Dodaj do ulubionych

Wydłużony macierzyski do 6miesięcy...

10.01.06, 13:01
jak Wam sie podoba lub nie podoba pomysł?
Ja jestem za.
Obserwuj wątek
    • karolcia801 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:13
      oczywiście chodzi mi o tą informacxje:

      "- Zaprezentowany w poniedziałek przez PiS projekt wydłużania urlopów
      macierzyńskich zakłada, że w 2007 roku będą one dłuższe o 4 tygodnie
      Jak powiedział na konferencji prasowej w Sejmie poseł Marian Piłka, projekt
      zakłada stopniowe wydłużanie urlopów macierzyńskich. Docelowo, w 2008 roku, na
      pierwsze dziecko urlop miałby wynosić 26 tygodni, czyli o 10 tygodni więcej niż
      obecnie
      Zgodnie z projektem, na drugie dziecko urlop miałby wynosić 38 tygodni, a na
      trzecie i kolejne - 52 tygodnie"

    • oxygen100 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:17
      Jak dla mnie tragedia. Poczekam z macierzynstwem az lewica dojdzie do wladzy.
      Wtedy moze macierzynski sie znowu skroci.
      • karolcia801 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:21
        No ja uważam że kobieta, (rodzina) sama powinna decydować czy chce z tego
        skorzystac czy nie. Jeżeli są kobiety, które nie będą tyle chciały być w domu
        to droga wolna.Przecież to nie mus, można wrócic do pracy kiedy się chce.Ale są
        kobiety, które jednak (mimo wizji straty pracy) chcą zosta z dzieckiem w domu
        dłużej.I powinny mieć do tego prawo.
        • crises Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 14:20
          > Jeżeli są kobiety, które nie będą tyle chciały być w domu
          > to droga wolna.Przecież to nie mus, można wrócic do pracy kiedy się chce.

          Nie, ponieważ urlopu _macierzyńskiego_ skrócić nie można.
          • szprotka6 Do Oxygen i Crises 10.01.06, 17:57
            Można wrócić do pracy przed koncem macierzyńskiego.Moja kumpela-pracuje w
            szkole-urodzila córkę w połowie maja, wykorzystala 8 tygodni urlopu
            wypoczynkowego(6 tyg wakacji i 2 tyg ferii), który jej sie należał i kilka tyg
            macierzyńskiego .We wrześniu wróciła do pracy-bo tak zdecydowała, w dodatku
            dostala ekwizalent pieniężny za niewykorzystany macierzyński (dane z roku 2005)
        • oxygen100 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 15:27
          Wlasnie gdzies czytalam ze nie mozna skrocic macierzynskiego. Nie wiem ile w
          tym prawdy bo bylo to jakies forum nie pamietam jakie i dawno temu. Ze podobno
          trzeba swoje odsiedziec. Moim zdaniem nie nalezy wszytskich na sile
          uszczesliwiac tym macierzynskim bo nie wszyscy chca i moga siedziec tak dlugo w
          domu. Ale jesli ktos ma warunki ku temu to chyba niezla sprawa
      • inez21 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:23
        no pewnie najlepiej prosto z porodówki pobiec prosto do pracysmile))Po drodze
        oczywiscie podrzucając dziecko komus.

        A tak serio to dla mnie pomysł supersmileZe starszym synkiem załapalam sie na
        dłuzszy maciezyński,z młodszym na krótki i widze zasadniczą róznicę,między
        pozostawieniem malucha prawie 7miesięcznego,a takiego który ma 4czy 5m-cy.
        A jeśli chodzi o pieniadze to uważam,że w państwie można oszczędzić na wielu
        innych rzeczach niekoniecznie na dzieciach i ich mamach.

        Pozdrawiam
    • kosmitos Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:21
      moim zdaniem to tylko utrudni sytuację kobiet w pracy; ten urlop chcą wydłużyć
      chyba do roku, więc jak najpierw dziewczyna w ciąży pódzie na zwolnienie na np
      pół roku a później na rok na urlop to nie ma szans raczej na powrót; oczywiście
      nie w każdej firmie, ale w większości; zanim ktoś da kobiecie ok 30 lat awans
      też się 10 razy zastanowi czy mu za chwilę na urlop nie ucieknie; co z tego, że
      przez rok będziesz mieć pensję jak nie będzie gdzie wracać
      • karolcia801 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:24
        Ale to że będziesz mieć mozliwość spedzenia na macierzyńskim np cały rok nie
        znaczy że musisz...jeżeli kobieta bedzie chciała wrócic po 3 miesiacach do
        pracy to przecież jej decyzja...
      • inez21 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:27
        No ale zwolnienie w ciąży wcale nie jest konieczne dla wielu mam.Oczywiście
        trzeba isć wtedy gdy cokolwiek zagraża ciaży,ale sama znam przypadki kiedy
        kobiety przesiedziały w domu prawie całą ciąże bez żadnych specjalnych wskazań
        i nie majać wcale cięzkiej pracysmile
        osobiście wolałabym dłuższy macierzyński niż siedzenie w domu na zwolnieniu.
        A faktycznie jeśli ktoś zechce wcześniej wrócic do pracy to przecież moze
        przerwać urlop macierzyński.
        • kosmitos Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:29
          tego nie wiem czy taka możliwość będzie; jeżeli tak to ok; tylko, że pracodawca
          może się obawiać, że pracownica skorzysta z dłuższego urlopu i błędne koło się
          zamyka; ja już jestem po macierzyńskim, więc się tym szczególnie nie
          interesowałam, i nie wiem czy można przerwać przedłużony urlop czy nie
        • wesolek11 Re: Jestem za! 10.01.06, 13:31
          Z pierwszym dzieckiem załapałam się na dłuższy urlop macierzyński + urlop
          wypoczynkowy i mogłam wrócić do pracy jak dziecko miało 9 m-cy, a nie 4 czy 5!
          Na pewno jest to lepsza propozycja niż becikowe. I jeszcze, żeby ta praca była
          po powrocie...
        • wieczna-gosia Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:36
          przeciez macierzynskiego nie mozna przerwac!!!!!
          wychowawczy mozna. Macierzynski mozna skrocic tylko wtedy gdy ojciec wykorzysta
          jego czesc- odpowiedzcie mi ile znacie takich ojcow? Bo ja znam kilku tyl;ko
          dlatego, ze moi kolezy w pracy maja zony lepiej zarabiajace niz oni, poza tym na
          dobra sprawe artykul mozna napisac siedzac z dzieckiem w domku.
      • wieczna-gosia Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 13:33
        sam pomysl jak pomysl.

        Sek w tym, ze jestesmy biednym krajem.

        To jest kolejny ruch, ktory oddala mnie od mojego wymarzonego rozliczania od
        glowy dochodu... bu... kolejna krotkoterminowa akcja (wszak na macierzynskim sie
        siedzi i koniec, z podatku czlowiek sie rozlicza co roku) poglaszczemy kobiety w
        ciazy och my tacy prorodzinni cacy cacy...

        zamiast urlopikow
        becikow
        wozkowych
        i innych pie..wolalabym miec niskie bezrobocie.

        Wywala mnie pracodawca bo mu sie nie podoba moja dzietnosc- ide znajduje nowa
        prace a w domku siedze sobie rok, bo akurat tak nam pasuje. A nie pol roku za to
        obowiazkowo, a pozniej szukanie pracy i tlumaczenie sie interviewerom ilez to ja
        dzieci planuje i kiedy mam owulacje wink

        swoja droga nie mialam jeszcze w zyciu macierzynskiego- co za atrakcja nie
        ominela no ja nie moge.... jak widac dzieci mozna miec i bez macierzynskiego wink)
        • ula_max jestem pracodawcą 10.01.06, 13:48
          i po informacji: "Zgodnie z projektem, na drugie dziecko urlop miałby wynosić
          38 tygodni, a na trzecie i kolejne - 52 tygodnie" i wprowadzeniu tego w życie
          nie bedę zatrudniać kobiet już posiadajacych jedno, dwoje lub więcej dzieci.
          Gocha sorry to nie do Ciebie smile. Za dużo inwestuję w pracowników -
          (specjalistyczne a co za tym idzie bardzo drogie szkolenia) aby pozwolić sobie
          na takie marnotrawienie pieniędzy i szkolenie co roku kogoś nowego np na
          zastępstwo itd. No chyba ze tylko na stanowiskach typu: podawaczka kawy lub do
          obsługi ksero.
          • wieczna-gosia Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 14:02
            Ula, ale zasadniczo jest szansza ze jak juz panna ma dwoje czy troje to nie
            strzeli sobie kolejnego wink
            a tak przyjmiesz bezdzietna i ci sie rozmnozy smile)))
            • ula_max Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 14:08
              Tak masz rację, tak też moze być.
              Ja to widze jednak zupełnie inaczej. Te wszystkie pseudo prorodzinne działalnia
              naszego rządu zmierzaja w jednym kierunku. Dla mnie oznaczaja jedno: kobieto
              twoją rolą jest rodzić dzieci, siedzieć w domu, wychowywać potomstwo i
              zadowalać męża. Kariera i zawodowe spełnienie nie dla ciebie. A żebyś za bardzo
              się nie burzyła damy ci na otarcie łez jakieś ochłapy czytaj. becikowe,
              wydłużymy macierzyńskie tak zebyś nie miała już po co wracać do pracodawcy, bo
              tam i tak już dawno zajął twoje miejsce FACET!!!!




              "Przyjaźń to kwestia wspólnego wroga."
              • wieczna-gosia Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 14:17
                z tymi ochlapami to ja sie z toba zgadzam.

                I z punktu widzenia ciebie jako pracodawcy- to umowmy sie najlepiej gdyby
                macierzynskiego nie bylo a kobiety sie rozmnazaly po tym jak juz od ciebie
                odejda- no czy nie mam racji? smile

                I tak sobie mysle ze w sumie skoro musisz wyszkolic pracownika na zastepstwo- to
                taka wielka roznica czy kobiety nie bedzie 4 miesiace czy 5?

                z drugiej strony mysle sobie- moze wartoby pomyslec o obowiazku podzielenia
                macierzynskigo pomiedzy dwoje rodzicow? Wtedy twoja odpowiedz- zatrudniam
                faceta- nie bylaby taka oczywista......

                z trzeciej strony- moja dusza raczej sprzeciwnia sie uregulowaniem odgornym tak
                radykalnym....

                no nie wiem....
                smile
          • wesolek11 Re: Jestem za! 10.01.06, 14:03
            I nie chciałabym mieć takiej matki, jakimi są niektóre z Was! Pewnie, od razu z
            porodówki mozna wrócić do pracy. Po co Wam urlop macierzyński? Tylko później
            dziecko na babcię lub nianie mówi "mamo". To lepiej w ogóle nie mieć, jak
            kariera ważniejsza, niż wychowanie własnego dziecka.
            • wieczna-gosia Re: Jestem za! 10.01.06, 14:05
              wesolek11 napisała:

              > I nie chciałabym mieć takiej matki, jakimi są niektóre z Was!

              a konkretnie ktore?
              smile
          • inez21 Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 14:05
            Jak zwykle pieniadze i szkolenia wazniejsze niż dobro dziecka sadMam nadzieję,że
            nie wszscyy pracodawcy tak myślą,a swoją droga nigdy nie wiesz czy kobieta
            która nie ma dzieci nie zdecyduje się nagle zajsć w ciąze i po urodzeniu weżmie
            wychowawczy albo wogóle zrezygnuje z pracy,a ty zainwestowałas w jej szkoleniasmile

            Wniosek prosty najlepiej zatrudniać meżczyzn są bardziej wydajni:0 i nie strach
            w nich zainwestować...
            • ula_max Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 14:13
              Wszystko sie może zdarzyć. ALe próbuję zwrócić waszą uwagę że takie działalnia
              rządu wcale nie biorą pod uwagę drugiej strony medalu czyli tzw matki
              pracującej. Dłuzsze urlopy macierzyńskie zamykaja kobietom (nie we wszystkich
              wypadkach tu przykład podawaczki kawy, którą mozna zastapić od razu) droge do
              zawodowej kariery.
            • halszkabronstein Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 15:39
              Pieniądze i szkolenia ważniejsze niż dobro dziecka ? Hehe ludzie na jakimś wy
              świecie żyjecie ! Radze się szybko przebudzić bo upadek może być naprawde
              bardzo bolesny . Pracodawca też ma własną rodzine , zobowiązania firmy itp .
              Przecież nie otwiera się firmy charytatywnie . Jeśli ktoś prowadzi działalność
              to nastawia się na zysk bo jak najmniejszych kosztach zbędnych . I nie piszcie
              nikomu , ze jest przez to 'nieludzki' . Takie są prawa rynku . Każdy liczy się
              z kosztami . Nie traktujmy każdego pracodawcy jak burżuja mogącego sobie
              szastać pieniędzmi !

              Brutalna rzeczywistość , ale jej nie zmienicie raczej . Jeśli ona Was nie
              przekonuje to proponuje Wam otworzyć działalność i rodzić co roku dziecko -
              same się szybko przekonacie , ze macie dla dziecka jeszcze mniej czasu bo
              wszystkiego trzeba dopilnować i być na miejscu ( no chyba , ze macie taka
              działalność typu kiosk ruchu albo warzywniak , gdzie w kazdej chwili ktos Was
              może z powodzeniem zastąpić np babcia,choc i babcia bedzie chciala otwrzymac za
              to pewnie swoja działke ) .

              Z facetami to chcac nie chcac prawda - badzmy szczerzy , jesli inwestujesz w
              szkolenia pracownika to szkolisz go nie dlatego by wyrzucac kase w błoto ale by
              to pozniej odpracował . Wg mnie osoby które po szkoleniu np zrezgynuja z
              pracy , bo to nie musi byc urlop macierzynski od razu czy zostana
              dyscyplinarnie zwolnieni powinni pokrywac koszty szkolen osoby nastepnej i
              tyle.

              Nie jestem przeciwko kobietom w ciąży , ale z mojego punktu widzenia - osoby
              pracujacej w rodzinnej firmie i czyniacej przymiarki by otworzyc samodzielna
              działalność ,jeśli trafi sie na całą grupe pracowników którzy z różąnych
              wzgledów musza isc nagle na urlopy , odchodza , czy okazuja sie nieuczciwi to
              firma może mieć poważny problem - i jak to sie ma do reszty pracowników
              pracujacych nad jej wynikami i rozwijem..

              Naprawde uważam , ze wydłużanie urpolów zrobi kobietom wiecej złego niż
              dobrego . Jeśli ktoś w ogóle nie chce wracać do pracy to niech lepiej zostanie
              gospodynią domową albo znajdzie sobie prace która moze wykonuwac w domu .

              Nie badzcie na mnie zle emamy , po prostu bierzcie tez pod uwage racje
              pracodawców - nie można patrzeć tak egoistycznie tylko przez pryzmat własnego
              interesu , ze ktos Wam robi na złość czy coś. Przecież to nie o to chodzi .

              Pozdrawiam.

              • halszkabronstein Re: jestem pracodawcą 10.01.06, 15:48
                Dodam tylko , ze ja bym nie wyrzuciła nikogo osobiście dlatego bo jest w
                ciąży , ale gdyby to była jakas ważna osoba i nagle zaczeła brać mase zwolnień
                bez uprzedzenia to zadowolona bym nie była ;/.
    • 158r Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 14:12
      Ja sie z takiego obrot sprawy cieszę. Mam jedno dzieciatko /jak narzie , 2 -
      gie w planach za kilka lat/ byłam z nim tylko niecałe 4 m-ce, a takie dzieci
      dopiero reaguja na otaczający go świat. Wróciłam do pracy bo lubiłam tę pracę,
      bo na mnie czekano, bo liczą sie równiez pieniądze aby temu dziecku zapewnić
      normalne życie. I wcale nie biegłam na zwolnienie gdy dowiedziałam sie że
      jestem w ciąży. Pracowałam do 7 miesiąca. Kolezanaka też zaraz wróci z
      macierzyńskiego, i też na nią czeka miejsce. Chyba nikt normalny nie myśli o
      gromadce dzieci - bez przesady. W mojej okolicy to raczej 2+1, lub 2+2. I jeśli
      ktoś jest ok wobec pracodawcy, to i on odwdziecza sie tym samym. W swoim
      otoczeniu nie spotkałam sie aby któras nie została przyjęta z tego powodu.
    • linkaa3 zaskarzyc to w Strasbourgu 10.01.06, 14:43
      i wcale nie zartuje - to pomysl jeszcze glupszy od becikowego. Mam dwoje
      dzieci, kto mnie zatrudni majac w perspektywie moje ewentualny roczny
      macierzynski przy trzecim, jesli wpadne, bo srodki anty nie sa dofinansowywane
      i nie stac mnie na nie?

      Ten pomysl to dyskryminacja kobiet - nie ma sie co bac nazwac rzeczy po
      imieniu. W tak biednym panstwie jak Polska, gdzie panuje takie bezrobocie to
      ewidentne pokazanie kobietom ich miejsca, czyli co rok to prorok i 3 razy K, bo
      przeciez staniemy sie niezatrudnialne. A niesie to za soba jeszcze dalej idace
      konsekwencje - brak partnerstwa w rodzinie, bo jak wymagac od zarobionego
      utrzymaniem rodziny partnera, by angazowal sie w wychowanie dzieci chocby nie
      wspominajac juz o np sprzataniu, praniu i gotowaniu?

      Jestem przerazona ta katoPolska?

      Ja chce zmniejszonego bezrobocia, a nie ochlapkow i glaskania po zaokraglonym
      brzuszku. Chce rozliczania dochodu na liczbe czlonkow rodziny, czyli
      rozliczania sie z dziecmi.

      I zeby nie bylo nie mam nic przeciwko mamom domowym i rodzinom wielodzietnym -
      wrecz przeciwnie, tylko uwazam ze popieranie tak bzdurnych pomyslow, to w kraju
      gdzie sterylizacja jest karalna, to strzelanie do wlasnej bramki.
      • kosmitos Re: zaskarzyc to w Strasbourgu 10.01.06, 15:22
        dobrym rozwiązaniem byłby obowiązkowy podział urlopu na pół pomiędzy rodziców i
        wtedy nie ma problemu, ale po co? można stworzyć nowe miejsca pracy dla facetów
        poprzez działania zniechęające do zatrudniania kobiet; może to przesada, ale
        niedługo naprawdę skończymy jako wysyłaczki faxów i podawaczki kawy (oprócz
        dziewczyn prowadzących własne firmy) tylko skąd to oburzenie-ktoś na PIS
        głosował, więc mamy co chcemy
    • triss_merigold6 Re: Wydłużony macierzyski do 6miesięcy... 10.01.06, 18:48
      Jest mi doskonale zbędny. Wolałabym możliwość wspólnego rozliczania się
      rodziców i dzieci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka