Dodaj do ulubionych

terapia malzenska

09.04.06, 08:52
chodzil ktos? jak to wyglada i czy warto?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a.lenard Re: terapia malzenska 09.04.06, 09:32
      ja nie chodzę i mam nadzieję ze nie bede musiała. Ale zawsze warto próbować, a
      moze to wam pomoże. Zycze powodzenia. pozdrawiam
    • margosia.kr Re: terapia malzenska 09.04.06, 09:36
      Decyzja o terapii małżeńskiej jest świadectwem chęci obydwu stron do utrzymania
      małżeństwa, a to duży krok w wychodzeniu z problemu.
      W zależności od miasta i od tego u kogo jest się na terapii tzn. państwowo czy
      prywatnie częstotliwość spotkań jest różna. W ramach ubezpieczenia zazwyczaj
      raz w miesiącu.
      Rola psychologa polega na wysłuchaniu każdej ze stron, na poznaniu tego samego
      problemu zarówno z pozycji żony, jak i męża. Na poznaniu osobowości jaką
      małżonkowie posiadają. Rolą psychologa nie jest ocenianie i mówienie pani robi
      to źle, a pan tamto, ale pomoc w zrozumieniu zachowań, reakcji partnera. Pomoc
      w byciu bardziej empatycznym. Pomoc w spojżeniu na sprawę z pozycji partnera.
      Wskazanie zachowań, cech charakteru, które może warto w sobie przepracować,
      warto próbować zmienić.
      Gdy dwoje ludzi ma świadomość problemu, tego, że jest źle i chce walczyć o swój
      związek, to myślę, że terapia małżeńska doda im sił i pozwoli lepiej się poznać.
      Pozdrawiam - Małgosia
    • niania40 Re: terapia malzenska 09.04.06, 16:54
      Bardzo polecam.
      Ja sie "rozstawalam" z partnerem przy pomocy pani psycholog.
      Polecila nam ja para, ktorej pomogla uratowac malzenstwo.
      U nas byla sytuacja szczegolna, bo nie bylismy malzenstwem i kazde z nas mialo
      po 2 dzieci w wieku 7-11 lat i mieszkalismy w szostke razem przez rok, co
      skonczylo sie fatalnie i trzeba bylo z tego wybrnac przy jak najmniejszych
      stratach dla dzieci i dla nas.
      Zawsze zalowalam, ze nie mielismy kontaktu z psychologiem zanim podjelismy
      decyzje o zamieszkaniu z dziecmi. Jestem pewna, ze wtedy historia naszego 4
      letniego zwiazku potoczylaby sie inaczej - bardziej optymistycznie.
      Wiec polecam terapie jak najbardziej!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka