buba27
13.12.05, 14:48
podobno jest tak, że jeżeli kogoś traktuje się jak złodzieja mimo że jest
uczciwy to w końcu coś ukradnie. To samo ze zdradą. Jeśli podejrzewa się
partnera ze cię zdradził, w kółko się o tym mówi i jest się głuchym na jego
wyjaśnienia to on wkońcu zdradza. Człowiek, który swoimi wyimaginowanymi
wizjami doprowadza do tego że drugi człowiek robi to o co był podejrzewany,
myśli sobie "a nie mówiłem?"
czy wam też zdarza się ubzdurać sobie coś i podświadomie dążyć do tego zeby
to się stało?
mój mąż ubzdurał sobie że kogoś mam. Prawdą jest że oczywiście to bzdura. Ale
zaczynam mysleć czy nie poczułby się lepiej gdybym faktycznie kogoś miała...
Bolałoby go to ale miałby rację.
Byłyście podejrzewane o coś czego nie zrobiłyscie? i jak się skończyło? a
może same podejrzewałyście kogoś bezpodstawnie?