Dodaj do ulubionych

teściowa a brak prezentu na dzień dziecka

    • berek_76 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 10:46
      Moje dzieci nie dostają ode mnie prezentów na dzień dziecka. Staram się ubarwić
      im ten dzień jakimis atrakcjami, ale prezenty są zarezerwowane na okazje
      "prezentowe" - urodziny, imieniny, Gwiazdkę. A skoro sama nie daję, to jak
      mogłabym wymagać od kogoś innego?

      Nie mówiąc już o tym, że mnie osobiście wkurza zwyczaj zasypywania dzieciaków
      prezentami z byle okazji. Potem z wywieszonym ozorem tylko się domagają ciągle
      czegoś nowego. Nawet w przedszkolu batalię stoczyłam, połowicznie wygraną.
      naprawdę uważacie, że prezenty są dziecku niezbędne do szczęścia?

      -----------------------
      Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
      • triss_merigold6 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 10:53
        Dorosła jestem a prezenty są mi niezbędne do szczęścia. Sądzę, że dzieciom są
        niezbędne tym bardziej.
        • berek_76 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 11:09
          > Dorosła jestem a prezenty są mi niezbędne do szczęścia. Sądzę, że dzieciom są
          > niezbędne tym bardziej.

          Triss, prezenty czy przyjemności? Bo ja znam wiele rodzajów przyjemności. I
          sądzę, że na przykład dla moich tonących w pluszakach córek większą frajdą
          będzie berek na czworakach, którego im funduję od wielkiego dzwonu wink , niż n-ta
          taka sama zabawka.

          Przyjemności to potrzebuje każdy. Ale nie podoba mi się wymaganie prezentów od
          innych. To jakieś takie... wyciąganie ręki. Nie chcę uczyć moich dzieci, że inni
          są fajni wtedy, kiedy dają prezenty.

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • mama_kotula Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 00:59
            berek_76 napisała:
            > Triss, prezenty czy przyjemności? Bo ja znam wiele rodzajów przyjemności. I
            > sądzę, że na przykład dla moich tonących w pluszakach córek większą frajdą
            > będzie berek na czworakach, którego im funduję od wielkiego dzwonu wink , niż
            > n-ta taka sama zabawka.
            Berku, ale piszesz o sobie i Twoich priorytetach, Twoim sposobie spędzania czasu
            z dziećmi. Wydaje mi się, że nieco generalizujesz, odżegnując się od prezentów w
            imię przyjemności ze wspólnie spędzonego czasu.
            Ja np. atrakcje typu "berek na czworakach" funduję dzieciom codziennie. Spędzamy
            dużo czasu, i to bardzo intensywnie (oczywiście nie brakuje też tzw. kreatywnej
            nudy). Prezenty moje dzieci dostają "z okazji" - i są to wtedy rzeczy konkretne,
            np. rowerek. Ale czasem wracając z pracy zajdę do marketu i kupię małą
            kolorowankę i pudełko kredek, albo mieszczącą się w dłoni maskotkę, fajną
            temperówkę czy mini-puzzle - ot tak, bez okazji. I z takich niespodzianek "bez
            okazji" moje dzieci mają największą frajdę. Dodam, że nie robię tego często,
            zatem element zaskoczenia jest zawsze.
            Czyli jak zwykle - umiar we wszystkim smile)

            > Przyjemności to potrzebuje każdy. Ale nie podoba mi się wymaganie prezentów od
            > innych. To jakieś takie... wyciąganie ręki. Nie chcę uczyć moich dzieci, że
            > inni są fajni wtedy, kiedy dają prezenty.

            Myślę, że problem ma głębsze podłoże. Wymaganie prezentu od teściowej jest tak
            naprawdę podświadomym wołaniem o zainteresowanie, o poświęcenie uwagi, nie
            chodzi o tę konkretną maskotkę czy autko. Pamiętam mój pierwszy wątek na emamie,
            w którym żaliłam się, że matka mojego eksa, mieszkająca z nami, nie interesuje
            się moim dzieckiem, było mi po prostu przykro - wyrzuciłam z siebie moje
            odczucia, emocje: rozgoryczenie, żal, poczucie niesprawiedliwości... takie
            uczucia są jak najbardziej ludzkie. Wiadomo, że nikt nie ma obowiązku dawania
            prezentów. Ale przydałoby się inne podejście, jeśli nie ten nieszczęsny prezent,
            to godzina wspólnej zabawy, wspólne czytanie bajek, spacer. Myślę, że o to
            właśnie chodzi w całym tym wątku.
      • pade Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 11:02
        No widzisz, moje dzieci nie obchodzą imienin. Za to obchodzą dzień dziecka!
        Każdy lubi dostawać prezenty, nie wygłupiajmy się, a dzieci czekają na ten
        dzień z wielką niecierpliwością.
        Moje dzieci atrakcje mają na codzień a prezenty z okazji...
        • berek_76 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 11:14
          > Moje dzieci atrakcje mają na codzień a prezenty z okazji...

          nie, no OK, ja nie mówię, że nie można dzieciom dawac prezentów na dzień dziecka
          smile Chodzi mi o to, że są różne okazje i nie każdy uważa dzień dziecka za dzień
          prezentowy. I wydaje mi się, że myślenie o braku prezentu jest w tym momenciem
          pójściem w złą stronę. Bo tym samym zakładasz, że prezent się należy. Od tego
          już niedaleko - zwłaszcza u dziecka - do postawy roszczeniowej.

          A potem przykro, kiedy babcia staje w drzwiach, a zamiast powitania słyszy "Co
          masz dla mnie?"



          Wiesz, do moich dziewczynek przychodzą rozmaite ciocie-babcie i tak dalej.
          Zwykle przynoszą prezenty. I przychodzi dziadek, tj mój tata, który nigdy
          prezentów nie przynosi. A moje baby biegną do niego z takim samym, albo i
          większym piskiem, niż do cioci-babci, która zawsze z workiem jak Święty
          Mikołaj... Za to książki czyta i prowadzi poważne rozmowy. I to jest prawdziwa
          atrakcja! Nie byle co dane na odczep się...

          czyli problem nie w prezencie, tlyko w intencji. I tu potrafię zrozumieć, że
          może boleć brak zainteresowania świętem dziecka ze strony babci. Ale może to
          zainteresowanie jednak było? Może brak prezentu nie oznacza braku
          zainteresowania? My jednak jesteśmy strasznie uwarunkowani na namacalne dowody
          uczuć uncertain

          -----------------------
          Berek, mama Żaby (11.06.2002) i Dasi (19.03.2005)
          • pade Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 11:33
            Teraz Cię rozumiem berek i podzielam poglądysmile))
            Tylko że , moje dzieci są w tak komfortowej sytuacji, ze mają kochających
            dziadków, którzy się nimi baaardzo interesują, dzwonią, dopytują. Poza tym
            ustaliłam z nimi co kupujemy i kiedy. Syn jest starszy, wie czego chce, więc
            ustalamy kto co kupuje z uwzględnieniem możliwości finansowych. O tym co
            dostanie córcia ja decyduję, ale nie zawsze uda mi się trafić, niestetysmile))
            Ustalamy dlatego, ze dziadkowie nie zawsze się orientują co dziecko lubi albo
            co mu potrzebne. Poza tym jest to świetna okazja by kupić coś większego na co
            nie zawsze nas stać tzn. rower, wypasiony wózek dla lalek itp. Gdy się złożymy,
            możemy sobie pozwolić na coś lepszegosmile
            Mimo, iż moje dzieci naprawdę mają masę zabawek nie prezentują postawy
            roszczeniowej. Syn kiedyś spróbował ale zastosowałam metodę łagodnej perswazji
            i nauczył się doceniać to co ma. Poza tym często mu powtarzam, ze gdy będzie
            miał wszystko nie będzie miał o czym marzyć.
            Największą radość sprawia im towarzystwo dziadków, w ogóle gości. Niekiedy ku
            niezadowoleniu mamy goście przynoszą słodycze i radość jest wtedy jeszcze
            większa, dzieci oczywiściesmile
            Mimo to powtarzam dzieciom, ze mikomu się nic nie należy, to jest tylko dobra
            wola tych co kupują i nie zawsze można dostać to co się chce.
    • mynia0 na dzień dziecka JA dostałam prezent:) 05.06.06, 13:10
      bo jestem dzieckiem moich rodziców i żoną dziecka mojej teściowejsmile

      natomiast lekko podkurzyła mnie moja bratowa, która jest chrzestną mojej córki.
      nie pofatygowała się nawet po kindery dla dziecka, choć ja jej córce od
      małego kupuję prezenty z tej okazji / teraz daję kasę, bo dziewczyna prawie
      dorosła - jestem jej chrzestną/. dlaczego tradycji nie przestrzega się w obie
      strony??? to samo z prezentami pod choinkę - my kupujemy dla wszystkich - brat
      z bratową nikomu. w tym roku mąz będzie pilnował, żeby mnie znowu nie podkusiło
      z tymi prezentami.
    • agnieszka2012 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 14:01
      Moja teściowa też nie pamięta o nas ale za każdym razem przypomina że ona
      jeszcze żyje. Nie szanuje syna urodzin, moich tym bardziej i do tego chce być
      zapraszana na urodziny wnuka a kiedy jej mówimy nie przychodzi. Ona nie
      przychodziła a my szliśmy do niej ale odkąd mamy syna nie chodzimy do niej na
      urodzin a mąż opóścił dzień matki 2 razy więc oberwało mi się że syn ma ją
      gdzieś. Naszego syna uczymy po cichu że to pani bo po co ma płakać że babcia
      chodzi do innych wnuków na urodziny a do niego nie. Kiedyś zwróciła uwagę że
      mówi pani powiedziała no widzicie zna tylko jedną babcię czemu nie
      przychodzicie. Nie zastanowiła się nad tym, że ona wcale nie przychodzi do nas.
    • gloria2 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 17:54
      Hej, nie przejmuj siesmile Moje dziecko nie dość że nie dostało nic od dziadków,
      to jeszcze od nas - rodziców nic nie dostałosmile
    • koza_w_rajtuzach Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 18:30
      A ja nigdy nie dostalam od zadnej ze swoich babc prezentu z jakiejkolwiek
      okazji. Nawet na moich pierwszych urodzinach ich nie bylo.
      A moje dziecko dostalo prezent (pieniadze) tylko od tesciowej. Moja mama ktora
      mieszka blisko i ktora zreszta jest dosc bogata nic malej nie dala. Pewnie
      idzie w slady swojej matki i tesciowej, ktore nigdy nawet na mnie nie
      spojrzaly. Pamietam jak w zerowce bylo mi przykro kiedy dzieci rozmawialy o
      swoich babciach. Dowiedzialam sie wtedy, ze babcia to jest to ktos wazniejszy
      niz sasiadka, a przynajmniej powinien byc.
      • edycia274 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 05.06.06, 23:49
        ja nie dostałam, moje dziecko też....i dupa dla mnie nie ma problemu. moja
        tesciowa mieszka 500 km od nas, a tera zwpadla i dala małej zestaw do pisaku co
        ma ich 5, od mojej matki nic....pd mojego taty nons top paczki ma
    • smagliszka Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 00:02
      > Witam wszystkie emamy!
      > Czy są tu dziewczyny, których dzieci nie dostały nawet lizaka na dzień
      > dziecka od swoich babć?
      Witaj smile Moja córeczka jeszcze nigdy nic nie dostała od swojej babci a mojej
      teściowej. Powtarzam. NIGDY NIC. Ma 3 latka, zatem urodziny już miała 3 razy...
      No i święta były... też nie raz smile Także nie martw się jakimś głupim dniem
      dziecka smile big_grin pozdrawiam ciepło!!!
      • gocha71 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 00:39
        Tak !!! Każda babcia i każdy dziadek, jeżeli chcą mieć dobre relacje z wnukami,
        MUSZĄ sami o to zadbać. Sposobem na to jest między innymi pamiętanie o dniach
        ważnych dla wnuków, okazanie im wtedy swojej miłości. I takim dniem jest właśnie
        dzień dziecka. I wyrazem tej pamięci może być złożenie życzeń, pójście na lody
        czy na spacer; kupno lizaka lub super drogiej zabawki, o ktorej dziecko od dawna
        marzyło.
        Oczywiście dziadkowie nie mają takiego obowiązku i nie mam zamaiaru ich do tego
        zmuszać. Ale za parę lat, gdy taki olewany wnuczek dorośnie, może zapomnieć o
        dniu babci i wcale mu się nie będę dziwiła.
    • marta_nie_martka Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 12:44
      Nie pamietam, żebym dostała coś od moich babć, może z okaji komunii. Obie
      mieszkały bardzo daleko o widziałam je tylko raz w roku, w wakacje, za to przez
      cały miesiącsmile Czy nie jest tak, że obecnie większą uwagę zwraca się na dzieci.
      Może czasy były cięższe i wszystko trudne do zdobycia, więc nie kupowano tylu
      prezentów, a i święta typu Dzien, nie były jeszcze zakorzenione.

      Teraz nawet jak odwiedza się znajomych, którzy mają dzieci, to idzie sie z
      prezentem dla dzieci, sama tak robię i robią tak znajomi nas odwiedzajacy. Ale
      nie pamiętam takiego zwyczaju ze swojego dzieciństwa. Może nasi rodzice nie
      przestawili sie na nowy "system" smile

      Pomijając to, współczuję, jesli dziadkowie w żaden sposób nie są zainteresowani
      wnukami, lub faworyzują jedno z dzieci. Jednak nie polecam rozwiązań typu, to
      my zapomnimy o Dniu Babci, urodzinach, imieninach. Ja chcę, żeby moje dzieci
      wiedziały jak sie zachować w takich sytuacjach, że życzenia się składa, nie
      szuka się odwetu. Może, z czasem babicę czy dziadka to poruszy. A jak nie, to
      przynajmniej nie bedą mogli wypomnieć ,ze my o nich nie pamietamy.

      I jeszcze o pamietamniu o różnych okazjach. Daliśmy dziadkom, jednym i drugim
      kalendarze na biurko ze zdjeciami dzieci, i zaznaczonymi wszystkimi okazjami do
      świetowania w rodzinie, również dzty dotyczące dzieci brata i bratowej, i
      wszystkich bliskich. wersje dla jednych i drugich dziadków trochę sie różniły.
    • arras-k Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 13:16
      Moje dziecko - 2 latka. Nigdy nie dostało żadnego prezentu, zadnego lizaka, nic
      od swojej tesciowej!nie była u niego ani na urodzinach, ani na chrzcinach, ani
      na niczym!a mamy normalne kontakty, tzn. my chodzimy do babci (mamy mojej
      teściowej) i ją widzimy przy okazji.Czasami pobawi sie z wnukiem z 5-10 minut
      jak ma dobry humor.No cóż tak bywa...

      Maleństwo ma już...
      • arras-k Re: sprostowanie 06.06.06, 13:18
        arras-k napisał:

        > Moje dziecko - 2 latka. Nigdy nie dostało żadnego prezentu, zadnego lizaka,
        nic
        >
        > od swojej tesciowej!
        Chciałam napisać "od mojej teściowej"
    • dominika8 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 06.06.06, 20:44
      moja córcia podobno coś dostanie, ale mi było przykro, że mimo zaproszeń na
      Dzień Dziecka nie zjawili się, nawet się specjalnie nie tłumacząc ( mieszkają
      niedaleko, oboje zmotoryzowani)
      mam wielką ochotę olać ich piątkowe zaproszenie na imieninysmile
    • boziaj Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 09.06.06, 21:33
      moja córeczka też od mojej teściowej tez nic nie dostała, życzeń też nie, na
      wielkanoc też nic...
      staram sie nie byc malostkowa ale trudno nie porownywac, gdy drudzy dziadkowie
      pamiętaja o wszystkich okazjach i nie tylko; i naprawde nie chodzi tu o jakies
      superprezenty, dziecku niewiele trzeba do szczescia...
      tym bardziej ze wychowana jestem w "szczodrej" rodzinie, lubimy robic sobie
      prezenty, niekoniecznie jakies super wartosciowe, to po prostu radocha dla 2
      stron
      początkowo rowniez tesciowie dostawali od nas upominki z roznych okazji, teraz
      juz nie daje bo dzialalo to tylko w 1 strone; nie daje nie dlatego z
      spowodowalo to u mnie ujemny bilans, tylko po prostu to jakos glupio
      wychodzilo, tak jakbym sie narzucala...
      siebie juz przebolalam, ale w stosunku do malej troche mi przykro
    • majan2 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 09.06.06, 21:35
      Moaj corka dostala preznet od rodzicow, swojej niani. Od tesciow nic, mzoe
      dlatego, ze jest jeszcze niemowlakiem? Ale ot ak mi przykro
    • igielka6 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 09.06.06, 22:00
      A co się martwisz. Będzie dzień babci, to też bym nie pamiętała...
    • maja_sara Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 10.06.06, 09:43
      Czy autorka watku rozumie znaczenie slowa "chytry"?? Wyglada na to, ze wcale.
    • missfatbooty Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 10.06.06, 15:44
      moje dziecko jest jeszcze za małe zeby wiedziec kiedy jest dzien dziecka i narazie nie bylo mi przykro ze tesc nie wpdl z jakims upominkiem. zupelnie tego nie oczekiwalam.
      generalnie wychodze z zalozenia ze nikt nie ma obowiazku specjalnie przyjezdzac z prezentem na jakakolwiek okazje. jesli jest zaproszony to tak, ale jesli imprezki nie ma to wystarcza zyczenia.
      moze zmienie zdanie jak wojti bedzie starszy wink
    • kiniak22 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 10.06.06, 20:50
      ja cie po trochu rozumiem moja corcia ma 7 miesiecy i moi tesciowie chwala sie
      nia na prawo i lewo wszystkim znajomym pokazuja zdjecia chca zebym ja
      przyprowadzala jak ktos do nich przychodzi zeby sie pochwalic powysylali nawet
      zdjecia rodzinie ktora mieszka poza nasza miejscowoscia a na dzien dziecka moja
      cora dostala od nich "nic" i jak do tej pory dostala od nich tylko 2 prezenty po
      wyjsciu ze szpitala i na chrzcinach a potem przez pol roku nic owszem zgadzam
      sie ze od dawania prezentow sa glownie rodzice ale jeszcze nikomu nic sie nie
      stalo jak wydal na jakas glupia grzechotke cale 5 zl to juz moi znajomi czesciej
      przynosza jej zabawki niz dziadkowie
    • renatakanicka Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 21:53
      Moja córka tez nic nie dostała i bardzo to przeżywała.
      • madame_edith Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 22:36
        Ja myślę, że oni się już przez 15 lat z tą tragedią uporali 😂😂😂
        Skąd i po kiego na Boga ludzie wyciągają prehistoryczne wątki, żeby się do nich dopisać…
        • taki-sobie-nick Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 23:08
          Nie wiem, ale podejrzewam, że ma to coś wspólnego z ożywianiem forum.
          • taki-sobie-nick Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 23:08
            Też się nabrałam zresztą.
        • mikams75 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 01:32
          i to nawet nie spam ze sklepem z prezentami, choc kto wie, moze zaraz wpadnie reklama poradni psychologicznej.
          • madame_edith Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 11:01
            No właśnie, tych od spamu można jeszcze jakoś zrozumieć 😜
    • taki-sobie-nick Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 22:44
      Za 2 miesiące teściowa ma urodziny i zastanawiam się czy czasem nie zapomnieć
      o prezencie dla niej.

      Zamiast takich żałosnych gierek - zwłaszcza że osoba może nie zrozumieć, o co ci chodziło - proponowałabym wytłumaczenie, że jest ci przykro, ponieważ etc.
      • heca7 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 12.06.21, 23:03
        taki-sobie-nick napisała:

        > Za 2 miesiące teściowa ma urodziny i zastanawiam się czy czasem nie zapomnieć
        > o prezencie dla niej.
        >
        > Zamiast takich żałosnych gierek - zwłaszcza że osoba może nie zrozumieć, o co
        > ci chodziło - proponowałabym wytłumaczenie, że jest ci przykro, ponieważ etc.

        Po 15 latach od założenia tego wątku to albo teściowa już nie pamięta czy dała prezent albo nie żyje tongue_out wink
    • nikita1908 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 08:29
      Moja Tesciowa nawet mnie daje prezent na dzień dziecka🙂
    • brzoza100 Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 11:54
      Moja teściowa też nigdy nic nie daje naszym dzieciom na dzień dziecka bo w ten dzień dzwoni do mojego męża z życzeniami ,bo jak twierdzi to jest dzień dziecka a tylko on jest jej dzieckiem.
    • hanusinamama Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 14:38
      Nie kupiłabym za rok prezentu na dzien matki. Moja tesciowa 4 lata z rzedu dawała moim dzieckom prezent na dzien dziecka przy okazji wizyty u niej na dzien matki. Za kazdym razem grzecznie tłumaczyłam ze nie chodzi o prezent ale o to aby przyjechać do dziecka (daleko nie mają). Ze ja ucze ze jedziemy do babci na dzien babci, my dajemy jej prezent na dzien mamy, na imieniny...wiec raz w roku mogłaby przyjechać. Po 4 takiej akcji mąz zarządził brak prezentu i wizyty na dzien matki. O jaki był lament i szloch. Mąż jej wyjasnił, ze skoro nie rozumiała jak jej tłumaczył grzecznie to postawił jej pokazac jak traktuje swoje wnuki.
      • paniusiapobuleczki Re: teściowa a brak prezentu na dzień dziecka 13.06.21, 14:41
        Bosz kochany daja prezenty źle, nie dają źle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka