Dodaj do ulubionych

mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni....

05.04.06, 10:15
staram się właśnie napisać maila do wykładowczyni z moich studiów. kretynizmy
mi wychodzą takie, że chyba tego nie napiszę.

"dzień dobry, tutaj A.F...." - brzmi głupio
"witam, mówi A.F...." - jak telefonicznie (mówi??? pisze???)
"nazywam się..." - mam z tą kobietą mniej oficjalny kontakt, a to jest jakieś
takie sztuczne i wytwarza się spory dystans do rozmówcy...

ja już nie wiem jak zacząć sad a do tego kobieta ta jest filologiem,
językoznawcą, wykłada gramatykę opisową, współczesna polszczyznę, semiotykę i
pragmatykę i cholera wie co jeszcze.... więc siedzę praktycznie ze
słownikiem, żeby żadnej głupoty nie napisać.... (ocenę ma mi wystawiać w
czerwcu i uważa mnie za mądrą dziewczynę, wolę żeby tak pozostało smile )

dodzwonić się nie mogę, a muszę się z nią skontaktować, bo mnie nie dopuszczą
do egzaminów niedługo przez nieboecności...

już mam dość. studiowania, mailowania, internetu, książek, wszystkiego mam
dość, wrr...
chyba napiszę po prostu "nazywam się tak i tak...", chociaż będzie głupio.
cokolwiek napiszę będzie głupio, wrrr...

aga
Obserwuj wątek
    • chloe30 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:18
      mama007 napisała:

      >>
      > "dzień dobry, tutaj A.F...." - brzmi głupio
      >
      Dlaczego?? Wg mnie dobrze brzmi smile
    • mynia_pynia Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:21
      Też masz problem. Ja jak pisze do kogoś to

      Dzień Dobry

      Ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble ble


      Pozdrawiam:
      Imie i Nazwisko
      (ewentualnie rok stydiów, grupa)
    • kotbehemot6 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:23
      zaczynam od Witam..i dalej jak się nazywam , kierunek ,grupa i w jakiej sprawie
      • mama007 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:28
        ja wiem, ze to co napisalam wyzej brzmi glupio, ale siedze, gapie sie w ten
        monitor i zaczynam glupiec indifferent to tak jak na sprawdzianie zaczynacie sprawdzac
        czy macie dobrze i wszystko poprawiacie (na zle najczesciej...).

        musze sie przedstawic na samym poczatku, bo to co chce wytlumaczyc jest
        skomplikowane i ta kobieta musi mnie od razu skojarzyc z moja osoba smile
        pozdr
        aga
        • doktorus Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 11:30
          Korespondując z Profesorami zazwyczaj zaczynam Szanowny Panie profesorze, a w
          kolejnych mailach w zależnosci w jakim tonie odpowie nadawca,idę na większy luz.
    • rita75 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:26
      Witam,
      ......
      ........
      ........
      z poważaniem
      imie nazwisko
      rok, grupa
      kierunek
      • okawangoo Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:35
        Siemka!
        ble,ble,ble.......
        nara
        ksywka
        big_grinDD
    • mieszkowamama Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:38
      Moją pracę magisterską konsultowałam z profesorem tylko droga elektroniczną.
      Nie wyobrażam sobie, jak można mieć problem z napisaniem maila. Mój promotor
      jest europejskiej sławy profesorem, językoznawcą, kulturoznawcą, historykiem
      wschodnich Słowian. Nie rozumiem, jak można mieć problem z napisaniem maila do
      takiej osoby. Bo co... ma prof. z przodu? bez przesady. A co zrobisz, jak
      będziesz pracę dyplomową pisała?
      Najlepiej napisz, jak zaproponowała Pynia.

      Pozdrawiam smile
      • mieszkowamama Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:43
        A może tak:


        Dzień dobry,
        Nie jestem pewna, czy mnie Pani kojarzy, nazywam się .... Jstem Pani
        studentką... Zwracam się do Pani z...
        • mama007 mieszkowamama 05.04.06, 10:47
          o, widzisz, wlasnie o to mi chodzilo. po prostu jestem w tej chwili w trudnej
          sytuacji (ktora ona zna i kojarzy z moja osoba) i nie chce kobiecie pisac,
          pisac, pisac, a potem dopiero sie podpisac. chcialabym, zeby najpierw mnie
          skojarzyla, wtedy bedzie inaczej patrzyla na te tresc. przynjamniej ja na jej
          miejscu chcialabym, zeby mi ktos tak napisal.

          tak czy inaczej dzieki za rady
        • ewa2233 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 10:49
          Ze swoją uczelnią utrzymuję stały kontakt mejlowy.
          Przyjęta jest zasada:

          Pisze się w lewym górnym rogu:
          imię i nazwisko,
          numer albumu,
          który semestr
          kierunek studiów

          Witam,
          (tu tekst wiadomości)

          pozdrawiam, X.Y


          koniec smile
          --------------------------------------------------
          çççççççççççççççççççççĂççĂç
    • anet81 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 11:03
      ja piszę tak:

      Witam,
      jestem studentką V roku .... i uczęszczam na Pani wykład z ....
      bla bla bla

      Z wyrazami szacunku
      imię i nazwisko
    • vibe-b Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 11:23
      Etykieta korespondencji bardzo ulgowo traktuje e-maile. O ile w korespondencji
      listowej nalezy sie bezwglednie trzymac kanonow, zeby list nie byl obrazliwy
      (tak, tak, mozna obrazic nie tylko trescia ale i forma), w korespondencji
      faksowej normy sa nieco, ale tylko nieco mniej sztywne nia w korespondencji
      listowej, o tyle przy pisaniu e-maili (prawie) wolna amerykanka. Zwiezle, bez
      przydlugich grzecznosciowych wstepow, piszesz wprost o co Ci chodzi. Ale zawsze-
      bez bledow i grzecznie.
    • mama.tadka Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 11:24
      Do mnie studenci piszą przeróżnie i wierz mi, nie skupiam się na formie, ale na
      treści ich maili smile

      Ich maile zaczynają się zazwyczj tak:

      Szanowna Pani Doktor / Witam / Dzień dobry, jestem Pani studentką (rok taki a
      takim grupa taka a taka). (I dalej to, po co piszesz)
    • woda.lekko.gazowana Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 11:41
      za moich czasów wykładowcy nie kontaktowali się ze studentami mailem smile
      ale podobne sytuacje spotyka się w pracy - szczególnie w korespondecji z
      szefami.
      jakis czas temu, jako nowy pracownik, musiałam napisać do prezesa firmy (z
      pytaniem o szczególny element mojej umowy o pracę), z którym wszyscy mają
      bardzo serdeczny kontakt i mówią mu po imieniu, ale ja byłam "świeża" smile
      Nieźle się nagimnastykowałam, żeby nie wyszło za bardzo napuszenie, ani
      bezczelnie, ani szczeniacko smile)
    • edytkus Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 17:12
      Wysylajac maile do profesorow nigdy nie wstawiam grzecznosciowych naglowkow. Od razu przechodze
      do sprawy a dopiero na dole podaje imie i nazwisko (tez bez zadnych regulek typu "z powazaniem" wink).
      Pamietam za to zeby koniecznie e-mail zatytulowac (zazwyczaj w odniesieniu do tematu e-maila, albo
      jesli to mogloby nie zdac egzaminu np. "pytanie od XY." Inna sprawa to czytelnosc maila czyli wciskam
      enter w polowie kazdej linijki.
      • rita75 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 17:35
        nigdy nie wstawiam grzecznosciowych naglowkow. O
        > d razu przechodze
        > do sprawy a dopiero na dole podaje imie i nazwisko (tez bez zadnych regulek
        typ
        > u "z powazaniem" wink).

        Dlaczego?
        Masz jakąs alergię wzgledem zwrotów grzecznosciowych?
        Zawsze stosuję zwrot "z poważaniem" na koncu i zawsze jest to odbierane
        pozytywnie, zwlaszcza w relacji nizszy - wyzszy rangą.
        • jol5.po Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 17:45
          mój mąż odbiera takie meile, zajrzałam - studenci piszą różnie:
          Dzień dobry
          w załączniku przesyłam referat itd
          z powazaniem

          Witam
          ...
          Szanowny Panie doktorze
          ...

          takie czasy, ze teraz takiej poczty do naukowca przychodzi dużo, nie przejmuj się, nie jak coś nie tak będzie, a pani językoznawca bedzie kręciła nosem, to i tak bedzie to jedne z wielu meili. Bardziej się pewnie skupi na treści niz na formie
          • mama007 Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 18:10
            dzieki dziewczyny smile
            • verdana Re: mailowy kontakt z wykładowcą z uczelni.... 05.04.06, 18:17
              Wiesz co?
              Dostaje przecietnie 2-3 maile od studentów tygodniowo. I nie umiem powiedzieć,
              jaki nagłówek dają. Wiec wyglada na to, ze nie zwracam uwagi.
              Wole jednak, jak w pierwszych słowach pisza kto zacz. Łatwiej mi potem
              skojarzyć.
              Ogólna zasada jest taka - czym mlodszy stazem doktor, docent, profesor - tym
              bardziej łasy na tytuły. Do bardzo mlodej p. doktor piszesz "Szanowna Pani
              Doktor". Do profesor na luzie mozesz napisać "Witam".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka