Dodaj do ulubionych

Umówiłybyście się?

09.05.06, 15:41
Gdybyście znały kogoś od jakiegoś czasu typowo wirtualnie -
internetowo-telefonicznie, trochę służbowo i dostałybyście propozycję
spotkania, zupełne prywatną propozycję - poszłybyście?
Ja co prawda decyzję już podjęłam, ale ciekawa jestem opinni innych Matek
Polek, takich jak ja sama. Nie chodzi o to kim jest on - czy bierzecie pod
uwagę umówienie się na kawę z kimś innym niż Wasz mąż?
Obserwuj wątek
    • kasik787 Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 15:52
      Prywatnie-nie.
      Sluzbowo tak.

      Pozdrawiam.
      • mpingo Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 16:01
        Mowa oczywiście o *kawie*, prawda kasiku ?
        Bo jeśli w rzeczywistości w planach jest konsumpcja "słodkości" to
        odwrotnie. Jeśli w grę wchodzą jakiekolwiek zależności służbowe
        to z daleka od tego !!
        • kasik787 Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 16:07
          Mowie oczywiscie o *kawie*.

    • lola211 Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 15:58
      Spotkanie na kawie to cos zupelnie normalnego, kawa by mi szybko zbrzydla,
      gdybym miala pic ja tylko z wlasnym facetemwink.
    • nchyb Nie... 09.05.06, 16:04
      ale to dlatego, że jestem zajęta i nie odczuwam potrzeby poznawania nowych
      osobników płci przeciwnej.

      NBatomiast z dziewczynami poznanymi wirtualnie - i owszem, z chęcią...
      • spacey1 Re: Nie... 09.05.06, 19:39
        ojej, to ty odkąd jesteś zajęta poznajesz tylko kobiety? Nie zawierasz żadnych
        zanjomości z mężczyznami? Przecież to seksizm!
    • yenna_m Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 16:21
      wszystko zalezy od stosunkow:
      1. w malzenstwie
      2. pomiedzy mną a tym gościem

      Jez małzenstwo się totalnie sypie i gołym okiem widać, że nie da sie uratowac,
      chocby nie wiem co - umowilabym sie. Umowilabym sie rowniez, gdyby byla to
      znajomosc bez jakichkolqwiek podtekstow i oczekiwan - sprawa wtedy jest jasna,
      idziemy na kawe, milo rozmawiamy - wszak realnie tez miewamy kolegow, prawda? I
      posiadanie kolegi nie jest rownoznaczne z faktem, ze sie z tym kolegą sypia.
      Mozna po prostu lubic sie spotykac, tak jak z kolezankami.

      Jezeli sie malzestwo nie sypie a znajomosc przebiega z podtekstami - to w ogole
      nie wchodzilabym w taka znajomosc - urwalabym. A juz na pewno nie pakowalabym
      sie w real.
    • m_o_k_o Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 17:01
      tak.
    • shady27 jasne ze tak.... 09.05.06, 19:36


    • elza78 Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 19:46
      nie umowilabym sie, bo z takich znajomosci zwykle G wychodzi smile
      • woda.lekko.gazowana Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 01:11
        zawsze można się czegos dowiedzieć - albo o czyms, co jest czyims hobby, albo o
        tym, jak różni są ludzie, albo o tym, która kawa jest lepsza smile
        jesli propozycja nie miałaby w moim odczuciu odcienia seksulanego - oczywiście,
        że bym poszła. a jak by sie okazało, że jednak ma - to potraktowałabym ją kpiną
        i całość zapisałąbym na plus jako nowe doswiadczenie.
        smile)
    • martaglowacka Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 20:23
      Nie, bo nie chciałabym aby mój Mąż umawiał się z jakąkolwiek Kobietą na kawę w
      celach prywatnych - tym bardziej sam na sam.
      • woda.lekko.gazowana Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 01:13
        biedny mąż wink
    • wieczna-gosia Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 20:49
      moje kontakty sluzbowe czesto koncza sie kurtuazyjna kawa- wiemy ze z wiekszym
      prawdopodobienstwem juz sie nie spotkamy, dostaje zaproszenie na kawe i je
      przyjmuje.
      Gdyby to nie byl koniec wspolpracy- zastanowilabym sie bo takie mieszanie
      znajomosci sluzbowych w prywatne nie zawsze dobrze wychodzi.
    • babsee Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 21:31
      Nie.Jak wyżej-nie chciałabym,żeby mój ślubny umawiał sie na kawę z poznaną w
      necie panienką.Bo i na cholere?Dla mnie to ma podtekst.
      • mangoosta3 Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 10:16
        Prawie moge przytoczyc odpowiedzi, które juz padły. Przecież w pracy też mamy
        kolegów, koleżanki, spędza się spro czasu, umawiamy się czasami na jakies
        spotkanka po pracy, czy nalezy sie tez dopatrywac jakiś podtekstów? Przeciez
        jak się bedzie chciało cos na boku ukrecic to zawsze znajdzie sie czas, miejsce
        i osoba.
    • kgbx2 Re: Umówiłybyście się? 09.05.06, 21:56
      nie wiem - zależy od wielu czynników. Jeśli z podtekstem to raczej nie ....
      Lepiej losu nie kusić! Jeśli prywatnie ale np tylko i wyłącznie po to żeby
      poznać osobę z którą współpracuję to możliwe że tak.
      • natiania Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 09:19
        zależy od wielu czynników, ale jeśli to miała być tylko kawa bez podtekstów to
        czemu nie.
    • madziaaaa Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 09:55
      A Ty byś chciała, żeby Twój facet tak się umówił na " kawę"?
    • elag3 Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 10:08
      Mniej więcej da się wyczuć jakie intencje ma ów osobnik - zależy też czego ty
      spodzeiwasz sie po spotkaniu z nim. Jeśli okaże się że wasze oczekiwania się nie
      pokrywają to już nie będziesz miała kolegi.
    • deela Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 10:52
      jasne!
      przeciez ludzmi sie trzeba spotykac i nie am w tym nic zlego, nie raz juz sie umawialam, nawet z ludzmi ktorych znalam tylko z neta, jestem mezatka ale nie wiezniem obozu koncentracyjnego do diaska, moj maz wie ze z kims ide na kawe i jakos go to nie boli, sam ma taki prikaz ze jak chce z jakas babka sie wypuscic na kawe to niech izie big_grin uwazam ze to zdrowy uklad,
      i naprawde mowie wylacznie o kawie przygody poza mazlenskie mnie nie interesuja
    • oxygen100 Re: Umówiłybyście się? 10.05.06, 12:35
      jesli masz ochote na maly flirt juz wielki romans to zastanowilabym sie czy isc
      na takie spotkanie. Bo nie macza sie swojego piora w biurowym kalamarzusmile) Bo
      to niezdrowe i moze byc glupio.
      Jesli to spotkanie tylko towarzyskie to tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka