Dodaj do ulubionych

Chce mi się wyć!:-((

23.02.06, 19:23
Dlatego, że wracam w marcu do pracy. Nie przypuszczałam,że aż tak będę
przeżywać rozłąkę z Małą...cholera, martwię się, że jak mnie nie będzie to
może stanę się obojętna,albo choćby mniej ważna niż dotychczas. Marią
opiekuje się teraz niania przez kilka godzin dziennie- taki okres próbny. No
i...im lepiej sobie radzi, tym jest mi smutniej...kurde,wiem,że to chore, ale
mam wiele lęków dotyczących płaczu, jedzenia itp...........sad
A tak bardzo chciałam kiedyś(przez pierwsze 3 m-ce) wracać do pracy.............
Obserwuj wątek
    • j04nn4 własnie dlatego poszłam na wychowawczy 23.02.06, 19:37
      współczuje, mała napewno nie przestanie Cie kochać i tak bedzisz najwazniejsza,
      bedzie czekała na Twoje powroty głowa do góry pozdro Asia
      • mart44 Re: własnie dlatego poszłam na wychowawczy 23.02.06, 19:47
        Ja dziś "testowałam", a raczej przyzwyczajałam dziecko i nianię do siebie i
        jestem zachwycona! Synek ma już pół roku i staje się coraz bardziej absorbujący,
        a nikt nie jest w stanie zajmować się nieustannie tylko nim - oprócz niani.
        Nianię znalazłam super i bardzo się cieszę, że będą się fajnie bawić, a ja, gdy
        nie będę cały czas z nim, to na pewno będę bardziej twórcza i radosna, gdy się
        spotkamy.
        Oczywiście nie oznacza to, że chcę wracać do pracy i spędzać aż tyle czasu zdala
        od synka.sad Ale pocieszam się, że mimo braku mamy, będzie mu w miarę dobrze. I
        Tobie też to radzę, ciesz się, że masz dobrą nianię.
    • amoszyn Re: Chce mi się wyć!:-(( 23.02.06, 20:44
      Nie masz żadnych powodów do zmartwień. Dziecko ZAWSZE wie, kto jest jego kochaną
      mamą. I nie masz co być zazdrosna. Nawet najlepsza niania nie zastapi mamy. A
      zobaczysz, jak odżyjesz wracając do pracy.

      Przynajmniej tak bylo u mnie. Tez miałam straszne watpliwości, a wracalam zaraz
      po macierzyńskim. Teraz mały ma pół roku i widze jak się cieszy jak wracam do
      domu. Myśle, że przez te kilka godzin wieczorem poświęcam mu tyle samo uwagi co
      przedem jak siedziałam z nim sama w domu. a czuję się przy tym lepiej, może
      czasem nie wyspana, ale mam kontakt z ludźmi, wychodzę z domu, robię coś
      pożytecznego, a malemu przecież nie dzieje się krzywda. zobaczysz, po kilku
      dniach Ci minie. W końcu nasze mamy tez pracowały i co? Źle skończyliśmy? Nie
      kochamy ich?
    • martas17 Re: Chce mi się wyć!:-(( 23.02.06, 20:58
      Ja też na samą myśl, że mam wracać do pracy płakałam, tym bardziej, że Maciuś
      szedł do żłoba. Najtrudniejsze są pierwsze dni. Wcale nie stałam się dla Maćka
      obojetna. Jak mnie widzi to szaleje ze szczęścia, poprostu staram sie poświęcać
      mu każdą woną chwilę. Takie mamay czasy i niestety nic sie na to nie poradzi.
    • mariejo Re: Chce mi się wyć!:-(( 23.02.06, 21:03
      Moglabys sie martwic gdybys oddawala dziecko do niani na dluzej np na noc i
      moglo by sie skonczyc tak jak u kobiety ze Swarzedza ze dziecko 3 lata do niani
      mowi mamo. Dobra niania na kilka godzin mysle jest OK.
    • naranykota Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 11:06
      Dzięki za wsparciesmile Może rzeczywiście dam radę..może to przejściowy marazm
      mnie ogarnął..?
      pozdrawiam
      • gkjustyna Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 11:14
        ja poszlam do pracy jak mala miala 8m bylo mi ciezko nie zdazylam wyjsc z domu a
        tu placz akurat jechal sasiad i mnie podwiozl a tak sobie chcialam poplakac
        wytlumaczylam mu ze pierwszy dzien bez dziecka teraz ma juz 16m i wie ze jak
        zbliza sie 15:30 to leci do okna i drzwi krzyczac mama to takie mile a jak wejde
        to buziak tulenie i mama mama nie bylo latwo jak kazdej mamie ale niekiedy tak
        jest ze trzeba takiego wyboru dokonac
      • ekolasin Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 12:12
        No pewnie że dasz radę! Wróciłam do pracy w październiku - Mały miał niecałe 8
        miesięcy. Mam dobrą nianię, też myślałam o tym, ze pokocha ją bardziej niż
        mnie. Ale jak siedzisz w pracy i wiesz, że dziecko jest z DOBRĄ nianią której
        ufasz, jest o wiele łatwiej. Mały się szybko przyzwyczaił - i zdecydowanie wie
        kto jest mamą - nie wiem jak to jest, ale tak jest - dziecko wie to i już. Nic
        się nie martw, będzie dobrze. Ja przez pierwsze dni w pracy sporo rozmawiałam z
        dziewczynami ( i chłopakami też) mającymi też małe dzieci - to bardzo pomaga,
        czujesz, że inni też mają maluchy czekające w domu i jest łatwiej. Ani przez
        moment nie żałowałam, że wróciłam. Będzie dobrze, trzymam kciuki.
    • madda71 Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 11:42
      ja tez wracam od 1 marca do pracy... jak na razie wcale sie nie ciesze. bylam
      wczoraj zobaczyc co i jak...i tragedia. byly podwyzki - mnie omineli, nie bede
      siedziala przy swoim "starym" biurku, bo tam sie zadomowila kobieta, ktora
      pracuje za mnie od 1,5 roku. bede siedziec przy drzwiach. atmosfera w pokoju -
      total ponuracka: sa zaleglosci w papierach, siedza i do 18 /praca od 8-16/.
      w ogole to tam jest "czlowiek czlowiekowi wilkiem", takze wracam do ludzi...sad
      • ade1 hura a ja w pracy 24.02.06, 12:09
        naprawde kazdy to odbiera inaczej, ja gdybym nie wrocila do pracy zapewne
        wyladowalabym w psychiatryku, bez kontaktow z ludzmi -usycham , dlatego zarowno
        po pierwszym jak i drugim dziecko zaraz po macierznskim wrocilam do pracy i
        jestem z tego powodu bardzo bardzo szczesliwa
        • naranykota Re: hura a ja w pracy 24.02.06, 13:21
          Wiesz, ja też bardzo lubię pracować i nie przypuszczałam, że mogą ogarnąć mnie
          jakieś doły z powodu powrotu do pracy (czyt.rozłąki z Małą). A jednak..Ale na
          szczęście i mąż i znajomi (i nieznajomi z forum,hehe) naładowują mnie pozytywnie
          i myślę,że nie będzie tak zle...

          PS teraz bardziej martwię się tym,że Marysia nie chce mleka z butelki...(ani
          mojego odciągniętego, ani sztucznego...sad
      • naranykota Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 13:16
        Współczuję. Ja przynajmniej wracam do miłych ludzi. I wiele z nich ma małe
        dzieci. Chociaż to jest budujące.

        Pozdrawiam serdeczniesmile
      • naranykota Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 13:25
        Współczuję. Ja przynajmniej wracam do miłych ludzi. I wiele z nich ma małe
        dzieci. Chociaż to jest budujące.
    • kawa.kawowa Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 13:21
      Dasz radę, zobaczyszsmile Wróciłam jak mała miała troszkę powyżej 4 miesięcy
      (wieku skorygowanego koło 2 - bo wcześniak)
      Pierwszego dnia, nie płakałam rano, nie płakałam w pracy - ale jak wróciłam do
      domu i zobaczyłam Kulkę uśmiechniętą w leżaczku, to emocje puściły przy
      śpiewaniu "Czterech słoni"smile Była to chyba najsmiutniejsza wersja tej piosenki
      na świecie, przeplatana łkaniem i oblana litrem łezsmile Dziecko patrzyło na mnie
      jak na kosmitę, bo bardzo dobrze radziło sobie podczas mojej nieobecności.
      Z dnia na dzień było coraz lepiej, a teraz (mam zapalenie oskrzeli i siedzę w
      domu) nie wyobrażam sobie by po chorobie nie wrócić do pracy.
      Dzieci (szczególnie takie maleńkie) przechodzą to lepiej niż mamysmile
      I jak zauważyła któraś z dziewczyn, jeśli masz rzetelną nianię to wspólnie
      zajmiecie się maluchem "pełniej". Bo ani niania, ani Ty tak szybko się
      nie "wypalicie" i każdy kontakt z dzieckiem będzie radosny, bez znużenia
      całodzienną rutyną.
      A Ty, będziesz spotykać się z ludźmi i nie zalegniesz w wyciągniętym,
      poplamionym dresie przy garach. Praca mobilizuje, by raz na jakiś czas pójść do
      fryzjera, na zakupy - by o siebie zadbać - a szczęśliwa mama to szczęśliwy
      maluch (nie piszę tu o przypadkach mam egoisteksmile
      BTW - by uprzedzić ewentualne uwagi mam siedzących z maluchami w domu - wcale
      nie uważam by każda taka mama była zaniedbaną, szarą kurą, o niesmile Twierdzę
      jedynie, że siedząc w domu z dzieckiem ma się tyle obowiązków i tak mało okazji
      do "pokazania się", że utrzymanie formy jest trudne i wymaga dużej
      samodyscypliny - przynajmniej w moim przypadkusmile
      • naranykota Re: Chce mi się wyć!:-(( 24.02.06, 13:31
        Bardzo fajny pościkwink Ale zawilgotniały mi ślepka jak przeczytałam o "Czterech
        słoniach"...
        dzięki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka