Dodaj do ulubionych

mam już dość...

19.12.05, 15:56
...
od czego tu zacząć.
Ja nie o świętach, nie o małżeństwie i nie o niesfornym dzieciaku. Ja o
zyczliwych przechodniach smile
Wątek stary jak świat chyba, nie raz wałkowany ale... Ulewa mi się.
Idę z moim chłopaczkiem (2 latka) ulicą, i...

sytuacja 1)synek gdzieś się zagapił, stanął 3 kroki za mną ale mam go na oku.
Pochodzi życzliwa babinka, wyciąga do niego rękę i mówi - chodź ze mną!
Jestem przygotowana na takie akcje i zawsze mówię coś w stylu: "proszę mu nie
dawać ręki"... Spojrzała na mnie, zastanowiła się 3 sekundy i przyznała mi
rację. Uff!

sytuacja 2) stoję przy kiosku, młody gdzieś się obok pałęta, nagle, kątem oka
widzę, że KTOŚ GO TRZYMA NA RĘKACH! A kto? Koleś ok 35 lat, cuchnący
nieprzetrawionym alkoholem, trzyma małego i coś do niego gada... Prawie się
na niego rzuciłam "proszę natychmiast puścić moje dziecko!". A uprzejmy pan?
Baaaardzo się zdziwił, nie wiedział, o co mi chodzi, popatrzył, jak na
wariatkę, coś zaczął dogadywać myślałam, że wybuchnę. Powiedziałam coś o
nietykalności (ja pana nie dotykam a dziecko to nie własność publiczna) i
wkurzona wróciłam do domu

sytuacja 3) dzisiaj to samo, co w syt. 1 - jakiś pan wyciągnął rękę do mojego
dziecka z tekstem: "chodź ze mną"... Kurka, czy ich tego gdzieś uczą?
Powiedziałam to samo co tamtej pani i usłyszałam, że... Za dużo telewizji się
naoglądałam, i w ogóle, co ze mnie za matka...

Błeeeee.....

M A M D O Ś Ć !!!

No, może mi pomoże, jak się wypisałam.
To tylko 3 najświeższe sytuacje, było ich o wieeele więcej... Mam wrażenie,
że następnym razem nie wytrzymam i powiem więcej, niż powinnam i niż mi wolno
powiedzieć do obcych ldzi, którzy pozornie nic złego nie robią.

Czy dziecko nie może odejśc od matki na 2 metry, żeby ktoś nie chciał
go "zabrać"?

Czasami mam ochotę powiedzieć - dobra, to pan/i go bierze, ja odbiorę
dzieciaka za tydzień. Ciekawe, co by powiedział/a smile Hehe... Próbuję znaleźć
w tym coś humorystycznego, bo nosi mnie...

A jak z tym u Was?
Obserwuj wątek
    • joanna9920 Re: mam już dość... 19.12.05, 15:59
      bywało podobnie.mój najstarszy nie dawał się zagadywać.generalnie pozwalam
      zagadac,a od pijanych uciekam nie komentując.wydaje mi się ,że wszystko co małe
      rozczula
    • 18_lipcowa Re: mam już dość... 19.12.05, 16:23
      uff jak dobrze ze ja nie mam problemow ....tej natury...
      • milka_milka Re: mam już dość... 19.12.05, 17:31
        To dopiero konstruktywny komentarz...
        • 18_lipcowa Re: mam już dość... 19.12.05, 18:15
          milka_milka napisała:

          > To dopiero konstruktywny komentarz...


          a jakże...
      • twinmama76 Re: mam już dość... 20.12.05, 09:02
        Lipcowa wyobraź sobie - idziesz z psem, a tu KAŻDY przechodzień zatrzymuje cię
        i pitoli cos w stylu "tititi, ale ładniutki pieśeciek, chodź do pańci, pancia
        cię weźmie do domu..."
        Ciekawe jak długo byś wytrzymała uncertain
        Zaręczam ci, że ten problem robi sie coraz większy, z każdym kolejnym "miłym"
        przechodniem.
        • 18_lipcowa Re: mam już dość... 20.12.05, 10:51


          Ale mój piesek na szczęscie ucieka od takich pii pii wiec mam spokoj.
    • lolinka2 Re: mam już dość... 19.12.05, 17:36
      Idziemy ulicą całą rodzinką, jeszcze z kolezanką dodatkowo. Pan lat 60 (zul,
      menel etc) do Talki: A czy ty do kupienia jesteś?? Bo ja ciebie kupię i zabiorę.
      Talka w płacz momentalnie, kolezanka ja pociesza, ja z mężem do faceta - zaczął
      się pultać, że on tak sobie mówi a w ogóle to czy małż dawno w mordę dostał.
      Przechodził patrol policji obok- zahaczyliśmy ich zeby pouczyli obywatela w
      kwestii zaczepiania nieletnich i straszenia ich, a takze pogrózek pod adresem
      innych przechodniów. Pan, jak go spisano, nieco stracił zapał.

      Właśnie wyszliśmy z domu - trzy kroki za klatką młoda zaczyna świrować-
      wrzeszczy, płacze itp. Zakonnica idąca tuż za nami włącza się do rozmowy 'To
      może ty pójdziesz ze mną jak ci z rodzicami źle'. Wsciekłam się do
      nieprzytomności' Nie, droga pani, nie oddam jej nikomu, a pani to już w
      pierwszej kolejności' Zakonnica uśmiechnęła się i... przyznała mi rację; Tak,
      kochanie (do Talki) mama bardzo cię kocha.
    • anatemka Re: mam już dość... 19.12.05, 18:03
      młody , w sytuacji gdy ktoś o zaczepia mówi: nie muszę z toba rozmawiać!!!!!
      Sam sobie to wymyslił. A ja rosnęsmile))
      • aureliana Re: mam już dość... 19.12.05, 22:06
        biedne dziecko.
        pamietam jak ze strachu nie spala po nocach po tym jak jaksi osiedlowy menel
        krzyczal do mnie z okna, ze ' taka ladna laleczka' i 'jego corka chetnie by mnie
        wziela'. brrrr.... ludzie nie wiedza, ze takimi bzdurnymi tekstami moga traumy
        jakies wywolac.
        • andaba Re: mam już dość... 19.12.05, 22:58
          Na pijaków jestem uczulona, więc gdy jakiś się w pobliżu pląta, dzieci pilnuję
          (mniej z obawy że on zrobi coś dziecku, a bardziej z obawy, ze w razie zaczepek
          ja pijakowi zrobię coś złego, bo miewam odruchy niekontrolowane względem
          takich).
          Natomiast jakoś nie potrafię warczeć na miłe starsze panie, które zagadują do
          dziecka w mojej obecności.
    • ursgmo Re: na wesoło 19.12.05, 23:10
      W autobusie do mojego wówczas dwuletniego syna , pan w wieku lat ok. 40
      zaczął ..........gugać smile) .Maciek ,bardzo dobrze już wtedy mówiący ,był
      wyjątkowo zdziwiony i wystraszony dziwną zaczepką smile)

      Za drugim razem ,też w autobusie, pochylił się Pan nad wózkiem , i też coś
      zaczął mówić do małego a moj odważniejszy już synek wypalił " mamo pan nie
      umył ząbków " , facetowi głupio się zrobiło smile)
      • mrufkaa Re: na wesoło 20.12.05, 00:00
        A ja mieszkam w Anglii. jak zyje nikt mojemu dziecku nie zaproponowal, zeby z
        nim poszlo... zagadywanek duzo jest; a to ladna kurteczka, a dokad to jedziemy,
        a zobacz co za oknem (bo moja to do niedawna darla sie o wszystko w srodkach
        lokomocji i narod mi pomagal...)
        Ale to"pojdziesz ze mna" to jakis nasz rodzimy folklor... chyba prawo za malo
        trabi o pedofilii w Polsce. Tu by sie ludzie po prostu bali. policjant by sie
        zupelnie na serio przyczepil.
    • twinmama76 Re: mam już dość... 20.12.05, 09:07
      Ja nie warczę, w naszej oklicy większośc mieszkańców jest po 60 i wszyscy
      bardzo lubia moje dzieci uncertain
      Wyrobiłam sobie na tę okoliczność uśmiech nr 5 (lekko przez zaciśnięte zęby) i
      mam nadzieję, że moje wyszczekane dzieci juz niedługo wymyślą tekst w stylu
      synka Anatemki smile
      Żuli omijamy szerokim łukiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka