sofi84
11.04.06, 12:57
słuchajcie zaraz wyjde z siebie i stane obok! wszystko mnie wkurza strasznie
jestem okropnie nerwowa (pewnie znowu przez kolejne niedopasowane proszki
anty) chodze taka zła że mam ochote sama siebie udusić bo sama ze sobą nie
wytrzymuje. do tego siedze w domu z moim rocznym szkrabem który ma dzień
narzekania i jest yyyy i yyyy (nie płacz a jęczenie) za każdym razem jak mu
coś upadnie czy sie nie uda (maly zamiast kombinować sam to jęczy żeby ktoś
zrobił za niego jak jęk nie pomaga to zacznie płakać - nie dopuszczam do tego
ale nie wiem jak brzdąca zachęcić do poznawiania świata samemu i to tez jest
problem a przy takim dni jak dzisiejszy oczywiscie urasta do problemu Bog wie
jakiego). nie odbija sie moje samopoczucie na dziecku bo latam naokoło niego
nie krzycze uśmiecham sie ale przychodzi mi to z trudnem dzisiaj. co mam
zrobić zeby sie wyluzować wyciszyc i uśmiechnąć bo moja mina pewnie
pozostawia wiele do życzenia. do tego to ciśnienie! znowu mam zatkane uszy!
nie nawidze mieć zatkanych uszu!
uhh