Dodaj do ulubionych

czuję jak wszystko mi się wali...

19.01.06, 15:01
Wróciłam ze szpitala z nazwijmy to baby bluesem, ale już takim na skraju depresji. synek ma 11 dni
a mój stan nie mija. Na początku syn zafundował nam sielankę: spał po 2-3 godziny, budził się na
karmienie, trosze się pobawił i zasypiał. A ja głupia jeszcze się doszukiwałam zmartwień, że na
przykład zasypia przy piersi. Od wczoraj ma strasznie odparzoną pupę. Smarowałam cały dzień i
wnocy sudocremem, ale nic nie pomogło. Dzisiaj smaruję linomagiem. Wiem, xe powinnam wietrzyć
mu pupę, ale on strasznie płacze kiedy leży z gołym tyłkiem. Zawiązałam mu więc pieluchę tetrową-
zasikał momentalnie i płacz. Zmieniłam pieluchę- kupa i płacz. W przeciągu 15 minut w ten sposób
poszły 4 pieluchy! Pluz zafajdane wszytsko dookoła, bo naturalnie pieluchy przesiąkły... Do tego
synek już nie śpia tak jak przez ostatnie dni, tylko budzi się co pól godziny- godzinę z płaczem i nic
nie jest go w stanie uspokoić tylko pierś. Przy tym ma straszne gazy i ewidentnie bóle brzucha...I nie
wierzę, że jest głodny kidy jadł przez 20 minut, przysnął przy piersi i za 30 minut budzi się z
płaczem i znów pierś przez 20 minut...
Ja zwariuję... czuję, że mój baby blues przeradza się w depresję. Płaczę, że nie da się wrócić do
życia, które miałąm kiedyś. Bardzo bym chciała pokochać mojego synka tak jak na to zasługuje, ale
czuję, że moje uczucia są stłumione jakimś żalem i złoscią...
Co robić???!!!!!
Pomóżcie mi!!!!
Obserwuj wątek
    • ade1 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:06
      wiele kobiet tak reaguje w tych pierwszych dniach, naprawde to minie tym
      bardziej ze z kazdym dniem bedziesz bardziej zorganizowana przy dziecku, to
      fakt ze swiat sie zupelnie zmienia ale wierz ze niedlugo dojdziesz do perfekcji
      w pielegnacji malucha. naprawde kazda z nas ma podobne problemy, kazdy maluch
      mial pupe odparzona, plakal pol nocy itp to wszystko jest do przejscia, moze
      popros meza zeby zostal z maluszkiem a ty wyskocz sobie chocby na godzinke.
      powodzenia glowa do gory, postaraj sie sama nie nakrecac
    • maretina Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:09
      pimpusiusciskam mocno! mialam identycznie. nie minelo mi po dwoch tygodniach,
      nie minelo po miesiacu... z kazdym dniem bylo ciut lepiej, ale uczucia byly za
      mgla. daj Wam czas! milosc musi sie narodzic, nie prawda jest, ze kazda mama na
      widok swojego dziecka po porodzie umiera z milosci. naprawde. gadalam o tym z
      kolezankami i zadna tego jasnego gromu z nieba nie doswiadczyla. moge ci jednak
      przysiac, ze z kazdym tygodniem, miesiacem milosc bedzie rosla!
      pierwszy miesiac jest bardzo trudny. potem juz latwiej. po 3 miesiacu w ogole
      robi sie fajnie. dziecko kontaktowe, potrafi samo chwile sie pobawic.
      jesli masz mozliwosc pomocy od mamy, tesciowej, to korzystaj.
      w kwestii odparzen jestem zielona, bo do tej pory nie wiem co to jest. moze
      zadzwon do poloznej srodowiskowej lub do pediatry?
      gdybys chciala pogadac to zostawiam gg:559322.
      wiem, ze masz teraz bardzo trudny okres, ale to minie!
      • clio1979 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:44
        W całej rozciągłości popieram maretinę - z każdym dniem będzie łatwiej i lepiej.
        Co do odparzeń, córce dziś pomógł zwykły krem na odparzenia Nivea.( przeszłyśmy
        sudocrem, bepanthen, tormentiol, maść apteczną z lanoliny,wazeliny i parafiny i
        czegoś tam jeszcze)
        Pozdrawiamy serdecznie!
    • ageminix Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:10
      Pimpusia przetrzymaj to! Wiem ze latwo sie mowi,ale sprobuj jeszcze troszke
      wytrzymac wszystko naprawde bedzie lepiej za pare dni! Sprobuj maluszka dluzej
      pokarmic,moze mu potrzeba troszke wiecej mleczka niz na poczatku,moze musisz
      pobudzic laktacje...Owijasz kocykiem maluszka do spania?Zeby mial przytulnie a
      wiec bezpiecznie?Z ta pupa to troszke przekichane,ale smaruj mu dalej,sprobuj
      wietrzyc ile sie da...przejdzie mu. W najgorszym wypadku (nie wiem jak ta pupa
      faktycznie mocno odparzona) zadzwon po polozna niech Ci pomoze i fachowo
      poradzi...Trzymaj sie jestem z Toba!Najgorsze poczatki zaraz mina!A i pogodaj z
      mezem niech Cie wesprze!Duza buzka smile
    • agam26 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:10
      ja powiem tak: musisz przeczekac pierwsze tygodnie,kiedy to dostosujecie się do
      siebie. Rozumiem jak jest Tobie cięzko,miałam tak pierwszy miesiąc i była nawet
      zła ze mam dziecko. Ale to minie. Pociesz się ze masz zdrowe, sliczne dziecię.
      Bo dopiero jak naprawde przychodza powazne problemy, najczęsciej zdrowotne u
      malucha to wtedy baby blues wydaje sie nie byc problemem. Staraj sie o ile to
      mozliwe jak najwiecej odpoczywać. A pupe dobrze smarujesz linomagem, uzywaj
      jednorazowych pieluch-nie bedzie tyle bałaganusmilea na odpareznia musi minąc z 2
      dni.powodzenia
      Natalka
      • jola261 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:47
        Dzidziuś najwyraźniej potrzebuje po prostu być przy tobie,wtedy czuje sie
        bezpiecznie.Dla niego wyjście z twojego ciepłego,bezpiecznego brzuszka też jest
        szokiem.Mój synek jak po dwóch pierwszych dobach walki nauczył się ssać to nie
        oderwał się od cycków przez 6 godzin non stop!Potem co chwila karmienie,taki
        mamisynek.Tak mi wymordował sutki,że go karmic nie chciałam bo ryczałam z bólu
        i odleczyłam karmiąc dwie doby przez kapturek Avent i smarując maścia bepanthen
        ale nie panikowałam bo wiedziałam,że to minie,to tylko okres
        przejściowy.Naprawdę!!! Koniecznie niech mąż czasem zabirze od ciebie dziecko i
        ponosi na rękach z godzinkę-dwie jak będzie w miarę dał się oderwać od cycka a
        ty się prześpij wtedy.Głowa do góry,z czasem wszystko się unormuje.
        Pozdrawiam serdecznie!!!
    • blondynka72 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:13
      Cześć!
      Nie czekaj, idź do lekarza i pozwól sobie pomóc. Jak nic szykuje Ci się depresja...
      Zamiast się męczyć przez kolejne tygodnie zacznij sie leczyć, a wtedy będziesz
      się cieszyc dzieckiem na 100%
      Brzmi to może lakonicznie, ale wiem co piszę...
    • weroiga Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:18
      Wiem, przez co przechodzisz. Chyba każda z nas to ma, przecież jesteś tylko
      człowiekiem, nie cyborgiem wink a dziecko w domu to nagła i ogromna zmiana,
      nagła, bo mimo tych 9 mcy ciazy dopiero kiedy sie malec urodzi wszystko sie
      zmienia. Maluszkowi na kolki i bóle brzucha podawaj Plantex ( co prawda piszą,
      że przeznaczony dla maluszków od 2 tygodni, ale przecież małemu zostały już
      tylko 3 dni do tegoż wymogu wink na odparzenia pupci polecam Tormazol ( to samo
      co Tormentiol, tylko bez kwasu bornego )i Bepanthen, bardzo pomagaja, tak
      wyleczyłam córci odparzoną pupcię. Wiem, że czujesz się paskudnie, ja też
      miałam mega depresję, myślałam, że sobie nie poradzę, ryczałam całymi dniami,
      pamiętam to, bo dopiero od niedawna sobie radzę. Musisz być silna i cierpliwa,
      trzeba przeczekać ten ' gorszy okres ' , kiedy mały troszkę podrośnie, wsztsko
      się ułozy. Musicie się ' dotrzeć ', poznać się nawzajem,a miłość ... Ty już go
      kochasz, wierz mi, tylko tego nie zauważasz, bo jest Ci zle. Wszystko co złe
      minie, wierz mi, wiem, że łatwo tak gadać, kiedy się samemu już nie jest w
      takiej sytuacji, ale naprawdę MINIE. Niech mąż Ci pomaga jak tylko może, wyjdz
      czasem z domu, kiedy będzie mógł zostać z małym, kup sobie coś fajnego, idz
      nawet z kumpelkami do kawiarni na herbatę, ściągnij mleczko i zostaw mężowi.
      Będzie lepiej. Maluszka boli brzuś, bo moze szkodzi mu coś, co zjadłaś,
      poobserwuj, moja Weronika miała uczulenie na wiele rzeczy. I trzymaj się bardzo
      mocno, a jak stwierdzisz, że nie dajesz sobie rady mimo wszystko, idz do
      lekarza, porozmawiaj z nim o tym. Acha. Melisę możesz pić karmiąc piersią, ja
      piłam nawet 2-3 dziennie, kiedy już bardzo zle się czułam.A jak by coś, to pisz
      do mnie dorothy2222@op.pl, podam Ci gg i jak będziesz chciala, to czasem sobie
      pogadamy, jak Ci synuś uśnie i będziesz mieć czasi ochotę wink
      TRZYMAJ SIĘ!

      Pozdrawiam!
    • naatka w kwestii wietrzenia pupki 19.01.06, 15:22
      Jeśli dziecko płacze leżąc z gołą pupką- to może spróbuj włączyć duchawkę taką z
      ciepłym powietrzem i skierować to ciepłe powietrze na jego nóżki i pupkę ( żeby
      nie wiało w twarz, i sprawdzić czy nie jest zakurzona, żeby kurzu nie
      rozdmuchiwała). Moja córeczka była wcześniaczkiem i potrzebowała wyższej temp.
      więc kiedy ją rozbierałam to chociaż w domu jest ok. 20st. to używałam takiej
      dmuchawy. Taki szum dodatkowo uspakaja większość dzieci. Ona lubi przy tym leżeć
      na golaska do tej porysmile Nie miała co prawda nigdy odparzeń, ale często ją kładę
      z gołą pupką i zawsze włączam tę dmuchawę. Jeśli nie masz to można kupić w
      każdym supermarkecie, mała, wygodna i dobrze mi służy do takich celów- bardzo
      szybko nagrzewa powietrze w pomieszczeniu ale też szybko to stygnie, więc się
      nadaje na takie chwilowe podgrzewaniesmile
      • piasek3 Re: na odparzona pupe sprobuj tormentiol dziala 19.01.06, 15:50
        • amwaw działa, ale jest przeciwwskazany dla dzieci do 2rż 19.01.06, 15:53
          nie stosuj!
          • piasek3 Re: działa, ale jest przeciwwskazany dla dzieci d 19.01.06, 21:19
            Ja stosowalam u mojego synak jak mial 2 tygodnie, bardzo szybko pupka sie
            wygoila.Do dzis jesli tylko pojawi sie odparzenie stosuje tormentiol.
        • sylvuszka Re: tylko nie tormentiol!!! 19.01.06, 15:56
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=21383581&a=21436973
        • maja45 Re: Tormentiol to trucizna!!!! 20.01.06, 10:23
          Dziewczyno!
          Nie udzielaj tak bezsensownych porad!!!
          Tormentiolu NIE WOLNO STOSWAĆ u dzieci poniżej 3 roku życia bo zawiera kawas
          borny.
          Wszyscy to już powinni wiedziecsad
          M.
    • lucy_cu Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:22
      Pimpusiu, spokojnie. To minie. Za kilka dni czy tygodni będziesz się ztego
      śmiała. To, co przeżywasz, przeżywa większość z nas, tylko niewiele się do tego
      przyznaje. Jesteś zmęczona, jesteś po prostu niedoświadczona i wszystko wydaje
      Ci się problemem. A tak naprawdę nic złego się nie dzieje. Miłość do Małego się
      obudzi z czasem- teraz to po prostu mały niekontaktowy niewdzięcznik, który Cię
      zachłannie potrzebuje, prawda? I nie ma nic interesującego i porywającego w
      zmienianiu pieluch i karmieniu, jasna sprawa.
      Pimpusiu, spróbuj się uspokoić, wszystko pomalutku, zajmuj się tylko synkiem i
      sobą, wszystko inne odłóż na pózniej.
      Pupa się wygoi, brzuszek dojrzeje i nie będzie bolał, wszystko się pomału
      poukłada. Może nie z dnia na dzień, ale na pewno!
      Ściskam mocno, głowa do góry!
      • majan2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:36
        Rozumiem cie doskonale. Pierwsze 6 tygodni jest trudne i wiekszosc mlodych mam
        ci to powie. Nowe nieznane doswiadczenie, hormony, bol po porodzie, lek o
        dizecko. ja tez nie bylam pewna swoich uczuc do coreczki zaraz po pordzie.
        Musialam ja budzic co 3 godzin na karmienie, zasypaialam na stojaco, chcialo mi
        sie plakac i balam sie, ze robie jej krzywde, czulam sie samotna i zagubiona.
        dzisiaj zuzia ma 3 miesace i dopiero od miesaca czuje, jakie to fajne czy wrecz
        wspaniale miec dziecko i kazdego dnia kocham ja bardziej. Nie moge sie na nia
        napatrzec i ciesze sie z kadej chwili z nia. gdyby ci sie nie poprawialo to
        warto jednak skonatktowac sie z psychologeim, ale na razie daj sobie na luz. A
        co odparzonej pupy to wietrz ja jendak oraz myj po kazdej zmianie pialuchy
        ciepla woda z mydlem dla dzieci i zastap nawilzane chusteczki, takimi
        papierowymi wacikami np. Dzidzius i kąp w krochmalu - to byly rady poloznej i
        zadzialalo a na pocztaku bylo bardzo zle z pupa.
    • moniszek1 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:26
      Tak, to wszystko może wydawać się okropne. Ja i moj mąz obydwoje przechodziliśmy
      takie stany smile. "Boże, tylko cycek i cycek, to niemożliwe!" - takie byly nasze
      reakcje. A teraz po 6 tygodniach troszke za tym tesknimy. Bo to przeciez same
      zalety - lezysz sobie z dzieciaczkiem, małe ssie, a ty prowadzisz dlugie rozmowy
      z mezem na tematy egzystencjalne (przynajmniej ja tak robilam, bo maz wzial
      urlop). Małe spi - ty sobie spisz, albo czytasz albo co tam chcesz. Nic wiecej
      nie musisz robic. Po miesiacu dziecko spi coraz mniej w dzien, najada się
      znacznie szybciej, nudzi go wszystko po kilku sekundach i zaczynaja mu
      doskwierac kolki... Ale jak w kazdym okresie i tu sa plusy - zaczyna sie
      usmiechac... Podejdz do tego spokojniej, wyluzuj i pomysl, że teraz jest wlasnie
      taki czas... Zreszta - to samo przyjdzie... A na odparzenia - masc alantan plus,
      a najlepiej to w ogóle stosowac masc robiona w aptece na recepte od pediatry.
    • magdulka2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:34
      pimpusiu nie martw się, początki nie są proste, ale z dnia na dzień będzie
      coraz lepiej. Jak będziesz się denerwowac dziecko to wyczuje i tez będzie
      nerwowe. Na pupę najlepiej zaradzi masc robiona taka jak cholesterolowa, tylko
      do pupy - trzeba gruba smarowac. Ale dopóki nie masz tej maści to smaruj grubo
      linomagiem - nie żałuj. Nie zakłądaj tetry, bo zaraz będzie mokra i odparzenie
      się wzmocni, a nie osłabi. Na brzuszek (pewnie ma kolkę) rób ciepłe okłady
      (rozgrzej pieluszkę gorącym żelazkiem i przykłądaj do brzuszka), albo podginaj
      nóżki gdy się pręży do brzuszka. Możesz też podac gripp water (woda koerkowa) -
      piszą że od 1 miesiąca można podawac - ja podawałam od początku, bo doktór
      powiedziała, że zioła nikomu jeszcze nie zaszkodziły, a dzieciątku trzeba
      pomóc, a nie żeby się męczył. powodzenia
    • magdulka2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:36
      i jeszcze jedno - nie używaj sudocremu - mi lekarze odradzali, bo zawiera
      cynk, który jest rakotwórczy
      • astrid22 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:55
        Popieram !!!!
        "Pewien" lekarz kazal smarowac pupe dziecka czystym cynkiem !! "Madrzejszy"
        lekarz zlapal sie za glowe i kazal to swinstwo odrzucic !!!
        pa

        magdulka2 napisała:

        > i jeszcze jedno - nie używaj sudocremu - mi lekarze odradzali, bo zawiera
        > cynk, który jest rakotwórczy
      • lirio Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:56
        Ło Matko, a skąd Ty masz takie informacje????
        W prawie każdym kremie dla dzieci jest cynk i posiadają one atesty i są
        dopuszczone dla noworodków i niemowląt, w przeciwieństwie do Tormentiolu, który
        zgodnie z polskimi wytycznymi nie może być stosowany u dzieci do lat 3.
        • magdulka2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:13
          mi pediatra tlumaczyla, ze to zalezy od zwiazku cynku - niestety nie znam sie
          na tym, ale slyszalam juz od kilku lekarzy ta informacje wiec im ufam
          • lirio Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:25
            Te, które są przeznaczone dla niemowląt można stosować, a Sudocrem jest
            przeznaczony i ma atesty.
            • magdulka2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:27
              no cóz - każdy robi jak uważa. Ja nie mam zamiaru stosowac
    • visenna2 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:39
      Moja córka ma 18 dni, a ja czuję się dokładnie tak jak Tysmile Bardzo mi pomaga
      moja mama, nosi Zuzę po karmieniu, gotuje, sprząta i pierze. Tylko dzięki temu
      jeszcze jakoś się trzymam.
      Czuję się najgorszą matka na świecie, nie potrafię się cieszyć ze swojego
      dziecka, a mala jest śliczna i zdrowa. Tylko jak mam się cieszyć, kiedy nie
      śpię w nocy i mam zapalenie piersi...
      Na odparzoną pupę polecam Bepanthen. Na gazy - esputicon (dawali go Zuzi już w
      szpitalu, na drugi dzień po porodzie). Aha, pij herbatke koperkową, melisę i
      rumianek.
    • amwaw Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:46
      Myj pupę pod kranem, wietrz tylko w cieple(np w łazience)- dzieci lubią kiedy są
      nagie, ale nie lubią zimna.Smaruj linomagiem i sudokremem- pamiętaj- nie kładź
      grubej wwy sudokremu-rozmawiałam z przedstawicielem producenta- należy smarować
      cienko bo inaczej drobinki cynku mogą drażnić.
      Dziecko albo jest głodne( może być, naprawde może być), albo ma silny odruch
      ssania(wtedy albo zaakceptujesz chwilowo ten stan albo rzucisz się na smoka).
      Może spróbuj od kogoś pożyczyć laktator(albo z poradni laktacyjnej- tylko na 1
      dzień) i spróbuj ściągnąć mleko, zobaczysz ile go masz- może masz mało i dziecko
      wisi na piersi, żeby sobie go wyprodukować. Jeżeli będziesz miała mało- spróbuj
      laktatorem pobudzić produkcje( po karmieniu odciągaj jeszcze 5-10 minut mimo, że
      nic nie będzie leciało).
      Pamiętaj pij dużo wody, możesz na laktacje pić karmi.
      Na gazy- od 2 tygodni możesz podać małemu Plantex albo espumisan.
      I nie przejmuj się-i tak pokochasz- miłość to nie dar z niebios, który spływa w
      momencie porodu -to przychodzi z czasem. I gwarantuje, że pokochasz swojego
      małego tak, że będzie to boleć.
      Może strzel sobie lampkę wina na rozluźnienie(tu zdania lekarzy nie są
      podzielone i wiadomo, że można)?Albo wypij melisę. Pamiętaj- im Ty jesteś
      bardziej nerwowa tym bardziej niespokojne dziecko. Więc- Twoje samopoczucie jest
      bardzo ważne. Może niech przyjedzie mama i Ci pomoże?
      Pociesze Cię- jak mały będzie miał miesiąc- 1.5 będzie już git.
      U mnie mała jest już spokojna, robi tylko 1 kupkę, potrafi sama się zabawić z
      karuzelką albo rączkami i przesypia całe noce. Do normalnego życia już wróciłam.
      Pozdrawiam i ściskam..pamiętaj- to już niedługo
      • mika_p Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:23
        Amwaw, nie radz dziewczynie głupot, a taką jest rada o laktatorze. Odciagania
        trzeba sie nauczyc, zeby mleka było sporo, poza tym, zaden laktator nie
        odciagnie tyle co dziecko wyssie (mleko robi sie w głowie, trudno wykrzesac
        jakies czule uczucia dla laktatora). No i szkoda czasu młodej mamy na
        eksperymenty, które nic nie wnosza, jak maluch akurat nie je lub nie płacze
        (czyli jakis kwadrans na dobe) to lepiej odpoczac niz bawic sie z laktatorem.

        A co do sudocremu, to zawiera on tlenek cynku, a nie sam cynk, tlenek cynku
        jest od dawna stosowany w róznych masciach wysuszajacych (łącznie z tradycyjną
        mascią cynkową)
        • maretina mika_p 19.01.06, 16:38
          amwaw wcale zle nie radzi!
          3 miesiace odciaglam pokarm laktatorem. na poczatku malo mleka schodzilo na
          raz, ale potem z dwoch piersi na raz mialam 100.
          • mika_p Re: maretina 19.01.06, 17:24
            Naprawdę uważasz, ze dziewczyna, ktora cały dzien akrmi, nosi, ma doła i jest
            zmęczona, powinna spędzić kazdą wolną chwile na odciąganiu zeby sprawdzić, ile
            ma mleka, chociaz to nie bedzie miarodajny wynik, bo nie umie (sama piszesz, ze
            na pcozątku tobnie szło kiepsko), a do tego dziecko ejst nawet kilka rayz
            lepsze od laktatora.
            Naprawdę uwazasz, ze powinna marnowac wolny czas, ktorego ma tak niewiele ?
            • amwaw Re: maretina 19.01.06, 19:36
              Tak
              Bo po kilku zastosowaniach laktatora mleka będzie więcej i dziecko nie będzie
              tyle wisiało na piersi.Jej problem nie polega na tym, że ma za mało wolnego
              czasu tylko że za długo karmi.
              Tak, dziecko ściąga więcej mleka niż laktator, ale jeżeli ściągnie 10ml to
              będzie wiedziała, ze jest mało.Zależy jaki laktator-mam medele elektryczną( a
              takie są w wypożyczalniach) i nie wymaga to najmniejszej wprawy w obsłudze. Polecam.
            • maretina Re: maretina 19.01.06, 20:51
              nie trzeba kazdej wolnej chwili spedzac z laktatorem. pimpusia karmi piersia,
              zatem maluch swoje odciaga i mam nadzieje, ze zwieksza laktacje. odciagac moze
              powli, spokojnie. i np w nocy karmic odciagnietym. maluch szybciej sie nasyci a
              pimpusia pospi.u mnie ta metoda sprawdzila sie. nie zaburzyla odruchu ssania a
              ja moglam chociaz w nocy jako tako wypoczac.
        • amwaw Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 19:41
          Mika_p czytaj co dziewczyna pisze- z czym ma problem- ze zagospodarowaniem
          wolnego czasu czy szuka rady, zeby dziecko nie wisiało tyle przy piersi.
          Wiem co mówię- miałam kryzys laktacyjny i z 20 ml z piersi przeszłam w ciągu 2
          dni na 100ml.
          Powiem coś lepszego- to było zalecenie lekarza i położnej z "karmienia piersią"
          kurcze, wygląda, ze Ty wiesz lepiej, tak?big_grin
          Tak sudokrem zawiera tlenek cynku, który DRAŻNI delikatną skórę dziecka
          posmarowany zbyt grubo..o tym jaki ma wpływ tlenek cynku naprawde nie musisz
          akurat mi tłumaczyćbig_grinDD
        • amwaw Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 19:45
          Na marginesie- mika_p wybacz ale to pimpusia77 wybiera rady które uzna za dobre
          dla siebie i dla swojej sytuacji, a nie Ty wybierasz odpowiednie rady dla niej
          prawda?Twoje słowa są chyba troszkę nie na miejscu- czy "szkoda czasu młodej
          mamy" zadecyduje młoda mama a nie mika_p. Pamiętaj- nie wychodź przed orkiestrę..
    • astrid22 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 15:51
      Kochana
      Witaj w Klubie Mam Bluesowych smile
      Nie martw sie nie jestes sama !! BYlam w podobnej sytuacji, na poaczatku
      ryczalam non stop a w glowie klebily sie najglupsze mysli i blagalam o zycie
      sprzed "epoki dziecka". Teraz coreczka ma 3 miesiace i przesyla najpiekniejsze
      usmiechy na swiecie! UWIERZ mi nie ma piekniejszej rzeczy jak maluch budzi sie
      i jeszcze zaspany usmiecha sie do Ciebie, bo gdzies tam przez mgle widzi juz
      Ciebie, swoja kochana mamusie. Jestes dla niego wszystkim, tylko na Ciebie moze
      liczyc. Wierz mi wytrzymasz to !! To tylko chwilowe zalamki, wydaje ci sie ze
      to koniec swiata ale to poczatek wspanialej przygody. Ja na szczescie mam
      tzw "latwe" dziecko, dobrze sypia, umie sie przyssac , nie chce jesc co 20 min
      ale z odparzeniem walczylam 8 tyg. Nazywalam to "tylek pawiana. Bidula miala
      zywe rany, krew sie saczyla, nic nie pomagalo !!! Czysty koszmar lekarze
      przescigali sie w specyfikach, ktor i tak nie skutkowaly . Oprocz .... zmieszaj
      w rownych ilosciach masci; oxykort ( nie wiem czy to poprawna pisownia),
      tormentiol i linomag i nakladaj gruba warstwa !!! W naszym przapadku
      poskutkowalo !!!
      Wytrwalosci !! Musisz to przejsc przynajmniej wiesz ze masz dziecko smile
      pozdrawiamy
    • ania.silenter uuuu po urodzeniu Ady miałam megadeprechę... 19.01.06, 15:55
      około miesiąca. Ada w 14 dniu życia dostała takich kolek, że aż mdlała z bólu.
      Minęły jak ręką odjął w 4 miesiącu życia. Odnośnie depresji - przez miesiąc non
      stop płakałam (poporodowa huśtawka hormonalna). Bardzo pomogło mi to, że 2
      tygodnie po urodzeniu Adki pojechałyśmy do mojej mamy i tam byłyśmy 5 miesięcy.
      Doczytałam, że Twój synek ma odparzoną pupę OD WCZORAJ. Ty chyba nie wymagasz
      aby to się zagoiło w klika godzin. Pimpusiu! Na to trzeba kilka dni. A to, że
      mały zabrudził 4 pieluchy w 15 minut - on ma dopiero 11 dni! Wypróżnia się w
      sposób prawie ciągływink i tak na razie będzie.
      Kochana! Przewód pokarmowy niemowlęcia musi się "nauczyć" pracować regularnie.
      A to "chwilę" trwa. U mojej Aduni - 4 miesiące.
      Co możesz zrobić? Dam Ci dobrą radę. Usiądź na chwilę i zastanów się. Masz
      zdrowego, ślicznego maleńkiego synka. Bardzo jeszcze maleńkiego. I on będzie
      płakał, robił kupki, budził Cię w nocy. ALE TO MIJA, NAPRAWDĘ BARDZO SZYBKO. Ja
      przez pierwsze miesiące życia obu moich córeczek wściekałam się na zmęczenie,
      brak snu, brak czasu dla siebie.A teraz tego żałuję. W dzień powszedni 11
      godzin nie widzę moich dzieci i jest mi cholernie smutno...
      I jeszcze rada praktyczna - Pimpusiu czy nie ma nikogo, kto mógłby Ci pomóc
      przy synku? Mama, teściowa, babcia, ciocia, koleżanka? Mnie udało się przetrwać
      trudny czas tylko dzięki ogromnej pomocy mojej mamy, która pomagała mi przy
      Adzie, a ja miałam chwilkę czasu dla 1,5 rocznej wtedy Oli.
      pozdrawiam
      P.S. Naprawdę po urodzeniu Ady miałam identyczną depresję (dziewczyny z forum
      nakrzyczały na mnie, że depresja to ciężka choroba i a ja mam tylko lekkie
      pogorszenie nastrojuwink). Mnie bardzo pomogła myśl, że te problemy mijają i to
      szybciej niż nam się wydaje.
    • sabana Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:02
      pimpusia, trzymaj się, też przez to przeszłam.
      Przez pierwszy miesiąc prawie nie wstawałam z fotela na którym karmiłam zuzię.
      później minęło. wiem że trudno jest teraz wyjśc z domu i go zostawić, jesli
      sama nie możesz wyslij męża do sklepu z akcesoriami dla niemowląt, kup
      ceratkowe majteczki albo takie z siateczki własnie do pieluch tertowych, nie
      bój sie kupić smoczek, poproś mame lub teściową i wyjdzcie na takie zakupy
      razem (ty i mąż bo na małego za zimno). zdziwisz się ile jeszcze drobiazgów ci
      brakuje. pupą sie nie przejmuj, zrewiduj swoja dietę, może odparzył się bo coś
      zjadłaś? jak nie tetra to kup inne bo pampersy moga uczulać, spróbuj hagisów,
      happy czy innego gówna. jesli bardzo ci płacze rób mu często nawet w ciągu dnia
      kapiele cieple, to go uspokoi. ponos go troszkę, a żeby do rąk się nie
      przyzwyczaił kup ta huste do noszenia albo nosidełko (takie na plecy lub na
      brzuch).

      ps. chyba nie jest tak źle bo udało ci się usiĄŚĆ do komputera, ja o tym mogłm
      tylko pomarzyć.
    • mama_helenki Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:07
      Nie wiem czy Ci to pomoże, ale przyszło mi do głowy:

      - jeśli to możliwe, poproś męża żeby wziął z tydzień albo dwa urlopu,
      ewentualnie ściągnij mamę, koleżankę czy kogoś, kto mógłby Ci pomóc, np. prać,
      prasować, zrobić Ci coś do jedzenia, tak byś przez jakiś czas nie musiała robić
      nic innego niż zajmowanie się dzieckiem, i spała, kiedy ono śpi

      - spróbuj przez dzień lub dwa ściągać sobie mleko, być może masz za mało
      pokarmu i warto to sprawdzić - u mnie było to samo, Helenka dużo czasu spędzała
      przy piersi i ciągle była głodna, płakała... Okazało się, że jestem w stanie
      ściągnąć jednorazowo 10-20 mll mleka (po kropelce), w dniach "nawału" 40 mll, a
      pompowałam po pół godziny, tak, że bordawki miałam poranione. W końcu
      przerzuciłam się na mleko w proszku i horror sie skończył!

      - nie martw się brakiem entuzjazmu dla macierzyństwa i miłości do dziecka, przy
      zmęczeniu naprawdę o to trudno. Musisz przeczekać ten trudny okres i odpocząć,
      nie wymagaj od siebie, że wcześniej zapałasz jakimś wielkim uczuciem do
      dziecka. To kwestia czasu, chyba większość mam przyzna mi tu rację!

      - wydaje mi się, że bóle brzucha i gazy mogą być objawem alergii, może na coś
      co jesz, ale nie jestem pewna, chyba powinnaś spytać lekarza

      - i na koniec rada mojej przyjaciółki, która jest pediatrą (niestety, mieszka
      daleko...): jak coś Cię niepokoi, zaufaj swojej intuicji i wymagaj od lekarzy
      poważnego traktowania, lepiej zrobić za dużo niż coś zaniedbać. Nawet do
      histerii masz prawo, nie masz przecież doświadczenia i jeszcze nie wróciłaś do
      równowagi po porodzie - to naprawdę normalne! niestety, depresja też. Życze Ci,
      abyś jak najszybciej przez to przebrnęła, później jest już o niebo łatwiej smile
    • lirio do lekaaaarzaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 19.01.06, 16:08
      Po pierwsze poszłabym do lekarza - depresja szybciej zostanie ogarnięta przez
      lekarza.
      Zastanów się nad karmieniem mieszanym, może na noc daj się dziecku najeść z
      butli do syta jakiejś mieszanki uzgodnionej z lekarzem albo mleka ściągniętego
      laktatorem.
      Moim zdaniem terror laktacyjny jest mniej ważny niż Twoja psychika.
      Może uda Ci się wezwać lekarza do domu??
      A drastyczne zmiany na pupce mogą zniknąć po specyfiku przepisanym przez
      lekarza - często przepisują preparaty przeciwgrzybicze.
      Nie baw się na własną rękę bo będzie jeszcze gorzej.
      • amwaw Re: do lekaaaarzaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!! 19.01.06, 16:10
        niom
        clotrimazol na pupe może jeszcze pomóc..
    • miracll Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:25
      Dostałaś mnóstwo rad, ja dołączę swoje trzy grosze. Kiedy mąż wróci z pracy,
      nakarm dziecko, wysmaruj mu pupę, otul rożkiem i wyjdź na godzinę, gdzie
      kolwiek, do sklepu, na spacer, nie bierz komórki. Mąż sobie poradzi. Co do
      płaczu i prężenia, pewnie zaczyna mu się kolka ( bywa przy tym odparzona pupa,
      jeżeli kolka jest wynikiem alergii) Spróbuj wyeliminować na tydzień mleko i
      wszystkie jego przetwory z diety. Możesz w tym czasie zażywać wapno. Sprawdzisz
      wtedy czy to nie alergia na laktozę. Mój synek dostał kolki w dwa tygodnie po
      urodzeniu, nie spałam trzy miesiące, cud ,ze to przeżyłam, ale żyje i mamy sie
      nieźle. Uwierz - bedzie lepiej. I koniecznie wyjdź z domu! Pozdrawiam
    • miracll Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:29
      Acha! Zapomniałam! Jak urodziłam pierwsze dziecko , po dwóch tygodniach
      modliłam się, żeby pokochać własne dziecko. Moje uczucia były stłumione jakimś
      żalem i złością - skąd Ty to znasz! To normalne , kiedyś się wyspisz i nagle
      okaże sie, że kochasz swoje dziecko nad życie.
    • z1mka Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 16:53
      Jeli masz taką możliwość to proś o pomoc każdego, kto się napatoczy, mamę,
      teściową, męża. Najlepiej jakby ktoś był z Tobą w domu przez cały czas.
      !!! Śpij kiedy dziecko śpi!!!
      Ze mną był mąż - wziął urlop - z przerażeniem myślałam o dniu, w którym urlop mu
      się skończy. Było beznadziejnie, ale dałyśmy sobie radę z Miśką. Jeśli
      czujesz,że zaczyna się depresja to jak najprędzej skorzystaj z pomocy jakiegoś
      eksperta. Jednak pomoc bliskich osób może Cię przed tym uchronić. I rozmawiaj z
      bliskimi, nie rób nic czego robić nie musisz! Ogranicz się do tego, co konieczne.
      !!! Śpij, kiedy dziecko śpi!!!
      Twojemu dziecku pewnie zaczynają się kolki. Potwierdzam ogromną skuteczność
      dmuchawki (u nas to fufajka się nazywa) i na tyłek i na kolki. Pomaga jak
      położysz dziecko na twardej powierzchni i włączysz fufajkę.
      !!!Śpij, kiedy dziecko śpi!!!
      Pomaga też noszenie maluszka na tak zwanego kotka: Kładziesz brzuszkiem do dołu
      na swojej ręce tak by zwisału mu wszystkie kończynki. Masuj brzuszek.
      !!!Śpij, kiedy dziecko śpi!!!
      A życie takie które miałaś kiedyś, może nie wróci w takiej postaci jak było, ale
      wróci... To tylko kilka trudnych tygodni, miesięcy. Potem wszystko będzie o
      wiele prostsze, trzymaj się, myślę, że kochasz swojego synka, tylko musisz się o
      tym sama od siebie dowiedzieć.
      Śpij, wypoczywaj, gadaj z bliskimi, płacz... a wreszcie się uśmiechnieszsmile
      • quami Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 17:13
        powiem tylko tyle, jestem w domu z mała juz ponad 2 miesiące i ten stan
        depresji wcale nie mija ...
        • behemot79 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 18:19
          Kurczę, jakbym o sobie czytała....Naczytałam się w tych kolorowych pisemkach o
          miłosci od pierwszego wejrzenia, naoglądałam pieknych pań z nienaganna fryzura
          i idealnym makijażem karmiących (piersią oczywiście, a jakże!)czyściutkie
          niemowleta w całe w bieli i koronkach i ...przyszła szara rzeczywistość. Kiedy
          wrócilismy ze szpitala, to po kilku godzinach musiałam robic pranie, bo mały
          przesikała kilka kompletów ubranek (w pampersach...). Przy piersi rzucał sie
          jak szalony, bo miał kolki. Taki noworodek jest nastawiony głównie na "branie",
          angażuje całą uwage mamy, dając niewiele w zamian.Ja nie małam czasu umyć
          zębów, nie mówiąc juz o makijażu.Teraz (po 2 miesiącach) nie wyobrażam sobie
          życia bez mojego synka, ale tuz po porodzie najchętniej wróciłabym do
          czasów "przed". Mogę ci tylko powiedzieć, to, co dziewczyny:będzie dobrze!
          Wkrótce zorganizujesz sobie czas, bedzie ci łatwiej. Przyjdzie czas na pierwszy
          uśmiech, pierwsze dźwieki inne niz płacz, pierwsze okrzyki radości.Zyczę ci
          dużo siły i pogody ducha. Trzymaj sie!
    • monika9710 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 19:31
      moja koleżanka walczy tak już 1,5 m-ca. dzieciątko było u "100"lekarzy, miało
      zastrzyki i nadal płacze. nie wiadomo co mu jest, a może spodobał mu się płacz,
      bo wtedy od razu na rączki do mamy. co do dupki, posmaruj też maścią
      clotrimazolum na grzybicę, no i wietrzyć. zmień pieluchy. co do mojego dziecka-
      akurat nie mam z nią problemów ale dupka odparzona była. pampersy zamieniłam na
      huggiesy, długo wietrzyłam. po 4 dniach przeszło.co do depresji-też ją miałam,
      nie znam złotego środka, zeby jej uniknąć. powodzenia.
      • pimpusia77 Bardzo dziękuję za wsparcie i rady 19.01.06, 20:54
        Jesteście bardzo kochane.
        Tłumaczę sobie, że muszę się podźwignąć, wziąść w garść. Właśnie tatuś siedzi z synkiem, a synek drze
        się jakby go ze skóry obdzierali. Ale piersi nie dostanie. A dlaczego? Zakładam zaraz nowy wątek pt. "nie
        ma cyca na zawołanie"
        • agagaby Re: Bardzo dziękuję za wsparcie i rady 20.01.06, 11:12

    • z1mka jeszcze jedna rada 19.01.06, 20:27
      tym razem dla Twoich bliskich. Powiem tak jak powiedziała moja szwagierka -
      bardzo mądra kobieta - matka 6 dzieci, w tym jednej serii czworaczków:
      Ona teraz "ma hormony", musicie być dla niej mili i pomagać i tolerować jej
      "zgryźności"...

      Pozdrawiam, będzie oksmile
      • androma Re: jeszcze jedna rada 19.01.06, 21:22
        A ja Ci napiszę coś innego. Od kilku dni śledzę Twoje wątki i wydaje mi się, że
        to odparzenie to efekt rad, aby nie zmieniać pieluszek po każdej kupce.
        Przestań siedzieć przy komputerze, rób co Ci podpowiada intuicja. Jeżeli wydaje
        Ci się, że maluszek jest głodny spróbuj raz dokarmić mlekiem modyfikowanym
        (czekam teraz na lawinę protestów od mam zwolenniczek karmienia ponad
        wszystko), albo odciągnij i podaj z butelki sporą ilość na raz. Sprawdzisz, co
        jest przyczyną. Najlepiej przeleż cały dzień w łóżku z dzieciątkiem przy piersi
        a tata niech lata i zajmuje się domem - oboje się uspokoicie. A jak maluszek
        zaśnie, zafunduj sobie kąpiel, ładnie się ubierz i zrób makijaż - to dla
        siebie. I nie martw się. Wszystko wróci do normy jak wykształci wam się jakiś
        rytm dnia, a to wcale nie trwa tak długo. I niech mąż Ci pomaga jak może, to w
        końcu jego obowiązek. Jak nie będzie chciał (mój nie chciał) to nakrzycz -
        wyżyjesz się trochę. I idź na zakupy. I myśl o sobie! Nie musisz być
        poświęcającą się matką polką - to wcale nie wychodzi dzieciom na dobre.
        A co do odparzonej pupy - u nas nie pomagały żadne maści (chociaż synek miał
        pupę ledwie zaczerwienioną) a wręcz wydawało mi się, że jeszcze pogarszają
        sytuację. NAwet śladu po zaczerwienieniach nie ma odkąd myję mu pupę pod wodą,
        osuszam delikatnie mięciutkim ręcznikiem i używam zasypki. Widać każda skóra
        inna. A do kąpieli możesz dodać krochmalu, albo garść surowej mąki
        ziemniaczanej. Pomaga.

        Pozdrawiam

        Ania
        • pimpusia77 Dziękuję za radę, ale... 20.01.06, 10:31
          Mój mąż zrobiłby wszystko, żeby mieć jak najwięcej czasu dla synka. Niestety prowadzimy własną firmę
          dwuosobową ja i mąż. Pracujemy w domu. Jeden pracownik (czyli jasmile odpadł i cała praca spadła na
          męża, który wstaje niewyspany o godzinie 8 i pracuje do 2 w nocy... W tak zwanym międzyczasie
          zajmuje się dzeckiem tyle, ile może, ale ja sama wyganiam go do komutera bo wiem, że jak nie skończy
          tego, co ma do zrobienia to nie będziemy mieli za co żyć.
          I leżenie cały dzień z synkiem w łóżku odpada. Nie cierpię tego! Zawsze byłam bardzo aktywna...

          Co do kupek i pieluszek. W dzień zmieniam mu pieluchę jak tylko poczuję lub usłyszę, że pojawiła się
          kupa. W nocy zmieniam przed karmieniem, bo po karmieniu usypia i śpi 2 godzny, czasami 2,5 a
          czasami jak ostation 1 godzinę. Więc długo z ewentualnie zrobioną kupką nie leży... Z resztą często
          słyszę jak stęka przed przebudzeniam na jedzenie, wię zapewne wtdy męczy kupę smile

          Kończę, bo się aniołek rozbudza.
    • joasia76 Re: czuję jak wszystko mi się wali... 19.01.06, 21:06
      Hej, głowa do góry. Będzie dobrze, zobaczysz. Czy jesteś w domu sama z
      dzieckiem? Jeżeli tak i jeżeli to możliwe, poproś kogoś do pomocy: mamę,
      teściową, jakąś ciocię... Zamiast pieluch tetrowych na jakiś czas kum pampersy
      newborn, super wchłaniają kupki noworodka. Odparzona pupcię smaruj maścią
      bephantej - rewelacyjna na odparzenia. Jeżeli boli brzuszek, może szkodzi mu
      cos z Twojej diety? Ja tez miałam taką cycochę, non stpo przy piersi. Kładłam
      się razem znią, jak zasypiała, to delikatnie sie wysuwałam, a ona potrafiła za
      kilkanascie minut sie obudzic i znów cyc. To niewątpliwie trudny okres, ale
      minie. I to bardzo szybko. Zanim się obejrzysz, będziesz miała
      kilkumiesięcznego brzdąca (ja mam juz 11 miesięczną panne!).A do dawnego życia
      juz nie wrócisz, więc nawet o tym nie myśl. Dziecko w rodzinie to prawdziwa
      rewolucja, ale przepiękna i pełna wielkiej miłości. Ten malch tak Cie kocha!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka