pecja Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 16.05.06, 21:09 Moniko - zapalam światełko Towemu synkowi - Julkowi (*) Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflanka Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 09:01 Moniko, bardzo mi przykro. Przezylam historie podobna do Twojej. Tez o chorobie mojego synka dowiedzialam sie po jego urodzeniu. Tez do konca mielismy nadzieje, tez wyrzucam sobie, ze w krytycznym momencie poszlam spac...W tym roku mina dwa lata, wciaz placze, ale jest lepiej. Trzymam za Was kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
ewamonika1 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 09:04 Moniko, przyjmij wyrazy współczucia Bardzo mi przykro. e. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mewa Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 10:31 > Zgadzam się że nie jest to miejsce na taki post. Ja również bardzo Ci i innym > matkom, które straciły dzieci współczuje ale jaki był powód żeby o tym pisać > dziewczynom które są szczęśliwe w ciąży i czekają na swoje upragnione dziecko. Udajesz, że nie wiesz, że ciąże są ronione, że rodzą się chore dzieci, że dzieci umierają? Dopiero z tego postu się o tym dowiedziałaś? Do niepełnosprawnych gdy widzisz ich na ulicy też masz pretensje, że wychodząc z domu psują Ci - pełnosprawnej, zdrowej osobie - samopoczucie? A jak zobaczysz w piaskownicy dziecko bez włosów i brwi też powiesz jego matce, że straszy "inne szczęśliwe matki, które cieszą się swoim upragnionym dzieckiem" i to nie jest miejsce dla chorego dziecka? Matki po stracie nie są trędowate, a strata dziecka nie jest zaraźliwa, nic Ci nie grozi. Czasem myślę, że DLACZEGO powinno przeprowadzić analogiczną kampanię do "Zobaczcie nas" (zresztą w dużej mierze to robimy). Nasze dzieci nie zmarły Wam na złość. My istniejemy. Mijacie nas na szpitalnych korytarzach, ulicach, w parkach, windach, urzędach i właśnie na forach. Nie widzę powodu dla zamykania nas w getcie dla osób po stracie. I nie widzę powodu dla którego przepustką do reszty świata miałoby być milczenie o naszych zmarłych dzieciach. Poza wyznaczonymi miejscami (nie negując sensowności forów specjalnie dla osób po stracie, grup wsparcia itd) tylko żyjące i zdrowe dzieci mają prawo do tego by o nich mówić? A te, które nie miały tyle szczęścia, to wynocha, idź między swoich, nie psuj nam samopoczucia swoim nieszcześciem? Dziewczyna dopiero co straciła synka, a Wy ją pouczacie, że nie wolno jej o tym tutaj mówić? Nie stać Was na słowo wsparcia, skupione jesteście wyłącznie na sobie - trudno i szkoda. Ale nie mogłyście się powstrzymać, żeby dziewczynie jeszcze dokopać? Takiej empatii i współczucia chcecie uczyć własne dzieci? Ewo Moniko, chyba czegoś nie zrozumiałaś. Nie masz prawa mnie w ten sposób oceniać bo nic nie wiesz o moim stosunku do dzieci chorych, niepełnosprawnych i ich rodziców. Uważam tylko, że forum p.t. "Ciąża i poród" nie jest miejscem na post o stracie dziecka. Dlatego jest tyle zróżnicowanych tematycznie forów, żeby każdy mógł się wypowiedzieć w najbardziej odpowiednim do tego miejscu. I nie uważam żeby to było okrutne. Czy będąc na weselu przyjaciółki opowiadałabyś jej jak bardzo jesteś nieszczęśliwa po stracie kogoś bliskiego? Tak tak, zaraz sie odezwiecie, jaka to ja nieczuła jestem... Ale bądźcie przez chwile naprawde szczere. Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflanka Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 10:33 "Ewo Moniko, chyba czegoś nie zrozumiałaś. Nie masz prawa mnie w ten sposób oceniać bo nic nie wiesz o moim stosunku do dzieci chorych, niepełnosprawnych i ich rodziców. Uważam tylko, że forum p.t. "Ciąża i poród" nie jest miejscem na post o stracie dziecka. Dlatego jest tyle zróżnicowanych tematycznie forów, żeby każdy mógł się wypowiedzieć w najbardziej odpowiednim do tego miejscu. I nie uważam żeby to było okrutne. Czy będąc na weselu przyjaciółki opowiadałabyś jej jak bardzo jesteś nieszczęśliwa po stracie kogoś bliskiego? Tak tak, zaraz sie odezwiecie, jaka to ja nieczuła jestem... Ale bądźcie przez chwile naprawde szczere." poprzedni cytat byl z Melki nie z Ewymoniki...ale to szczegol. szczerze? ok. Bardzo boli, kiedy ktos tak pisze jak ty. I tyle .... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mewa Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 10:53 kartoflanka napisała: > "Ewo Moniko, chyba czegoś nie zrozumiałaś. Nie masz prawa mnie w ten sposób > oceniać bo nic nie wiesz o moim stosunku do dzieci chorych, niepełnosprawnych i > ich rodziców. Uważam tylko, że forum p.t. "Ciąża i poród" nie jest miejscem na > post o stracie dziecka. Dlatego jest tyle zróżnicowanych tematycznie forów, żeb > y > każdy mógł się wypowiedzieć w najbardziej odpowiednim do tego miejscu. I nie > uważam żeby to było okrutne. > Czy będąc na weselu przyjaciółki opowiadałabyś jej jak bardzo jesteś > nieszczęśliwa po stracie kogoś bliskiego? Tak tak, zaraz sie odezwiecie, jaka t > o > ja nieczuła jestem... Ale bądźcie przez chwile naprawde szczere." > poprzedni cytat byl z Melki nie z Ewymoniki...ale to szczegol. > szczerze? ok. Bardzo boli, kiedy ktos tak pisze jak ty. I tyle .... > Wiesz co, a mnie boli taka hipokryzja. Jeśli to jest OK, to według Ciebie czy na forum "Strata dziecka" powinno się pisać o tym jak się jest szczęśliwą w ciąży? Pewnie tak, bo przecież te co straciły dziecko nie mogą udawać że nie ma kobiet które mają dzieci, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kartoflanka Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 11:12 > Wiesz co, a mnie boli taka hipokryzja. Jeśli to jest OK, to według Ciebie czy n > a > forum "Strata dziecka" powinno się pisać o tym jak się jest szczęśliwą w ciąży? > Pewnie tak, bo przecież te co straciły dziecko nie mogą udawać że nie ma kobiet > które mają dzieci, nie? ale przeciez to nie jest to samo, tutaj wielkie szczescie a tu wielka tragedia. Stawiasz miedzy tym znak rownosci? Nie wierze... ale jesli juz tak chcesz...jestem mama po stracie, a teraz jestem w ciazy i na forum "Chore strata" moge o tym pisac. Czyli analogicznie tak jak zalozycielka watku: byla w ciazy, pisala na Ci.. ciaza sie zle skonczyla a ona o tym pisze, na forum z ktorym byla zzyta... Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 11:50 Do oceny Twojego stosunku do chorych/zmarłych dzieci i ich rodziców wystarczy mi Twoja reakcja na forum. Jest jasna, czyli do getta z nimi, niech nie psują mi humoru, współczuję im ale pod warunkiem, że nie plączą mi się przed oczami. Innymi słowy, ale przekazałaś komunikat pt "mamy po stracie wynocha, już nie dla was to forum". Forum 'strata dziecka, chore dziecko' jest jak chyba nazwa jasno wskazuje dla rodziców po stracie oraz rodziców dzieci chorych. Nigdzie nie widziałam natomiast zastrzeżenia, że CiP jest zarezerwowana wyłącznie dla tych ciężarnych i niedawnych położnic, których ciąża i poród przebiegły szczęśliwie. Kobietę, która pisze, że właśnie na USG odkryto poważne wady płodu też wygonisz na inne forum? Od momentu badania nie ma już prawa tu napisać? Jakaś część ciąż nie kończy się dobrze i tego typu posty są tego odzwierciedleniem. Sama kiedyś należałam do Klubu Radośnie Oczekujących i nie sądziłam, że moje dziecko mogłoby umrzeć. Nie przyszłoby mi wtedy do głowy, żeby gonić z CiP te, które los z owego klubu wyrzucił i które swoją obecność na forum zakończyły smutnym postem. Wobec Moniki zachowałaś się więcej niż brzydko. Na koniec prośba. Bądź ostrożniejsza w kontaktach z rodzicami po stracie mówiąc im, że coś cię w ich reakcjach boli. Nie chciałabyś wiedzieć i w żadnym razie Ci tego nie życzę jaki ból jest naszym udziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mewa Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 12:01 melka_x napisała: > Do oceny Twojego stosunku do chorych/zmarłych dzieci i ich rodziców wystarczy > mi Twoja reakcja na forum. Jest jasna, czyli do getta z nimi, niech nie psują > mi humoru, współczuję im ale pod warunkiem, że nie plączą mi się przed oczami. > > Innymi słowy, ale przekazałaś komunikat pt "mamy po stracie wynocha, już nie > dla was to forum". Wiesz co, brak mi słów na ten tekst. Jeżeli naprawde w ten sposób oceniasz ludzi to jesteś żałosna i okrutna. Co ty sobie wyobrażasz, że kim jesteś? Bogiem? Mówisz o tolerancji i zrozumieniu a zastanów się czy Ty sama próbujesz zrozumieć innych, np tych o innych poglądach i czy probujesz te poglady zrozumieć czy tylko dopowiadasz sobie do jednego slowa które usłyszysz pozostałą, pasującą Ci całość? Troche szacunku dla innych, naprawde. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 12:18 > Jeżeli naprawde w ten sposób oceniasz ludzi > i to jesteś żałosna i okrutna. Co ty sobie wyobrażasz, że kim jesteś? Bogiem? Nie sądzę, że jestem okrutna, żałosna na pewno. Wyobrażam sobie, że kim jestem? Na pewno nie Bogiem, bo gdybym nim była, to moja córka byłaby ze mną. Wyobrażam sobie natomiast, że jestem taką samą matką jak Ty, mimo że moja córka nie żyje. I że inni rodzice po stracie czy rodzice ciężko chorych dzieci również są takimi samymi rodzicami jak Ty. I jeszcze sobie wyobrażam, że w związku z tym nie masz prawa Monice, mnie czy komukolwiek mówić, że to nie jest miejsce dla nas. I w jaki niby to okrutny sposób oceniam innych? Pisząc, że Twoje zwrócenie Monice uwagi, że nie powinna tu pisać o swoim dziecku jest komunikatem dla matek po stracie, że wynocha? A niby co to jest? Zaproszenie czy może wyrazy współczucia? Powinnaś Monikę przeprosić. I powinnaś się zwyczajnie wstydzić. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mewa Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 13:06 melka_x napisała: > > Jeżeli naprawde w ten sposób oceniasz ludzi > > i to jesteś żałosna i okrutna. Co ty sobie wyobrażasz, że kim jesteś? Bog > iem? > > Nie sądzę, że jestem okrutna, żałosna na pewno. Wyobrażam sobie, że kim jestem? > > Na pewno nie Bogiem, bo gdybym nim była, to moja córka byłaby ze mną. Wyobrażam > > sobie natomiast, że jestem taką samą matką jak Ty, mimo że moja córka nie > żyje. I że inni rodzice po stracie czy rodzice ciężko chorych dzieci również są > > takimi samymi rodzicami jak Ty. I jeszcze sobie wyobrażam, że w związku z tym > nie masz prawa Monice, mnie czy komukolwiek mówić, że to nie jest miejsce dla > nas. > > I w jaki niby to okrutny sposób oceniam innych? Pisząc, że Twoje zwrócenie > Monice uwagi, że nie powinna tu pisać o swoim dziecku jest komunikatem dla > matek po stracie, że wynocha? A niby co to jest? Zaproszenie czy może wyrazy > współczucia? Powinnaś Monikę przeprosić. I powinnaś się zwyczajnie wstydzić. Wiesz co Moniko, poszperałam sobie po forum i niestety ziałaś tam czasem jadem niczym Radio Maryja: Re: za dużo forsy macie!!! melka_x 01.03.05, 16:51 zarchiwizowany > Znieczulenia lekarze prywatni cesarki na życzenie cuda wianki. świat dla > bogatych. Dla tych co n9ie mają nic do roboty i na forsie śpią. Mówię to z > zazdrości nie mówieże nie ale tez mi was zal że sobie kłopotow szukacie. Los > jest złośliwy. Ja jestem z tych, ktore stac na kremy na rozstepy, porod w prywatnej klinice i kilka innych rzeczy. Moje dziecko zylo 2 miesiace. Sugerujesz, ze to kara za kupowanie kremow i zlosliwosc losu, na ktora zasluzylam? Ze z powodu przyzwoitych dochodow i adekwatnych do nich wydatkow sciagnelam sama na siebie klopoty? Ze na to zasluzylam? I straszysz inne kobiety, ktore stac na wiecej niz proszek, ze los tez im sie odplaci? Ze same szukaja klopotow? Przykro mi, jesli nie starcza Ci na proszek, ale nie zmienia to faktu, ze takiej podlosci dawno nie widzialam. Przykre doświadczenia życiowe nikomu nie dają prawa do siania wszędzie złości, nienawiści, do nadinterpretacji (czytaj wmawiania ludziom pogladów których nigdy nie wypowiedzieli) Troche spokoju, naprawdę. Uspokój się, wszystkim jest przykro że takie nieszczęścia się zdarzają ale to naprawde nie powód żeby wyładowywać się na innych. Proponuje rozejm, bo myśle, że obie myślimy podobnie tylko troche nas emocje poniosły... Tylko błagam, pomyśl przez chwile o tym zanim odpowiesz. pozdrawiam Cię, Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_mewa Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 13:07 ojej, przepraszam nie Moniko, tylko Melko. Sory! Odpowiedz Link Zgłoś
tora99 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 20.05.06, 02:38 jezu... przeszlas wszelkie granice przyzwoitosci.. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 14:19 Bez względu na to co o mnie myślisz na podstawie wyrwanego z kontekstu fragmentu wątek poświęcony Juliankowi nie powinien być zaśmiecany wklejaniem moich archiwalnych wypowiedzi na zupełnie inny temat. Bardzo przepraszam Monikę, że pośrednio przyczyniłam się do tego. I bardzo proszę moderatora o usunięcie tego postu Ewy_mewy jak również mojej odpowiedzi. Dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiulka25 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 20.05.06, 01:31 Ewa - czy Ty zwariowalas?? Melka, zawsze wyrazająca swoje zdanie w sposob bardzo kulturalny - jest chyba ostatnią osobą o ktorej mozna się wypowiedzieć w taki sposob jak ty to zrobilas. Domagasz się od niej trochę szacunku?? to zacznij od siebie i sama go zacznij okazywac. Zresztą - nawet gdyby Melka (i kazda inna Matka po stracie) na podobny temat zaczela wypowiadac sie w sposob bardzo ostry - jest to zrozumiale.Tak sądzę. Już na zawsze będzie im brakowalo ich Dzieci, już zawsze będą za nimi tęsknić - i już zawsze będzie ich to bolało. brak mi słow naprawdę. Czy ludzie tracą zdolność do empatii? Zielone Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 20.05.06, 10:48 ewa_mewa napisała: > Troche szacunku dla innych, naprawde. Melka okazała Ci niezwykły szacunek. Osobom zachowujacym sie tak, jak Ty w tym watku, srednio się nalezy. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 11:36 Kurcze, ludzie, jak możecie rzucać się na Autorkę tego wątku, że tak nie wolno, to nie to miejsce, przenieśc ten wątek itd... Jesteście bez serca, co to znaczy nie wolno? Nie wolno napisac o swoim dziecku? Nawet jeśli zmarło? Ta matka też była w ciąży, przeżyła poród i wszystkei zwiazane z tym emocje, a dodatkowo została tak ciężko doświadczona przez los. Więc teraz co - nie wolno jej wkraczać między Was, superszczęśliwe mamusie przy nadziei, bo Wam się humor popsuje? Tak, zamknijcie się w kółeczku zachwytów nad swoim szczęściem i nie daj Boże nie dopuscie do swojego grona kogoś, kto doswiadczył czegos tragicznego, bo to nie to forum, tak nie wolno. Moja kolezanka straciła dwa miesiace temu dziecko w 9 miesiacu ciąży - też powinnam ją opieprzyc, ze mi o tym powiedziała, bo ja oczekuję na szczęśliwe rozwiazanie i mi się humor zepsuł jak o tym usłyszałam, prawda? Moniko, bardzo Ci współczuję, staraj się nie przejmować doatkowo komentarzami tych, co piszą, że "tak nie wolno". Twój synek jest przy Tobie, chociaz inaczej, niż byśmy tego chcieli. Pozdrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmalicka21 też sie popłakałam 17.05.06, 11:55 dla mnie takie historie to cos nie do pomyslenia chyba nie wiem co bym zrobiła gdfyby mnie cos takiego spotkało zobaczyłam sobie ta stronę www.dlaczego.prg koszmar kobieta urodziła 2-kę dzieci oboje zmarło potem jescze była dwa razy w ciązy które to ciąże też straciła czasami człowiek narzeka że ma okropne zycie jak czytam takiehistorie to sobie tak myślę że musiałam byc strasznie wielką egiostką uważając że ja cierpię moje cierpienia były niczym w porównaniu z cierpieniem tych matek których dzieci odeszly na prawdę szczerzę współczuję płakałam strasznie jak to czytałam....jest mi potwornie przykro Odpowiedz Link Zgłoś
mamagai Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 20:32 Jak to dobrze,że jednak większość z Was MA SERCE! Odpowiedz Link Zgłoś
mrowka75 (*) Julkowi 17.05.06, 12:47 Moniko - bardzo Ci współczuję. To miejsce jest jak najbardziej dla Ciebie. Dla Mamy Anioła również. Niestety w naszym życiu natykamy się na ludzi o małym, powierzchownym sercu. Na ludzi głupich. Życzę Ci przetrwania tych złych dni. I znalezieniem nowej nadziei. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ania.silenter A ja Cię, Moniko, rozumiem 17.05.06, 13:21 Byłam na krawędzi, moja dziecko było na krawędzi życia i śmierci. Życie zwyciężyło. Ale ja już nigdy nie będę taka jak przed chorobą mojej Oli. I gdyby stało się najgorsze pewnie też powiesiłabym taki post. Też chciałabym opowiedzieć komuś o moim dziecku, zaznaczyć, że było, istniało... [*] jeszcze raz dla Juleczka, śpij aniołku, słodkich snów... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koza_w_rajtuzach Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 13:37 o rany, poryczałam się. Trzymajcie się dzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ekaczmarczyk Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 14:04 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=17660187&a=17660187 Ja też kiedyś miałam podobny problem i pożaliłam się na tym forum nie dlatego żeby kogos przestraszyć, ale dlatego że korzystałam z tego forum, szukałam porad, może i sama radziłam... Autorka też pewnie dlatego napisała, ale widocznie niektórzy tego nie rozumieją. Teraz często bywam na forum STRATA DZIECKA-CHORE DZIECKO, a że jestem w ciąży wróciłam tu spowrotem. Autorka napisała o tym na forum Ci.. i teraz moze postapić tak samo jak ja. Dlatego nie miejmy do Niej o to pretensji. Pozdrawiam. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
gerandia Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 18:15 Bardzo mi przykro tak nie powinno sie dziac jak to zniesc czy czlowiek jest w stanie takie cos przezyc duzo sil i nie zapominaj ze masz jeszcze drugiego synka a moze w przyszlosci pojawi sie ktos jeszcze zycze ci tego z calego serca Trzymajcie sie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dzulka1 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 21:45 Nie potrafię sobie nawet wyobrazić co czujesz. Mnie to nie dotknęło, mam juz córcię, teraz jestem w 22tc. Dwa miesiące temu moja przyjaciółka poroniła w 3 miesiącu. Nie wiedziałam co jej napisać (mieszkamy daleko od siebie i głownie komunikujemy się przez internet albo telefon), ale bardzo to przeżyłam. Uważam, że za mało mówi się i pisze o stracie dziecka czy o chorobie dzieci. Większość ludzi nie wie jak zachowac się w takiej sytacji, a przecież świat nie składa się tylko z tych pięknych chwil, jest też w nim duzo cierpienia. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę dużo siły. Odpowiedz Link Zgłoś
aniao3 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 17.05.06, 23:54 Kochana Moniko! nigdy sie nie dowiemy dlaczego akurat nasze dzieci - te oczekwiane, upragnione, wysnione, odeszly. Dlaczego smierc zwyciezyla nasza milosc do nich. Przed Toba jeszcze wiele, wiele strasznych dni, morze lez i rozpaczy. Mam nadzieje, ze dotrzesz kiedys do jego brzegu skad mozna na zmarle dzieci patrzec z takim usmiechem z kropelka smutku: wspominajac jakie byly, jakimi je zapamietalismy... Twoj Synek ma cudowna Mame - on o tym wie, i zawsze bedzie przy Tobie siedzac Ci na lewym ramieniu. Bardzo mocno Cie sciskam Anka ps - dawno, dawno temu czyli w 2004 r. nie bylo zadnego "getta" bo po prostu nie bylo zadnej strony ani forum dla rodzico po stracie, ja tez zamiescilam tutaj post pt "Smutna historia bez nadziei" Bardzo wtedy potrzebowalam pomocy i zyczliywch slow innych mam. Za to ze wtedy byly przy mnie raz jeszcze im dzis dziekuje. A osobom ktore takie watki urazaja proponuje by jak tylko sie zorientuja w tresci nie czytaly dalej. I przeskocyzly natychmiast do nastepnego, slodko-optymistycznego tematu. Ale prosze, nie piszcie mamom po stracie ze zachowuja sie niestosownie, ze to nie tutaj ten post, ze nie pasuja... My do konca zycia nie bedziemy pasowac do waszego zycia, ale zrozumcie, ze my tez zyjemy, jestesmy obok i patrzac z naszej perspektywy, wy nigdy nie bedziecie pasowac do naszego zycia. Jedyna szansa dla nas wszystkich jest tolerancja, zrozumienie i gdy nie wiemy co powiedziec - milczenie. a Odpowiedz Link Zgłoś
mamamareczka Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 18.05.06, 00:12 ... serce się kraja z bólu, łzy płyna po policzkach... współczuje Ci z całego serca ale musisz być silna dla swojego drugiego synka wierze że Aniołek czuwa nad Wami Odpowiedz Link Zgłoś
robin2510 Re: Do monikaz13 18.05.06, 08:12 Przeczytałam że jesteś z Bydgoszczy , i że badało Ccię kilku lekarzy, i żaden niczego nie zauważył???, Jeśli nie sprawiłoby to problemu lub jeśli pozwolisz napisałabym do Ciebie na pocztę, też jestem z bydg, i u mnie jeden z najlepszych lekarzy w naszym mieście nie zauważył ubytku w sercu u córki, Na szczęście skończyło sie dobrze. Nie chciałabym jednak w tej chwili Wam przeszkadzać ani rozdrapywać ran po stracie synka. Jak będziesz czuła sie na siłach, to daj znać. Chciałabym tylko wiedzieć jacy to lekarze i w jakim szpitalu rodziłaś. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
monikaz13 Re: Do robin 2510 18.05.06, 11:13 Nie chcę nikigo straszyć, bo to nie jest reguła, jezeli ja miłam złe doświadczenia z tymi lekarzami to nie znaczy że teraz każda ma się bać. Moją pierwszą ciąże prowadziła dr Jagielska z biziela i ciąża zakończyła się ok. Julka badała pani dr Jagielska, dr Wasileski równiez z biziela który jest uważany za specjalistę w usg, lek. Małek ze szpitala nr2 oraz dr Dubiel ze szpitala nr2 który badał mnie usg doplerowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
robin2510 Re: Do robin 2510 18.05.06, 12:31 rzeczywiście jedni z najlepszych w bydg,duzo o nich słyszałam az dziw mnie bierze i nie mogę na prawdę ogarnąć tego jak to się stało ??? jak mogli przeoczyć, rozumiem ze 1 lekarz ale nie tylu!!! U dr Wasilewskiego tez byłam, i to w 26 tyg, nie wiem czy dziurki międzykomorami nie zauważył ???. Teraz juz nie dociekam, skończyło się wszystko dobrze. Mimo tego zamierzam-jak kiedyś będę w ciąży -iść do niego, ma w końcu najlepszy sprzęt. Jeszcze raz pozdrawiam, i dzięki za odpowiedź. Odpowiedz Link Zgłoś
andzia115 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 18.05.06, 12:38 Łączę się z tobą w bólu... Pięknie wyraziłaś swoje uczucia. Naprawdę wspaniały hołd dla Julka. Całe szczeście, że po dnich złych, szybko przychodzą dobre. Ale pamiętaj, że wszystko zależy od nas samych. Więc próbuj powoli zapomnieć i roztoczyć nową wizję przyszłości swojej rodziny. Rodzina jest najważniejsza! Odpowiedz Link Zgłoś
zorka7 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 18.05.06, 20:23 Bardzo mi przykro z powodu waszej tragedii... ... ... Melka_x napisała już wszystko, co mogłabym powiedzieć. Podpisuję się pod jej postami po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1888 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 09:53 az sie poplakalamto straszne co was spotkalomoge tylko wspolczuc Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 11:51 (*) Bardzo ci wspólczuję. Wiem jak to jest kiedy traci się dziecko(w moim przypadku dzieci). Wiem tez ze nie ma słów ktore mogą pomóc w takiej chwili. Każdy przezywa to po swojemu i w swoim czasie. Odpowiedz Link Zgłoś
100krotka9 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 12:14 Nie znajduję słów pocieszenia. Ból kiedyś minie. Jestem z Tobą z Wami. Śpij spokojnie Juleczku - malutki aniołku. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella tak mi przykro :( 19.05.06, 12:36 serdeczne współczucia... nie mam pojęcia jak sie czujecie i co przeżywacie - obym nigdy nie miała poznac tych uczuc i oby Wam już nigdy to nie było dane. A małemu Juleczkowi na pewno jest przy Panu Bogu dobrze. zawsze czytam takie historie i zawsze potem bardzo żałuje (( Odpowiedz Link Zgłoś
siasiuszek Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 12:38 W życiu nie czytałam nic smutniejszego. Jestem z tobą całym sercem i życzę wam dużo siły. Odpowiedz Link Zgłoś
mamalesia Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 13:00 Nigdy nie wiem, co w tak ciężkiej chwili mozna powiedzieć matce, by choc odrobine ciepła wlać w jej serce. Życzę całej Twojej rodzinie jak najwięcej siły. Wspieramy Cię choc w taki sposób Odpowiedz Link Zgłoś
kachwi1 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 12:57 kochana moniko, piękny post. dziękuję ci za przypomnienie, które rzeczy są naprawdę ważne w życiu. a twój syneczek, mimo że nie byłaś przy nim cały czas, na pewno czuł twoją miłość, i nadal czuje. nie martw się o niego, w niebie ma się kto nim zaopiekować. teraz musicie być z mężem silni dla franka. ściskam was wszystkich bardzo mocno. a do pań, które uważają, że post moniki był nie na miejscu - dziewczyny! opanujcie się! jak tak można! czy wyście powariowały! jeśli nie macie w ogóle rozsądku, współczucia czy wyczucia taktu po prostu, to spójrzcie sobie na opis forum emama. czy tam jest napisane, że forum jest zarezerwowane tylko i wyłącznie dla szczęśliwych matek, którymi jedynym problemem jest fakt, że mąż nie wyrzucił dzisiaj śmieci? WSTYDŹCIE SIĘ!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
rebeka77 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 20.05.06, 10:33 Bardzo mi przykro Dla Julka (*) Ja też mam Aniołka w niebie .I czy w związku z tym , wolno mi się dopisać ? Czy może nie powinnam burzyć wesołej atmosfery na forum ... Sorry , przeczytałam jakiś debilny post na początku... Odpowiedz Link Zgłoś
begonia4 (*) Zapalam świeczkę dla Twojego Synka 19.05.06, 13:13 Może Twój ukochany Julek bawi sie teraz w niebie z moimi dziecmi... Przytulam Cię z całych sił. Odpowiedz Link Zgłoś
lenka_13 Julkowi (*) (*) (*) 19.05.06, 13:21 Spokój jego duszczce .... a dla dzielnej mamy najcieplejsze uściski przesyłam i podaję ramię do wypłakania się ..... Odpowiedz Link Zgłoś
jolilka Re: Julkowi (*) (*) (*) opiekuj się swoją rodziną 19.05.06, 14:33 też ryczałam. Odpowiedz Link Zgłoś
psylwia Re: Julkowi (*) (*) (*) opiekuj się swoją rodzin 19.05.06, 16:53 i ja też , dobrze , że mi przypomniałaś co jest najważniejsze życzę Ci dużo wiary i miłości A do osób, które są za nie umieszczaniem takich wątków tutaj- czytam to forum codziennie i gdyby spotkało mnie coś złego i chciałabym się tym podzielić , to zrobiłabym to właśnie tutaj To okrutne co napisałyście Odpowiedz Link Zgłoś
hratli Re: Julkowi (*) (*) (*) opiekuj się swoją rodzin 19.05.06, 18:14 spij malutki... Odpowiedz Link Zgłoś
bertoldzik Re: Julkowi (*) (*) (*) opiekuj się swoją rodzin 28.05.06, 22:57 też ryczę,jestem całym sercem z Tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociapolcia Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 17:25 Rozwalilo mnie to kompletnie. Julku... Opiekuj sie nimi. (*) Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 18:28 Bardzo, bardzo Ci współczuję. Pocieszyć nie jestem w stanie.... Ale współczuję także wszystkim dzieciom matek, które były na tyle okrutne, by "wygonić" Cie z forum. Współczuję, bowiem urodzą się matkom, które nie mają współczucia dla nikogo,procz siebie, a ich wlasne dobre samopoczucie jest dla nich najwyższym dobrem.Czy ktos taki bedzie dobra matką, dobrym wychowawcą? mam wątpliwosci... Odpowiedz Link Zgłoś
eva123 Re: dedykuje mojemu synkowi Julkowi 19.05.06, 18:38 Kochana Moniko! Brak mi slow, ktore mogly by Cie pocieszyc, ukoic bol. Niech Julek-Aniolek zawsze bedzie z Toba. Przytulam Cie mocno i modle sie za Twojego Aniolka... Ewa Odpowiedz Link Zgłoś