Dodaj do ulubionych

zostać czy wyjechać? - dylemat

28.02.06, 20:03
Dziewczyny,

Jechać za granicę czy nie? Oto jest pytanie! Myślę nad tym już dłuższy czas,
może Wasze uwagi i ocena sytuacji pomogą mi podjąć decyzję.
Sytuacja jest następująca: mam męża, dwójkę dzieci, 35 lat, od 5-ciu lat nie
pracuję (zwolniona po powrocie z macierzyńskiego). Od dwóch lat bezskutecznie
szukam pracy, mam dobry zawód, doświadczenie. Ale mam też dzieci. No i minus
zawodu – jest "techniczny" – preferencje mają panowie.
Mąż ma pracę, dobrą, ale nie rozwijającą. Wręcz przeciwnie – robi rzeczy
coraz łatwiejsze, co w jego zawodzie (IT) oznacza cofanie się. Widoków na
zmianę pracy na lepszą w naszym mieście nie ma żadnych.
Mamy dom, samochód, kredyt, dług u rodziny. Pensja męża wystarcza na normalne
życie, ale bez wakacji, wydatków typu basen, język itp. Staramy się żyć
skromnie (z konieczności).

Od kilku miesięcy myślimy o wyjeździe za granicę. Plusy – mąż miałby lepszą i
lepiej płatną pracę, ja mogłabym też znaleźć pracę w zawodzie. Moglibyśmy
spłacić kredyt i dług.
Minusy – boję się, że będziemy tam ludźmi "drugiej kategorii", że nigdy nie
poczujemy się jak u siebie. Z drugiej strony martwię się, że już nigdy tu nie
wrócimy. Może po prostu jesteśmy już za starzy na takie zmiany?

Ciekawa jestem, co o tym myślicie? Zostać i czekać na "lepsze czasy" czy
wyjechać?
Obserwuj wątek
    • faceeet Przeciez to tu jestescie ludzmi drugiej kategorii, 28.02.06, 20:21
      wiec co macie za problem? Jedzcie jak tylko mozcie. Jak sie nie spodoba to
      wrocicie. Na inna planete oddalona 150 000 lat swietlnych stad nie lecicie.
    • ulpl Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 28.02.06, 21:20
      Witam,
      ja mam za sobą takie rozterki i mogę napisać z perspektywy. Mieszkam w obcym
      kraju od prawie trzech lat. I czuję się ciągle, jak to ujęłaś, obywatelem
      drugiej kategorii. Mimo niezłych zarobków męża (ja zajmuję się dziećmi), bardzo
      chcę wrócić do kraju. Znam dobrze język kraju ,w którym mieszkam,
      przyzwyczaiłam się do różnych dziwnych zachowań tubylców, generalnie, patrząc
      na to z boku, mogłabym powiedzieć,że jestem szczęściarą... Jednak czuję się
      traktowana jak obca. Tutejsze obyczaje, mimo,ze europejskie, są mi obce i po
      prostu chcę do domu.Mojemu mężowi niedługo konczy się kontrakt, z czego
      się ,nie ukrywam, cieszę.
      Wszystko zależy od tego, co jest dla Ciebie ważne. Weż pod uwagę także
      sporadyczne kontakty z przyjaciólmi i rodziną (czy dzieci będą bardzo tęsknić
      np. za dziadkamismile, bo wbrew pozorom, to nie jest takie łatwe, jak się wydaje.
      Ja np. nie znoszę ponad 20 godzinnych podróży do Polski, po każdym takim
      wyjeżdzie dzieci są chore, szczególnie zimą. A odwiedziny ? Mało kto chce nas
      odwiedzać, bo to są duże koszty.
      Ze znajomymi w ciągu tygodnia praktycznie nie ma możliwości się spotkać, a
      wśród sąsiadów niekoniecznie znajdziesz bratnie dusze (bo np. pochodzą z innego
      kontynentu i mają skrajnie różne podejście do życia, a ich dzieci nie
      rozumieją,że można bawić się bez agresji... ja kiedyś nie byłam rasistką, ale
      mam złe doświadczenia...) No i w sklepie na rogu nie kupisz pierogów czy nawet
      dobrego twarogu smile. Takie tam drobiazgi, które zatruwają życie. Ale jeśli masz
      dużą motywację - warto spróbować, taki pobyt to też sporo pozytywnych
      doświadczeń. Jeśli chcesz pogadać, napisz na priv.

      Pozdrawiam
      • psylwia Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 28.02.06, 21:34
        no cóż może warto spróbować , zawsze można wrócić, może niech mąż się nie
        zwalnia z pracy tylko weźmie urlop bezpatny, jeśli to możliwe
        to bardzo trudna decyzja- ja chyba mogłabym wyjechać , ale wiem , że musiałabym
        wrócić , bo nigdzie nie poczułabym się jak w domu
      • isia_70 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat do ulpl 28.02.06, 22:10
        Napisałam na priv.
    • bary14 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 28.02.06, 21:30
      Ja mam dylemat w drugą stronę. Wyjechałam z Polski rok temu i bardzo chcialabym
      wrócić, ale niestety jest to bardzo trudne.
      Tutaj życie też nie jest lekkie. Zależy jakie są dla Was priorytety. Macie
      szansę na wieksze pieniądze, ale kosztem kontaktów z Rodziną, znajomymi. W
      sklepach nie ma wielu polskich artykułow, co na dłuższą metę przeszkadza. Po
      jakims czasie tęskni się za polskim lasem, krajobrazem, językiem, telewizją -
      możnaby długo wymieniać. Poza tym musiałabyś sie dowiedzieć czegoś na temat
      szkolnictwa w nowym kraju.
      Ja na Twoim miejscu nie zdecydowalabym się na wyjazd.
    • olga32 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 28.02.06, 22:19
      Ja właśnie stoję przed takim dylematem, tylko u mnie sprawy zaszły trochę dalej. Mój mąż za tydzień
      wylatuje z Polski i będzie tam szukał pracy. Jedzie z nastawieniem, że nie wraca na stałe do kraju.
      Trudno się dziwić: mamy 2 dzieci, ja po macierzyńskim zostałam bez pracy, on zarabia 1000 zł,
      mieszkamy w 2-pokojowym mieszkaniu, ale jeden pokój zajmuje moja Babcia, więc my się gnieździmy
      w czwórkę a perspektyw na poprawę sytuacji nie widać. Podjęliśmy więc decyzję o jego wyjeździe i on
      chce za kilka miesięcy ściągnąć nas do siebie. Mam mieszane uczucia. Jestem osobą bardzo rodzinną i
      wiem, że będę tęsknić, starszy synek jest bardzo związany z babciami i też mu będzie trudno. Z drugiej
      strony nie uznaję związku na odległość, więc rozstanie na dłuższą metę nie wchodzi w grę. Boję się też
      nowej sytuacji ze względu na dzieci: szkoła, szczepienia, opieka lekarska. Tu mam już wszystko
      uporządkowane. I CO TU ROBIĆ?!
    • oxygen100 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 09:53
      Chyba musisz sama sobie odpowiedziec na pytanie jak sie asymilujesz do nowych
      sytuacji?? Czy stres zwiazany z nowa sytuacja dziala na Ciebie stymulujaco czy
      destrukcyjnie. Mysle ze to jest podstawa. Bo jesli potrfisz szybko sie odnalezc
      w nowych warunkach to jest szansa ze przeprowadzka wyjdzie Ci na dobre. No i
      jak w tym wszytskim odnajduje sie Twoj maz. Druga sprawa to jakie sa wasz
      mozliwosc po ewnetualnej porazce tam i powrocie do Polski. Czy Twoj maz bedzie
      mial szanse na prace?? A Ty?? Ja tam zawsze jestem zdania ze nalezy zdobywac
      nowe doswiadczenia. Zawsze jest to forma inwestycji w siebie. Jestem w podobnym
      co ty wieku, z ta roznica ze nie mam poki co dzieci. W mojej pracy dluzszy staz
      zagraniczny 2-3 letni jest wrecz pozadany. Moj maz ma niezla prace, ostatnio
      cos sie jeszcze bardziej ruszylo, wiec stoje przed dylematem jechac czy nie.
      Musialabym raczej wybrac sie sama. Mimo ze naleze do oosob ktore nie boja sie
      nowych wyzwan to po porstu mi sie nie chce poki nie mam noza na gardle, ale
      jesli nagle bedzie taka koniecznosc zabiore tylek w troki i wyjade. Z tym ze
      pewnie raczej do Stanow bo tam najlatwiej znalezc postdocki no i nauka stoi
      nieco wyzej niz w Europie niestety.
    • pampeliszka Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:03
      Ja juz trzeci rok mieszkam w Czechach, nie pracuje jeszcze, zaczynam myslec o
      malej firmie.Moj maz pracuje w zawodzie, mamy tu nowych dobrych znajomych.
      Jezyka juz sie nauczylismy. Za rok przed nami decyzja zostac czy wracac.
      Szczerze mowiac, jesli to tylko bedzie mozliwe, to zostac.
      ps.Nigdy sie nie czuje osoba II kategorii, niezaleznie od tego, co i gdzie
      robie. Kiedys pracowalam w Norwegii jako au pair i dorabiałam sprzataniem domow.
      I tez sie nie czułam gorsza...
      A na zmiany NIGDY nie jest zbyt pozno.
    • sutra Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:28
      Nie wiem, co masz zrobić, wiem co ja bym zrobiła. Nie wyobrażam sobie życia
      poza Polską, wolę zarabiac mniej, ale zostać tu. Mam róznych znajomych, którzy
      bardzo sobie dobrze radza zagranicą, pracują po Oksfordach, jezyk znają
      świetnie, zarabiają dobrze, ale tęsknota ich zżera. Pierwsza psiapsióła już
      wróciła, zostawiając czasowo męża Anglika w Anglii.

      Natomiast na pewno fajny byłby wyjazd w celu rozwoju zawodowego i powrót za
      jakiś czas do Polski (np. za dwa lata), z ciekawymi punktami w cv.
    • alba27 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:35
      Ja bym pojechała. PRzecież nie musicie jechać tam na zawsze. Możecie wrócić za
      kilka lat a poza tym, dlaczego mielibyście sie czuć obywatelami drugiej
      kategorii? Jesteście takimi samymi ludzmi obojetnie gdzie przebywacie!!! to
      sobie zapamiętaj! Pozdrawiam.
    • edorka1 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:37
      Wyjechać. Jak nie spróbujesz będziesz załować. Ja mieszkałam troszkę poza Polską. I było fajnie. I kto wie, może jeszcze powtórzę taki wyjazd...bez przesady z ta 2 kategorią - to jest w nas, czesto tylko w nas, to odczucie nizszości...
    • izabela_741 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:47
      Pewnie bym wyjechala w Waszej sytuacji. Moze nie bedzie latwo ale zawsze mozna
      wrocic.
      Lepszych czasow nie bedzie i lepszych momentow na te decyzje rowniez nie.
      Macie male dzieci i chyba niezle zawody. Poradzicie sobie.
      Kwestie mentalnosci i jezyka to co innego. Ale jak ma sie odrobine tolerancji
      dla innej mentalnosci i kultury (co nie wyklucza bluzgania raz na jakis czas na
      miejscowych) mozna sie przyzwyczaic i nawet polubic kraj i ludzi.
      Jesli wyjedziecie nie zamykajcie sie w gronie "emigrantow" ale starajcie sie
      nawiazac kontakty z innymi ludzmi, nawet powierzchowne - z sasiadka, kolega z
      pracy, mama innego dziecka z przedszkola.
      Postaraj sie rowniez miec jakis Twoj czas (jesli nie bedziesz od razu pracowac)
      i np. chodzic z dzieckiem na basen, zeby kogos poznac.
    • izabela_741 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 10:48
      Acha i za granica w zawodach technicznych to czesto panie maja preferencje.
      Chocby, zeby pokazac, ze firma pro-kobieca.
    • isia_70 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 20:07
      Dzięki Dziewczyny za wszyskie spostrzeżenia, uwagi i rady.
      Wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji, ale dobrze jest poczytać o Waszych
      doswiadczeniach i przemyśleniach.

      A ja nadal nie wiem, co zrobić...
      • sutra Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 01.03.06, 21:44
        Pamietaj, że to ty masz wyjechać, a nie my, sąsiedzi czy znajomi. I ty
        poniesiesz tego konsekwencje, a nie my czy oni. Weź kartkę, wypisz sobie za i
        przeciw, zważ argumenty i będziesz lepiej wiedzieć, co zrobić, niż po
        konsultacjach na forum czy ze znajomymi.

        A jesli okaze się, że "zostałabyś, ale..." albo "wyjechałabyś, ale..." to
        zastanów się, czy ten problem da się rozwiązać i jak.
    • niebieskadziewczyna Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 00:51
      Ja wyjechalam smile
      znam jezyk, maz rowniez. Ja pracuje w kancelarii jako asystentka prawnika, mamy
      ladne mieszkanie, dwa samochody kilka razy w roku wakacje. Niestety cala
      rodzina na drugiej polkuli...
      Tesknie bardzo, ale jak wracam raz do roku i widze te biedna Polske, to nie
      zaluje.
      Co noc zasypiam spokojnie i nie martwie sie, czy starczy mi do pierwszego, czy
      mam z czego zaplacic rachunki i ze na dworze jest -20 stopni smile (bo u mnie
      cieplo)

      I na dodatek jestem w stanie by pomoc mojej rodzinie w PL, niestety tylko w
      sposob materialny.

      Moze kiedys wroce.
    • mamamaxa Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 11:10
      Wiesz, jesli ty uwazasz, ze jestes obywatelem II kategorii, to cie tak beda
      traktowali...

      Ja mieszkam juz od paru lat za granica, z zagranicznym mezem i bardzo to sobie
      chwale. Wydaje mi sie ze podstawa to jezyk, bo tylko tak mozesz sie tam
      zadomowic. I jeszcze bldem jest przebywanie ciagle z Polakami, bo wtedy
      siedzisz w tej "enklawie" i rzeczywiscie nigdy sie nie zadomowisz. Ja akurat
      mieszkam w takim miejscu, gdzie nie ma POlakow, ale mi tego wcale nie brakuje.
      Znalazlam tu przyjaciol i znajomych, mam dobre wyksztalcenie - dlaczego mam sie
      tu gorzej czuc?
      Powodzenia!
      • isia_70 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 11:54
        Och dziewczyny, ale się przyczepiłyście do tej "drugiej kategorii"! Chodziło mi
        nie o to że ja sie bede tak czuła, ale że "tubylcy" mogą mnie i moją rodzinę w
        ten sposób traktować.
        Chodzi mi np. o traktowanie dzieci w szkole, żeby nie czuły się "gorsze". Np.
        do naszego przedszkola chodził Ukrainiec - dzieci mówiły na niego Rusek, głupek
        itp. Przecież one tego same nie wymysliły, usłyszały najpewniej w domu. Nie
        chciałabym takich sytuacji dla moich dzieci.
        • mag37 Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 16:16
          Zostan !!!! Jesli wyjedziesz to poprawi ci sie tylko sytuacja finansowa reszta
          legnie w gruzach ,ja juz to przerabialam i dzis nie marze o niczym innym jak o
          powrocie do Polski pozdrowka mag37
    • kmiecin Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 12:05
      Mam podobny dylemat tyle tylko że ja mam tu czyli w Polsce prace. Mój mąż od 3
      lat jeździ za granice a ja wciąż sama no ale warunki życie 100% lepsze. Taką
      decyzje trzeba przemyślec 1000 razy. Jak ma byc lepiej to jedz napewno nie
      będziesz kimś gorszym. Wielu naszych znajomych tak zrobiło i teraz są
      zadowoleni. No i stac ich na wczasy 2 razy w roku. Trzeba korzystac z życia i
      ryzykowac. Pozdrowienia.
    • weronikarb Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 12:17
      Gdybym miała szanse wyjazdu (pewna praca i mieszkanie) i mąż by mnie puścił to
      nawet dzis. Po czasie postaralabym sie jak najszybciej ich sciagnac. Naleze do
      tych co nie boja sie nowych wyzwań, jedyne co to trzyma mnie tu maż i synuś.
      Gdybym była sama, niezależna to nie byłoby mnie w POlsce
    • edytkus Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 16:39
      Obywatel drugiej kategorii?! Jak niskie poczucie wlasnej wartosci trzeba miec zeby tak sie czuc lub
      pozwolic traktowac? A co do komentrza o "ruskim" to nie od dawna wiadomo ze w Polsce panuje
      specyficzna "tolrenacja" wpajana, jak widac na przykladzie, od dziecka sad

      Pamietaj:
      1. w kraju do ktorego jedziesz nie bedziesz jedynym imigrantem
      2. w krajach wielonarodosciowych dyskryminacja jest karalna
      3. nie bedziesz w Polsce, bedzie inaczej - NIE POROWNUJ miedzy tym krajem a Polska
      4. trzymaj sie z dala od rodakow, znajdz tubylczych znajomych, naucz sie ich jezyka, kultury - slowem
      asymilacja to podstawa zeby nie wpasc w tzw. polskie klimaty (depresja, pesymizm, nasze narodowe
      narzekactwo i tesknota)
      5. nie zapomnij ze nie Ty nie pierwsza i nie ostatnia, innym sie udalo Tobie tez smile

      Powodzenia smile
      • sutra Re: zostać czy wyjechać? - dylemat 02.03.06, 20:11
        edytkus napisała:

        > 2. w krajach wielonarodosciowych dyskryminacja jest karalna

        Idealistka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka