nati_28
22.02.06, 09:37
Mam psa dalmatytńczyka. Ma już 5,5 roku. Jest kochany, ale jego sierść jest
nie do opanowania. Juz nie wiem jak sobie z tym radzić. Włosy są wszędzie, w
całym domu. Zabroniłam mu wchodzić do jednego z pokoi, stwierdzając, ze skoro
dla naszej trójki pozostaje 45 m, to psu wystarczy do brudzenia 30. I co? Nic
z tego. Włosy psa są nadal wszędzie, nawet w pokoju, do którego nie wchodzi.
Dziennie zmiatam kupkę jego włsów. Ta sierść jest wszędzie, w ubraniach,
zdarza się na talerzach, pomimo wszelkich moich starań. nawet jak idziemy w
gości, to pojedyncze włsoki z nas spadają i zostają w cudzych domach.
Koszmar. Pies jest kochany i nie pozbędę sie go. jednak męka tak jeszcze
przez kilka lat, doprowadzi mnie do szaleństwa. Jeśli na tym forum znajdzie
się właściciel tego nota bene wspaniałego (poza sierścią) psa, niech mi
podpowie jak radzi sobie z porządkiem w domu.