Dodaj do ulubionych

moze któras z forumowiczek wie?

04.01.06, 11:33
Czy mozliwe jest aby moje dziecko mialo piwne oczy jesli mój maz jest szatynem
(ciemnym blądynem)o szrych oczach, a ja ciemną blądynka o niebieskich oczach.
Dodam ze mama męza ma oczy piwne , a moja oczy brązowe.
Dziękuję za odpowiedzsmile
Obserwuj wątek
    • madic Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:34
      Jasne, że tak.
      • agysa Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:35
        Oczywiście, że może!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=34271275
        • widoczek123 Re: dziękuję:) slyszalam, ze geny.... 04.01.06, 11:40
          przechodzą nawet po dziadkach, "mieszają się" z genami przyszlych rodziców.
    • swinka-morska Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:39
      Jeśli jesteś blądynką, to dziecko może mieć każde dowolne oczy.
      I niech się cieszy że nie szczeka.
    • mlody_zonkos Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:40
      > Czy mozliwe jest aby moje dziecko mialo piwne oczy jesli mój maz jest szatynem

      oczywiscie, ze moze
      wszystko zalezy od tego - jakiego koloru oczy mial ojciec dziecka smile

      • oxygen100 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:41
        zonkos ale nalezy wszak pamietac ze dziecko MUSI byc podobne do MEZA. Nie do
        ojcatongue_out
        • mlody_zonkos Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:42
          no to podobienstwa ma na pewno jakies

          glowe ma, rece ma itp
          a jak chlopak to jeszcze wiecej sie znajdzie big_grin
        • ledzeppelin3 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:43
          Ty niebieskie, on szare, ale dziadek brązowe? Lepiej nie zadawaj się już z tym
          dziadkiem.
          • chloe30 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:44
            A może mąż cię zdrazda i to nie jest Twoje dziecko?
            • mlody_zonkos Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:45
              tez wlasnie o tym pomyslalem, tym bardziej, ze byl juz taki przypadek
              powaga smile
              • chloe30 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:46
                Przypadki bywały nawet z ręcznikiem wuja, to to jest pikuś smile
                • mlody_zonkos Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:47
                  tia, recznik rulez wink

                  • chloe30 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:50
                    A w Skandalach czytałam, że żona urodziła Mulatka bo mąż był u kochanki.
                    To chyba się wiąże z tym przypadkiem
                    smile)
          • mlody_zonkos Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 11:44
            myslisz, ze koziol jej sie przysnil? ;P
    • julia246 Jasne że możliwe, po babci:)) n/t 04.01.06, 11:59

      • widoczek123 Re: na jakiej zasadzie to dziala? 04.01.06, 12:05
        czy ktos wie?
        • babka71 Re: na jakiej zasadzie to dziala? 04.01.06, 12:20
          na zasadzie DNA...
          ja mam czarne, mąż ma szare, a syn jedno oko ma niebieskie, a drugie pół na pół
          (czyli czarna kreska na lewej niebieskiej źrenicy)...
          • widoczek123 Re: ciekawy przypadek:) 04.01.06, 12:22
          • babka71 ale to nie żart , naprawdę tak u nas jest 04.01.06, 13:40
            ja czarne , maż szare, a dziecko ma lewe oko niebieskie z czarną kreską po
            mamie...
            • widoczek123 Re: nie potraktowalam tego jako zart...wsyztko 04.01.06, 13:43
              jest mozliwe...
              Pozdrawiam
            • babka71 prawe ma szaro-niebieskie jak tatus 04.01.06, 13:43
              gwoli wyjasnienia
      • ledzeppelin3 Re: Jasne że możliwe, po babci:)) n/t 04.01.06, 12:06
        Może twój mężuś ma kompleks Edypa? Niech nie odwiedza tak często mamy, bo Ci
        się dzieciak nie tylko z oczek w teściową wda.
        Poza tym nie martw się, zawsze mozesz powiedzieć, że się zapatrzyłaś.
        • ania.silenter Do Led! 04.01.06, 12:09
          Led - nie rób sobie jej, tylko napisz jak jest naprawdę. Ja do tej pory żyłam
          w krzekonaniu, że jeśli oboje rodziców ma jasny kolor oczu (a tak jest w tym
          wypadku - szare i niebieskie) to dziecko może mieć oczy tylko jasne. Jak to
          jest naprawdę?
          pozdrawiam
          • wesolek11 Re: Do Led! 04.01.06, 12:14
            Ja mam niebieskie, mąż piwne, a Mały zielone, czy szare, trudno określić.
            Zbliżone do koloru oczu dziadka.
          • mamamonika Re: Do Led! 04.01.06, 12:15
            Gen powodujący, że mamy niebieskie oczy jest degresywny, czyli powoli zanika w
            populacji... A szkoda, bo niebieskie oczy są takie sexy wink
            To, że macie z mężem oboje niebieskie oczy, nie oznacza, że dziecko będzie
            miało tez niebieskie. Jesli Wasi rodzice mieli oczy brązowe (piwne), mieliście
            po 25% szans na oczy niebieskie i się Wam "udało" wink. Ale dziecku
            przekazaliscie kombinację genów, która spowodowała, że jego oczy są niebieskie.
            Niech się mąż nie martwi wink
            • mamamonika Re: Do Led! 04.01.06, 12:16
              Ojej, miało być piwne (kolor oczu dziecka) - szkoda, że posta nie da się
              poprawic
          • dzindzinka Re: Do Led! 04.01.06, 12:16
            Jeśli rodzice mają niebieskie oczy, to dziecko na 100% będzie miało oczy
            niebieskie. W jakimś kryminale Agathy to wyczytałam, bohaterka podawała się za
            kogoś innego, a miała piwne oczy, więc ją zdemaskowano, ponieważ rodzice osoby
            za którą się podawała byli niebieskoocy.
            Koleżanka, z która na ten temat rozmawiałam słyszała, że obalono tę teorię. W
            każdym razie pewnie przypadki, iż niebieskoocy rodzice mają dziecko z piwnymi
            oczami są pewnie bardzo rzadkie.
            • chloe30 Re: Do Led! 04.01.06, 12:21
              dzindzinka napisała:

              > W jakimś kryminale Agathy to wyczytałam,

              Rzetelne źródło wiedzy. Szczególnie zważywszy na stan wiedzy genetycznej w
              czasach Christie.


              >
              • dzindzinka Re: Do Led! 04.01.06, 12:24
                Tak czułam, że ktoś się przyczepi. Nie chodzi mi o źródło wiedzy tylko dyskusję
                na ten temat z koleżanką, która co nieco wiedziała. Pytałam ją czy to prawda,
                powiedziała, że była taka teoria.
                • dzindzinka Re: Inne źródło wiedzy 04.01.06, 12:29
                  "Ale uwaga! Jeśli obydwoje macie niebieskie oczy, jasne włosy, szeroki nos,
                  Wasze maleństwo będzie dokładnie takie samo!"

                  Żródło:
                  polki.wp.pl/kat,1676,wid,5904235,wiadomosc.html
                  Nic mądrzejszego nie mogłam w tej chwili znaleźć.
                  • chloe30 Re: Inne źródło wiedzy 04.01.06, 12:33
                    A tak się dla zasady czepiłam.
                    Bardzo lubię Christie smile))
                  • dzindzinka Re: Jednak chyba Agatha miała rację :) 04.01.06, 12:38
                    Fragment dyskusji:
                    To jest tak: osoba niebieskooka ma dwa geny recesywne (oczy niebieskie) i jest
                    homozygotą, ciemnooka ma albo dwa geny dominujące (oczy ciemne i homozygota),
                    albo jeden recesywny a drugi dominujący (czyli heterozygota), co w rezultacie
                    też daje oczy ciemne, bo gen dominujący ma "przewagę" nad recesywnym. Dziecko
                    dziedziczy po jednym genie od każdego rodzica. Jeśli rodzice mają po dwa
                    recesywne, to siłą rzeczy dziecko od każdego z nich dostanie także recesywne
                    (niebieskie oczy). Jeśli rodzice mają po dwa dominujące - dziecko otrzymuje
                    geny dominujące (ciemne oczy). Ale: jeśli rodzice mają różne geny to zaczyna
                    się łamigłówka wink Dziecko może odziedziczyć albo same dominujące (ciemne
                    oczy), albo same recesywne (jasne oczy), albo i jeden i drugi (ciemne oczy).
                    Wiem, że to jest pisane w baaaaardzo uproszczonej wersji i zapewne zupełnie
                    nieanukowo, ale mniej więcej tak to wygląda.

                    W skrócie:
                    rodzice RR + RR (jasne oczy) = dziecko RR zawsze!!!
                    rodzice DD + DD (ciemne oczy) = dziecko DD zawsze!!!
                    rodzice RD + RD = dziecko: RD lub DD (ciemne oczy) lub RR (jasne oczy)
                    rodzice RD + DD = to co wyżej, ale z innym prawdopodobieństwem
                    rodzice RD + RR = dziecko RD lub DD (ciemne oczy)

                    : Co innego, jesli rodzice maja oczy ciemne czyli gen dominujacy, a tu nagle
                    rodzi sie dziecko
                    : niebieskookie z genem teoretycznie slabszym, wiec jakim cudem sie przebil
                    : wink?

                    "Przebił się", bo oboje ciemnoocy rodzice byli heterozygotami czyli mieli
                    zarówno geny dominujące jak i recesywne. I dziecko je właśnie odziedziczyło.
                    Prawdopodobieństwo tego wynosi 1/4.
                    Dlatego nie ma niczego dziwnego, jeśli niebieskookie dziecko urodzi się w
                    ciemnookiej rodzinie. A jest bardzo podejrzane, gdy stanie się na odwrót,
                    ponieważ niebieskoocy rodzice nie są w stanie przekazać genu dominującego
                    odpowiedzialnego za ciemne oczy, bo go po prostu

                    Całość:
                    polki.wp.pl/kat,1676,wid,5904235,wiadomosc.html
                    • chloe30 Ty patrz... 04.01.06, 12:40
                      ...prorok z niej czy co???
                      Bo przecież wtedy nie było takiej wiedz???
                    • misia_75 Re: Jednak chyba Agatha miała rację :) 04.01.06, 15:32
                      dzindzinka napisała:
                      >Dlatego nie ma niczego dziwnego, jeśli niebieskookie dziecko urodzi się w
                      >ciemnookiej rodzinie. A jest bardzo podejrzane, gdy stanie się na odwrót,
                      >ponieważ niebieskoocy rodzice nie są w stanie przekazać genu dominującego
                      >odpowiedzialnego za ciemne oczy, bo go po prostu
                      Tak mówi genetyka,ale może cuda się zdarzają?
          • ledzeppelin3 Re: Do Led! 05.01.06, 11:26
            Kolor oczu jest kodowany przez dwa geny- jeden od matki, drugi od ojca. Piwny
            kolor oczu jest cechą dominującą. To znaczy,że wystarczy jeden gen kodujący
            ciemny kolor (podczas gdy drugi gen kodujący daną cechę koduje oczy jasne), aby
            cecha, kodowana przez dwa geny była taka, jak gen dominujący- a więc kolor oczu
            jest wtedy piwny. A więc w przypadku, gdy oboje rodziców ma jasne oczy, nie ma
            możliwości, aby dziecko miało oczy piwnesmile Kolor dziadka, babci czy kuzynki
            Krysi nie ma tu znaczenia, po prostu mając oczy jasne masz dwa geny kodujące
            jasny kolor, a więc dziecku możesz przekazać JEDEN z genów, kodujących jasny
            kolor. Ojciec z jasnymi oczami to samo-przekazuje dziecku jeden z genów
            kodujący wyłącznie jasny kolor. Jesli natomiast jedno z rodziców ma oczy piwne,
            oznaczać to moze dwie rzeczy: Ma dwa geny, z których jeden koduje kolor ciemny,
            a drugi jasny, lub dwa geny, z których oba kodują kolor ciemny. Jakz tego
            wynika, dwoje rodziców mających oczy ciemne MOŻE mieć dziecko z jasnymi oczami
            (jeli mają oboje kombinację genów jasny-ciemny, może się zdarzyć -mają na to
            25% szans- że przekażą dziecku każde po "jasnym" genie) Natomiast odwrotnie-
            czyli rodzice z jasnymi oczami mają dziecko z ciemnymi-nie, bo jeśli masz jasne
            oczy, to NA PEWNO masz dwa geny kodujące kolor jasny- podobnie Twój partner- i
            możecie dziecku przekazać po jednym z tych "jasnych" genów.
            Oczywiście, jest jeszcze problem mutacji genetycznych itepe, ale to już do
            genetyka trza się zgłosić, nie do prostego lekarzynysmile
            Pozdrawiam.
            • ania.silenter czyli moje dzieci nie mają wyboru:) 05.01.06, 11:41
              ja mam szare oczy, mąż niebieskie. Nasza starsza córka - niebieskie, a młodsza
              szare.
              pozdrawiam
              P.S. Dzięki za odpowiedźsmile
    • maw51 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 12:39
      Opowiem wam historie moich sąsiadów. Ona jest brunetką on jest szatynem a
      urodziło im się rude dziecko, w dodatku w najbliższej rodzinie nie ma nikogo
      rudego. Sąsiad zaczął szaleć ze to nie jego dziecko ze go sąsiadka
      zdradziła,opuścił ją nawet na pół roku. Na nic nie zdały się jej zapewnienia,
      że zawsze była mu wierna. Okazało się później ze jakiś tam daleki wujek był
      rudy. Sąsiad w końcu wrócił do sąsiadki, choć do końca nie był przekonany o jej
      niewinności. Później uradziła im się jeszcze trójka dzieci i wszystkie są rude.
    • anna-pia Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 12:40
      o ile dobrze pamiętam, ten temat wałkuje się na biologii - w szkole podstawowej

      tak, jest to możliwe
    • kalina_p biologia w podstawówce i liceum;) 04.01.06, 12:51
      a dokladniej genetyka - podstawy.
      Cytat z "Biologii" Villego:
      "Barwe teczowki oka ludzkiego determinuje wiele alleli, ale jeden z nich ma
      szczególne znaczenie. Allel warunkujacy barwę brązowa jest zwykle dominujacy w
      stosunku do allelu koloru niebieskiegoJakie jest prawdopodobieństwo, że
      małżonkowie, którzy oboje sa heterozygotami o brązawych oczach, beda mieli
      niebieskookie dziecko? Oczywiście istnieje jedna szansa na cztery, że któres z
      ich dzieci będzie mialo oczy niebieskie. Każde zapłodnienie jest zdarzeniem
      niezależnym; na jego wynik nie wpływa zapłodnienie poprzednie"
      A w ogole to jak z równaniami matematycznymi - żeby oczy byly neibieskie, musi
      dojśc do glosu allel recesywny, czyli przyjmijmy, musza byc dwa allele b i b,
      bo jesli jest allel dominujacy B, to juz oczy sa brazowe. Stąd mniej
      niebieskich, ale zdarza sie w czasie krzyzowania genów, że nagle u brazowookich
      rodziców rodzi sie błękotnookie dziecko...
      • ledzeppelin3 Re: biologia w podstawówce i liceum;) 05.01.06, 12:02
        Ale pytanie było: czy rodzice o jasnych oczach mogą mieć dziecko o oczach
        piwnychsmile A nie:czy rodzice o piwnych oczach mogą mieć dziecko o oczach
        jasnychsmile To zupełnie insza inszość.
    • oxygen100 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 13:18
      jak to dobrze ze mozna kupic kolorowe soczewki kontaktowe hehe. jakby dobrze
      pokombinowac nikt nie odkryje misternej ntrygi
    • aw271 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 13:22
      Ja mam oczy piwne, maz zielone, a moje dzieci(4,2)niebieskiesmile)
      • chloe30 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 13:26
        aw271 napisała:

        > Ja mam oczy piwne, maz zielone, a moje dzieci(4,2)niebieskiesmile)

        Ty sie lepiej nie zastanawij jak to się stało, bo Ci wyjdzie że to dzieci
        szwagra!
        • agacz2905 Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 13:51
          Jeju, nie rozumiem tego, bo jak tak wszystko przeczytałam, to coraz mniej
          rozumiem. Mój mąż ma oczy brązowe, ja zielone, oboje jesteśmy brunetami. Nasze
          dzieci mają oczy niebieskie, w dodatku syn jest blondynemsad. To o co tu chodzi?
          Ja odziedziczyłam kolor oczu po matce (zielone-zielone), mąż również po matce
          (brązowe-brązowe). Niebieskie oczy w rodzinie ma tylko mój ojciec i ojciec
          mojego męża. To nasze dzieci mają te niebieskie oczęta PO OBU DZIADKACH??
          Przepraszam, ale nie rozumiem, czy to w ogóle możliwe... Ktoś coś wie?smile)
          • widoczek123 Re: ja te tochę nie rozumiem.... 04.01.06, 13:54
          • kalina_p Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 13:56
            Przeczytaj jeszcze raz watek - chodzi o allele recesywne i dominujace.
            recesywne moga sie "ujawnic" w kolejnym pokoleniu, w sprzyjajacych
            okolicznosciach - braku dominujacych w wyniku krzyzowania genów.
          • mamamonika Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 14:07
            Każdy z nas jest "nosicielem" informacji genetycznych. Nasze cechy są wynikiem
            tego, co przekazali nam rodzice. Informacje genetyczne są często "pomieszane",
            mówi się wtedy, że osoba jest heterozygotyczna.
            Dla przykładu: grupa krwi - Ty masz grupę krwi Rh+, mąż też... Ale informacja
            przenoszona przez Wasze geny to +/- (może być też +/+). W takim przypadku
            dziecko ma 25% szans, żeby mieć grupę krwi Rh-, gdy "spotkają się dwie
            informacje - -. Jeżeli spotka się "+" z "-", grupa krwi dziecka będzie
            oznaczona jako "+", mimo, że dziecko też będzie heterozygotyczne, czyli dalej
            przekaże informację +/-
            Grupa Rh+ jest progresywna (dominująca), tzn że dużo mniejsze są szanse na
            kombinację --.
            Podobnie (ale bardziej skomplikowanie wink) wygląda sprawa z kolorem oczu,
            włosów. Mąż może spać spokojnie (chyba, że nie wink)
            • mamamonika Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 14:13
              I jeszce dodam: tak jak w przypadku oczu: informacja +/- oznacza oznaczenie
              grupy Rh+ (informacja dominująca). Tak informacja (brąz/niebieski) da nam osobę
              z brązowymi oczami (chociaż zdarzają się osoby z jednym okiem o innym kolorze
              niż drugie wink)
          • misia_75 do agacz2905 04.01.06, 15:24
            Twoja mama ma 2 geny recesywne odpowiadające za jasny kolor oczu
            Twój ojciec ma 2 geny recesywne odpowiadające za jasny kolor oczu
            Ty masz 2 geny recesywne odpowiadające za jasny kolor oczu
            Twoja teściowa ma 1 gen dominujący i 2 gen albo dominujący albo recesywny(oczy
            ciemne)
            Twój teściu 2 geny recesywne odpowiadające za jasny kolor oczu
            Twój mąż ma gen recesywny i dominujący(oczy ciemne)
            Twoje dzieci mają dwa geny recesywne(jasne oczy)
            Twoje dzieci od męża dostały po genie recesywnym(a on z kolei ten gen dostał od
            ojca)

    • niepytana Re: moze któras z forumowiczek wie? 04.01.06, 15:33
      Jak to juz ktos wyzej ladnie wytlumaczyl: niebieskie + niebieskie = niebieskie
      i koniec. Brazowe + brazowe = diabel jeden wie. U nas tak jest. Ja brazowe, maz
      brazowe a dzieci na przemian niebieskie, brazowe, niebieskie. Na te z
      niebieskimi mowie ze to dzieci listonosza wink
      • gorgolka ja jestem TAKIM DZIECKIEM !!!! 05.01.06, 09:04
        i mój brat
        oboje rodzice mają szare oczy, tata więcej szarozielone jest bardzo czarnym
        brunetem do tego, mama blondynką, a oboje z bratem mamy brązowe oczy i ciemne
        brąz włosy (brat przez 12 lat życia był jaśniutkim "świńskim blondynem", w
        okresie dojrzewania włosy ściemniały mu w 3 miesiące)
        dziadkowie mieli niebieskie oczy, babcia jedna brązowe, druga piwne
        tak więc JEST TO MOŻLIWE,
        pomijam fakt, że oprócz koloru oczu, to z twarzy jesteśmy z bratem dość
        wiernymi kopiami taty
        pozdrawiam
        • widoczek123 Re: ja jestem TAKIM DZIECKIEM !!!! 05.01.06, 09:26
          więc geny ciemnych oczek dostalicie po babciachsmile
    • mamamonika Re: moze któras z forumowiczek wie? 05.01.06, 13:48
      Jeśli ktoś chce podociekać, polecam przejście na wyższy poziom abstrakcji smile
      www.wiw.pl/biologia/genetyka/JezykGenow/Esej.asp?base=r&cp=1&ce=29
      Chodzi w bardzo duzym skrócie o to, że informacja o kolorze oczu nie jest tak
      prosta jak (Bn), gdzie B-brąz dominujący, n - niebieski recesywny, ale np
      (bbnnn) - istnieją takie kombinacje chromosomów, które potrafią "zagłuszać"
      inne. Na podobnej zadadzie działa dziedziczenie niektórych chorób - np choruja
      osoby okreslonej płci, osoby płci przeciwnej mogą być tylko nosicielami.
      Także Agata Christie nie miała racji - osoby z niebieskimi oczami MOGĄ mieć
      brązowookie/ciemnookie dziecko, ale większe szanse mają na jasnookie wink
      • dzindzinka Re: moze któras z forumowiczek wie? 05.01.06, 13:55
        Wychodzi na to, że tak, za to miała rację moja koleżanka, która twierdziła, że
        obalono pogląd, iż rodzice niebieskoocy nie mogą mieć dziecka z innym kolorem
        oczu. Jedno jest pewnie, zdarza się to bardzo rzadko, dużo rzadziej niż
        przypadki niebieskich oczu u potomstwa rodziców z piwnymi oczami.

        • mamamonika Re: moze któras z forumowiczek wie? 05.01.06, 14:01
          Niebieskie oczy u "piwnookich" rodziców można wytłumaczyć bardzo prosto -
          rodzice mają kombinację "Bn" - czyli dominujący brąz + recesywny niebieski, a
          dziecku przekazali "nn" czyli 2 "niebieskie" - prosta "krzyżówka" . Ale tak jak
          wspomniałam, informacje o kolorze oczu są przenoszone w sposób bardziej
          skomplikowany - tak naprawdę to dziecko mogło dostać od rodziców cos w
          stylu "bbnnn"
    • kawka74 Re: moze któras z forumowiczek wie? 05.01.06, 14:21
      Moja Mama miała jasne niebieskie oczy. Mój ojciec ma jasne, szaroniebieskie. A
      ja mam ciemne, wielokolorowe (ciut brązu, ciut niebieskiego, trochę szarego i
      zielonego, przewagę mają brąz i zieleń smile.
    • lila1974 Re: moze któras z forumowiczek wie? 05.01.06, 14:28
      Ja mam zielone, mąż zielone a dziewczynki: brązowe i niebieskie.
      Brązowe ma teściowa a niebieskie mój tata.
    • widoczek123 Re: podciągam wątek...moze kto jeszcze? 13.01.06, 12:54
      • mamamonika Re: podciągam wątek...moze kto jeszcze? 13.01.06, 12:56
        No ale co jeszcze??? Juz chyba wszystko tu zostało powiedziane wink
      • wiotka_trzpiotka NA LITOŚĆ BOSKĄ: BLONDYNEM I BLONDYNKĄ!!! 19.01.06, 13:22

      • procesor Re: podciągam wątek...moze kto jeszcze? 19.01.06, 13:42
        ja - oczy szare
        mąż - oczy szare

        córka - po urodzeniu i przez jakies 5 lat niebieskie przechodzące w szary - a
        teraz ma kolorowe - piwno-zielono-złote .. jak jej babcia smile
      • ledzeppelin3 Re: podciągam wątek...moze kto jeszcze? 30.01.06, 17:10
        Oto kobieta, której ciągle mało
    • ania_jagodowa Re: to ciekawe.... 30.01.06, 11:43
      jednak natura czasami dziala wbrew prawom Mendla.
    • majutka3 Re: moze któras z forumowiczek wie? 30.01.06, 16:29
      a kto to jest BLĄDynka i BLĄDyn??
    • dagi80 Re: moze któras z forumowiczek wie? 30.01.06, 20:04

      wszystko jest możliwe. Moja córka ma niebieskie oczy, a ja zielone a mąż brązowe. W rodzinie niebieskie oczy ma tylko mój ojciec i dziadek.
    • kaska99 Tak sie zastanawiam, czy ty przypadkiem nie masz 30.01.06, 21:12
      watpliwosci co do tego ,KTO jest ojcem twojego dziecka?
      W przeciwnym wypadku bylybys pewna ,ze taka kostelacja( oczowa) jest mozliwa.W
      koncu najlepszym tego przykladem jest twoje dziecko!

      Kaska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka