodatek nie
            kryjac sie specjalnie z tym. Pora wiec na zerwanie z niewolniczym
            sluchaniem sie USA i z przyjmowaniem bezwartosciowych "greenbacks"...
            • Gość: ix Re: Fiasko myslenia zyczenuiowegio Kagana IP: *.chello.pl 25.11.04, 04:51
              MOZE, jesli dziala na rynku globalnym za pomoca instrumentów które rozumie i
              nad którymi nauczylo sie panowac. Wtedy najzdolniejsi studenci szukaja posad w
              czolowych korporacjach notowanych na gieldzie tego panstwa, dodajmy ze tym
              panstwem sa CHINY LUDOWE, a mlodzi zdolni europejczycy w ramach porannych
              zabiegów pielegnacyjnych przed lustrem przyklejaja sobie pod oczami tasme,
              której przetlumaczona na angielski nazwa brzmi Scotch, farbuja wlosy czarna
              farba Xiung Liou która w tlumaczeniu na francuski brzmi L'Oreal i prostuja
              wlosy gofrownica marki Moulinex która to marka tez ulegla adaptacji na rzecz
              twardoglowych bialasów.
              P.S. Kagan to juz ostatni post. Prosze Cie udowadniaj dalej ze KWADRATOGLOWI
              ludzie nie moga zyc na tym swiecie. To bardzo zajmujace intelektualnie. Nie
              zadawaj pytan, udzielaj odpowiedzi, przeciez i tak wiesz lepiej.
              • Gość: LaTrobe Fiasko myslenia zyczeniowegio "ix" IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:13
                Kapitalizm jest z definicji systemem amoralnym, opartym na wyzysku czlowieka i
                na chciwosci. Zycie nie polega zreszta na zarabianiu i wydawaniu pieniedzy -
                kto tak mysli jest bardzo ubogi duchem... Bogactwo materialne nie daje
                automatycznie szczescia, a ciagly brak bezpieczenstwa finasowego,
                charakteystyczny dla kapitalizmu, czyni ludzi sfrustowanymi, wyalienowanymi a
                wiec nieszczesliwymi, niezalenie czy sa bogaci czy biedni... A ty sobie
                stwarzasz nierealny swiat, gdzie kapitalizm jest pozbawiony swych najgorszych
                cech! Ale przeciez bez wyzysku nie ma zysku, wiec twoj swiat jest wewnetrznie
                sprzeczny, jak kazdy swiat schizofrenika...
              • Gość: LaTrobe Fiasko gospodarki USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:15

                Podwójny deficyt (rachunku bieżącego i budżetu) jest coraz poważniejszym
                problemem dla USA. Nawet bardzo konserwatywny brytyjski The Economist jest
                zdania, iż “Zrelaksowane nastawienie prezydenta Busha do ogromnych deficytów
                budżetu idzie w parze z podobnym brakiem zainteresowania olbrzymim deficytem
                rachunku bieżącego Ameryki. Osiągnął on ostatnio około 5% GDP, i jest, w opinii
                wielu ekonomistów, zbyt duży. Martwią się oni nie tyle tym, czy będzie się on
                dalej zwiększać, ale nagłym spadkiem kursu dolara amerykańskiego, albowiem
                dewaluacja waluty wydaje się obecnie być jedynym wyjściem dla USA z tej pułapki
                podwójnego deficytu (“In the Red” w The Economist z 4 marca 2003 r).

                Stephen Roach, główny ekonomista wielkiej firmy finansowej (investment bank)
                Morgan Stanley uważa zaś wręcz, iż “Ameryka ma najwyżej dziesięcioprocentową
                szansę uniknięcia ekonomicznego “armageddonu”. (B.Arends ‘Economic “Armageddon”
                predicted’ w Boston Herald z 23 Listopada 2004). Podczas zamkniętego
                posiedzenia w listopadzie roku 2004, dostępnego tylko dla wtajemniczonych
                ekspertów, wypowiedział on opinię, iż gospodarka USA ma 30% szansę
                natychmiastowej recesji, oraz 60% szansę, iż owa recesja zostanie opóźniona,
                ale kosztem totalnego załamania nieco później.

                Jego argumentacja oparta jest na tym, iż rosnący dług zagraniczny USA oznacza
                spadek kursu dolara amerykańskiego., a co za tym idzie coraz wyższe stopy
                procentowe, a w wszystko po to, aby przyciągać coraz bardziej niezbędny dla USA
                kapitał zagraniczny. Roach przypomina, iż tylko w celu sfinasowania swego
                deficytu rachunku bieżącego (current account deficit), USA musi importować
                dziennie 2.6 miliardów dolarów, to jest w skali rocznej 80% oszczędności netto
                całego świata (gospodarka USA to obecnie znacznie mniej niż ¼ gospodarki
                światowej). Oczywiście, taka sytuacja nie jest możliwa do utrzymania w dłuższym
                okresie czasu, szczególnie, iż dług gsopodarstw domowych w USA osiągnąl 85%
                rocznego PKB (a jeszcze 20 lat temu było to mniej niż 50%). Co więcej:
                gospodarstwa domowe w USA pożyczają na zmienny procent (flexible interest
                rates), co oznacza, iż są bardzo uzależnione od zmian w wysokości stóp
                procentowych.

                Roach podniósł alarm, bowiem na zgromadzeniu ministrów finansów czołowych
                państw świata pod koniec listopada 2004 roku, odrzucono ideę interwencji w celu
                ratowania dolara USA, co oznacza dalszy spadek jego kursu sczególnie względem
                euro i walut azjatyckich. Zdaniem Roacha, a częściowo też i szefa Rezerwy
                Federalnej Greenspana, Stany Zjenoczone żyją w “bańce długu” o rekordowych
                rozmiarach, a kiedy ta bańka wreszcie pęknie, nastąpi spektakularna fala
                bankructw (producentów i konsumentów), a co za tym idzie, głęboka i długotrwała
                recesja.

                Altenatywą jest zezwolenie na dalszy spadek kursu dolara. USA a co za tym
                idzie, szybki wzost inflacji, co w realnych wymiarach może (ale nie musi)
                oznaczać dewaluację długów. Stracą zaś na tym posiadacze 30-letnich obligacji
                skarbowych, które obecnie dają jedynie 4.83 % rocznie, a więc stopa inflacji
                wyższa niż 4.83 oznaczać będzie dla nich straty.

                A ponieważ w samym tylko roku 2002 dolar amerykański (USD) stracił prawie 14%
                swej wartości (Właściwie siły nabywczej czyli purchasing power) względem innych
                ważniejszych walut (trade-weighted value) i ponieważ trend ten kontynuował się
                w roku 2003 i 2004, to coraz bardziej wydaje się prawdopodobne, iż Stany
                Zjednoczone będą chciały rozwiązać problem swych deficytów i długów właśnie
                poprzez faktyczną dewaluację dolara. Jednakże zdaniem ekspertów (np. noblisty
                Stiglitza oraz The Economist), takowa dewaluacja, szczególnie jeśli będzie
                przeprowadzona nagle, może zatrząść całą gospodarką światową. Jest to,
                oczywiście, bezpośrednia konsekwencja tak chwalonej przez konserwatywnych
                ekonomistów globalizacji, która, jak prawie każde zjawisko, ma dwie strony.
                -----------------------------------------------------------------------------

              • Gość: LaTrobe Fiasko gospodarki USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:15

                Podwójny deficyt (rachunku bieżącego i budżetu) jest coraz poważniejszym
                problemem dla USA. Nawet bardzo konserwatywny brytyjski The Economist jest
                zdania, iż “Zrelaksowane nastawienie prezydenta Busha do ogromnych deficytów
                budżetu idzie w parze z podobnym brakiem zainteresowania olbrzymim deficytem
                rachunku bieżącego Ameryki. Osiągnął on ostatnio około 5% GDP, i jest, w opinii
                wielu ekonomistów, zbyt duży. Martwią się oni nie tyle tym, czy będzie się on
                dalej zwiększać, ale nagłym spadkiem kursu dolara amerykańskiego, albowiem
                dewaluacja waluty wydaje się obecnie być jedynym wyjściem dla USA z tej pułapki
                podwójnego deficytu (“In the Red” w The Economist z 4 marca 2003 r).

                Stephen Roach, główny ekonomista wielkiej firmy finansowej (investment bank)
                Morgan Stanley uważa zaś wręcz, iż “Ameryka ma najwyżej dziesięcioprocentową
                szansę uniknięcia ekonomicznego “armageddonu”. (B.Arends ‘Economic “Armageddon”
                predicted’ w Boston Herald z 23 Listopada 2004). Podczas zamkniętego
                posiedzenia w listopadzie roku 2004, dostępnego tylko dla wtajemniczonych
                ekspertów, wypowiedział on opinię, iż gospodarka USA ma 30% szansę
                natychmiastowej recesji, oraz 60% szansę, iż owa recesja zostanie opóźniona,
                ale kosztem totalnego załamania nieco później.

                Jego argumentacja oparta jest na tym, iż rosnący dług zagraniczny USA oznacza
                spadek kursu dolara amerykańskiego., a co za tym idzie coraz wyższe stopy
                procentowe, a w wszystko po to, aby przyciągać coraz bardziej niezbędny dla USA
                kapitał zagraniczny. Roach przypomina, iż tylko w celu sfinasowania swego
                deficytu rachunku bieżącego (current account deficit), USA musi importować
                dziennie 2.6 miliardów dolarów, to jest w skali rocznej 80% oszczędności netto
                całego świata (gospodarka USA to obecnie znacznie mniej niż ¼ gospodarki
                światowej). Oczywiście, taka sytuacja nie jest możliwa do utrzymania w dłuższym
                okresie czasu, szczególnie, iż dług gsopodarstw domowych w USA osiągnąl 85%
                rocznego PKB (a jeszcze 20 lat temu było to mniej niż 50%). Co więcej:
                gospodarstwa domowe w USA pożyczają na zmienny procent (flexible interest
                rates), co oznacza, iż są bardzo uzależnione od zmian w wysokości stóp
                procentowych.

                Roach podniósł alarm, bowiem na zgromadzeniu ministrów finansów czołowych
                państw świata pod koniec listopada 2004 roku, odrzucono ideę interwencji w celu
                ratowania dolara USA, co oznacza dalszy spadek jego kursu sczególnie względem
                euro i walut azjatyckich. Zdaniem Roacha, a częściowo też i szefa Rezerwy
                Federalnej Greenspana, Stany Zjenoczone żyją w “bańce długu” o rekordowych
                rozmiarach, a kiedy ta bańka wreszcie pęknie, nastąpi spektakularna fala
                bankructw (producentów i konsumentów), a co za tym idzie, głęboka i długotrwała
                recesja.

                Altenatywą jest zezwolenie na dalszy spadek kursu dolara. USA a co za tym
                idzie, szybki wzost inflacji, co w realnych wymiarach może (ale nie musi)
                oznaczać dewaluację długów. Stracą zaś na tym posiadacze 30-letnich obligacji
                skarbowych, które obecnie dają jedynie 4.83 % rocznie, a więc stopa inflacji
                wyższa niż 4.83 oznaczać będzie dla nich straty.

                A ponieważ w samym tylko roku 2002 dolar amerykański (USD) stracił prawie 14%
                swej wartości (Właściwie siły nabywczej czyli purchasing power) względem innych
                ważniejszych walut (trade-weighted value) i ponieważ trend ten kontynuował się
                w roku 2003 i 2004, to coraz bardziej wydaje się prawdopodobne, iż Stany
                Zjednoczone będą chciały rozwiązać problem swych deficytów i długów właśnie
                poprzez faktyczną dewaluację dolara. Jednakże zdaniem ekspertów (np. noblisty
                Stiglitza oraz The Economist), takowa dewaluacja, szczególnie jeśli będzie
                przeprowadzona nagle, może zatrząść całą gospodarką światową. Jest to,
                oczywiście, bezpośrednia konsekwencja tak chwalonej przez konserwatywnych
                ekonomistów globalizacji, która, jak prawie każde zjawisko, ma dwie strony.
                -----------------------------------------------------------------------------

      • Gość: Boston Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.lib.unimelb.edu.au 24.11.04, 09:36
        business.bostonherald.com/businessNews/view.bg?articleid=55356
        RELATED LOCAL NEWS
        Taxpayers group warns against believing state's economic cri...
        Homeless ranks see growth in current economic slump
        Economic `Armageddon' predicted
        By Brett Arends/ On State Street
        Tuesday, November 23, 2004
        Stephen Roach, the chief economist at investment banking giant Morgan Stanley,
        has a public reputation for being bearish.
        But you should hear what he's saying in private.
        Roach met select groups of fund managers downtown last week, including a group
        at Fidelity. His prediction: America has no better than a 10 percent chance of
        avoiding economic ``armageddon.''
        Press were not allowed into the meetings. But the Herald has obtained a copy of
        Roach's presentation. A stunned source who was at one meeting said, ``it struck
        me how extreme he was - much more, it seemed to me, than in public.''
        Roach sees a 30 percent chance of a slump soon and a 60 percent chance that
        `we'll muddle through for a while and delay the eventual armageddon.''
        The chance we'll get through OK: one in 10. Maybe.
        In a nutshell, Roach's argument is that America's record trade deficit means
        the dollar will keep falling. To keep foreigners buying T-bills and prevent a
        resulting rise in inflation, Federal Reserve Chairman Alan Greenspan will be
        forced to raise interest rates further and faster than he wants.
        The result: U.S. consumers, who are in debt up to their eyeballs, will get
        pounded.
        Less a case of ``Armageddon,'' maybe, than of a ``Perfect Storm.''
        Roach marshalled alarming facts to support his argument.
        To finance its current account deficit with the rest of the world, he said,
        America has to import $2.6 billion in cash. Every working day.
        That is an amazing 80 percent of the entire world's net savings.
        Sustainable? Hardly.
        Meanwhile, he notes that household debt is at record levels.
        Twenty years ago the total debt of U.S. households was equal to half the size
        of the economy.
        Today the figure is 85 percent.
        Nearly half of new mortgage borrowing is at flexible interest rates, leaving
        borrowers much more vulnerable to rate hikes.
        Americans are already spending a record share of disposable income paying their
        interest bills. And interest rates haven't even risen much yet.
        You don't have to ask a Wall Street economist to know this, of course. Watch
        people wielding their credit cards this Christmas.
        Roach's analysis isn't entirely new. But recent events give it extra force.
        The dollar is hitting fresh lows against currencies from the yen to the euro.
        Its parachute failed to open over the weekend, when a meeting of the world's
        top finance ministers produced no promise of concerted intervention.
        It has farther to fall, especially against Asian currencies, analysts agree.
        The Fed chairman was drawn to warn on the dollar, and interest rates, on
        Friday.
        Roach could not be reached for comment yesterday. A source who heard the
        presentation concluded that a ``spectacular wave of bankruptcies'' is possible.
        Smart people downtown agree with much of the analysis. It is undeniable that
        America is living in a ``debt bubble'' of record proportions.
        But they argue there may be an alternative scenario to Roach's. Greenspan might
        instead deliberately allow the dollar to slump and inflation to rise, whittling
        away at the value of today's consumer debts in real terms.
        Inflation of 7 percent a year halves ``real'' values in a decade.
        It may be the only way out of the trap.
        Higher interest rates, or higher inflation: Either way, the biggest losers will
        be long-term lenders at fixed interest rates.
        You wouldn't want to hold 30-year Treasuries, which today yield just 4.83
        percent.
    • pierdzioszek Martw sie o Australie, tam wiecej problemow 25.11.04, 05:18



      Gość portalu: KapitalnyKapitalzm napisał(a):

      > Tym razem to juz nie Kagan ostrzega, ale wspolautor tego fiaska Greenspan.
      > USA jest finansowana przez reszte Swiata i nie mysli o oddawaniu dlugow, ale
      > cierpliwosc i wyrozumialosc Swiata wlasnie dobiega konca. Czekamy na pierwsze
      > posuniecia prewencyjne rzadu, takie jak zniesienie zasilkow socjalnych,
      > likwidacja resztek darmowej sluzby zdrowia, czy tez drastyczne podniesienie
      > oplat za nauke w szkolach.
      >
      > So far, foreigners are willing to lend the United States money to finance its
      > current account imbalances, Greenspan said. The worry is that at some point
      > foreigners might suddenly lose interest in holding dollar-denominated
      > investments. That could cause them to unload investments in U.S. stocks and
      > bonds, which would send prices of the stocks and bonds plunging and interest
      > rates soaring. Japan, followed by China and then Britain are the biggest
      > holders of U.S. Treasury securities.
      >
      > biz.yahoo.com/ap/041119/greenspan_11.html
      • Gość: KapitalnyKapitalzm Nie sadze IP: *.nsw.bigpond.net.au 25.11.04, 06:43
        I wanted to give my child to God: killer mother
        November 25, 2004

        Depressed mother cuts off baby's arms
        The night before a Texan woman killed her 10-month-old daughter, she told her
        husband she wanted to "give her child to God".

        Court documents say that the following morning, 35-year-old Dena Schlosser
        called her husband, John, at work.

        She told him she had cut off the arms of their youngest daughter, Margaret
        Elizabeth.

        • Gość: LaTrobe Nieco inny horror z USA IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 09:30
          Podwójny deficyt (rachunku bieżącego i budżetu) jest coraz poważniejszym
          problemem dla USA. Nawet bardzo konserwatywny brytyjski The Economist jest
          zdania, iż “Zrelaksowane nastawienie prezydenta Busha do ogromnych deficytów
          budżetu idzie w parze z podobnym brakiem zainteresowania olbrzymim deficytem
          rachunku bieżącego Ameryki. Osiągnął on ostatnio około 5% GDP, i jest, w opinii
          wielu ekonomistów, zbyt duży. Martwią się oni nie tyle tym, czy będzie się on
          dalej zwiększać, ale nagłym spadkiem kursu dolara amerykańskiego, albowiem
          dewaluacja waluty wydaje się obecnie być jedynym wyjściem dla USA z tej pułapki
          podwójnego deficytu (“In the Red” w The Economist z 4 marca 2003 r).

          Stephen Roach, główny ekonomista wielkiej firmy finansowej (investment bank)
          Morgan Stanley uważa zaś wręcz, iż “Ameryka ma najwyżej dziesięcioprocentową
          szansę uniknięcia ekonomicznego “armageddonu”. (B.Arends ‘Economic “Armageddon”
          predicted’ w Boston Herald z 23 Listopada 2004). Podczas zamkniętego
          posiedzenia w listopadzie roku 2004, dostępnego tylko dla wtajemniczonych
          ekspertów, wypowiedział on opinię, iż gospodarka USA ma 30% szansę
          natychmiastowej recesji, oraz 60% szansę, iż owa recesja zostanie opóźniona,
          ale kosztem totalnego załamania nieco później.

          Jego argumentacja oparta jest na tym, iż rosnący dług zagraniczny USA oznacza
          spadek kursu dolara amerykańskiego., a co za tym idzie coraz wyższe stopy
          procentowe, a w wszystko po to, aby przyciągać coraz bardziej niezbędny dla USA
          kapitał zagraniczny. Roach przypomina, iż tylko w celu sfinasowania swego
          deficytu rachunku bieżącego (current account deficit), USA musi importować
          dziennie 2.6 miliardów dolarów, to jest w skali rocznej 80% oszczędności netto
          całego świata (gospodarka USA to obecnie znacznie mniej niż ¼ gospodarki
          światowej). Oczywiście, taka sytuacja nie jest możliwa do utrzymania w dłuższym
          okresie czasu, szczególnie, iż dług gsopodarstw domowych w USA osiągnąl 85%
          rocznego PKB (a jeszcze 20 lat temu było to mniej niż 50%). Co więcej:
          gospodarstwa domowe w USA pożyczają na zmienny procent (flexible interest
          rates), co oznacza, iż są bardzo uzależnione od zmian w wysokości stóp
          procentowych.

          Roach podniósł alarm, bowiem na zgromadzeniu ministrów finansów czołowych
          państw świata pod koniec listopada 2004 roku, odrzucono ideę interwencji w celu
          ratowania dolara USA, co oznacza dalszy spadek jego kursu sczególnie względem
          euro i walut azjatyckich. Zdaniem Roacha, a częściowo też i szefa Rezerwy
          Federalnej Greenspana, Stany Zjenoczone żyją w “bańce długu” o rekordowych
          rozmiarach, a kiedy ta bańka wreszcie pęknie, nastąpi spektakularna fala
          bankructw (producentów i konsumentów), a co za tym idzie, głęboka i długotrwała
          recesja.

          Altenatywą jest zezwolenie na dalszy spadek kursu dolara. USA a co za tym
          idzie, szybki wzost inflacji, co w realnych wymiarach może (ale nie musi)
          oznaczać dewaluację długów. Stracą zaś na tym posiadacze 30-letnich obligacji
          skarbowych, które obecnie dają jedynie 4.83 % rocznie, a więc stopa inflacji
          wyższa niż 4.83 oznaczać będzie dla nich straty.

          A ponieważ w samym tylko roku 2002 dolar amerykański (USD) stracił prawie 14%
          swej wartości (Właściwie siły nabywczej czyli purchasing power) względem innych
          ważniejszych walut (trade-weighted value) i ponieważ trend ten kontynuował się
          w roku 2003 i 2004, to coraz bardziej wydaje się prawdopodobne, iż Stany
          Zjednoczone będą chciały rozwiązać problem swych deficytów i długów właśnie
          poprzez faktyczną dewaluację dolara. Jednakże zdaniem ekspertów (np. noblisty
          Stiglitza oraz The Economist), takowa dewaluacja, szczególnie jeśli będzie
          przeprowadzona nagle, może zatrząść całą gospodarką światową. Jest to,
          oczywiście, bezpośrednia konsekwencja tak chwalonej przez konserwatywnych
          ekonomistów globalizacji, która, jak prawie każde zjawisko, ma dwie strony. wink

    • Gość: LaTrobe "Kapitalny kapitalizm" IP: *.latrobe.edu.au / *.latrobe.edu.au 25.11.04, 10:43
      No coz, kapitalizm jest systemem amoralnym, opartym na wyzysku czlowieka i na
      chciwosci. Zycie nie polega bowiem na zarabianiu i wydawaniu pieniedzy - kto
      tak mysli jest bardzo ubogi duchem... Bogactwo materialne nie daje
      automatycznie szczescia, a ciagly brak bezpieczenstwa finasowego,
      charakteystyczny dla kapitalizmu, czyni ludzi sfrustowanymi, wyalienowanymi a
      wiec nieszczesliwymi, niezalenie czy sa bogaci czy tez biedni...
      W Australii (p. dzisiejszy Herald Sun) pisza o epiemii samobojstw w Melbourne.
      Problem, ze wybieraja skok pod pociag, a buedni maszynisci nie sa uznawani tu
      za ofiary tych samobojstw, i nie mohga liczyc na odszkodowanie, a po takim
      skoku czesto sie latami nie na daja do pracy...sad
      • Gość: ..... Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.transcanada.com 26.11.04, 20:52
        slogany, slogany, slogany,,,,
        w koncowym efekcie zobacz ..GDZIE KTO STOI...
        nawet powtarzanie sloganow,
        widzenie w czarnych kolorach nic nie pomoze,
        a "gornolotne" wypowiedzi ludzi o "bogatym duchu"...
        jakos dziwnie nie stoja z rzeczywistoscia do codziennego
        zycia w RP w gloszonych wypowiedziach smile))
        • Gość: DS Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.vic.bigpond.net.au 27.11.04, 03:06
          Australia i NZ to panstwa bogate w surowce (NZ ma takze niezla glebe i piekne
          krajobrazy), ale pomimo malego zaludnienia i dobrych stosunkow z USA, sa one w
          recesji od lat 1970tych, i nie maja programu wyjscia z niej. Nie mozna
          porownywac Polski do USA, Australii czy NZ, bo to a nowe kraje, bogate w
          surowce, gdzie emigranci z Europy mieli kiedys szanse dobrego zycia. Niestety,
          wolnorynkowa, liberalna ideologia popchnela te kraje na droge zycia na kredyt,
          ponad stan, i to jest problem. Wiadomo, ze Polska, niszczona przez zaborcow i
          okupantow oraz obie wojny swiatowe maial znacznie gorsze warunki rozwoju niz
          USA, Australia, Kanada czy NZ.
          • Gość: Eustachy Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 06:13
            No tak, ale Japonia, zniszczona samozniszczeniem w koncu sie wygrzebala z
            nedzy , pomimo, ze nie ma tam prawie zadnych surowcow w przeciwienstwie do
            Rosji gdzie tych surowcow ogromna ilosc a w kraju zawsze byla bieda. Prawda
            jest, ze US pomogla po wojnie Japoni ale pozniej ona sama kontynuowala. W
            czasie gdy USA odstepowaly od gospodarki wolnorynkowej, Japonia wziela sobie
            poczatkowy tj. kapitalistyczny wzor USA serio i tam byl postep. Jednak jak sie
            zaczely rozne rzadowe eksperymenty ingerowania rzadu w sfere gospodarki a
            zwlaszcza manipulowanie pieniadzem wraz z wysokimi taryfami wtedy zaczely sie
            japonskie klopoty. W latach 70 dziesiatych zaczely sie w USA antyimportowe
            nastroje wraz z wysokimi taryfami na tanie i dobre japonskie samochodzy. Tak
            chroniony, amerykanski przemysl samochodowy zaczal produkowac istne buble nawet
            i na poczatku lat 80 tych bo nie bylo wielkiej konkurecji,celem, jak to sie
            mowilo, likwidowanie deficytu handlowego z Japonia. Bez wzgledu na rozne
            argumenty uwazam, ze deficyt w hadlu miedzynarodowym jest niemozliwy.Mozliwy
            bylby wtedy tylko gdyby producent japonskich samochodow otrzymane od
            amerykanskiego konsumenta dolary zniszczyl, czy tez spalil w piecu. Te dolary,
            ktore japonski producent otrzymal od nabywcy amerykanskiego, musza wrocic do
            Ameryki gdy np. Japonczyk ma zapotrzebowania na surowce, produkty czy tez
            uslugi amerykanskie. Jezeli takiego zapotrzebowania nie ma a ma zapotrzebowanie
            na niemieckie surowce, produkty czy uslugi to poprzez banki wymienia
            amerykanskie dolary z Niemcem na surowce, produkty, uslugi bo Niemiec
            potrzebuje dolary na zakup amerykanskich surowcow, produktow czy uslug.
            Miedzynarodowa nierownowaga handlowa moze istnieje w ksiegowosci ale czy w
            rzeczywistosci?
            • Gość: Iprimus Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.c.007.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 10:17
              1) Japonie rozlozyly tzw. PLAZA ACCORDS z lat 1980tych,
              kiedy to Reagan wymusil (aby ratowac amerykanski przemysl)
              na Japonii rewaluacje jena, co rozlozylo eksport japonski.
              Ameryce te Plaza Accords niewiele pomogly, ale Japonie
              rozlozyly. Ciekawe, ze to jest temat tabu, i ze informacje
              o Plaza Accord mozna znalezc tylko w akademickich publikacjach...
              2) Dolary wcale nie musza wrocic do USA, bowiem mozna je wydac
              np. w Europie. Slyszales o petrodolarach i eurodolarach?
              To sa wlasnie USD, ktoe nie wrocily do USA, bo nic tam
              nie ma do obecnie kupienia po tym, jak USA sie zdeindustrializowalo
              i zaczelo produkowac tylko dlugi i deficyty...
          • himax Re: "Kapitalny kapitalizm" 23.01.05, 23:43
            Gość portalu: DS napisał(a):

            > Australia i NZ to panstwa bogate w surowce (NZ ma takze niezla glebe i piekne
            > krajobrazy), ale pomimo malego zaludnienia i dobrych stosunkow z USA, sa one w
            > recesji od lat 1970tych, i nie maja programu wyjscia z niej. Nie mozna
            > porownywac Polski do USA, Australii czy NZ, bo to a nowe kraje, bogate w
            > surowce, gdzie emigranci z Europy mieli kiedys szanse dobrego zycia. Niestety,
            > wolnorynkowa, liberalna ideologia popchnela te kraje na droge zycia na kredyt,
            > ponad stan, i to jest problem. Wiadomo, ze Polska, niszczona przez zaborcow i
            > okupantow oraz obie wojny swiatowe maial znacznie gorsze warunki rozwoju niz
            > USA, Australia, Kanada czy NZ.
      • Gość: Eustachy Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 03:34
        No tak, jak sie ma takie pojecie o kapitalizmie i jak mlodemu czlowiekowi wbija
        do glowy takie bzdury o kapitalizmie przez publiczna edukacje (panstwowa) to
        taki czlowiek moze byc sfrustrowany, obrazony i zupelnie negatywnie nastawiony
        do pracy bez zadnej etyki pracy. Wtedy taki pracownik szybko jest zwalniany i
        najlatwiej jest sie rzucic pod pociag, skoczyc z wiezowca a jak sie przedtem
        taki nacpa trawa czy naje innego szaleju to nawet i zbiorowe, kolektywne
        trzymanie sie za rece i skok bo przecie kontakt rzeczywistoscia nie istnieje.
        Ale chyba by trzeba zaczac od definicji kapitalizmu;

        "Kapitalizm to system spoleczny oparty na uznaniu praw jednostki, wlaczajac w
        to prawo do wlasnosci, w ktorym wlasnosc jest prywatnie posiadana. Uznanie praw
        jednostki pociaga eliminowanie uzycia sily w stosunkach miedzyludzkich;
        wlasciwie to prawa moga byc pogwalcane poprzez uzycie fizycznej sily w
        stosunku do innych. Jedyna funkcja rzadu w takim spoleczenstwie jest zadanie
        obrony praw jednostki tj. zadanie bronienia go przed uzyciem fizycznej sily;
        rzad dziala tu jako agencja praw czlowieka do samoobrony, i moze uzyc sile
        tylko w odwecie i tylko w stosunku do tych, ktorzy zainicjowali uzycie sily.
        Tak wiec rzad jest narzedziem odwetu przy uzyciu sily pod objektywna kontrola.

        Moralne usprawiedliwienie kapitalizmu nie lezy w obrebie altruistycznych
        roszczen, ze jakoby kapitalizm byl najlepszym systemem prowadzacym do ogolnego,
        (pro-publico bono) dobra, co jest prawda ale jest to nie pierwsza lecz druga
        konsekwencja (stopa zyciowa w USA, gdzie wiecej kapitalizmu, jest lepsza niz w
        tych tzw. socjal-demokracjach, czyli mieszaninie kapitalizmu i socjalizmu).
        Moralne usprawiedliwienie kapitalizmu lezy w fakcie iz jest to jedyny system
        zgodny z czlowieka rozumna natura tj. pozwala mu na pelny rozwoj jako
        czlowiekowi a jego nadrzednym prycypium jestsmirkprawiedliwosc.
        Jednak kapitalizm wymaga od czlowieka to co w nim najlepsze tj. rozumnego
        podejscia i wynagradza go odpowiednio ( uwaga; do skokow z pedzadzego pociagu
        nie wymagana jest inteligencja).Zostawia to kazdego czlowieka w wolnym wyborze
        pracy, specjalizowaniu sie i wymianie handlowej produktami pracy innych. Sukces
        producenta zalezy od obiektywnej wartosci jego pracy i od racjonalnosci tych
        ktorzy docenia ta wartosc.....CUI, 19, CUI, 20, FNI, 24, pb26
        Pozdrawiam. Eustachy
        • Gość: Iprimus Re: "Kapitalny kapitalizm" IP: *.c.007.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 10:24
          Kapitalizm to system oparty na wyzysku czlowieka, na nierownosciach,
          na nierownych prawach: innych dla bogatych, ktorych stac na
          drogich prawnikow, a innych dla ubogich, ktorych na nie nie stac.
          Jakosc zycia jest niska w kapitalizmie, bowiem nawet spora
          ilosc dobr materialnych bedacych do dyspozycji nie rekompensuje
          ciaglego strachu przed kryzysem, utrata pracy, a wiec i opieki
          zdrowotnej oraz dachu nad glowa a czesto tez i rodziny.
          najlepiej widac to w USA, gdzie jesli ktos pracuje, to zyje w
          ciaglym strachu, ze starci prace, a jak ktos nie pracuje, to zyje
          poza nawiasem spoleczenstwa, stad ten olbrzymi odsetek
          Amerykanow trzymanych przez rzad w wiezieniach, i stad tyle
          egzekucji skazansow i tyle chorych psychicznie
          (pochodna ciaglego stresu) w tym podobno najlepszym z mozliwych
          krajow... sad
    • Gość: Eustachy Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 02:39
      Nie przejmujecie sie kapitalzmem w USA, kapitalizm ma sie tam coraz lepiej a i
      ludziom zyje sie coraz lepiej. Wiec wciaz sie tutaj autorowi wydaje, ze kazdy
      czlowiek jest utytulowany do darmowych (panstwowych) ubezpieczen na zdrowie i
      do darmowej edukacji. Jednak to nie panstwo placi a tylko podatnik. Dziekuje za
      taka darmoche pelno jej w Kanadzie ale jakosc tam opieka zdrowotna dosyc
      kiepska bo jak leczenie na koszt panstwa (podatnika), darmowe to coraz wiecej
      przybywa chorych i to z byle jakiego powodu a i pracowac sie nie chce bo
      zawsze wygodniej jest byc na stronie otrzymujacej niz placacego podatki.
      Nadmierne podatki, regulacje i taryfy powoduja to, ze z takiego kraju kapital
      odplywa w lepsze miejsce. I to prawda, ze stosunkowo najbezpieczniej jest
      inwestowac w Ameryke i tak zawsze sie dzieje gdy tylko Ameryka Militarnie silna
      i nie da sobie w kasze dmuchac tam swiatowy kapital chetnie inwestuje. Kiedy
      USA militarnie slabe jak za socjalisty Cartera i kiedy szalenstwo podatkow,
      glupich regulacji i generalnie orgia wydawania pieniedzy podatnika i duza
      inflacja tam recesja a nawet i depresja.Chcecie dobrotytu i poprawy gospodarki?
      Glosujecie przeciwko interwencji panstwa w sprawy gospodarki. Niech panstwo
      zajmuje sie obronnoscia kraju (wojsko/policja) i zadba o objektywne
      sadownictwo. Nikt jeszcze nie wymyslil lepszego systemu od kapitalizmu gdzie
      owoce, plony pracy naleza wylacznie do pracujacego, czy tez ryzykujacego i taki
      system jest moralny. Jednak "czlowieka mozna zmusic do wolnosci" jak glosil
      socjalista Jaque Russau a Polpot go skutencznie praktykowal. Nie tylko Pol Pot
      ale i caly wschodni blok tez, ktory wyszedl na tym jak Zablocki na mydle. I
      wydawalo sie, ze istnieje tylko ta ateistyczna lewica. Alez nic podobnego, po
      upadku ateistycznej nastepuje rozkwit lewicy religijnej no bo "predzej wielblad
      przejdzie przez ucho igielne niz bogaty dostanie sie do nieba". Jednak lewica
      religijna niecierpliwa i nie chce czekac na sprawiedliwosc po smierci. Bogatego
      trzeba obskubac za jego zycia. Tylko jak sie bogaty zbuntuje i pojdzie na
      strajk? Wtedy zwolnienia z pracy recesja stagnacja, depresja slowem
      d....zimna.Pozdrawiam Eustachy
      • Gość: Iprimus Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.a.009.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 03:24
        No coz, propagandzisci oplacani przez miedzynarodowy kapital
        beda oczywiscie, az do ostatniego dnia, twierdzic, ze w USA
        jest z dnia nz dzien coraz lepiej. Niemniej fakty udowadniaja
        cos zupelnie innego:
        1) Rosnacy deficyt rachunku biezacego, bowiem USA likwiduje
        swoj przemysl, zas wyroby przemyslowe importuje z zagranicy
        (Chiny, Japonia i UE), i to glownie na kredyt, co powoduje coraz
        wieksze zadluzenie zagraniczne USA.
        2) Rosnacy deficyt budzetu, spowodowany glownie coraz
        wiekszymi wydatkami na agresywne wojny w Iraku, Afganistanie
        i pomniejszych panstekach przy jednoczesnym obnizaniu podatkow,
        czyli przy malejacych wplywach do kasy panstwa.
        3) Stad dolar USA leci w dol, i leci w dol zaufanie do calej
        gospodarki USA. Mowi juz o tym nawet Greenspan.
        To sa fakty, a nie zyczenia "Eustachego". Rozumiem, ze jak
        ktos przyjechal do USA zabitej deskami wsi spod Lomzy,
        to jest zachwycony ubikacjami ze spluczka i swiatlem elektrycznym, ale ten
        naiwny zachwyt dowodzi
        tylko kulturalnego zacofania i niskiego IQ... sad
        • Gość: Eustachy Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 04:01
          Takie wlasnie opinie jak Twoje krazyly o Reaganie i o jego gospodarce i
          rzeczywiscie deficyt tam byl spory ale nie z winy Reagana ale z kompromisow, bo
          nie dalo sie wynegocjowac obnizenia podatkow z demokratycznym kongresem bez
          rzucania im socjalnych programow. Jednak tak jak teraz za Busha tak i za
          Reagana swiatowy kapital nie wahal sie inwestowac w Ameryke. Nie wiele znam
          amerykanskich jak i w innych krajach businessow, ktore nie pozyczaja na
          inwestycje. Konstytucyjna rola rzadu amerykanskiego jest ochrona praw
          jednostki, wiec pozyczanie i wydawanie na nowoczestne uzbrojenie jak i na
          zbrojne konflitky celem ochrony obywateli przed terroryzmem na terenie wroga,
          jest usprawiedliwione. (chcialem tu przypomniec o wydarzeniach September 11),
          zreszta nie ta strona bedzie decydowala co Amerykanie maja robic, jak sie
          bronic i na co wydawac pieniadze. Fakt faktem, ze swiatowe elity intelektulane
          zawsze budza sie z reka w nocniku tylko, ze sie do tego nie przyznaja.Teraz
          uznja zaslugi militarno-gospodarcze Reagana, przedtem go jednak opluwano,
          wysmiewano, ze mizerny aktorzyna i wydawano wyroki nieuchronnej samozaglady
          amerykanskiej gospodarki, tak jak to robia teraz.A prawda okazala sie zupelnie
          inna. Ktos tu pisal o spadku US dolara, wiazac to rzekomo z kiepskim stanem
          gospodarki. Znany US ekonomista i realista Bob Brinker odpwiedzian na to
          pytanie; rzad amerykanski nieoficjalnie likwiduje w ten sposob deficyt w hanlu.
          Tani dolar powoduje, ze amerykanskie produkty sa tansze a przeto chetniej
          kupowane. Kropka. A do tego jak ktos ma inne zdanie to musi koniecznie
          pochodzic z zabitej wiochy, przyzwyczailem sie w prl do tego -, pelno bylo
          takiej etyki na codzien w mass mediach ale komunisci ta chamska krytyke
          obsmarowywania nazywali z hegeliowska; teza, antyteza i synteza ha ha ha,
          • rogaina_au Re: Fiasko ekonomiczne USA 28.11.04, 04:39
            jedno jest pewne ze bardzo szybko musza skorygowac amerykanska gospodarke bo
            widac wyraznie ze kolesie za duzo nakradli i wszyscy chodza dookola wku..eni,
            co widac w sklepach na ulicach i przy kasie, co jest najbardziej dla
            grynszpankow denerwujace. Pewnie komus dopie.., moze iranowi, wtedy rope by
            sprzedawali chinom z iranu, hehehe.
            • lulu13 Re: Fiasko ekonomiczne Australii 28.11.04, 04:50
              jestes zdrowo jebniety w leb z swoimi postami ,Australia to
              SYF !!! ,kompletny , raz na 11 lat wyjazd do Polski na odwiedziny do
              rodziny ,bo bilety lotnicze drogie jak jasna cholera wiec nie tak szybko kogos
              z Aus. stac na taki wydatek !!!,eheheheheheheh!!!!!,hyhyhyhyhyyhhy!!!!, [ w
              porownaniu do USA gdzie mozna co roku leciec za 550 US$ czyli jedna
              tygodniowka robola np. tokarza lub frezera ,heehehehehehe ] a poza tym $$$
              Australijski kompletnie do dupy tylko 2,47 Zl za dollara czyli kompletne dno
              i rozpacz ,yhyhhyyhhyyhhyyh!! i co ty mundralo !!! australijsko na
              to ?????????,hyhyhyhyhyyhyh!!!
            • Gość: Eustachy Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 04:53
              Jak sie Iran ustatkuje z nuklearnym to byc moze doloza Syrii chyba, ze Syria
              tak jak Mommar Kadafi przerazi sie losu Husseina. A wogole to Kanada powinna
              najbardziej sie obawiac inwazji hamerykanskiej bo stamtad najwiecej Hamerykanie
              kupuja ropy. I latwo Kanade zawojowac bo maja przestarzale uzbrojenie i bardzo
              skromniutka armie, jako ze ich na nic innego nie stac bo kanadyjska socjal
              (styczna)demokracja sporo kosztuje.
              • lulu13 Re: Fiasko ekonomiczne Australii 28.11.04, 05:17
                pie..sz kolego jak potluczony !!!!!,eheheheh Ameryka kupuje rope z
                Canady ?? kto ci takie brednie wepchnal do tego pustego
                leba ???,yhyhyhyyhyh!!!! Ameryka ma swoje zasoby i to nieprzebrane ropy
                naftowej w Texasie !! [wlasciciel prezydent Bush !!] oraz na Alasce !!! o
                czym ty glupi trepie nie znajacy geografii ekologicznej z pewnoscia nigdy nie
                slyszales !!!,eheheheh !! a jesli juz kupuje to glownie z Venezuelii !!!
                oraz z Zatoki Mexyicanskiej [ czyli Mexico] do ktorej naleza wielkie poklady
                gazu ziemnego i ropy, ale ty stary glupku nigdy o ty niestety nie
                slyszales !!!,eheheheh!!
                    • rogaina_au lulu 28.11.04, 06:11
                      sa zasoby w stanach ale ich w ogole nie uzywaja od lat. Natomiast regularnie
                      kupuje sie rope z rosji od chyba 40 lat.
                      • lulu13 ales ty mundry !!!,heeheheh !! 28.11.04, 06:17
                        USA kupuje wszedzie bo jest taniej i ekonomiczniej !! [ np Venezula,
                        Mixico,Nigeria itd] a swoje zasoby eksploatuje sie minimalnie ,skoro inne sa
                        kilkakrotnie tansze w wydobyciu !!,prosty rachunek ekonomiczny !!eheheheh !!
                        oraz oszczedzanie wlasnych zasobow naturalnych !! to sa motywy importu ropu
                        naftowej !
                        • Gość: Eustachy Re: ales ty mundry !!!,heeheheh !! IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 06:47
                          Z pewnoscia import oparty jest na rachunku ekonomicznym ale nie tylko bo
                          rowniez oparty jest tez i na rachunku moze nie tak politycznym jak na moralnym
                          tj. na ekologicznym. Prawda jest, ze US maja ogromne zasoby ropy jednak gorszy
                          od lewicowego w USA jest ruch ekologiczny (ktos tu wiazal go tu ladnie z
                          geografia ekologiczna). Ruch ten uwaza, ze natura ma wieksze prawa do
                          egzystencji niz czlowiek ma do swojej i gada sie tutaj rozne glupstwa o np.
                          intrinsic value of Nature, ze natura ma sama w sobie wartosc bez odniesienia do
                          zycia czlowieka. Jak by nie bylo to jednak Komuna byla w bledzie ale jej celem
                          byl wciaz czlowiek. Dla Zielonych celem jest natura a wrogiem czlowiek.
                          Amerykanskim Hitlerem ekologow byl w USA Al Gore, ktorego na szczescie
                          amerykanskie spoleczenstwo nie wzielo na serio i sie biedak rozchlal jujz tera
                          na dobre. Ekolodzy uwazaja, ze czlowiek to Nowotwor na Naturze i ze jego
                          dzialalnosc trzeba ukrocic, albo i zupelnie wyeleminowac aby Planeta Matka
                          powrocila do dawnej swietnosci a jeden z doktorantow na ekologicznej prelekcji
                          marzyl o odpowiednim wirusie, ktory by zupelnie wyleminowal czlowieka z Matki
                          Ziemi. Wiec jak dotad glowna przeszkoda uniezaleznienia sie USA od arabskiej
                          ropy byly organizacje ekologiczne czyli zielony terror, ktory sprzeciwial sie
                          nowym wierceniom na Alasce przy poparciu amerykanskiej socjal-demokratycznej
                          lewicy. Czasy sie zmieniaja bo fakty z objektywnej rzeczywistosci mowia same za
                          siebie a w/g przewidywan ekologow na Planecie Matce, przez gospodarcza
                          dzialnosc czlowieka, mialy sie dziac same tragedie tj. wysychanie oceanow,
                          topnienie lodowcow, tragiczne wedrowki ludow i upadek cywilizacji. I przypomina
                          mi sie tutaj Jacek Nierzychowski z Silnej Grupy pod Wezwaniem, ktory jakie 15
                          lat temu uciekal szybko z Hameryki bo byl przekonany, ze nastapi ostateczna
                          rewolucja tj. rzniecie bialych przez czarnych, miala sie lac krew co mialo sie
                          skonczyc totalna zaglada Hameryki - totalny czubek.
                          • Gość: Iprimus Re: ales ty mundry !!!,heeheheh !! IP: *.c.007.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 10:31
                            Nie znam dobrze ekologii USA, ale w Australii to juz jest
                            kompletna kleska! Prawie 40% ziemii uprawnej jest przesolona,
                            i nie do uratowania, najwieksza rzeka (Murray) wysycha, i ginie
                            roslinnosc wokol niej, a to wszystko bo tutejsze rolnictwo
                            zuzywa za duzo wody. Zapomniano, iz byly istotne powody,
                            dla ktorych w Australii aborygeni nie stali sie rolnikami,
                            i woprowadzono europejskie uprawy, ktiore niszcza przyrode
                            kontynentu. Podobnie jest tez w USA, choc tam przyroda
                            jest silniejsza, stad trudniej ja zniszczyc niz w Australii.
                            Ale przeludnienie USA na skutek niekomtrolowanej imigracji,
                            glownie z krajow III swiata, tez doprowadzi przyrode USA do ruiny.
                            Plus poszukiwania ropy i jej wydobycie, ktore odroczy kleske
                            paliwowa na 10-20 lat, ale jak sie ropa skonczy, to kryzys
                            z lat 1930 bedzie niczym przy tym , co bedzie sie dziac w USA...
          • Gość: Iprimus Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.c.007.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 10:11
            1) USA nie obecnie nie produkuje poza bronia i deficytami,
            wiec tani dolar znaczy tylko, ze USA musza wydawac wiecej
            na import, czyli ze ceny w USA pojda w gore, podobnie jak
            deficyty rachunku biezacego, budzetu oraz zwiekszy jeszcze
            bardziej dlug zagraniczny. A jak wierzyciele zechca splaty
            slufu np. w euro, to USA bedzie w powaznych tarapatach.
            2) Nie spotkalem na zachodzie jeszcze zadnego intelektualisty
            (a od ponad 10 lat pracuje na zachodnich uniwersytetach i jezdze
            na konferencje po swiecie), ktory bylby zachwycony Reaganem.
            Co wiecej: cala elita intelektualna USA ma go za glupka, ktory
            pograzyl gospodrke USA w dlugach nie do splacenia, bo zaciagnietych
            na wojne, anie na produkcyjne inwestycje. Tyle, ze intelektualisci w
            USA to gora 10%, a 40% to bezmozgowi "new born" ewangelicy typu
            G. Busha mlodszego, stad w USA jest zle, i bedzie jeszcze gorzej,
            bo wiadomo, ze glupek bedzie glosowal na glupka, czyli swojaka,
            bowiem nie jest w stanie zrozumiec, z braku wyksztalcenia i
            niskiego IQ, intelektualisty...
            • Gość: Eustachy Re: Fiasko ekonomiczne USA IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 15:38
              Swiatowe uniwersytety maja ten swoj zamkniety swiat do ktorego na powazne
              konfrerencje dopuszcza co najwyzej kogos z nagroda Nobla jak np. Lecha Walese
              aby przemowien tego niezwykle entelegentnego meza stanu z powaznym skupieniem
              wysluchiwac.Generalnie Uniewerki to wylegarnia lewicowych pogladow do
              naprawiania swiata i jak powiedzial profesor filozofii Leonard
              Peikoff, "bezpieczniej jest wydac pieniadze na burdel niz wspomagac uniwerki"
    • Gość: KapitalnyKapitalzm Eustachy IP: *.nsw.bigpond.net.au 28.11.04, 08:09
      "Kapitalizm to system spoleczny oparty na uznaniu praw jednostki, wlaczajac w
      to prawo do wlasnosci, w ktorym wlasnosc jest prywatnie posiadana. Uznanie praw
      jednostki pociaga eliminowanie uzycia sily w stosunkach miedzyludzkich..."

      Wypada dodac tu za Leninem, ze komunizm to socjalizm plus elektryfikacja. A co
      do kapitalizmu, to jest to najprostszy ustroj, ktory ma wszystko dokladnie w
      d..., poza kapitalem.
      • Gość: Iprimus Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.c.007.mel.iprimus.net.au 28.11.04, 10:38
        Jesli w kapitalizmie "Uznanie praw jednostki pociaga eliminowanie
        uzycia sily w stosunkach miedzyludzkich", to czemu w USA wciaz jest
        policja (mundurowa i tajna, wiezienia, kara smierci,
        i czemu zolnierze US Army wciaz morduja
        cywilow w Iraku, gdzie tez mamy przeciez kapitalizm?
        Niestety, kapitalizm polega na uzyciu sily panstwa do
        podporzadkowania 90%, ktore zyje z pracy, 10% ktore zyja z
        wyzysku pozostalego 90%. A system polityczny i ordynacja
        wyborcza jest tak skonstruowana, aby tylko zwolennicy
        owych 10% czyli elit mieli wladze. Polecam teorie elit
        V. Pareto (bynajmniej nie marksisty, bo profesora ekonomii
        w Szwajcarii i senatora Wloch za czasow Il Duce).
        • Gość: yorkshire terrier Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.vf.shawcable.net 28.11.04, 10:57
          ...poniewaz spoleczenstwa bojom sie czubkuw typu Imprimus -Kapitalny kapitalizm,
          Kagan i inne klony mutanta Kellera siejace NIENAWISC i DYLETANCTWO ,zalewajace
          internet setkami idiotycznych postow.
          (i poyslec ze najbardziej wyksztalcony emigrant polski(wedlug jego slow)
          to..,to...........wykladalo" no uniwerku. ...ZGROZA !!!
          ----------------
          PS POZDROWIENIA dla EUSTACHEGO !!!
          • lulu13 wiekszych glupkow nie widzialem ! 28.11.04, 15:18
            jak te "mundre" co wypisuja te bzdury z Australii ,oczywiscie piszac
            kompletne glupoty wyssane z palca o USA !,Nie rozumiem dlaczego nie pisza o
            klopotach kraju w korym mieszkaja tylko wymadrzaja sie na temat kraju ktorego
            znaja tylko ze stron gazetowych
            • himax Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? 24.01.05, 00:21
              Gość portalu: Prymus napisał(a):

              > W kapitalizmie nie powino byc z definicji
              > "czybkow i dyletantow", jesli to jest taki idealny system...
              > Niestety, kapitalizm produkuje splleczenstwo 10% bogaczy i 90%
              > biedakow, stad tyle policji aby chronic owe 10% przed reszta...

              Jak by bylo odwrotnie to by byly puste sklepy jak za komuny. Dlatego kosherni
              obalili komunizm bo sa w tych 10% a reszta matolow teraz tyra na nich
        • Gość: Eustachy Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 17:00
          Niestety twoje spojrzenie na rzeczywistosc jest marxistowskie i nic tu dodac
          ani ujac. Nie wyobrazam sobie panstwa bez armii, policji, fbi czy cia. A i
          owszem CIA, za Clintonow, FBI jak i armia byly niedofinansowane wiec
          bezpieczenstwo panstwa bylo w kiepskim stanie. Mnie sie zupelnie dobrze
          funcjonuje w panstwie gdzie policja zapewnia mi pelne, wewnetrzne
          bezpieczenstwo. W wypadkach naglych, kiedy niemozliwym jest zawiadamiac
          policje, posiadanie broni osobistej moze czlowiekowi uratowac zycie. Zreszta
          coraz wiecej stanow w USA zezwala na posiadanie i noszenie broni a wraz z tym o
          dziwo nie wzrosla przestepczosc, jak przepowiadala amerykanska intelektualna
          lewica, lecz zmalala. Wiadomo, ze kryminalista zawsze dostanie bron na czarnym
          rynku a gdy wie, ze prawo zabrania posiadania broni to bezbronny obywatel jest
          dla takiego latwym lupem. Jednak kryminalista przewaznie jest tchorzem i dba o
          wlasne zycie, wiec jezeli wie, ze w domu moze byc ktos kto go moze zabic to sie
          dlugo bedzie nad tym fantem zastanawial. Proste to i zgodne z ludzka natura.
          Nie potrzeba do tego, zadnych, wyzszych, intelektualnych rozwazan.

          Imrimus, w jakim ty swiecie zyjesz, czyzby w swiecie platonskiej
          nadrzeczywistosci? Ja mieszkam w USA juz od 20 lat i nikt mnie tutaj nie
          wyzyskuje. Na poczatku pracowalem u kogos ale na zasadzie ochotniczego
          kontraktu. Wiedzialem jaki bede mial zakres pracy i w jakich godzinach i za
          jaka stawke, a pracowalem nie u jednego "kapitalisty". Chetnie zostawalem
          pracowac ponad godziny bo placili mi extra time and a half. Pracodawca byl
          zadowolony, ze zostaje dla niego dluzej a ja bylem zadowolony, ze zarabialem
          dodatkowo. Wiec zysk jednogo nie byl strata drugiego. Jedynie kto nie byl
          zadowoleny z tej tranzakcji to tacy jak Ty. Teorie, teoriami, fantazje,
          fantazjami a zycie zyciem. Na szczescie emigranci przybywajacy do USA nie zyja
          teoriami a tylko przedsiewzieciami. Polakom tutaj powodzi sie wyjatkowo dobrze
          a mloda polonia pomnaza kapital jak chociazby jedno, takie mlodziotkie
          malzenstwo, ktore zaczynalo od zera ( a jest takich w usa cala masa). Jednak
          biorac pozyczki z bankow, inwestujac, zarabiajac, reinwestujac dorobili sie
          sporego majatku, ktorego tylko czesc konsumuja i ciagle reinwestuja, bo kto
          stoi w miejscu ten sie cofa. Banki zabiegaja o ich wzgledy bo to juz powazni
          inwestorzy, ktorzy ostatnio nawet stali sie producentami polskiego filmu we
          wspolpracy z rezyserem Jarkiem Zamojda www.rhplusfilm.com (kliknij na Trailer w
          lewym gornym rogu to zobaczysz fragmenty). Identycznie o kapitalizmie pisywala
          na co dzien prl-owska prasa, ze wyzyski, ze dzieci zmusza sie do prac u Mc
          Donalda, ze spoleczenstwo amerykanskie tepe bo nie wie gdzie Wisla plynie albo
          gdzie urodzil sie Lenin, ze sluzba zdrowia to wykanczalnia ludzi. A prawda jest
          taka, ze uslugi medyczne w USA sa zazdroscia calego swiata a najbogatsi
          przyjezdzaja sie leczyc do USA placac slone sumy , ktore sa wydawane na dalsze
          badania nad poprawieniem ludzkiego zdrowia. A przy okazji, najbardziej
          kapitalistyczne panstwo jakim jest USA, jest panstwem najbardziej
          charytatywnym. Eustachy
          • Gość: bullu Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 17:39
            Eustachy! What are you talking about? No man is an Island, We owe each other,
            We are our brothers keepers. Where is your this Sense of Life? We live i na a
            Malevolent Universe, mind you. Your Benevolent Universe Premise is a Myth.
            There is no Free Will? No imagination, No mental Integration, Intelligence,
            Self Estime and Focus, Happiness, Ambition, Independce, Pride or Pyramid of
            Ability? There are only Anti-Conceptual-Mentalities, Cynicism, Emotions,
            Evasions, Hostility, Humility, Instinct, Loneliness,Neurosis, Psychosis, Pain,
            Sensations, Soul-body-Dichotomy,Subjectivism, Sufferings, Naturalism, Sigmunt
            Freud, E. Kant. Hagel. J. Dewy. and the other Whim-Worshipers. Greetings from
            Metaphisial Value-Judgments
          • Gość: Prymus Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.mel.iprimus.net.au 29.11.04, 13:29
            Nie odpowiedziales na me pytanie!
            Jesli wszystkim sie w USA tak dobrze powodzi,
            to nie powinno byc tam przestepczosci,
            nikt nie potrzebowalby broni a policji, bo przed
            kim niby mial sie by bronic? Przed innymi, ktorzy tylko
            codziennie pomnazaja swoj majatek?
            Niestety, rzeczywistosc USA jest zupelnie inna.
            Ludzie daja sie wyzyskiwac, bo nie majac kapitalu
            (a nie ma go praktycznie ok. 90% Amerykanow),
            musza sprzedawac swa sile robocza. A ze na rynku
            pracy podaz > popytu, to warunki dyktuja kapitalisci,
            a nie pracownicy. I poniewaz kapitalizm bogaci 10%
            kosztem reszty, to policja (lokalna, stanowa, fedrealna)
            broni intersow owych 10%, po pretekstem dbania o dobro
            kazdego obywatela... A posiadanie broni grozi tym, co
            ja trzymaja. Z Johannesburga pamietam, jak to mordowano biale
            kobiety aby zdobyc ich bron, i jak dzieci strzelaly do rodzicow,
            biorac prawdziwa bron za zabawki. Kolega w Benoni mial szafe
            pelna broni, w tym "Kalacha", ale jak Mandela objal wladze,
            to musial potulnie wszystko oddac czarnym. Ci, co nie oddali, poszli
            za kratki... Posiadanie broni daje tylko iluzje bezpieczenstwa.
            To sa fakty, a jak ich nie zauwazasz, to znaczy,
            ze przeszedles pelne pranie mzogu. sad
            • Gość: Eustachy Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.11.04, 03:27
              Posiadanie broni nie tylko dla celow bezpieczenstwa ale i dla sportowych dla
              kolekcjonowania. Ty mozesz sobie glowkowac ale fakt faktem, ze te stany ktore
              zezwolily na posiadanie i na noszenie broni tam gwaltowny spadek
              przestepczosci. Kryminalista to psychopata i takiego nie zmienisz, ale tez
              czlowiek ma odruchy samozachowawcze jak wie, ze moze dostac od swej niedoszej
              ofiary w czape. A wypadki sie zdarzaja, dziecko pociagnie za niezabezpieczony
              spust, jest to prawie tutaj nieznane a zabic mozna kamienin nozem, kijem,
              butelka. Wlasnie najbardziej sa narazeni na ataki kryminalistow, ludzie w
              dzielnicach stosunkowo biednych a zwlaszcza emeryci bo byli dotychczas
              bebronni, ale juz sie czyta w prasie jak babcia czy dziadek rabneli bezczelnego
              zlodzieja. Nie powiedzialem, ze sie wszystkim w USA jednakowo dobrze powodzi.
              Jednakowo sie powodzilo tylko w panstwach sprawiedliwosci spolecznej jak w
              Chinach, ZSRR, czy PRL-u gdzie wszyscy rzekomo mieli po r(g)owno, czyli
              jednakowa nedze w porownaniu do standartow zachodnich. Dlatego kapitalizm jest
              sprawiedliwy bo wynagradzaa tego lepiej kto lepiej mysli. A Tobie znow sie
              marzy nastepny panstwo w/g wizji Marxa "Od kazdego wedlug jego zdolnosci do
              kazdego weglug jego potrzeb". Zycze pomyslnosci w realizowaniu
              nadrzeczywistosci.
              • Gość: Prymus Re: Czemu w kapitalizmie jest tyle policji? IP: *.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 07:44
                Wspolczuje tym, co wierza w oficjalne statystyki.
                Czy wiesz, jak maly % przestepcow wykrywa policja?
                Najczesciej morduja sie wzajemnie czlonkowie
                rodziny, stad ten niby wysoki % wykrywanych
                sprawcow zabojstw. Ale jak zbije ktos nie spokrewniony,
                to ow % spad do ok. 10%. tak wiec w USA mozesz smialo
                mordowac, byle nie osoby, ktore dobrze znasz. Obcego
                mozesz zabic praktycznie bezkarnie - poicja nigdy nie dojdzie
                z braku motywu i zwiazkow denata z toba...
                I wciaz czekam na odpowiedz, czemu w USA jest tyle policji,
                tylu wizeniow i tyle osob mordowanych przez panstwo
                (kara smierci).
                Czesciowa odpowiedz dales (garstka bogaczy w morzu nedzy,
                nawet w USA)... Oczywiscie, nedzarz w USA ma samochod, ale
                relatywnie jest nedzarzem w stosunku do rzadzacej elity
                pieniadza...
      • Gość: Eustachy Re: Eustachy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 28.11.04, 20:13
        I dzieki Bogu, ze kapitalizm ma wszystko w d...., poza kapitalem. Gdyby nie to,
        to bysmy ze sredniowiecza jeszcze sie nie wygrzebali jak to jest u Arabow.
        Dzieki kapitalowi, ktorego Bill Gates nie mial a ktory przekonal
        kapitalistyczne banki, ze ma dobry pomysl, powstaly nowe produkty. Kapital jest
        po to aby pomnazac kapital, wiec Bank pozyczyl Gatesowi. Gates zarobil
        miliardy, kapital bankowy zarobil miliardy a konsumer, ochotniczo bez nacisku,
        kupowal i kupuje dobre i tanie produkty Microsoft. I kto tu stracil? Gdyby nie
        te wspolczesne inwencje to bysmy sie ciagle porozumiewali za pomoca glinianych
        tabliczek skorbiac na nich znaki. Ale co ja mowie, przecie jakis tam kapital
        musialby i zainwestowc w manufakture wyrobu glinianych tabliczek albo i
        papirusow. Wiec widzisz jak przedpotopowe jest to twoje myslenie.? I masz racje
        kapitalizm jest prostym ustrojem ktory sie sprawdzil i ciagle sprawdza.
        Najgorzej jak sie wytworzy skomplikowany system, ktorego rozumieja tylko
        najtezsze, uniwersyteckie glowy to taki system spowoduje nedze i rozlew krwi,
        jak to bylo z komunizmami, socjalizmami, czy tez mieszana gospodarka socjalizmu
        i kapitalizmu tzw. socjal-demokracje. Jednym z takich specow byl brytyjski
        pseudoekonomista Johm.M. Keynes, ktorego inteletkualne elity uniwersyteckie w
        Europie (rowniez w Polsce)a czesciowo i w USA uwielbiaja. Bo w/g Keynesa wysoka
        inflacja miala byc motorem napedu gospodarki i sie socjalistyczny prezydent
        Carter dal na taki lep przez profesorow nabrac. Efektem tego byl upadek
        gospodarki USA a inflacja, wysokie podatki, taryfy, glupie regulacje i orgia
        wydawania pieniedzy podatnika doprowadzily do niezwykle wysokich stop
        procentowych to z kolei do zamykania zakladow, do bezrobocia az przyszedl
        pryncypialny a nie pragmatyczny prezydent Reagan i to wszystko pozmienial tak
        wznoszac po latach Ameryke na nowe, wyzsze ekonomicznie poziomy. A ze
        pozaciagal pozyczki? Pokazcie mi ktora korporacja uzywa wylacznie swoich
        pieniedzy aby funkcjonowac? No nie wiele sie znajdzie, chyba ze Microsoft,
        ktory ma tyle szmalu, ze sam moze byc Bankiem na bank.
        • rogaina_au Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym poscie do 29.11.04, 00:25
          ku.., mialem podsumowac, ale ty masz wyprany leb. Dam ci tylko jedna
          wskazowke: jak masz 300 milionow ludzi to musisz im dac codziennie zrec po
          powiedzmy pol funta zarcia, nawet zebys byl krolem scroogow. Musisz odebrac 300
          milionow gowien od tychze i musisz im dac sie kurde napic. A kapital sobie
          mozesz narysowac i pieprzyc na forum polonia. Czy moglbys prosze zejsc na
          ziemie i nie pie..c frazesow z ksiazek i przedrukow z FT?
          • Gość: Eustachy Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 29.11.04, 01:30
            Ty lepiej nic juz ludziom nie dawaj. Od dawania byla komuna a zwlaszcza chinska
            i radziecka. Niech ludzie zalatwiaja interesy sami ze soba nawzajem. I tak sie
            dzieje w co bardziej kapitalistycznych panstwach. Nikt tam nie gloduje bo i
            nawet dla wloczegow i nierobow sa charytatywne stolowki i przytulki. Fakty
            mowia same za siebie wiec wsadz sobie swoje teorie i rachunki gdzie nalezy, bo
            nimi faktow nie zmienisz. Ale musze ci pogratulowac i nie tylko tobie ale i
            innym zazartym tutaj socjalistom. Professor Albert Einstein, zawziety
            Socjalista w ksiazce pt. "Ideas and Opinions" (wydawca Bonanza) pisal "The
            economic anarchy of capitalist society as it exists today is, in my opinion,
            the real source of the evil (a skad on to wzial? Z Marxa, Marx od Hegla, Hegel
            od Kanta, Kant od Platona)......... The profit motive, in conjunction with
            competition among capitalists, is responsible for an instability in the
            accumulation and utilization of capital which leads to increasingly severe
            depressions. Unlimited competition leads to a huge waste of labor, and to that
            crippling of the social consciousness of the individuals which I mentioned
            before. This crippling of INDIVIDUALS I consider the Worst Evil of
            capitalism........ I am convinced there is only ONE WAY to eliminate these
            Grave Evils, namely through the establishment of a Socialist economy,
            accompanied by an educational system which would be oriented toward social
            goals. A planned economy, which adjusts production to the needs of community,
            would distribute the work to be done among all those able to work and would
            guarantee a livelihood to every man, woman, and child." It sounds to me like
            pure Marx, like pure Lenin, Stalin, Hitler, Mao Tse Tung, sounds like Pol Pot.
            Gratuluje wam socjallisci z tego Formu wielkiego meza, patosocjologa i gdyby
            Einstein nie byl Zydem to gwarantuje wam, ze bylby w pierwszych szeregach
            realizowania Narodowego a pozniej i Globalnego Socjalizmu hitlerowskiego i
            planowanej ekonomi o ktorej sie sporo w w tej ksiazce zbioru jego artykulow,
            pisanych juz w USA, Einsten rozpisuje. Jeszcze raz moje gratulacje, ze macie w
            swoich szeregach jeszcze jednego projektanta najsprawiedliwszego ustroju jaki
            kiedykolwiek na swiecie istnial ( ja drugoj takoj strany nie znaju gdzie tak
            wolno dyszyl czelowiek.
            • rogaina_au Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc 29.11.04, 01:51
              mylisz fakty, taki kapitalizm ze zaczniesz ludziom kryc stare kanapy czy strzyc
              trawniki to sie popiera bo inaczej to ten gosciu bedzie pierdzial w stolek za
              100 kola a po co jak moze zarobic np 10,000 na rok z cala rodzina np uprawiajac
              swoje mocno kapitalistyczne pole. Ty masz jakies uczulenie na nazwy co
              wnioskuje wyniosles ze swojej zamierzchlej przeszlosci razem z ta dzwieczna
              piosenka. Sprobuj pomyslec poza ramami hasel z mlodzizwki czy tez hasel ze
              strszakow do ktorych sie teraz przeniosles: uwazasz ze wszyscy w tym
              kapitalzmie by sie wyzywili gdyby nie pomoc SOCJALNA i SS? A wiesz jak wiele
              osob zarabia tak ok 10,000 ale na rok??? W dobrym roku oczywiscie. Tys sie
              oderwal od ziemi i juz nie widzisz co sie wokol ciebie dzieje. padnie i na
              ciebie o ile juz nie padlo. Kapitalizm sie zmienil podobnie jak i socjalizm sie
              zmienil, moze nie w tyms amym stopniu ale jednak ZBLIZYLY sie te dwa systemy do
              siebie czyli sam wiesz jak sie to nazywa, no powiedz, znasz ten termin?

              A jak masz watpliwosci to wejdz to pierwszego sklepu na rogo, takiego wiekszego
              i porownaj ten sam sklep ze sklepem kilka lat temu. Nie mowie o wyrobach z
              chin, mowie o papu. Dlaczego zaszly tak OLBRZYMIE zmianby socjalne, jak
              myslisz? Bo jest 300milionow kupek do wywiezienia dzien w dzien i zryc trzeba
              dac za pieniadze lub za kupony. Powiedz, byles w gosciach aa dzien indyka? To
              powiedz jaka byla atmsofera w tym roku?
              • Gość: Eustachy Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 29.11.04, 02:23
                Zaczne od Indyka, czyli Od Swieta Dziekczynienia. No wiec swieto bylo w tym
                roku akurat w moim domu i zeszlo sie sporo gosci i niczego nam nie brakowalo na
                stole. A atmosfera byla jak kazdego roku niezwykle przyjemna, bo atmosfera
                nawet nie zalezy od tego co jest na stole ale zalezy od ludzi od ich spojrzenia
                na zycie. Byli rowniez i czasowi emigranci z Polski i tez cieszyli sie z
                gosciny jednak sami zyja tutaj skromnie bo chca jak najwiecej pieniedzy
                zaoszczedzic i przywiezc do Polski i im to sie nawet dobrze udaje i martwia sie
                tylko kiedy nadejdzie czas wyjazdu z USA do Polski. Juz planuja nastepne
                przyjazdy. Jednak nie biadola i nie czekaja na socjalne zasilki tylko pracuja
                kiedy tylko maja okazje nawet i w niedziele. Czy ja ich do tego zmuszam? Wcale
                nie to oni szukaja pracy a nie praca ich szuka. A jezeli chodzi o pomoc
                socjalna od panstwa to gwarantuje ci, ze jest to niezwykle kosztowna impreza,
                ktora mocno uderza po kieszeni podatnika. Generalnie w kraju gdzie mniejsze
                podatki i mniejsze wydatki na cele socjalne a przeto i mniejszy rzad wiecej
                pieniedzy zostaje ludziom w kieszeni, wiec wiecej wydaja a za te wydane
                pieniadze powstaja nowe zaklady nowe produkty i to coraz tansze. W USA zywnosc
                jak i inne produkty sa nieporownywalnie tanie w stosunku do
                socjalidemokratycznej Europy czy Kanady ,byc moze, ze w Australi jest jeszcze
                taniej (chyba o Socjal-Demokracje ci chodzilo)a USA tak przy okazji sa
                najbardziej charytatywnym panstwem na swiecie bo ludzie tutaj maja szmal.
                Chcesz sie najesc i ubrac za darmo to sie najez i ubierzesz, jednak nie w
                ciuchy z ostatniej mody. Ja wiem, charytatywnosci sie bys wstydzil ale
                socjalow, banalow nie. Tylko, ze zauwaz ze socjaly sa wymuszane i zabierane
                podatkami(sila) od tych co pracuja. Charytatywnosci nikt nie wymusza bo jest
                ochotnicza. Wiec co jest sprawiedliwe? Nikt nie moze byc utytuowany do
                pieniedzy innego czlowieka. A i owszem, mozna poprosic charytatywne
                organizacje, ktorych w USA jest w brod. Nigdy tego nie zrozumiesz bos byl
                wychowany w PRL- albo nawet i w socjal-demokracjach i jestes przemaglowany
                niodonaprawienia, wiec szkoda tutaj czasu dla ciebie.
                • Gość: Prymus Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.mel.iprimus.net.au 29.11.04, 13:41
                  Thanksgiving Day to swieto dla WASPow, a nie dla imigrantow
                  z katolickiej Polski! To tak, jakby Polak obchodzil
                  swieta zydowskie czy muzulmanskie!
                  Bronisz kapitalizm, jakby ci za to ktos placil.
                  No coz, w USA nie ma opozycji, nie ma niezaleznej od kapitalu
                  prasy. stad ludzie sa oglupieni przez codzienna porcje
                  propagandy, jak w 1984 Orwella.
                  Zyjesz z wyzyskiwania nielegalnych imigrantow z Polski.
                  Rzad USA to toleruje, podobnie jak twe drobne oszustwa
                  podatkowe, to wydaje ci sie, ze PanaBoga za nogi zlapales.
                  No coz, po Lomzy nawer Brooklyn wydaje sie ladny... sad

                  • Gość: Eustachy Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.11.04, 03:05
                    Zle mnie zrozumiales. Ja nikogo nie zatrudniam. No wlasnie takie ty masz
                    pojecie wolnosci, ze drazni cie co sasiad albo inny Polak robi, w co wierzy, co
                    zjada, jak celebruje swieta. Jestes ciagle prl-wcem nawet gdy katolikiem. Czyli
                    twoja mentalnosc nie lepsza od arabskiego ciemnogrodu fundamentalnego. A
                    kapitalizmu bronie bo pozwala nie tylko na nieograniczone myslenie ale i na
                    nieograniczona dzialalnosc ekonomiczna, na dbanie o swoj wlasny business a nie
                    sasiada, no i zgadza sie, pozwala rowniez sporo odpisac od podatkow, i to
                    legalnie. Na szczescie dla Ciebie czystego kapitalizmu jeszcze nie bylo i nie
                    bedzie ale wazne, ze blizej niz dalej do niego. Karol Marx bylby z ciebie
                    naprawde zadowolony bo nadajesz sie tylko do pospolitego tyrania i do plytkich
                    szturmowek jak to widac po twoich wpisach
                    • rogaina_au Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc 30.11.04, 04:52
                      Eustachy,

                      Piszesz ze to ze wychowalem sei w PRLu nie pozwala mi na prawidlowe widzenie
                      swiata. Paiperz wychowal sie w PTL-u, powiesz ze i on nie ma pjecia?

                      Popatrz na miliony innych ludzi- wszyscy sa rabnieci jednakowo PRL-em?

                      Przypomina mi to scenke kolo kosciola polskiego w jednym krajow, jak ktos
                      sprzedawal gazety z Polski, na te sytuacje wszedl ksiadz i zaczal sypac haslami
                      podobnymi do twoich, jednym z zarzutow bylo 'bo to komunistyczne wychowanie'.
                      Na to jeden z kmiotkow roztropnie mu odpowiedzial: a ksiadz to gdzie sie
                      wychowal? enough said.

                      To co ty mowisz swiadczy o jakims rozdwojeniu jazni i o tym ze zyjesz w tej
                      polowie wszechswiata w ktorej ja nie chce zyc- ja chce widziec swiat takim jaki
                      onjest a nei powtarzac hasla bo keynes to. Najprawdopodobniej wiesz o
                      austiackiej szkole ekonomicznej bo ci rowniez maja caly program przeciwko
                      keynesowi. Ja? Follow the money.
                      Ciagle nie podjales tematu kupek i papu, masz stado i jak kazde stado trzeba je
                      wykarmic i trzeba je przerzedzic. Trzeba je tez przeczesac.
                      Pomoc sojalan bedzie nie tyle malala co zwiekszala sie bo ludzi przybylo a
                      pracy dla wszystkich nie starcza, doszla nadprodukcja z chin.itp

                      nazywa sie to teoria konwergencji ktora przed jeszcze kilku laty byla tylko
                      teoria a teraz zadziwiajaco jest pdobna do zycia codziennego.
                      Czy widziales kiedys ksiazke amerykanska do ekonomii z roku 1930-go?
                      Tak jakbys czytal o fabrykach, stali i traktorach po polsku.
                    • Gość: Prymus Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 07:48
                      Jak nie zyjesz zwyzysku innych, to masz tzw. falszywa
                      swiadomosc klasowa, czyli nie zdajesz sobie sprawy z tego,
                      ze utrzymujesz swa praca pasozytow-wyzyskiwaczy.
                      Gdybys byl sam wyzyskiwaczem, to rozumialbym twa obrone
                      wyzysku i kapitalizmu.
                      Ale jak sam sprzedajesz siebie (swa prace) aby przezyc,
                      to jestes strasznie niewny chwalac system, ktory ciebie
                      wyzyskuje, na dodatek tak sprytnie, ze calujesz te
                      reke, ktora cie okrada...
                      • rogaina_au Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc 30.11.04, 09:14
                        Wiesz zaczynam cie chyba rozumiec. Ty ciagle powtarzasz jakies hasla.

                        Czy nazwiesz kapitalista szewca ktory naprawia buty, ma pracownika ktoremu
                        placi minimum wage (przez 1.5 dnia w tygodniu, 4x na miesiac)? O, tak, ten
                        szwewc utrzymuje sie z pracy sily najemnej (w jakim stopniu? niewazne...) a sam
                        ma okraglutkie 11,200 na roki jeszcze pogombinuje na podatkach. Przeiwstaw tem
                        palanta z polski ktory nosi worki z piachem na grzbiecie, jest op..ny przez
                        kazdego nawet pies dozorcy go gryzie, zarabia $12 na godzine czyli ponad
                        $20,000 na rok - nie sprawdzaj to jest dokladnie $23,040.
                        dlaczego ten pierwszy to kapitalista a ten drugi to wyrobnik?
                        Albo wez wlasciela mcdonalda ktory ma franchise i za 16 godzin codziennej pracy
                        dostaje okraglutkie 19,000 na rok? Porownaj to z takim vip-1 ktory klepie na
                        internecie analne peany do donka i dostaje okraglutkie 100 kola na rok plus
                        401k na max, choc troche mu sie w tej pracy odbyt regularnie zaczerwienia.

                        Vipek to wyrobnik a wlasciciel shittymaca to kapytalysta, tak?

                        I tu jest wlasnie twoj problem: bierzesz definicje czysto zywo z prlu i
                        wstawiasz jed czysto zywo do rzeczywisctosci amerykanskiej. To sa terminy ktore
                        juz nie maja racji bytu bo OBA systemy przestaly ulegly olbrzymim zmianom.

                        Gdyby tak bylo jak mowisz to gospodarka usa by szla do gory a nie na dol,
                        chociaz moze sie to zmieni na jesieni.


                        Gość portalu: Prymus napisał(a):

                        > Jak nie zyjesz zwyzysku innych, to masz tzw. falszywa
                        > swiadomosc klasowa, czyli nie zdajesz sobie sprawy z tego,
                        > ze utrzymujesz swa praca pasozytow-wyzyskiwaczy.
                        > Gdybys byl sam wyzyskiwaczem, to rozumialbym twa obrone
                        > wyzysku i kapitalizmu.
                        > Ale jak sam sprzedajesz siebie (swa prace) aby przezyc,
                        > to jestes strasznie niewny chwalac system, ktory ciebie
                        > wyzyskuje, na dodatek tak sprytnie, ze calujesz te
                        > reke, ktora cie okrada...
                        • Gość: Prymus Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 09:36
                          Kapitalista to ten, kto zyje z kapitalu.
                          Albo w postaci % od owego kapitalu, albo z
                          zatrudniania pracownikow najemnych, do czego
                          oczywiscie niezbedny jest kapital, tym razem jako
                          budynki, maszyny, pojazdy itp.
                          Oczywiscie, sa przypadki posrednie.
                          Wlasciciel malego warsztatu zarabia na ogol mniej
                          niz manager w duzej firmie. Tyle, ze wiekszosc managerow
                          wyzszego stopnia ma udzialy w zyskach, stad sa oni
                          de facto kapitalistami, bo primo kapital dostarcza im
                          znacznych zyskow, secundo ich styl zycia i dochody sa
                          podobne do tych, ktore maja kapitalisci "pelna geba".
                          W krotkich postach nie ma miejsca na analize specjalnych
                          przypadkow.
                          A gospodarka USA idzie w dol w realnych wymiarach.
                          W finansowych tez, bo USD leci w dol.
                          W pol roku strcil ok. 25% do euro.
                          A to jest, jak na ekonomie, wrecz nagly szok.
                          Pozdr.



                          • rogaina_au Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc 30.11.04, 14:22
                            moj komentarz byl do eustechego ale dobrze ze przypomniales. Moze ja
                            reprezentuje nowy nurt kapitalizmu ktory zajmuje sie sprawami takimi jak:
                            1.w jakim procencie kapitalista zyje z procentu? Tzn czy mozna byc wyrobnikiem
                            i zyc w 5% ze swojego kapitalu (np 401k)? W takim razie mamy do czynienia z
                            wieloma kapitalistami w niepelnym wymiarze godzin.
                            2. A jak idzie spac po dniu wyrobniczej pracy to czy spi juz jako ten uwolniony
                            kapitalista (ale tylko w przypadku jezeli ma 1/3 swoich dochodow pochadzacych z
                            kapitalu i oczywiscie nie spi dluzej niz 8 godzin. Spac wiecej niz 8 godzin
                            moga tylko ci ktorzy sie dorobili na wyrobniczej pracy kapitalu.

                            3. A jak na wyrobniczej pracy stracil zdrowie i jest na rencie to czy teraz
                            jest kapitalista (renta marna ale zawsze wlasny kalital) czy tez jest frajerem
                            ktory dal sie zrobic bambuko i wypadl z gry kapitalnie?

                            4. Czyli jakie musi miec zdrowie kapitalista zeby mogl utrzymac miano
                            kapitalisty a nie nazwano go k. ale on wyglada z tymi dularamy?

                            5. Intuicyjnie wyglada na to ze kapitalista ma blizej nieokreslone zdrowie i
                            liczy sie tylko moze kogos wyrzucic z pracy. Z przyjeciem to jzu gorzej nawet
                            dla niego (chodzi o druga osobe)- w zasadzie tak ale... nmie w tej chwili.

                            6. Skad moze pochodzic kapital? U kobiet np to z dupy, wiadomo, jak u vipka.
                            Ale tak na ogol to niewazne bo i tak kazde dziecko wie ze jest i tak pierwszy
                            milion jest ukradziony.

                            7. Czy kapitalista moze zyc z pomocy socjalnej? Jak najbardziej tak bo to jest
                            zabezpieczenie kapitalu. Trzeba tylko porozpisywac kapital po rodzinie zeby sie
                            nie doliczyli. A tak w ogole to z czego kapitalista ma kapital? No wlasnie z
                            roznych takich oszczednosci: tu wezmie opieke socjalna, tam sie nazre na krzywy
                            ryj u biednej rodziny, gdzie indziej pozyczy bo mu akurat brakuje i nie ma
                            czasu oddac...

                            8. popatrzmy na prominentow jak to ich klany sie dorabialy: zaczne od
                            najbezpieczniejszego przypdkku bo na tego to i tak kazdy dzis eje mimo ze
                            promineccy kapitalisci: Kennedy na wodce w czasach al coapone.
                            Kazdy inny podobnie.

                            znam jedengo kapitaliste z polski ktory robi posadzki. zatrudnia turystow. moge
                            cie zapewnic ze dwie minuty rozmowy z tym czlowiekiem to katorga intelektualna
                            a pieniedzy to tam nie widac. zyje 100% z kapitalu (cos $1000 to van, $3000 to
                            materialy i kilka kartek w nosie komu ile zaplacic jak bedzie forsa.

                            • Gość: Prymus Re: Ra wiec podsumujmy czego sie w powyzszym posc IP: *.mel.iprimus.net.au 01.12.04, 08:27
                              Na serio: kapitalista to ten, kto zyje z kapitalu, przy czym musi zyc na
                              poziomie zdecydowanie powyzej granicy ubostwa.
                              Co do klasy wyzszych managerow: oni maja dochody glownie z pracy,
                              ale jesli znaczna czesc ich dochodow przynosi kapital, i zyja
                              na poziomie znacznie powyzej sredniej, to mozna ich zaliczyc
                              do kapitalistow.
                              Kapital pochodzi z akumulacji, w tym pierwotnej. Najczesciej
                              akumulujemy kapital kradnac, rabujac, oszukujac na podatkach
                              i placac jak najmniej naszym pracownikom. Mozna tez zaczac od
                              prostytucji (sa przeciez qurvy nie tylko damskie, ale tez meskie i
                              nawet dziecinne)...
                              Pozdr. smile
                              Pozdr.
        • Gość: Prymus Re: Eustachy IP: *.mel.iprimus.net.au 29.11.04, 13:34
          Reagan wpedzil USA w dlugi, z ktorych juz nie wyjdzie, a ich
          obsluga przynisie zwolnienie tempa wzrostu, inflacje, i
          zalamanie gospodarki. Clinton probowal uzdrowic godspodarke,
          zrownowazyl budzet, zaczal redukowac dlug zagraniczny, ale przyszedl
          Dubya i wszystko wrocilo do czasow innego glupka, czyli
          Reagana: wysokie deficyty budzetu i rachunku biezacego.
          Pozyczanie jest OK, ale tylko w celu inwestowania, a nie
          konsumpcji czy na prowadzenie wojen. Wojna Wietnamska wywolala recesje
          lat 1970tych, awantuar w Iraku moze dobic gospodarke USA,
          jesli bedzie prowadzona na kredyt, a nie z podwyzszonych podatkow!
            • rogaina_au Re: Eustachy 30.11.04, 04:54
              nie, nie czubka ale mam wrazenie ze cos wyniosles z tej dyskusji bo zaczales
              sie poslugiwac swoimi slowami a nie frazesami. Prawda jak zwykle jest po srodku.
            • Gość: Eustachy Ameryka, Ekologia i Imprimus IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.11.04, 05:04
              Wyczytalem w poczatkowych wpisach, ze sie Imprimis martwi o ekologie i doszedl
              do wniosku, a byc moze za niego jakis australijski doctorant wywnioskowal, ze
              Aborygeni nie zajmowali sie rolnictwem z obawy przed zuzyciem zasobow wodnych w
              Australii. O Qurna az sie nie chce wierzyc do jakich to bzdur australijski
              erudyta moze dojsc, zeby prymitywnych i praktycznie ludzi z epoki kamienia
              lupanego, uwazac za przewidujacych logikow. I nie pogardzam wcale nimi, jednak
              takich ich zastala niestety wspolczesna cywilizacja. Do rolnictwa trzeba miec
              wyobraznie, wyzszy poziom umyslowy a to zabieralo wieki. Byc moze wystarczalo
              im to co natura wytworzyla. Zbieracz nie wiele mysli i niewiele mu potrzebnych
              narzedzi. Uprawy to juz inny poziom kulturowy.
              Obawia sie rowniez Imprimus o stan ekologii w USA, ze niby eksploatacja w
              pogoni za ropa ma pozostawic w Ameryce zgliszcza. Niezdaje sobie erudyta sprawy
              jaki to potezny kraj i jakie ma nowoczesne, bezpieczne srodki wydobywania ropy
              a obszary wiertnicze w stosunkuj do calosci obszaru wiercen to to z pewnoscia
              porownawczo wiecej niz igla w stogu siana. I obawia sie biedaczyna co sie
              stanie z Ameryka za 10-20 lat jak Ameryce zabraknie ropy. Przewiduje, ze krach
              gospodarczy bedzie straszniejszy od tego w latach 1930 tych, nie zdajac sobie
              sprawy, ze takich krachow bylo juz w Stanach kilka i ze ta ogromna ekonomia po
              prostu tylko sie otrzasnela i wziela oddech do jeszcze wiekszego rozwoju. Wiec
              mam wrazenie,ze Imprimus mieszka gdzies na jakiejs samotnej wyspie i tam
              uprawia ta swoja dialektyke myslenia i nie zauwaza wogole postepu, ktore tworzy
              kapitalizm i to niekoniecznie amerykanski. Gdy cena ropy bedzie zbyt duza to
              gwarantuje wam tutaj, ze bedzie sie oplacalo prowadzic intensywne badania nad
              nowymi zrodlami energi, i juz takie badania sie odbywaja, jednak wciaz ropa
              jest jeszcze tania. Musze zmartwic Imprimisa ale USA bedzie kupowala 90 procent
              albo i wiecej ropy nie z Saudi Arabi, bo tam zasoby na wyczerpaniu ale z
              Kanady. Szacuje sie, ze pod piaskami prowincji Alberta znajduja sie zasoby tej
              tzw. piaskowej ropy wystarczajace na dalsze 400 lat. Pisze The Economist; "The
              World's Running Out of Oil? Bah! Oil sands developments in Canada should put to
              rest the absurd but still oft-voiced concern that the world is about to run out
              of oil". Dick Cheney Knows A Thing or Two About Oil.... " the oil sands are a
              pillar of sustained North American energy and economic security." (Dic Cheney,
              National Energy Policy). Bez wzgledu na chore wyobrazenia Ameryka jest piekna,
              jest czysta, zasobna w dzika zwierzyne, rzadzi natura jednak przestrzega jej
              prawa i ignoruje pojecia ekologicznych mistykow-czubkow, ktorzy wierza
              w "Intrinsic Value of Nature". Najwazniejszym bytem na tej planecie jest
              czlowiek. Co sluzy czlowiekowi jest dobrem. Co czlowiekowi nie sluzy to sie
              usuwa. Wyobrazam sobie co by bylo, gdyby Europejczycy uwazali, ze Natura ma
              sama w sobie (intrinsic)wartosc. Z pewnoscia Europy by nie bylo a tylko lasy i
              dziki zwierz, ktory by czlowieka pozarl. Ale czlowiek wycial lasy, pozbyl sie
              wilkow tygrysow, niedzwiedzi i wybudowal okazala Cywilizacje w Europie jak i w
              Ameryce.
                  • Gość: Prymus Re: Fajnie piszesz Eustachy IP: *.d.011.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 07:37
                    Nie martw sie, Eustachy, w Australii jest jeszcze gorzej:
                    Jak podaje The Age, deficyt rachunku biezacego Australii przekroczyl
                    50 miliardow AUD (ok. 40 miliardow USD), innymi slowy dlug zagraniczny
                    Australii zwiekszyl sie w tym roku o 50 mld AUD, i przekroczyl 400 mld
                    AUD (ok. 320 mld USD), czyli iz kazdy Asutralijczyk ma teraz
                    dlug wobec zagranicy w wysokosci ok. 20 tys. AUD (ok. 16 tys. USD
                    albo 50 tys. PLN) - na przecietna rodzine wynosi to pomiedzy
                    150 a 200 tys. PLN. Jako procent PKB to jest wiecej, niz za czasow
                    Keatinga, ktory 18 lat temu ostrzegal, ze glownie dzieki temu
                    zadluzeniu, Australia staje sie powoli bananowa republika.
                    Australia produkuje takze banany, ale utrzymuje sie z eksportu
                    wegla i rud metali do Azji, importujac praktycznie wszystkie
                    potrzebne wyroby przemyslowe i technologie, stad ten olbrzymi
                    dlug, bo w dlugim okresie czasu ceny surowcow (poza ropa)
                    maleja, a ceny wyrobow przemyslowych i know how rosna. Stad Australia
                    to obecnie typowy kraj III swiata, z olbrzymim dlugiem zagranicznym,
                    eksportujacy glownie surowce, a utrzymujacy swoj zbyt
                    wysoki standard zycia poprzez coraz to nowe pozyczki...
                    Wiecej na:
                    www.theage.com.au/articles/2004/11/29/1101577419391.html?oneclick=true
                    Record blow-out in nation's debt
                    By Josh Gordon, Economics Correspondent, Caberra, November 30, 2004
                    Related Trend: Current account deficit
                    Australia's annual current account deficit has blown out to a record $50
                    billion as consumers suck in huge volumes of imports and the banks borrow
                    furiously from foreigners to feed the nation's debt boom. he trade and cash
                    deficit with the rest of the world swelled by 16 per cent during the September
                    quarter to $13.7 billion, the worst quarterly figure ever recorded.
                    The latest current account deficit was larger, as a percentage of the economy,
                    than when former treasurer Paul Keating famously warned 18years ago that the
                    nation was in danger of becoming a banana republic. Ad for the first time
                    ever, foreign debt has topped $400 billion. By the end of September, Australia
                    owed foreign lenders a net $406.2 billion - equivalent to more than $20,000
                    for every man, woman and child.
                    About 77 cents of every dollar of debt was borrowed by private-sector
                    financial institutions, which have been using the money largely to finance the
                    housing boom. Australia's current account deficit as a proportion of the
                    economy is now higher than in the United States, where investors are
                    offloading US dollars on concerns that the situation is not sustainable. But
                    Treasurer Peter Costello shrugged off the current account blow-out, saying it
                    had been caused primarily by the resurgent dollar, which ended the day
                    slightly lower at about 78.7 US cents. "One of the things that is undoubtedly
                    challenging Australia's exports at the moment is the level of the dollar,
                    which is currently about 10 cents higher than its post-float average," Mr
                    Costello told Parliament.
                    But with imports growing almost three times faster than exports, economists
                    warned that the run of huge deficits and high levels of foreign debt could not
                    go on forever, suggesting that at some point the economy would have to slow.
                    CommSec chief economist Craig James said: "The risk is that if Australian
                    external debt continues to soar, foreigners will want some additional
                    inducement to place their funds Down Under. "That typically means either a
                    weaker currency, higher interest rates or both."
                    He said the deficit would stop the dollar hitting 80 US cents, providing some
                    relief to exporters who preferred a lower dollar. But the result is expected
                    to shave 0.8 percentage points from economic growth figures due tomorrow.
                    Despite the poor current account figures, the Australian sharemarket continued
                    on its record-breaking run yesterday, with the All Ordinaries index hitting a
                    record high of 3943 before retreating slightly at the close of trading.
                    During the latest quarter, consumers continued to spend up big on imported
                    products such as computers and cars, while exports of Australian-made products
                    continued to languish, down by 2.5 per cent.
                    Manufacturers have blamed a lack of infrastructure, while the Productivity
                    Commission recently called for a new wave of reforms to lift productivity.
                    However, in a sign of the recent boom run for companies, imports of capital
                    goods used for business investment grew by 3 per cent during the September
                    quarter.
                    The Bureau of Statistics also reported that company profits grew by a robust
                    3.6 per cent during the quarter.
                    Opposition treasury spokesman Wayne Swan pounced on a warning by the
                    International Monetary Fund that Australia's high current account deficit and
                    foreign debt could cause problems for the economy. "These two figures also
                    demonstrate how irresponsible the Government's recent $66 billion spending
                    spree was during the election campaign," Mr Swan said.
              • Gość: Prymus Re: Ameryka, Ekologia i Imprimus IP: *.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 08:01
                Rope naftowa mozna uzyskiwac z piaskow, wegla, gazu itp., pytanie
                tylko jakim kosztem?
                USA chce zdewastowac Kanade, bo nie wiesz pewnie ile
                tego piasku trzeba przerzucic, aby uzyskac komercyjna ilosc ropy!
                USA chce tez wydobywac rope na Alasce, a to sie musi skonczyc
                katastrofa ekologiczna...
                W USA bylem, przejechalem ten kraj od LA poprzez
                Chicago, Dakote itd., Washington DC do NY. Widzialem mnowstwo
                szkod ekologicznych w maistach i na "wsi" (countryside)
                oraz pustyn, w tym "man made" a we wszystkich metropoliach
                dominuja tam slumsy, czasem mniej niz 1 km od centrum (CBD)
                czy kapitolu stanowego. Ambasada PRL w Waszyngtonie
                jest np. na granicy czarnego ghetta, a od ambasady
                australijskiej do slumsow jedzie sie samochodem mniej niz
                1 minute! To jest wlasnie USA! A bieda w Apallachach jest
                gorsza niz w Bialostockiem.
                Biali zniszczyli ekologie USA, i to jest juz nie do
                naprawienia, bo ludzi tam wciaz przybywa (imigracja,
                glownie nielegalna via Mexico)/
                Co do Australii: tamtejsza gleba nie nadaje sie do intesywnej
                uprawy, stad aborygenom nigdy sie udalo rolnictwo.
                Biali zas wprowadzajac na sile rolnictwo zdewastowali
                srodowisko, zasolili glebe i rzeki, tak ze najwieksza rzeka
                w Australii (Murray) wysycha, a jej brzegi obumieraja.
                To sa fakty. W poscigu za ropa, USA zdewastuje swoje srodowisko
                naturalne i wiekszosc Kanady, chyba, ze gospodarka USA padnie
                szybciej, m. in. na skutek katastrofy ekologicznej...


                • szakal25 kolego !! pier..dolisz jak potluczony 30.11.04, 08:39
                  w tych swoich postach o Ameryce, wielkie gowno wiesz o tym kraju !!,to ze
                  byles na wycieczce to jeszcze nic nie znaczy. Jaka ropa ?/ i jakie
                  dewastacje ?? W Texasie sa potezne zasoby ropy naftowej i sporo sie jej
                  wydobywa [ wlasciciel rodzina obecnego prezydenta USA] i stan ten kwitnie
                  pod wzgledem ekonomicznym ! a miasto Dallas zachwyca swa architektura nie
                  jednego przybysza z Europy. Piszac o biednych regionach Apallachow ,wogole nie
                  rozrozniasz sytacji tego kraju,ludzie tam mieszkajacy i tak zyja lepiej
                  przecietnie niz jakikolwiek mieszkaniec bialostockiego,chocby z tego wzgledu
                  ze kazdy ma mieszkanie z lazienka i wlasny samochod,co nie da sie powiedziec
                  o biednych regionach Polski. A co do slumsow to sa wszedzie rowniez w Paryzu i
                  na obrzezach Warszawy ,bo ludzi co nie chca pracowac a zyc na koszt panstwa
                  wszedzie pelno. Pozatym ropa powoli bedzie zastepowana przez samochody o
                  hydrogenic napedzie [ o ile wiesz osiolku ! co to jest ?/] juz pierwsze
                  egzemplarze tych samochodow jezdrza na Florydzie i tylko Ameryka przoduje w
                  eksperymentach z ta nowa technologia. - to tyle osilku !!!,czytaj wiecej
                  fachowych pism !!
                  • rogaina_au wiesz szakal ale takiego hydrogenic post to my 30.11.04, 08:59
                    tu jeszcze nie mieli, hehhehe

                    A zastanowil sie ty skad ten 'hydrogenic' ma siem wziasc? Z butli czy z syfonu?
                    Zeby hydrogenic byl to trzeba najpierw zrobic prad eklektyczny a to sie robi
                    no wlasnie jak, cus siem tam pali, nie? Czyli ze zanieczyszczenia czyli ze ten
                    hydrogenic nie taki znow czysty jak go diabel maluje. Aaa, ze slonca? No to
                    jeszcze poczekac na jakiesz zbiorniki do skladowania, dowiezc na Alaske und
                    morgen die ganze welt.

                    W teksasie to i owszem jest topa ale w zbiornikach podziemnych jak juz je
                    napelniono. A rodzina to sie zajmuje ale przewozem z basenu kaspijskiego.

                    A zachwyca architektura szczegolnie poludniowych dzielnic. A wode to ty tam pil?
                    www.heall.com/body/healthupdates/food/pesticidesandaggression.html
                    www.medicalnewstoday.com/medicalnews.php?newsid=13688
                    330 Exhibit P Excerpts from the book, Crazy Water -
                  • Gość: Prymus Re: kolego !! pier..dolisz jak potluczony IP: *.mel.iprimus.net.au 30.11.04, 09:28
                    Sadzac z tonu twej wypowiedzi, bardzo sie
                    zdenerwowales, jak napisalem prawde o USA, kraju,
                    gdzie pracowalem rok, jako analityk w duzej firmie
                    (Target) w Minneapolis.
                    Niestety, w USA ton nadaja slumsy i bezrobotni.
                    Tak brudne miasta jak w US i tylu
                    bezdomnych i zebrakow widzialem tylko w Indiach.
                    W Apallachach to maja zas slawojki i hydranty, a nie
                    lazienki. Dallas jest zas znane z zabojstwa prezydenta USA
                    i pewnego serialu TV typu SF (social fiction).
                    Eksperymentalne samochody na wodor itp. jeZdza tez w UE czy w
                    Japonii, ale to jest technologia droga a niebezpieczna,
                    wiec raczej bez szansy na powodzenie. USA przestaly byc
                    czolowym krajem jesli chodzi o technologie. Europa produkuje
                    nowoczesniejsze samochody, pociagi a nawet samoloty niz
                    USA. Jedyny przenmysl w USA to niedlugo bedzie zbrojeniowy,
                    a tymczasem USD leci na dol, bo kapital swiatowy traci zaufanie
                    do gospodarki USA, opartej na fikcji i propagandzie, a nie
                    na realnych osiagnieciach...
                    • Gość: Eustachy Pracowales Imprimus dla kapitalisty w USA? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 30.11.04, 16:22
                      Jezeli pracowales dla korporacji Target to pewnie tez pracowales dla fikcyjnego
                      tworu. No tak, ten twor stworzyl z niczego prosty chlop i doprowadzil do
                      niezwykle wydajnego przedsiewziecia co sie nie moze doktorantom w glowach
                      pomiescic no bo spedzaja lata na studiowaniem Globalnych Negatywow,
                      niezauwazajac wogole zadnych pozytywnych zmian. Jak ktos pokaze zdrowego
                      czlowieka to od razu zawala go stekami przykladow tych z nowotworami, jako
                      przyklad na koniec ludzkosci. Jak ktos da przyklad dobrego zycia, ladnej
                      architektury to takiego Impimusa kamera skierowana na slumsy jako dowod na
                      objektywne spojrzenie. Przypomina mi to Rosjan, wyksztalconych wysoko
                      socjologow, ktorzy jak przyjechali do USA, to sie nie mogli nadziwic, ze taki
                      piekny kraj. Jednak wydawalo im sie, ze praca do nich i dobrobyt same przyjda.
                      Jednak praca nie przyszla wiec doszli do wniosku, ze w USA wszystkie stanowiska
                      pracy juz zajete, ze za pozno przyjechali i dlatego nie moga sie zalapac na ten
                      wagon lepszego zycia. I u nich jak u Imprimusa, totalna frustracja i duchowe
                      slumsy a ocena kraju juz tera z innego punktu widzenia a jeden taki sceptyk to
                      mnie nawet przekonywal, ze kotlet schabowy, ktorego wlasnie konsumowalem w
                      restauracji, to wlasciwie nie instnieje i jezeli ja sie przy istnieniu kotleta
                      upieram to tylko moja zludna wyobraznia bo zmysly myla a jak umysl dostaje zle
                      dane do przetwarzania to i wyniki analizy przetwarzania danych beda
                      nieprawdziwe i dodal mi jeszcze po angielsku, zeby mnie na 100% przkonac, ze to
                      jest tak jak w PC "garbage in garbage out". No tak czlowiek jest gluchy bo ma
                      uszy, slepy bo ma oczy, nie czuje bo ma jezyk...---Istny akademicki Kant ha ha
                      ha.
                      • rogaina_au Re: Pracowales eustachy na grylu? 30.11.04, 19:24
                        kotlet w restauracji to (z)jesz. A roznica polega na tym ze jest to kotlet
                        tylko z jakiegos dziwnego zwierza, namoczony w solance z zioalami dla
                        niepoznaki, przypalony na gryly i pokluty widelcem przez kucharza w brudnych
                        tenisowkach przyneisionych z domu ale ty tego nie widzisz bo zachwycasz sie
                        iluzja na talerzu z galazka pietruszki w poprzek!

                        Wiesz jak sie robi zeby twarde mieso bylo miekkie? Zeby 'dojrzalo'? Ot tak,
                        wisi sobie w cieplym przez tydzien, potem sie to zielonkawe odkraiwuje a reszte
                        do solanki i na ogien. Zapomniales sie zalapac na posade grylowego bo bys
                        wiedzial.
                        • szakal25 znowu bzdury !! 30.11.04, 19:36
                          co ma grill ?/ do poruszonego tematu ?/ o Ameryce ?? taki sam brudny grill i
                          z tego samego miesa znajdziesz na Mokotowie w Warszawie z ta roznica ze beda
                          go zachwalac w polskim jezyku ! i na dodatek zlosliwie napluja do talerza
                          zanim ci podadza w ladnie ustrojonej restauracji ,hehehehehheh !! [ typowo
                          polskie !!] A co do wypowiedzi tego idioty co pisze o USa bo byl tam na
                          wycieczce [eehheheheh !!] to szkoda dyskutowac z takim dyletantem ! poprzednie
                          posty innych forumowiczow powiedzialy mu duzo, ze to zarozumialy glupek z
                          papierkiem akademickim w kieszeni i przezarty doktryna marksistowsko-
                          leninowska !! Jedz osilku do Pekinu tam cie przyjma z otwartymi rekoma i
                          wysluchaja twoich "mundrych" tyrad na temat zgnilego kapitalizmu.
                          • Gość: Eustachy Slumsy; teoria i praktyka IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 01.12.04, 05:30
                            Kiedy przyjechalem do Chicago przed kilkunastu laty, miasto wybudowalo kilka
                            blokow mieszkalnych dla najbiedniejszej czesci czarnej ludosci, blisko
                            downtown, czyli w atrakcyjnym miejscu.Budowalo tych blokow miasto duzo wiecej w
                            roznych czesciach miasta a w blokach tych ladne nowoczesne mieszkania..... No i
                            zaczelo sie. Do tych darmowych mieszkan wprowadzili sie rzekomo bezrobotni,
                            biedni, samotne matki z kilkoma dziecmi,kazde niewiadomego ojca. Szybko z
                            pieknego sasiedztwa blokow, parkow miejsc zabaw dla dziecie zaczal sie robic
                            isnty syf.Okna powybijane, brud i smrod na klatkach schodowych, strzelanina,
                            gwalty rabunki i wyrzucanie sie nawzajem z wysokich balkonow. Smieciami byly
                            zawalone klatki schodowe a przejazd ulica Division aby sie dostac do downtown
                            bylo ryzykowne bo biedni zaczeli sobie uprawiac polowania strzelajac z okien do
                            przejezdzajacych samochodow. Wiec znowu protesty, i prelekcje slawnych
                            profesorow socjologow uczelni na rzecz "biednych" i niepracujacych czarnych,
                            znowu akcja i reakcja, nowe podatki aby brudasom, zlodziejom, narkomanom,
                            pospolitym kur..wom z dziecmi posprzatac ten syf, ponaprawiac, reperowac no bo
                            sie jakos tak bez przyczyny, przyzwoite bloki mieszkalne obrocily w slumsy. I
                            tak sie to wszystko powtarzalo ale widze, ze te bloki ostatnio pustoszeja i
                            wyglada na to, ze beda burzone po szaranczy pospolitych kryminalistow i
                            nierobow. Ale taki percepcyjny poziom inteligencji jaki prezentuje Imprimus,
                            jak sie przejechal po Ameryce i w biegu zobaczyl to i owo to juz mial gotowy
                            material do podparcia swoich a wlasciwie to nie swoich a marxistowskich teorii,
                            ktorymi to dalej zasmieca mozgi, coraz to nowszej generacji studentow. I nic
                            dziwnego, ze uczen spod mistrza takiej klasy cierpi na nihilizm i na
                            niewydolnosc przystosowania sie do objektywnej,rzeczywistosci. Jak mu sie
                            rzeczywistosc sprzeciwi z jego idealami nadrzeczywistoci to wtedy protesty,
                            skakanie z pedzocego pociagu albo i zbiorowe loty z wiezowcow.
                            Przyjezdza emigrant do Stanow z Polski, czy tez z Azji a nawet i z Afryki.
                            Pracuje, oszczedza, dzieci posyla do szkol, pracuje, zmienia prace na lepsza i
                            nie czekaja na nalezne rzekomo kazdemu czlowiekowi Socjaly. Po paru latach
                            kupuje dom i zyje na przyzwoitym poziomie. Ale o takich Imprimus nie napisze,
                            bo jego akademicki percept zafascynowany slumsami. Wiec slumsy w obiektywie,
                            slumsy w powaznych praaaacach naukowych, slumsy na wykladach, slumsy w
                            akademickich dyskusjach, slumsy, slumsy, slumsy... A zycie idzie do przodu na
                            tej niepodwazalnej przez nikogo Zasadzie przyczyny i skutku.



                            • Gość: Prymus Re: Slumsy; teoria i praktyka IP: *.mel.iprimus.net.au 01.12.04, 08:55
                              Tak jest, jak rozwiazania sa czesciowe.
                              Zamiast zainwestowac w tworzenie miejsc prac
                              i w lepsze szkoly dla murzynow, rzad (poprzez wladze
                              miejskie) dal im tylko mieszkania w blokach.
                              A jak pracy nie ma, to takie blokowiska zamieniaja
                              sie w siedziby gangow, bo z czego ma zyc czlowiek,
                              jak nie ma dla niego nigdzie pracy?
                              Nie wsystarczy udawac dobergo i rozdawac zasilki
                              czy mieszkania, trzeba ludziom dac sens zycia,
                              a to znaczy glownie mozliwosc utrzymania sie z wlasnej pracy.
                              Ale na to USA nie stac, stad bezerobocie osiagnelo tam
                              zastraszajace rozmiary (oficjalne 5.5% to tylko
                              "wirzcholek gory lodowej"). USA zyje od czasow Reagana
                              na kredyt, lata budzet pozyczkami, a na tworzenie
                              miejsc pracy juz nie starcza...
                              I owszem, 5-10% imigrantow cos osiaga po 20-30
                              latach wytezonej pracy, jak maja oni konskie zdrowie
                              i znosza upokorzenia od pracodawcy z usmiechem.
                              Gdyby bylo inaczej, to USA nie pootrzebowaloby tyle
                              policji (1 policjant na 300 Amerykanow, a w Chinach na 1300
                              Chinczykow) i nie bvyloby w USA tylu zabojstw
                              (9 na 100 tys. ludnosci: w Chinach 0.2, Japonii 1.1,
                              Niemczech 3.5).
                              To sa fakty...
                                • kaganowski Re: fjaskownica i ekomonnia 22.05.05, 11:48
                                  Japonia: zastoj conajmniej od dekady.
                                  Niemcy: rekordowe bezrobocie.
                                  A w Chinach jest zupelnie inny kapitalizm niz w USA,
                                  bo centralnie kierowany przez komunistow!
                                  Stad Chiny sie rozwijaja, kosztem upadku USA,
                                  Japonii i Niemiec...
                      • Gość: Prymus Re: Pracowales Imprimus dla kapitalisty w USA? IP: *.mel.iprimus.net.au 01.12.04, 08:39
                        Przeciez wiesz,ze pracowalem. Nie interesuje mnie jak
                        firma TARGET powstala, wazne, ze stala sie duza dzieki temu,
                        ze bezwzglednie eliminowala konkurencje, metodami znanymi
                        poza granicami USA jako "wolnoamerykanka".
                        W XIX wieku USA bylo puste, Indian wybito prawie do
                        nogi, i biali najezdzcy mieli do dyspozycji kraj
                        z jeszcze nie zniszczona przyroda, bogaty w mineraly, a
                        slabo zaludniony, std USA sie tak szybko rozwijalo
                        od polowy XIX wieku do polowy XX wieku.
                        Ale obecnie jest to kraj z ponad 200 mln ludzi, a wiec
                        zaludniony praktycznie pod korek, biorac pod uwage
                        % nieuzytkow, oraz fakt, ze obecnie na farmach i
                        w fabrykach wszystkie prace wykonuja maszyny. Ludzie potrzebni
                        sa obecnie w USA glownie w uslugach, ale ze 90% tych uslug
                        jest nikomu niepotrzebne a nawet sa szkodliwe (stad te ciagle reklamy bankow,
                        ubezpieczen, fst food itp., aby stworzyc popyt na swe uslugi,
                        ktore tak naprawde nikomu nie sa potrzebne, a czsto sa wrecz szkodliwe).
                        USA obecne to Rzym na poczatku nasej ery, albo W. Brytania
                        na poczatku XX w. - niby potega, ale wyraznie widac, ze
                        slabnaca. Jeszcze probuje walczyc i zdobywac nowe
                        rynki i terytoria (Irak, Afganistan), ale koszt wojny
                        (finansowy, moralny i w zabitych/rannych) jest taki,
                        ze rujnuje godpodarke i morale USA... Czytales raport
                        Czerwonego Krzyza o tym jak US Army torturuje jencow
                        wojennych? Amerykanie postepuja z jencami gorzej niz
                        hitlerowcy podczas II WS. To dobry dowod na moralny
                        upadek USA.

                        • szakal25 prymus !! przestan pierd...lic 01.12.04, 08:56
                          wez sobie tabletke na glowe jakis biuprin albo zwyczajna aspiryne to ci
                          przejdzie !,osilku bozy ! Z tematu o slumsach przeskoczyels na wojne w Iraku,bo
                          dostales popalic od forumowiczow, i nie wiesz jak ciagnac dalej zaczety
                          temat,probujesz sie wymigac wojna i jencami !!,napisze ci tylko ze ci jency
                          [afganscy i irraccy ] i tak maja super w obozie na Cubie [ Gutanamo] niz u
                          siebie w kraju na wolnosci ,bo maja codziennie swieze owoce i dobre
                          amerykanskie wyzywienie ,moga sie myc i maja mydlo i paste do zebow !! a to
                          jest rarytas w porownaniu do ich stylu zycia w dotychczasowym wydaniu [
                          pustynia ,syf, killa i mogila i woda na raty wydzielana]] Najlepiej zeby ich
                          poslali na tratwie poprzez Atlantyk i Pacyfik z powrotem do ich
                          krajow ,wowczas nasze pieniadze z podadtkow nie szly by na ich utrzymanie a
                          rekiny zrobily by reszte ! A teraz stary schizofrenku !!! idz sie poloz
                          spac, i nie wypisuj tu wiecej bzdur,bo tylko sie osmieszasz.




















                          p
                        • Gość: Eustachy Re: Pracowales Imprimus dla kapitalisty w USA? IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 02.12.04, 04:22
                          Majac tak wysokie zasady moralne jak twoje to ja bym nigdy do tak
                          faszystowskiego kraju jakim w/g ciebie sa Stany, nie przyjechal. Nie
                          pojechalbym tez i do hitlerowskich Niemiec prosic wize i o prace tymbardziej,
                          ze w tak amoralnej korporacji jakim jest Target. No tak, udaje sie
                          pryncypialnego moraliste a praktykuje sie pragmatyzm.Zasady zasadami a zycie
                          zyciem, ma sie rozumiec. No widzisz a ja akurat mam inne zdanie. Tworca tej
                          korporacji Sam Walton to niezwykle utalentowany i wlasnie prycypialny
                          buisnessman, zawsze go podziwialem za talent organizacyjny tak jak podziwiam,
                          moze jeszcze bardziej Jonh D. Rockefeller'a, tego od rafinerii ropy. Ten mial
                          chyba najwyzszy talent businessmana jak rowniez Charles Schwab'a od stalowni,
                          Adrew Mellon, James Hill czy tez Vanderbilt ten od parowych okretow.
                          Ale Ty juz masz zwichrowane spojrzenie na prace, na prywatna inicjatywe i
                          takim cie juz pogrzebia. Nie bede sie rozpisywal o Indianach, ktorzy sie
                          rzneli miedzy soba jak pospolita dzicz a bialy osadnich, ktory rozwinal
                          gospodarstwo stal sie dla nich latwym lupem, no bo aby polowac na dzikiego
                          zwierza z lukiem to trzeba sie dobrze napracowac i nie zawsze sie to udawalo,
                          wiec przymierali z glodu.Bialemu osadnikowi zabic, ukrasc krowe czy konie to
                          byla stosunkowo latwa wycieczka. I wydaje ci sie, ze ziemia tutaj to byla
                          wlasnosc Indian. Na jakiej to zasadzie? Gdy sie jedzie do innego kraju to jest
                          granica, sa okreslone prawa, jest organizacja panstowa a tutaj nie bylo nic,
                          male grupki Azjatow, ktorzy sie z plemieniem oddalonym o 100 km nie potrafili
                          porozumiewac. Czlowiek z innego plemienia w jezyku Indian to pies, ktorego
                          trzeba bylo zabic. Tak pisze wlasnie wyedukowany Indianin, doktorant, ktory nie
                          owija prawdy w bawelne. Jednak jego prace zupelnie nie znane bo ich do druku
                          nie chca przyjmowac jako politycznie niepoprawne bo Indianin musi byc zawsze
                          poszkodowany, nie inaczej. Indianin musi byc zawsze szlachetny dumny,
                          prawdomowny, przyjazny wiecznie z fajka pokoju w ustach - naiwnys ty. Jezeli ty
                          uwazasz, ze USA zaludnione pod korek - to znow twoja chora wyobraznia. Popros
                          jeszcze raz amerykanskich faszystow o wize i przejedz sie liniami lotniczymi
                          wzdluz i wszerz Stanow to moze oczy ci sie otworza i przestaniesz gadac
                          glupstwa o przeludnieniu, ale przecie wasz uniwersytecki Guru Kant przekonal
                          was, ze to co sie widzi i wogole zmysly zwodniczecze. Wiec na Ciebie nie ma juz
                          ratunku tak jak dla twardoglowych ideologow Sowieckich. Te bzdury o rychlym
                          upadku USA, slyszalo sie juz od zarania ZSRR, wiec nie ty pierwszy ani ostatni.
                          No tak czerwony krzyz badzie dochodzil zawziecie czy amerykanie torturuja
                          wyzutych kompletnie z czlowieczenstwa bandytow arabskich i czy maja odpowiednie
                          warunki higieniczne, mydlo, szczoteczki do zebow, ubikacje i wanny z ciepla
                          woda, tak samo jak sprawdzaja tego bandyte Husseina czy mu sie krzywda nie
                          dzieje. Jednak nie sprawdzaja ani nawet nie mowia o irackich rzezniach gdzie
                          bandyci ucinali z okrucienstwem glowy niewinnym cywilom, rowniez i tym irackim.
                          O tym to nawet nie wspomnisz, nie wspominasz o pomordowanych w Nowym Jorku
                          (september 11) i w innych miejscach bo sam jestes wyjatkowo zwichrowanym
                          wrakiem moralnym. A pojecie masz o rzadzeniu panstwem i o strukturach
                          gospodarczych jak dziecko z kiepskiej podstawowki.
                          • Gość: m Re: do Eustachy IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.12.04, 06:20
                            male sprostowanie - Sam Walton byl tworca Wal-mart, zalozyl w 1948r z bratem w
                            Arkanso gdzie obecnie jest "siedziba glowna Wal-mart". Sam Walton zmarl ponad 10
                            lat temu. W kazcym Wal-mart wisza jego zdjecia i prawie codziennie na porannych
                            zbiorkach pracownikow mowi sie pracownikom jaki to madry byl Sam Walton, jak
                            pracownicy powinni dbac o klijentow i jakie sa plany sprzedazy na bierzacy
                            tydzientaka, zbiorka konczy sie piosenka-cheerup o Walmarcie ( to wszystko
                            bardzo to przypomina komunistyczne zebrania partyjne). Sam Walton bral przyklad
                            z Komuny jak zagrzewac ludzi do pracy za "marne grosze" - bo pracownicy
                            Wal-martu pracuja za minimum wages.
                            Roznica jest w tym ze w komunie ludzie mogli pracowac za "marne grosze" bo
                            pensje wydawali tylko na jedzenie, samochod ciuchy, meble, urlopy, knajpy bo juz
                            nie musieli placic za opieke medyczna, edukacje lub 50-75%pensji na splate domu
                            lub rent - bo w komunie byla "free healtcare", "free education", "tanie oplaty
                            za mieszkania". Natomiast w Kapitalismie praca w Wal-mart nie wystarczy na
                            utrzymanie 1 osoby, nie wystarczy nawet na oplacenie podstawowych rzeczy jak
                            mieszkanie i jedzenie, o samochodzie i urlopach, knajpach, ciuchach czy
                            oplaceniu dobrego medical insurance to nawet nie ma co marzyc.
                            • Gość: Prymus Re: do Eustachy IP: *.mel.iprimus.net.au 02.12.04, 10:56
                              Dobre! Jak pisalem, malo mnie obchodzilo
                              kto zalozyl firme pod nazwa Target, ale jak
                              ona funkcjonowala.
                              A funkcjonowala ona raczej wbrew wiele milionow
                              dolarow zarabiajacym prezesom i CEOs, ale
                              sila tradycji i bezwladu, dokladnie jak np.
                              FSO w Warszawie czy rafineria w Plocku,
                              gdzie kiedys odbnywalem praktyki
                              studenckie (jako student ekonomiki przemyslu na
                              obecnym SGH)...
                              Pozdr. smile
                            • Gość: Eustachy Re: do Eustachy IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.12.04, 05:33
                              Co ja tu slysze??? "Roznica jest w tym, ze w komunie ludzie mogli pracowac
                              za "marne grosze" bo pensje wydawali tylko na jedzenie, samochod ciuchy, meble
                              urlopy i knajpy to juz nie musieli placic za opieke medyczna, edukcje lub 50-
                              70% pensji na splate domu lub rent - bo w komunie byla darmowa opieka
                              zdrowotna, tanie oplaty za mieszkania".. Natomiast w kapitalizmie...

                              I nie wiem czy ci odpowiadac na te twoje tutaj fantazje o Komunie gdzie
                              beztroskie wydatki na samochooody, ciuuuchy, meble, urlopy i knajpy i widac ze
                              chorys ty z urojenia.. Bez wzgledu to jednak Komuna wyszla na tym jak Zablocki
                              na Mydle, czyli z reka w nocniku.I tak wlasciewie to nie jej przywodcy, bo sie
                              oblowili, ale przywodcow podmioty. "Free healthcare"? Wolna sluzba zdrowia? A
                              kto za nia placi? Ano nikt...i niewazne bo kazda ludzka istota ma do niej
                              prawo...
                              W komunie byles przywiazany do zakladu i po znajomosciach moze dali ci
                              pozwolenie, albo jak nalezales do parti aby zmienic prace. A w Target nikt
                              nikogo niezmusza ani nie trzyma, podpisuje sie ochotnicze kotrakty a jak ci sie
                              nie podoba cheerup piosenka o Walmarcie to trzeba wywazyc, albo praca w Wall-
                              Mart albo zmiana pracy, moze nie od razu ale oszczedzajac, odkladajac aby cie
                              na to bylo stac.Jednak jak sam dobrze czy nawet zle sobie wykalkulujesz to ty
                              tylko sam zbankrutujesz. Jezeli jednak Panstwo Ludowe podejmie decyzje za narod
                              i popelni blad to caly narod na bankructwo i dziwie sie nawet, ze USA umazaja
                              Polsce dlugi. Ano nigdzie na swiecie praca niewykwalikwikowanego gwarantuje
                              rowny wykwalifikowanemu poziom zycia. Ale szansa dla zdolnych, ambitnych,
                              przedsiebiorczych bez wzledu na narodowosc i na przynaleznosc partyjna,
                              rasowa, kolorowa, religijna, wiekiem, plcia jednak najbardziej w USA.
                              Wiec zycze Ci powodzenia w budowie nastepnego Utopijnego Panstwa Dobrobytu z
                              urojenia ale aby zrealizowac te platonskie marazmy trzeba ogromnego kapitalu.
                              Aby jednak zdobyc kapital to trza sie stac najpierw kapitalista aby za
                              zarobione pieniodze budowac Utopie.
                              • Gość: Prymus Re: do Eustachy IP: *.mel.iprimus.net.au 03.12.04, 12:54
                                Ty Eustachy pwenie nigdy w PRLu nie zyles, takie bzdury gadasz!
                                Za "komuny" pracy bylo wiecej niz chetnych do jej podjecia,
                                stad ludzie przeboerali w pracach jak w ulegalkach, i kadrowcy
                                mieli rece pelne roboty, bo ciagle ktos porzucal prace (glownie
                                robotnicy), i trzeba bylo werbowac nowych kandydatow.
                                W USA zas szanse maja tylko dzieci elity (gornych 10%).
                                Reszta ma wmawiane, ze ma takowe szanse, ale w 99% konczy
                                tam gdzie zaczela. Zobacz, kto jest w zarzadach wielkich
                                korporacji? Sami WASPs, na dodatek dzieci podobnych "rekinow
                                biznesu i finansjery", a przeciez w USA rzadzi nie prezydent, senat
                                czy kongres, ale kompleks militarno-przemyslowy, czyli
                                generalicja i big biznes. jesli tego nie widzisz, to znaczy,
                                ze rezymowa propaganda moze zaliczyc ciebie do swych sukcesow.
                                Uwierzyles w to, co glosza mass media amerykanskie,
                                a ze sa one w ponad 99% kontrolowane przez big biznes,
                                to wiadomo, co one glosza...
                                O swieta naiwnosci!

                                • Gość: Eustachy Zycie w PRL, krainie mlekiem i miodem-abstrakcje IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 03.12.04, 18:08
                                  Pracujac w PZM-mie ciezko sie bylo dostac do PLO a pracujacy w rybolostwie
                                  skazany na prace w rybolostwie a juz o pracy u zagranicznego armatora to nie
                                  bylo mowy, chyba ze sie mialo znajomosci albo sie bylo synem prominenta albo
                                  podpisywalo sie liste wspolpracy z wladzami, czyli liste kapownika. Pewnie, ze
                                  nie kazdy donosil a tylko spisywal urzadzenia i dane silnikow, czy sprzetu
                                  nawigacyjnego u obcych armatorow bo i w tem rzekomym wywiadzie ludzie byli i
                                  wiedzieli o co chodzilo, wiec byla to czesto proforma. Ale lapowy kazdy bral bo
                                  w panstwie opiekunczym biurokracja i przekupstwo to rzecz naturalna. Ale jakie
                                  to bylo szczescie jak delikwent dostal pozwolenie na wycieczke do ZSRR ha ha
                                  ha....Taaaa... pracy bylo w brod za psi grosz, kaszanka, salceson i kawalek
                                  dorsza wedzonego... Ale za to z Okazji Pierwszego Maja to juz byly istne
                                  rarytasy parowki, kielbasa zwyczajna, biala wodeczka no i te pierwszomajowe
                                  zygowiny...A pozniej jeszcze pare dni poprawka, nastepny tydzien leczenie kaca,
                                  przemowy milosciwie nam panujacego towarzysza Jaruzelskiego, ordery i znowu
                                  przemowy o wyzszosci systemu nad kapitalistycznym, filmy dokumentalne z Nowego
                                  Jorku, czy Chicago, kroniki o bezrobociu, a ludziach umierajacych na ulicy w
                                  czasie gdy w ZSRR rodzily sie piecioraczki w najepszych na swiecie izbach
                                  porodowych. Tam Rosjanka na najlepszym traktorze wykonuje normy 300% he he he,
                                  ale to bylo istne kino, ile ta propaganda kosztowala pieniedzy. W koncu kolos
                                  na glinianych lapach runal z hukiem, jeszcze chcieli tego trupa reanimowac
                                  Stanem Wojennym ale cud sie nie stal. Alez taaak.. Przyszedl nowoczesny
                                  komunista z Francji i chial swiatu pokazac co to nowoczesny komunizm moze i
                                  napozyczal pieniedzy od Zachodu (nie ze wschodu) na rzekome inwestycje wiec
                                  delegacje zagraniczne, podpisywanie nowych umow na zakup nowoczesnego sprzetu,
                                  znowu lapowy, zakup wolowiny. No i mielismy z Gierka wszystkigo w brod a ciezar
                                  orgii wydawania nieswoich pieniedzy spadl na obecne i na pozniejsze pokolenia.
                                  Niech zyje milosciwie nam panujacy tow. Gierek, tow. Jaruzelski)))))))...Niech
                                  zyje, niech zyje)))) Napijmy sie towazyszu za pomyslna przyszlosc
                                  najsprawiedliwszego i najbardziej wydajnego systemu na swiecie... Wzniesmy
                                  toasty; Cztoby wstrecitsa pod stolom.. Dal Boh cztoby nie poslednij raz....
                                  • Gość: Prymus Re: Zycie w PRL, krainie mlekiem i miodem-abstrak IP: *.mel.iprimus.net.au 04.12.04, 08:06
                                    PRL byl wzglednie biednym krajem, zniszczonym przez kolejne wojny
                                    swiatowe i pozbawionym pomocy zachodu, bowiem ow zachod z USA na
                                    czele, oddal Polske pod kuratele ZSRR.
                                    Niemniej rzady komunistyczne, wiedzac iz nie doszly do
                                    wladzy w zupelnie legalny sposob, dbaly o spoleczenstwo jak
                                    mogly. A dzisiejsze prozachodnie rzady III RP maja swych obywateli
                                    pod koniec przewodu odbytowego... Podobnie jak rzady USA. sad
                          • Gość: Prymus Re: Pracowales Imprimus dla kapitalisty w USA? IP: *.mel.iprimus.net.au 02.12.04, 10:52
                            1) Target. Jak pisalem, nie obchodzi nie jak i kto zalozyl
                            te firme. Oferowali mi prace, wiec przyjalem te oferte,
                            aby zobaczyc te slynne USA niejako od podszewki.
                            Kazda wielka korporacja nie ma praktycznie wlasciciela
                            (zadko kiedy jeden akcjonariusz ma te min. 40% akcji,
                            aby praktycznie zwasze przepchnac swe stanowisko i
                            ludzi w zarzadzie).
                            Stad wielkimi korporacjami rzadzi tzw. management (poczytaj
                            np. Galbraitha). W biurach Targetu byl taki sam balagan,
                            jak nie wiekszy, niz w podobnej wielkosci firmach panstwowych w
                            b. PRLu. Tylko dzieki temu, ze firma byla wielka, to
                            niejako sklepy zyly swoim wlasnym zyciem, w duzej mierze
                            niezaleznym od zarzadu. A zarzad byl wlasciwie spralizowany,
                            pozbawiony informacji co sie dzieje naprawde w sklepach. Ja mialem
                            poprawic ten obieg informacji, ale to byla syzyfowa praca,
                            bo zarzad nie wiedzial czego naprawde chce, a z kolei lekcewazyl
                            sobie opinie kirownikow sklepow i moje oraz mojego zespolu.
                            Stad po roku nie bylem zainteresowany w przedluzeniu kontraktu,
                            bo satysfakcja z pracy w Target byla tylko finansowa, ale po
                            uwzglednieniu kosztow edukcaji dzieci i ubezpieczenia medycznego
                            (to z Targetu bylo goovno warte, np. moglem chodzic tylko do
                            2 dentystow w kilkumilionowym Minneapolis-St. Paul), okazalo
                            sie, ze placa netto jest wyzsza w Australi...
                            2) Indianie nie byli aniolami, ale byli u siebie. Najezdzcy
                            z Europy ich wymordowali, i to jest fakt. W Europie tez
                            Polacy np. nazywali sasiadow z zachodu Niemcami, bo oni byli
                            dla Slowian niemi, nie mowili zadnym ludzkim jezykiem.
                            To, ze Indianie prowadzili ze soba wojny nie usprawiedliwa
                            ich holocaustu, bo Europejczycy tez sie cigale bili, i to
                            nie tylko np. Germanie contra Slowianie, ale tez Slowianie
                            contra Slowianie (Placy z Ruskimi), Germanie contra Germanie
                            (w XVII w. np. Niemcy z Austriakami) itp. itd. przyganial
                            kociol garnkowi.
                            3) USA uwaza sie za obroncow cywilizacji, ale uzywa barbarzynskich
                            metod wobec jencow wojennych. Twe rasistowskie komentarze
                            znow sa bez sensu. I czy rodowity Australijczyk, David Hicks,
                            to tez wedlug ciebie ciemny barbarzynca, bo walczyl przeciwko
                            USA? I pamietaj, ze podobne argumenty jak ty, uzywal Hitler nawolujac
                            do wojny z Polska!