Dodaj do ulubionych

bezdzietne panie na emamie?

20.12.05, 00:00
pisuję czasem na tym forum chociaż nie mam dzieci.
zauważyłam że dość częstym argumentem wobec bezdzietnych mam jest: nie masz
dziecka to nie zrozumiesz, będziesz miała własne to zobaczysz
albo wręcz atak: a co ty tu robisz skoro nie masz dzieci.
może ja spróbuję rozwiać wątpliwości:
przychodzę tutaj popatrzeć na świat jakiego nie chcę mieć w swoim otoczeniu
jeszcze przez jakiś czas. dzieci lubie na tyle żeby na nie popatrzeć, zagadać,
uśmiechąć. i pójść smile ciekawie jest podejrzeć przez dziurke od klucza jak
wygląda życie innych. nie pałam chęcią posiadania. instynkt -rzyński wystarcza
na opędzenie potrzeb dwóch psów. bachorki czasem są fascynujące, jak
siostrzeniec mojej przyjaciółki, który pasjonuje się owadami z ich łacińskimi
nazwami smile
to by było na tyle wink mam nadzieję że linczu nie będzie.
Obserwuj wątek
    • ala67 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 00:22
      Kosheen
      Argumenty, o jakich piszesz, są używane wyłącznie w stosunku do osób, które w
      złośliwy sposób komentują rodzicielskie kompetencje emam. Tego rodzaju
      złośliwość w połączeniu z brakiem wiedzy popartej praktyką nie służy kompletnie
      niczemu poza jednym: dowaleniem. Trudno się dziwić, że ktoś, kto się głównie
      tym na forum zajmuje, nie jest otoczony powszechną akceptacją i bywa obiektem
      ataku w stylu: a co ty w ogóle tu robisz.
      Myślę, że każdy, kto ma coś sensownego i konstruktywnego do powiedzenia,
      również w temacie wychowywania dzieci, jest tu mile widziany - bez względu na
      to, czy jest mamą, czy też nie.
      Pozdrawiam
      • niepytana Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 00:43
        ala67 napisała:

        > Kosheen
        > Argumenty, o jakich piszesz, są używane wyłącznie w stosunku do osób, które w
        > złośliwy sposób komentują rodzicielskie kompetencje emam. Tego rodzaju
        > złośliwość w połączeniu z brakiem wiedzy popartej praktyką nie służy
        kompletnie
        >
        > niczemu poza jednym: dowaleniem. Trudno się dziwić, że ktoś, kto się głównie
        > tym na forum zajmuje, nie jest otoczony powszechną akceptacją i bywa obiektem
        > ataku w stylu: a co ty w ogóle tu robisz.
        > Myślę, że każdy, kto ma coś sensownego i konstruktywnego do powiedzenia,
        > również w temacie wychowywania dzieci, jest tu mile widziany - bez względu na
        > to, czy jest mamą, czy też nie.
        > Pozdrawiam
        >


        Bardzo ladnie napisane. Wlasnie o to chodzi. Dzieki, sama bym teg lepiej nie
        ujela. Zwlaszcza ostatnie zdanie.
    • naise Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 01:22
      Ja również nie mam dzieci, ostatnio wręcz za nimi nie przepadam, wystrczy mi
      pies. Jednak zamierzam kiedyś mieć dzieci, o ile tylko się uda - generanie
      wychodzę z założenia żeby nigdy nie mówić nigdy,a każda wiedza się kiedyś
      przyda smile
    • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 01:34
      Masz prawo wypowiadania sie i swojego zdania, ale jedno mnie wkurza "bachorki"
    • kate33 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 08:00
      Ja zanim zostałam mamą nie zaglądałam tutaj, bo uważałam, że to forum nie dla
      mnie. A co do tego "podgladania" to powiem Ci, że ja z pełną świadomością
      obserwowałam dzieci rodzeństwa i znajomych, ich styl wychowania i też mówiłam,
      że tak, czy owak to u mnie nie będzie. Wydawało mi się, że po tych
      wyciągniętych wnioskach uniknę wielu "porażek" wychowawczych. Teraz stwierdzam,
      że się myliłam, rzeczywistość jest inna. Fakt wielu rzeczy można uniknąć, wiele
      znienić, ale nigdy swojego życia nie uczynisz idealnym, bo nie wiesz co Ci
      przyniesie los.

      Pisać na forum jak najbardziej mogą pisać osoby bezdzietne, bo wiele wątków nie
      dotyczy rodziny i dzieci.
      Życzę miłych "obserwacji".
      Pozdrawiam
    • lola211 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 09:48
      Ja nie widze powodu, dla ktorego bezdzietne mialyby sie tu nie wypowiadac.Nawet
      jesli sa zlosliwe i wszystkowiedzace- mnie to nie przeszkadza,traktuje takie
      posty z wielka poblazliwoscia dla autora, ktory plecie trzy po trzy.
    • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 10:53
      Ja słyszę to samo " co Ty wiesz o życiu ,nie masz dzieci" albo moje ulubione "
      Oj lipcowa lipcowa ( ze szczegolnym akcentem na Oj) zrozumiesz jak będziesz
      miala dziecko" albo "zycze Ci tego ,albo co gorsza "zycze Ci bys nie zostala
      matką" Hehe.

      Ja rowniez jak tu wchodzę i widze to co widze to coraz bardziej odechciewa mi
      się miec dzieci i zwiazane z tym problemu.
      Poza tym fakt widzę tu świat jakiego nigdy w zyciu nie chcialabym miec -
      oczywiście nie u każdego ale czasem.

      I wydaje mi sie ze jestem bardzo odpowiedzialną osobą bo nie rodzę dzieci
      bezmyslnie tylko czekam na lepszy moment.
      • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:10
        Ja rowniez jak tu wchodzę i widze to co widze to coraz bardziej odechciewa mi
        > się miec dzieci i zwiazane z tym problemu.
        > Poza tym fakt widzę tu świat jakiego nigdy w zyciu nie chcialabym miec -
        > oczywiście nie u każdego ale czasem.
        Tylko pamiętaj nie nalezy sugerować sie tym co czytasz.
        Nie dziw sie, ze ludzi tak do Ciebie piszą bo Twoja postawa do matek, dzieci i
        spraw z tym związanych jest bardzo anty.

        Kiedy wypowiadasz sie w wątkach mocno krytykujesz, postępowanie, zycie innych,
        a sama nie wiesz jak to bedzie u Ciebie.
        Zycie układa się róznie wydaje ci sie , ze masz wspaniałego faceta itp , ze nie
        zdradzi i ze jak zdradzi nie wybaczysz itp itp , ale kiedy nagle dopadnie Cię
        coś niespodziwanego mozesz zareagować zupełnie odwrotnie do tego co teraz
        piszesz.
        Ja kiedyś broniłam sie rękami i nogami przed wczesnym macierzyństwem - zawsze
        mówiłam 30 lat to w samą porę.
        Guzik prawda dizękuję teraz , ze miałam wpadkę małzeńską bo nie wyobrażam sobie
        życia bez córki bez jej przytulenia, słów kocham Cię i bez jej min. Moze Ci sie
        to wydawać nijakie, ale do momętu kiedy ama nie zostaniesz matką nie wiesz tak
        naprawdę co to jest.
        Co dla ciebie oznacza lepszy moment???
        Czasami kiedy nadchodzi lepszy moment( np: finansowa stabilizacja, mieszkanie _
        to już albo sie nie ma chęci na dziecko, albo są kłopoty z zajściem w ciąże.
        no chyba, ze to nie ten facet z którym chesz mieć dziecko.
        • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:29
          Nie zmienia to fakt że dla mnie to smak ktorego nie chce poznawać.
          • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 16:04
            To po co tu jesteś na emamach???? Tematy o dzieciach to dla ciebie jak flaki z
            olejem , matki głupawe, teamty tez.
            Służyć szczególnie radą niet tymbardziej dotyczącą dzieci.
            Właściwie najwiecej krytyki , owszem wolne tematy, ale w takim razie po co
            akurat na forum dla mam????
            Jak dzieic dla Ciebie są beee to po co sie katujesz?smile
            • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 17:01
              palka_zapalka napisała:

              > To po co tu jesteś na emamach???? Tematy o dzieciach to dla ciebie jak flaki
              z
              > olejem , matki głupawe, teamty tez.
              > Służyć szczególnie radą niet tymbardziej dotyczącą dzieci.
              > Właściwie najwiecej krytyki , owszem wolne tematy, ale w takim razie po co
              > akurat na forum dla mam????
              > Jak dzieic dla Ciebie są beee to po co sie katujesz?smile


              zgaduj
              • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:46
                nie ce mi siesmile ale jak walisz jakieś swoje przemyślenia to sie zastanawiam na
                co Ci te wypociny.
    • 76kitka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:19

      dziwna ta Twoja argumentacja, po co patrzeć na coś, czego się nie chce mieć ? To tak jakby, ktoś nie lubił słodyczy i chodził do cukierni pooglądać pólki, ale masz prawo do swoich dziwnostek.
      • allija Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:25
        Rozumiem, że to ma być jakas forma masochizmu.
    • anna-pia Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:23
      jak tyle czytasz, to może kiedys zapałasz chęcią posiadania dzieci - oby nie
      było za późno smile
      • edka05 do bezdzietnej lipcowej 20.12.05, 13:26
        od czytania się w ciążę nie zachodzi ;PPPP, a może nie możesz mieć dzieci i
        chcesz sobie chociaż poczytać ?
        • wesolek11 Re: do bezdzietnej lipcowej 20.12.05, 13:28
          A może czeka aż becikowe podskoczy???
        • 18_lipcowa Re: do bezdzietnej lipcowej 20.12.05, 13:28
          edka05 napisała:

          > od czytania się w ciążę nie zachodzi ;PPPP, a może nie możesz mieć dzieci i
          > chcesz sobie chociaż poczytać ?


          może nie mogę, nie wiem. Nie staralam sie jeszcze to nie wiem.
        • twinmama76 szczyt taktu :-/ 20.12.05, 13:47
          edka05 napisała:

          > od czytania się w ciążę nie zachodzi ;PPPP, a może nie możesz mieć dzieci i
          > chcesz sobie chociaż poczytać ?
          Weź panna czasem pomyśl, zanim cos chlapnieszuncertain
          Twój post to jeden z najbardziej chamskich tekstów, jakie miałam nieprzyjemność
          czytać uncertain
          • edka05 Re: szczyt taktu :-/ 20.12.05, 14:50
            Po pierwsze nie panna , po drugie czytałam bardziej chamskie w wydaniu co
            poniektórych, a po trzecie jak ktos nie ma poczucia chumoru to nie moja wina ;P
            • 18_lipcowa Re: szczyt taktu :-/ 20.12.05, 16:59
              ekh no ja nie mam poczucia chumoru, nie wiem nawet co znaczy to slowo.
              • edka05 Re: szczyt taktu :-/ 20.12.05, 17:36
                ja też niewiem
                • 18_lipcowa Re: szczyt taktu :-/ 20.12.05, 17:39
                  edka05 napisała:

                  > ja też niewiem
                  '
                  nie wiesz???????????
      • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:30
        anna-pia napisała:

        > jak tyle czytasz, to może kiedys zapałasz chęcią posiadania dzieci - oby nie
        > było za późno smile

        Nigdy nie bedzie za późno.
        • inia25 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:43
          18_lipcowa napisała:


          >
          > Nigdy nie bedzie za późno.
          >



          no niestety - kiedyś może być za późno, za późno na zajście, na donoszenie na
          urodzenie zdrowego dziecka.... Niestety znam kilka przykładów ze swojego
          otoczenia, kiedy było już za późno...

          • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:46

            > no niestety - kiedyś może być za późno, za późno na zajście, na donoszenie na
            > urodzenie zdrowego dziecka.... Niestety znam kilka przykładów ze swojego
            > otoczenia, kiedy było już za późno...

            Nie, nie będzie za późno na dziecko.
            • kinga_23 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 13:53
              Ja też jeszcze nie jestem matką,dopiero planuje ślub,ale do dzieci też mi się nie spieszy!Uważam że najpierw trzeba się jakoś ustabilizować,mieć warunki na wychowywanie dzieci,a mam wrażenie jakbyście chciały teraz Lipcową nakłonić do macierzynstwa!!!
              • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 14:00
                Nakłonić tak, i straszą i grożą i przewidują....
                i wszystko co możliwe.
                • moofka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 17:57
                  18_lipcowa napisała:

                  > Nakłonić tak, i straszą i grożą i przewidują....
                  > i wszystko co możliwe.
                  ________________________
                  ojejeje
                  zabawna jestes, naprawde myslisz ze kogokolwiek interesuje twoja dzietnosc
                  bezdzietniosc albo stan cywilny?
                  jedyne, co moze niektorym tu przeszkadzac
                  to to ze twoje posty sa chamskie głupie i napastliwe
                  przy tym w strasznej ilosci niewspolmiernej do jakosci
                  i tyle ludzi ci to probuje przekazac, a ty dalej swoje
                  jak dla mnie mozesz miec piecioro dzieci i trzech mezow
                  a i tak bedziesz głupia i agresywna
                  i bynajmniej nie o bycie mamusią tu chodzi

                  kosheen natomiast uważam za uroczą i błyskotliwą osobę
                  i fakt czy ma dzieci czy koty czy białe niedźwiedzie
                  jest tu bez znaczenia smile
                  • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 18:26

                    > ojejeje
                    > zabawna jestes, naprawde myslisz ze kogokolwiek interesuje twoja dzietnosc
                    > bezdzietniosc albo stan cywilny?
                    > jedyne, co moze niektorym tu przeszkadzac
                    > to to ze twoje posty sa chamskie głupie i napastliwe
                    > przy tym w strasznej ilosci niewspolmiernej do jakosci
                    > i tyle ludzi ci to probuje przekazac, a ty dalej swoje
                    > jak dla mnie mozesz miec piecioro dzieci i trzech mezow
                    > a i tak bedziesz głupia i agresywna
                    > i bynajmniej nie o bycie mamusią tu chodzi


                    straaaaaaaaaaaaaaaaasznie sie przejęłam
                    zieeew........
                    • moofka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 18:31
                      18_lipcowa napisała:

                      > straaaaaaaaaaaaaaaaasznie sie przejęłam
                      __________________
                      eee tam
                      nie przejmuj sie tak strasznie smile

                      • ala67 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 19:02
                        Pannie Lipiec skończyły się argumenty. Jedyne, jakie jeszcze wytacza, to: nuda,
                        zieeew, bla bla bla...
                        Może to dobry znak? Może zaczęła coś rozumieć? Ja tam wierzę w człowieka -
                        zawsze to powtarzam...
                        • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 19:04
                          ala67 napisała:

                          > Pannie Lipiec skończyły się argumenty. Jedyne, jakie jeszcze wytacza, to:
                          nuda,
                          >
                          > zieeew, bla bla bla...
                          > Może to dobry znak? Może zaczęła coś rozumieć? Ja tam wierzę w człowieka -
                          > zawsze to powtarzam...


                          Nie, to pani moofce skonczyly sie argumenty bo ktoryś raz z kolei pisze to
                          samo...Dlatego mnie nudzi.
                          • moofka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 19:14
                            jakby ci to powiedziec gluptasku, zeby nie urazić smile
                            argumentów własciwie do rozmowy z toba nie trzeba
                            a to ze jestes napastliwa i ograniczona zapewne pare razy powtorzylam, bo i
                            zdania jak dotad nie zmieniłam
                            ale, powatrzam, naprawde nie bierz sobie do serca
                            to tylko taka moja prywatna opinia
                            pewnie paru jeszcze innych foremek
                            i co z tego?
                            w realu pewnie bysmy ze soba nawet o pogodzie nie pogadały smile)
              • wesolek11 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 14:01
                Nie jest za późno, bo Lipcowa pewnie ma dziecko, i tyle!
                • kinga_23 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 14:02
                  i pewnie ma tzry ręce i cztery nogi...
              • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 16:06
                tia i znaleść chętnego do zapłodnienia moze?
                Nikt nikogo nie namawia, ale skoro lipcowa zapiera sie ręcoma i nogami to po co
                siedzi na forum dla mam.
                Tak dla jaj?? katowania się, pośmiania, itp itp
                • 18_lipcowa Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 17:00
                  palka_zapalka napisała:

                  > tia i znaleść chętnego do zapłodnienia moze?
                  > Nikt nikogo nie namawia, ale skoro lipcowa zapiera sie ręcoma i nogami to po
                  co
                  >
                  > siedzi na forum dla mam.
                  > Tak dla jaj?? katowania się, pośmiania, itp itp


                  zgaduj dalej
                  • palka_zapalka Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:32
                    eee tam nie chce mi sie zgadywać Twoja sprawa po co siedzisz na emamie.
    • janet3 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 14:16
      kosheen4 napisała:

      > pisuję czasem na tym forum chociaż nie mam dzieci.
      > zauważyłam że dość częstym argumentem wobec bezdzietnych mam jest: nie masz
      > dziecka to nie zrozumiesz, będziesz miała własne to zobaczysz
      > albo wręcz atak: a co ty tu robisz skoro nie masz dzieci.
      > może ja spróbuję rozwiać wątpliwości:
      > przychodzę tutaj popatrzeć na świat jakiego nie chcę mieć w swoim otoczeniu
      > jeszcze przez jakiś czas. dzieci lubie na tyle żeby na nie popatrzeć, zagadać,
      > uśmiechąć. i pójść smile ciekawie jest podejrzeć przez dziurke od klucza jak
      > wygląda życie innych. nie pałam chęcią posiadania. instynkt -rzyński wystarcza
      > na opędzenie potrzeb dwóch psów. bachorki czasem są fascynujące, jak
      > siostrzeniec mojej przyjaciółki, który pasjonuje się owadami z ich łacińskimi
      > nazwami smile
      > to by było na tyle wink mam nadzieję że linczu nie będzie.
      >
      kosheen4 powiedz czy naprawdę ktoś się Ciebie zapytał co ty robisz na tym
      forum??? Przeciez wszyscy wiemy że to pytanie jest skierowane wyłącznie tylko
      do jednej osoby i napewno nie dlatego że sama nie posiada dzieci.Lubie poczytac
      również co mają do powiedzenia niemamy pod warunkiem że mówią z sensem.Ja
      Ciebie odbieram bardzo pozytywnie i zawsze czytam z wielką chęcią twoje posty,
      co obala twoją teorięsmileŚwiat którego nie chcemy mieć mozna znalezć wszędzie
      również w bezdzietnych parach i albo samotnych osobach a dzieciaki nie powodują
      tego że robi się nieciekawie.Rozumiem osoby które świadomie mówią że nie chcą
      mieć dzieci bo sam krzyczałam głośno że u mnie potomstwa nikt nie
      zobaczy.Wystarczały mi moje dwa cudne sierściuchy i nie wyobrażałam sobie tego
      zmieniać.Dzieś jest ze mną moja 2 letnia córka i dopiero widze jak bardzo się
      myliłam.Dlatego cos w tych słowach jest"będziesz matką to zobaczysz jak to
      jest"smile)))Pozdrawiam Cię serdecznie
      • kosheen4 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 17:56
        > kosheen4 powiedz czy naprawdę ktoś się Ciebie zapytał co ty robisz na tym
        > forum???

        spotkałam się z tym pytaniem owszem i to właśnie w takim kontekście kiedy nie
        odebrałam tego jako argument ale pytanie w stylu lindy co ty k... wiesz o
        dzieciach?
        w ogóle dziękuję za odzew i odpowiadam zbiorczo:
        uwielbiam słowo "bachorki", bachory, bachor
        nie wiem czy sugestia o bezpłodności i masochizmie była skierowana do mnie, tak
        czy inaczej pozazdrościć poczucia chómoru w bardzo dobrym guście. mogę
        odpowiedzieć na to pytanie tylko tak, że nigdy nie robiłam badań wiec nie
        wiem smile a masochizm... nieee, to ja wolę lać pejczykiem niż być lana
        pejczykiem. tongue_out
        pozdrawiam respondentki smile
        kosz
    • 18_lipcowa raczej panny 20.12.05, 17:17
      Nie dość że bezdzietne to jeszcze PANNY.
      >
      • kinga_23 Re: do mamusiek 20.12.05, 19:20
        Kurde nie wiem czy to ja jestem jakaś głupia,czy czegoś nie rozumiem,bo same powiedzcie skoro wam Lipcowa tak przeszkadza,jest cholernie beznadziejna,pisze kontrowersyjne posty,które was rażą no i wogóle nie lubicie jej to po jaką cholere odpisujecie na jej posty?!!!!!dajecie się wciągać w dyskusje?!
        WNIOSEK:nie możecie bez niej żyć!!!
        • moofka Re: do mamusiek 20.12.05, 19:25
          kinga_23 napisała:


          > WNIOSEK:nie możecie bez niej żyć!!!
          >
          ______________________
          o to to smile
          a ja bez ciebie kiniu tongue_out


          • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:26
            moofka napisała:

            > a ja bez ciebie kiniu tongue_out

            Ty tez bez Lipcowej, bo jej odpisujesz smile Strasznie jestes uzalezniona od
            innych, pasożycie tongue_out
            • kinga_23 Re: do mamusiek 20.12.05, 19:27

              >
              > Ty tez bez Lipcowej, bo jej odpisujesz smile Strasznie jestes uzalezniona od
              > innych, pasożycie tongue_out
              to było do mnie?
              • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:29
                kinga_23 napisała:

                > to było do mnie?

                A jak... myślisz?
                • kinga_23 Re: do mamusiek 20.12.05, 19:32
                  Mnie osobiście lipiec nie przeszkadza i nie daje się prowokować jak głupia gó..ara-w przeciwieństwie do ciebie!!!inteligencją nie grzeszysz
                  • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:33
                    Mhm. Dziekuje za tak gleboka analize mojej osobowosci smile
                    BTW skoro dajesz sie sprowokowac osobie nie grzeszacej inteligencja, to o czym
                    to swiadczy? wink
                    • kinga_23 Re: do mamusiek 20.12.05, 19:37
                      e_r_i_n napisała:


                      > BTW skoro dajesz sie sprowokowac osobie nie grzeszacej inteligencja, to o czym
                      > to swiadczy? wink
                      a twoim zdaniem daje sie sprowokować?
                      dziewczyno idz lepiej się z dzieckiem pobaw a nie przesiaduj na forum całymi dniami!!!
                      • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:38
                        kinga_23 napisała:

                        > dziewczyno idz lepiej się z dzieckiem pobaw a nie przesiaduj na forum całymi
                        > dniami!!!

                        Tak jest, proszę pani!
                      • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:43
                        Syn mnie pogonil - wyrzutnia i samochodziki go bardziej ciekawia, niz zabawa
                        z mama. Czy moge w takim razie posiedziec na forum? Prosze, prosze, prosze...
            • moofka Re: do mamusiek 20.12.05, 19:29
              podoba mi się ten łańcuch uzależnień
              Ty ode mnie e_r_i_n - wnioskuje i wiem to na pewno smile)
              • e_r_i_n Re: do mamusiek 20.12.05, 19:30
                Alez oszywiście. Zawsze, wszedzie i wogle smile
    • e_r_i_n Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 19:19
      Pewnych rzeczy sie nie wie, nie majac dzieci. Tak jak sie nie wie, jak to jest
      byc chemikiem, jak sie skonczylo ekonomie smile Wiec jesli osoba bezdzietna mowi,
      ze ona dziecka na pewno by nie (...), na pewno dziecku by (...) itd, to dziwnie
      to brzmi. No ale powiedzmy, ze do pewnego wieku (albo przezyc) mysli sie, ze ma
      sie patent i odpowiedz na wszystko (ja tez kiedys zarzekalam sie, ze na pewno
      ksiegowoscia sie nie zajme, a teraz wiem, ze to jest to, co chce robic smile).
      Natomiast jesli ktos taki krytykuje w sposob niekonstruktywny, tak naprawde nie
      wiedzac, o czym mowi, to argumenty przez Ciebie przytoczone sie pojawiaja smile
      Na szczescie dla wiekszosci znaczenie ma CO sie pisze, a nie KTO to pisze.
      (Bez)dzietnosc jest drugorzedna sprawa smile
    • em_em71 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:17
      Żadna siła, dopóki nie zostałam mamą, nie zmusiłaby mnie do czytywania forów
      choćby w minimalnym stopniu związanych z macierzyństwem. Przytrafiły mi się raz
      wakacje z 2 małych dzieci i wspominam je jak koszmar, w ogóle nie byłam
      zainteresowana, aby w minimalnym stopniu wczuć się w sytuację rodziców.
      Wszelkie imrezy z udziałem dzieci traktowałam jak dopust boży. Byłam zbyt
      zajęta pracą, życiem towarzyskim i wieloma innymi sprawami, że ŻAL byłoby mi
      czasu na czytywanie wypocin mamusiek lub polemikę z nimi; to tak jakby gadać ze
      ślepym o kolorach...

      Niedawno moja koleżanka, z którą przepracowałam (i przegadałam) parę ładnych
      lat, stwierdziła: "No, no... nigdy bym się nie spodziewała po tobie..." - nie
      spodziewałaby się po mnie takiego zaangażowania w rolę matki. Ale ja po prostu
      musiałam dojrzeć, osiągnąć taki stan, że mój synek jest dla mnie priorytetem i
      wszystkie kolejne moje działania mają z nim coś wspólnego. Gdy ktoś powie o
      mnie "zakręcona mamuśka", nie traktuję tego jako epitet, tak jest, bo tak
      zdecydowałam, mały pojawił się na świecie, chciany, oczekiwany i kochany przez
      oboje rodziców do szaleństwa.

      A w swoich wcześniejszych poglądach nie byłam sama, mój mąż był jeszcze lepszy
      ode mnie i tak sobie nawzajem kadziliśmy, hehehhe...

      Podsumowując... Nie mam nic przeciwko bezdzietnym paniom, ich uczestniczeniu w
      dyskusjach na forach, każdy sam wybiera sobie jakąś formę spędzania czasu,
      rozrywki, tudzież szukania możliwości doinformowania się, jednak pozwolę sobie
      (na swoim przykładzie) stwierdzić, że jest mnóstwo innych rzeczy, równie
      frapujących, którym warto poświęcić czas przed...
    • magdalenamk Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:20
      zauważyłam że dość częstym argumentem wobec bezdzietnych mam jest: nie masz
      > dziecka to nie zrozumiesz, będziesz miała własne to zobaczysz

      niestety prawdą jest, że przed urodzeniem dziecka ma się mierne pojęcie o tym
      co będzie po... 1000 książek opisujących to co będzie po, nie zastąpi kilku dni
      praktyki z noworodkiem lub niemowlakiem. Też w to nie wierzyłam i wydawało mi
      się, że wszystko wiem, bo... szkoła rodzenia, książki, dzieci u znajomych itd..
      G.....prawda, dlatego pojawiają się takie argumenty. Jak się jakaś lala
      wymądrza na temat wychowania dzieci i postępowania z nimi na podstawie własnych
      wyobrażeń na ten temat, to szlag każdą kobietę "z praktyką" trafia...
      • triss_merigold6 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:30
        Dlaczego? Przed ciążą kontakt z małymi dziećmi miałam zerowy. Z dużymi zresztą
        też. Urodziłam, chwała Bogu syn ma ponad rok i moje teorie ani nastawienie się
        nie zmieniły. Wcielam w życie moje wyobrażenia w miarę konsekwentnie i jak
        dotąd nic specjalnie mnie nie zaskoczyło. Najwyżej to, że małe dziecko może być
        tak sprawne fizycznie.wink
        • magdalenamk Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:59
          jakoś ci nie wierzę.
          • triss_merigold6 Re: bezdzietne panie na emamie? 21.12.05, 00:03
            W co? Faktycznie niewiarygodne jest to, że nie miałam depresji, załamania
            nerwowego, problemów z karmieniem, usypianiem, kolkami czy uczuleniami.
            Niemożliwe, żeby roczne dziecko położone spać grzecznie zasypiało a w dzień
            potrafiło parę minut zająć się sobą. I że nie wrzeszczy, nie bije i ogólnie
            jest spokojne...
    • etato1 Re: bezdzietne panie na emamie? 20.12.05, 23:40
      >ciekawie jest podejrzeć przez dziurke od klucza jak
      > wygląda życie innych. nie pałam chęcią posiadania. instynkt -rzyński wystarcza
      > na opędzenie potrzeb dwóch psów. bachorki czasem są fascynujące, jak
      > siostrzeniec mojej przyjaciółki, który pasjonuje się owadami z ich łacińskimi
      > nazwami smile

      sadze ze gdyby chodzilo tylko o podgladanie czy czytanie to nie bylo by zadnego
      problemu ...
      a dobrze wiesz ze bezdizetne na tym forum nie "podgladają" tylko krytykuja i
      wyśmiewają a to DROBNA różnica
      • kropidlak Ciągle nie rozumiem...... 21.12.05, 10:05
        Do macierzyństwa "dojrzałam", kiedy skończyłam 30-stkę. Gdy miałam dwadziescia
        parę lat ze zdziwieniem patrzyłam na moje koleżanki, które decydowały się na
        dzieci.Niemowlęta, karmienie itd. odstręczało mnie lekko, płaczące dziecko
        wywoływało popłoch.Jednak nigdy nie przyszło by mi do głowy
        krytykować "dzieciate" dziewczyny, czy rozmawiać z nimi o ich problemach. Po
        prosto, mówiąc brzydko. "zwisało mi to. Miałam swoje sprawy i problemy.
        Internetu wtedy nie było, ale nie wyobrażam sobie, żebym wtedy szukała jakiś
        forów dla matek... To tak, jakbym teraz pisywała na forum dla...wędkarzy albo
        operatorów koparek.
        • 18_lipcowa Re: Ciągle nie rozumiem...... 21.12.05, 10:10
          A Ty myslisz ze ja tu jestem bo co? Bo mnie dzieci interesują?
          Nie.
          Kiedys sie tu przypadkiem zjawilam i zostalam, teraz to juz jestem raczej
          przyzwyczajona do tego forum i tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka