Dodaj do ulubionych

Mam dosc sasiadow!!!!!!!!

15.06.06, 03:09
Kur... kur... kur...
Nie mam juz sily chodzic, prosic i rozmawiac z tymi prostakami! Ja chyba nie
umiem mieszkac w bloku (gdzie przenioslam sie 3 lata temu, po slubie). Albo
mam jednak upierdliwych sąsiadów!
Sytuacja z dzis:
dotyczy trzech roznych sasiadow
1. Wychodzimy z domu z mezem i synem, pol pietra wyżej stoi nasz sąsiad,
wygląda i woła swojego psa, który stoi pod naszymi drzwiami,
jak nas zobaczyl, to szybko sie schowal. A ja malo nie weszlam w wielka
kaluze ktora pies po sobie zostawil. Zapaskudzil nam wycieraczke i duza
powierzchnie wokol niej. Sasiad krzyknal dzien dobry i poszedl! No zesz... na
pewno widzial te siuśki! Skoro nie potrafi upilnowac psa, to niech do cholery
sprzata po nim!
2. Sasiad naprzeciwko robi remont- dzis zaczal. Ja wszystko rozumiem, nawet
wielogodzinny hałas, ale chyba mozna uprzedzic, albo przynajmniej robic
najciezsze prace, jak kucie itp miedzy 8 a 20-ta. Znam godziny ciszy nocnej i
wiem, ze mu wolno hałasowac znacznie dłużej, ale on z kolei wie, że mam małe
dziecko. Skuwanie glazury zaczął o 7-mej, a skończył o 21-szej. Mały nawet
godziny spokojnie nie przespał!
3. Nasz blok jest świeżo po ocieplaniu- tynki, malowanie itp. W związku z tym
większość sąsiadów musiała zrobić malowanie balkonu, bo ściany były upaprane.
Ja również malowałam balkon i barierki na nim. Sąsiad na górze też dziś
malował. Ja nie skrobałam starej farby, a on- tak. I znowu odrobina rozsądku
i wszystko byłoby super. Skończyłam malowanie, a sąsiad dopiero zaczynał.
Miałam mokre i ściany i balustradę. A sąsiad skrobie- farba leci wszędzie, a
ja widzę, jak całe płaty wtapiają się w świeżego hammerit-a. No to sobie
jutro znowu pomaluję... Czy tak ciężko było przyjść i zapytać, czy nic się
nie stanie, jak nam naśmieci na balkonie? A gdybym miała tam wywieszone
pranie? A niecały miesiąc temu rozmawiałam z nim na temat takich praktyk, po
tym jak ciął terakotę na swoim balkonie. Do chłodzenia diaxy użył wody, która
cieniutka struzka splywała na mój balkon- całe pranie szlak trafił.

Jak Wy sobie radzicie???


Obserwuj wątek
    • lollypop Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 03:55
      Nie zazdroszcze Ci. Kiedys mieszkalam w blokowisku w Warszawie i nie bylo to
      piekne przezycie. Sasiadka u gory przez cale lato codzien wychodzila na balkon
      i schladzala sie polewajac sie woda. Robila to o roznych porach dnia wiec
      pranie moglam suszyc tylko w nocy bo wszystko kapalo na nasz balkon. Sasiedzi
      naprzeciwko klocili sie w nocy po pijaku a jak przychodzil mocno pijany to ona
      nie chciala go wpuscic do mieszkania wiec stal i kopal w drzwi np. o 3-ciej.
      Jak dzwonilismy zeby go zabrali do zlobka to wylatywala zaplakana ze kto to
      bedzie za to pozniej placil, itd. Winda ciagle zapaskudzona, jednym slowem
      wesolo. Multum atrakcji.
    • owianka Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 06:23
      Wyprowadziliśmy się z bloku - to był jedyny sposób...
    • lola211 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 07:38
      Nie zazdroszcze.Tez kiedys mieszkalam w bloku, gdy były takie sytuacje po
      prostu szlam do owego sasiada z interwencja.Najpierw grzecznie- z reguły
      skutkowalo, a gdy był oporny to i awantura sie wywiazywala, ale w koncu cel
      zostal osiagniety.Załoz , ze oni nie robia tego celowo, nie wiedza, ze masz z
      tego tytułu problemy- no mo ze oprócz tego wlasciciela psa, trzeba ich po
      prostu uswiadomic.Niektorym myslenie ciezko idzie, trzeba im pomócwink.
      • joasiiik25 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 08:15
        OJ A CO POWIESZ NA NOCNA ORGIE W WYDANIU SASISDOW.....
        za sciana u nich spi dwoje malych dzieci (3lata i 7) a oni "Rżną" sie tak,ze
        slychac u mnie pietro nizej. Czasami te "jeki" budza nas w nocy....
        szkoda mowic...sloma wystaje im z butow i nie umieja mieszkac w blokusmile
    • be.em Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 09:53
      i dlatego podjęłam decyzję o budowie domu.. do końca zycia z rat się nie
      wygrzebię, ale co tam.. spokój bedziewink
      • roksanaa22 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 10:08
        ja mialam lepsza sasiadke.przyszla do mnie i powiedziala zebym sobie dzieckow
        lozeczku trzymala albo niech chodzi w skarpetkach bo jej stuka nad glowa!
        • lola211 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 10:27
          No niestety, ale takie stukanie non stop moze wyprowadzic z rownowagi.A
          wystarczy wykladzine czy dywan polozyc.
          Obecnie mieszkam w kamienicy i cisza, spokoj,bez porównania lepiej..
          • joanna266 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 10:39
            ja mieszkam w domku jednorodzinnym i tez kolorowo nie jest.sąsiad ma jakas
            manie wypalania lisci i smieci.wiosna i jesienia mam non stop zadymioną
            dzialke.nie da sie spokojnie posiedziec z dziecmi w tym smrodzie.drugi sasiad
            ma 3 owcZarki ktore ujadaja w nocy tak że słychac je nawet prze wyciszane
            okna.ten sam sąsiad nawet w swieta tnie drewienka do kominka krajzegą bo
            przygotowuje sie na sezon zimowy.halas jest taki że mózg peka.i co z tego że
            duza dzialka i co z tego że własny domek.buraki zdarzaja sie wszędzie i chyba
            tylko bezludna wyspa moze nas od nich ustrzecwinkjak dobrze że juz za chwilke
            wakacje przynajmniej na urlopie czlowiek choc troche od tego odpocznie .
    • come_back Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 10:37
      Wiem dobrze jak to jest sad. My mieszkamy na swoim od pazdziernika.
      Nasi "cudowni" sasiedzi wprowadzili sie kilka tyg. po nas. Mieszkaja oczywiscie
      nad nami i tu zaczyna sie problem Sa tez ludzmi mlodymi, ale to, co robia, jak
      zyja przechodzi ludzkie pojecie . Remont u nas trwal miesiac, choc i tak mi sie
      wydawal dlugi, a oni choc maja takie samo mieszk. remontuja juz...8 m-cy! Bo
      podobno wszystlko robia sami. K... czy nie ma jakis limitow czasowych,
      mowiacych o tym, ze w takim to, a takim czasie wypadaloby sie sprezyc i
      przestac terroryzowac sasiadow?! Oni sa max niereformowalni. Zachowuja sie
      jakby mieszkali w domku. Tysiac razy bylismy u nich i tlumaczylismy, ze
      wiercenie i walenie mlotkami po 22 (!) nie jest normalne,ale rezultatow zero.
      Babsztyl sie eszcze wyklocal, ze jest dopiero 22.01 i przesadzamy! Malo tego,
      bo remont jeszcze mozna zniesc i zapedy malego majsterkowicza tez, ale cholerni
      sasiedzi mieszkaja juz kilka miesiecy... bez podlog, a wiec wszytsko doslownie
      wszytsko, nawet dzwoniaca kom. slyszymy, pomijam inne odglosy, ciagle spotkania
      towarzyskie- nie imprezy, czy rozruby, ale glosne smiechy, bluzgi itp. No i to
      ze slychac kazdy krok, kazda rzecz ktora spadnie na podloge jak lomot- masakra!
      Normalnie obrzydzili nam nasze wymarzone mieszkanko sad. Na prosby o to, ze
      mamy male dziecko pani raczyla mzeowi odpowiedziec, ze ona tez ma, nma co on,
      ze chyba nie tu, bo by sie tak wstretnie zachowywala, a brzydka pani
      stwierdzila, ze owszem- zachowywalaby sie tak samo- i wiecie, co? To prawda.
      Oni faktycznie maja male dziecko i ono zyje w takich warunkach sad
      Dodam tylko do listy dziwnych zachowan, ze babsko nie pracuje, spi do 11, a
      potem buszuje do 2 w nocy i codziennie doslownie codziennie przesuwa meble, cos
      tam sobie udoskonala. A my to wszystko slyszymy :_(
      Oczywiscie kilka razy byly palki i grozi im sad grodzki, ale oni wyglaaja na
      takich,co im sady nie straszne, wiec generalnie do d...!
      Pozdr
      Kasiu- dzieki za kolejny Dzień Matki, kocham cię, nasz Pędraszku :_)
      • be.em Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 10:39
        dobrze, ze mieszkam na ostatnim pietrzewink
      • martajoanna1 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 21:57
        rozumiem Cię, bo ja mam bardzo podobna sytucję. U mnie jest o tyle kiepsko, że
        sąsiedzi już zrobili podłogi - na całym mieszkaniu sa kafle, niesie na dół jak
        ch...lera. Słyszę każdy krok. Mama pracuje na noc, a córka kilka razy w tygodniu
        robi spotkania towarzyskie, imprezy, noe wspoinając, że obydwie słuchają muzyki
        tak głośno, że ja nie słyszę jak Wika płacze. Nie pomagają awantury, wzywanie
        policji, skargi do wspólnoty - jeszcze twierdzą, że je terroryzuję. Jestem
        załamana.
    • emkz Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 15.06.06, 23:00
      No bywa tak w bloku - ale:
      #może pogadać z tym od psa i dać mu wycieraczkę do wyprania?
      #Facet od skrobania pewnie nie zrobił tego złośliwie - nie bierz wszystkiego tak
      do siebie!
      #pogadać z faciem od remontu, żeby kuł kiedy indziej, bo masz maleńkie dziecko,
      chyba, ze on nie może o innej porze, bo pracuje, to co Ty byś zrobiła na jego
      miejscu?
      ponadto równie serio piszę, zebyś zeskrobała tę farbę z barierek, bo tak się po
      prostu robi, żeby było trwalej (jak się nie ma super hiper farby).
      pozdrawiamwink
      • wesolek11 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 16.06.06, 10:16
        Na szczęście mieszkam na ostatnim piętrze, ale przygody z sąsiadami również
        miewam. Zaczynamy budowę, chyba jedyne wyjście. Choć w domkach psy sąsiadów, to
        tez niemały problem.
        • mama_wojtusia2 Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 16.06.06, 13:04
          Też mieszkam na ostanim piętrze i tez mamy kłopoty z sąsiadami.
          Tez budujemy dom i tez pewnie będziemy mieli jakieś kłopoty smile
          Okropne co?...
          • procesor Re: Mam dosc sasiadow!!!!!!!! 16.06.06, 14:49
            o święta ludzka naiwności!

            w blokach sa problemy z sąsiadami - i w domach sa problemy z sąsiadami..
            wszystko zalezy od tego na kogo sie trafi
            smile
            w blokach jest tylko - po prostu - WIĘCEJ tych sąsiadów więc i
            prawdopodobieństwo większe że ktos coś będzie robił..

            mieszkam od zawsze w blokach, przez wiele lat nie miaąłm problemów - no, jako
            dziecko przez pare lat miałam rózniastych , a potem przez 20 - cicho, spokojnie,
            CZYSTO!, kulturalnie
            teraz od paru lat - nie najgorzej - ale np. palenie na klatce, wystawianie
            śmierdzących worków ze śmieciami na klatkę czy robienie remontó po nocy sie zdarza
            chwilowo przodują w tym "najnowsi" sąsiedzi - mam nadzieję że z czasem tez się
            ucywilizują.. (to przykład że kasa nie równa sie klasa.. niestety)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka