maggs1
05.12.05, 22:02
Cześc dziewczyny, strasznie dawno tu nie pisałam, choc zaglądam codziennie. W lipcu zmarła moja mama, chorowała na białaczkę. było mi strasznie ciężko, w wieku 27 lat zostałam sierotą, ojciec nie zyje od 7 lat. a teraz jak zbliżają się święta to dodatkowo mi ciężko, nie wiem jak sobie poradzę, to przeciez pierwsze swięta bez mamy. Tak się cieszyła z naszego synka, który teraz ma 21 miesięcy. Dzis oglądałam zdjęcia rodziców - na mojego tatę synek powiedział pan. Tak bardzo mną to wstrząsnęło, ja moge ich wspomina, a malutki nawet nie miał szansy poznac moich najblizszych. Babcie poznaje na zdjęciach, jak będzie starszy bedę mu o Nich opowiadac więcej, teraz jeszcze za wiele nie rozumie. Ale ja już się przekonuję, że z czasem jest mi coraz gorzej, czasami czuję się jakby mi ktoś serce wyrywał.