Dodaj do ulubionych

Mąż i czat

05.05.06, 07:43
Kochane, pytam bo chciałabym wiedziec czy u Was tez tak jest, ze mąż siedzi
całym popołudniem na kompie, czy tylko mojemy palma odbiła pod tym
względem???? Potrafi czatowac poł nocy dzien w dzień, a mnie zaczyna to
nieżle wkurzac. Żadne argumenty nie trafiaja do niego. W dodatku to on mi
zarzuca ze ja sie czepiam.
Obserwuj wątek
    • szeko Re: Mąż i czat 05.05.06, 08:30
      kiedys maniakalnie czatowalam i wiem ze to s.t.r.a.s.z.n.i.e wciaga sad((
      Ty sie nie czepiasz,
      to maz przesadza ale uwierz nie moze sie oderwac z nalogu, juz wiem co mowie

      mi na szczescie padl komp na kilka dni i wtedy sie wyleczylam - to chyba
      najlepszy sposob smile
      • gosiagrzes1 Re: Mąż i czat 05.05.06, 09:18
        Długo to u Ciebie trwało? i co tak nagle sie wyleczyłas?? Nie było Ci szkoda
        tamtych zajomości?? Byc moze zadaję dziwne pytania, ale stawiam je od strony
        mojego męża , dla niego czat to chyba najlepsze co go w życiu mogło spodkac. A
        ja mam dosyc!!!
        • iljana Re: Mąż i czat 05.05.06, 09:23
          Ja niestety znam takiego co przez to czatowanie rodzinę zostawił. Może wasz
          komputer mógłby sie nieco popsuć.....? Tak, by mąż troszkę odsapnął od nałogu.

        • szeko Re: Mąż i czat 05.05.06, 22:59
          gosiagrzes1 napisała:

          > Długo to u Ciebie trwało? i co tak nagle sie wyleczyłas?? Nie było Ci szkoda
          > tamtych zajomości?? Byc moze zadaję dziwne pytania, ale stawiam je od strony
          > mojego męża , dla niego czat to chyba najlepsze co go w życiu mogło spodkac.
          A
          > ja mam dosyc!!!

          no kilka miesiecy trwalo - jak pisalam wyleczyla mnie awaria kompa
          a znajomosci ? Do dzis mam kontakt z jedna suuuuper dziewczyna z tamtych
          czatowych czasow i choc bylo full znajomosci tylko ta jedna sie ostala co chyba
          mowi samo za siebie jakie to wszystko kruche jest
    • weronikarb Re: Mąż i czat 05.05.06, 14:02
      tez uwielbialam czatowac (jeszcze panna byłam), ale po czasie sie znudziło.

      W zeszlym roku zalozylismy net-a w domu i maz zaczal czatowac i gadac na gg.
      Na szczescie mu minelo, czekalam az mu minie i znudzi sie,bo wiem jak na
      poczatku i mnie wciagnelo. Teraz znowu profesjonal i mecze na tapecie smile A to
      mu niestety nie minie sad

      Wszystko zależy od tego jakim jest człowiekiem, jak masz wątpliwosci czy minie
      to zrób "awarie" kompa smile
    • manka75 Re: Mąż i czat 05.05.06, 22:43
      To u nich częste i niebespieczne. Sprawdź jak zareaguje na twoje zerknięcie na
      treść (chyba że daje ci poczytać). Jak szybko wyłączy lub "zrzuci" stronę lub
      gg to jest już źle. Ja w ten sposób o mały włos nie straciłam Mojego. Najpierw
      gg do 4 rano a potem to już spotkania i takie tam. Zepsucie kompa nie wchodziło
      w grę bo jest informatykiem i sam se naprawia uncertain w każdym razie bądź czujna.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka