isia_70
28.02.06, 20:03
Dziewczyny,
Jechać za granicę czy nie? Oto jest pytanie! Myślę nad tym już dłuższy czas,
może Wasze uwagi i ocena sytuacji pomogą mi podjąć decyzję.
Sytuacja jest następująca: mam męża, dwójkę dzieci, 35 lat, od 5-ciu lat nie
pracuję (zwolniona po powrocie z macierzyńskiego). Od dwóch lat bezskutecznie
szukam pracy, mam dobry zawód, doświadczenie. Ale mam też dzieci. No i minus
zawodu – jest "techniczny" – preferencje mają panowie.
Mąż ma pracę, dobrą, ale nie rozwijającą. Wręcz przeciwnie – robi rzeczy
coraz łatwiejsze, co w jego zawodzie (IT) oznacza cofanie się. Widoków na
zmianę pracy na lepszą w naszym mieście nie ma żadnych.
Mamy dom, samochód, kredyt, dług u rodziny. Pensja męża wystarcza na normalne
życie, ale bez wakacji, wydatków typu basen, język itp. Staramy się żyć
skromnie (z konieczności).
Od kilku miesięcy myślimy o wyjeździe za granicę. Plusy – mąż miałby lepszą i
lepiej płatną pracę, ja mogłabym też znaleźć pracę w zawodzie. Moglibyśmy
spłacić kredyt i dług.
Minusy – boję się, że będziemy tam ludźmi "drugiej kategorii", że nigdy nie
poczujemy się jak u siebie. Z drugiej strony martwię się, że już nigdy tu nie
wrócimy. Może po prostu jesteśmy już za starzy na takie zmiany?
Ciekawa jestem, co o tym myślicie? Zostać i czekać na "lepsze czasy" czy
wyjechać?