maallinka
08.06.06, 14:04
Juz od dlugiego czasu spotykam sie z tym zjawiskiem - przychodzi roznosiciel
(tudziez roznosicielka) i rozrzuca ulotki pod drzwiami, czasem cos powiesza
na klamce, czasem walaja sie te papiery na schodach. Jak wracam do domu po
kilkugodzinnej nieobecnosci to zawsze mam pelno smieci pod drzwiami.
Strasznie mnie to irytuje, bo nigdy nikt nie pytal mnie o zgode czy moze mi
to pod drzwi rzucac! Wieszalam juz kartke ze nie chce ulotek, ale w koncu
ktos te kartke pomazal i zdjelam. To walka z wiatrakami jak do tej pory.
Zastanawiam sie co mozna w tej sprawie zrobic, gdzie skutecznie
interweniowac? Przeciez to jest zapewne bezprawne - nie mozna chyba rzucac
smieci pod czyjes drzwi?
Moze ktoras emama poradzila sobie z tym problemem? Wiem, ze reklama np Tesco
nie jest roznoszona przez pracownika Tesco ale przez specjalna
firme "ulotkarska" wiec w Tesco nie ma sensu interweniowac. Takich firm jest
pewnie tez na danym terenie wiecej niz jedna. Ale na ulotkach przezciez nie
ma podanego kontaktu do firmy ktora je roznosi i szukaj wiatru w polu...
Zreszta czy musze byc skazana na te smieci albo na prywatne sledztwo w
sprawie roznosicieli?
Powiedzcie jak sobie z tym problemem poradzilyscie?