mat.teacher
23.05.06, 20:01
No zdenerwowałam się dzisiaj.
Syn dostał karteczkę w świetlicy żeby napisać czy ma opiekę na piątek czy
nie. Przypominam że szkoła ma obowiązek zapewnić opiekę w ten dzień. Ja
akurat też mam wolne ale jestem umówiona już od dawna na badania
specjalistyczne i pasuje mi żeby Piotruś był w tym czasie w szkole.
Problem polega na tym że dzisiaj usłyszałam, wypowiedziane cierpkim głosem,
że TYLKO MOJE dziecko nie ma zapewnionej opieki. Z całej szkoły (do której
chodzi ponad 1000 osób) i że TYLKO przeze mnie pani świetliczanka będzie
musiała przychodzić do pracy zamiast siedzieć sobie w domu.
No zdenerwowałam się.
Ja absolutnie nie mogę się w tym dniu zająć synem. Mąż też.
Już mam dosyć tego przyjazdu Papieża i związanego z tym rwetesu.