Dodaj do ulubionych

Problem w przedszkolu

17.08.06, 17:24
Moja 5-letna córka od wrześnie zeszłego roku chodzi do przedszkola prywatnego
(do państwowego się nie dostała).Przez cały rok generalnie nie miałam powodów
do narzekań, jeśli pojawiały się jakieś problemy, to zwykle były to drobiazgi
i szybko się wyjaśniały. W lipcu miała miesięczną przerwę a w sierpniu
wróciła do przedszkola, jednak po trzech dniach okazało się, że ze względu na
obecność tylko pięciorga dzieci Pani dyrektor zamyka przedszkole i proponuje
przeniesienie dzieci do innej ich polacówki.Pomijam fakt, że rodzice
dowiedzieli się odbierając dzieci popołudniu, że już następnego dnia
przedszkole będzie zamknięte i właściwie nie było innnego wyjścia, tylko
puścić małą do placówki wskazanej przez dyrekcję.
Córka poszła do przedszkola bez problemów, zwłaszcza,że przeszła z nimi ich
wychowawczynia ja tego samego dnia poszłam z Oliwką pokazać jej tamte
przedszkole, któore bardzo jej się spodobało bo jest większe niż poprzednie i
co najważniejsze dla mojego dziecka, w jednej z sal znajduje się spory basen
z piłeczkami którego niestety nie ma w jej przedszkolu.
I tu zaczęły się schody.
Już pierwszego dnia okazało się, że ów basen, który Pani z taką dumą
pokazywała, nie jest dla pięciolatków tylko dla maluchów bo starsze dzieci
skaczą i wgniatają piłeczki(!), a poza tym w tej sali dzieci zwykle leżakują
i nie można tam się zbyt głośno bawić.Na zwrócenie Pani uwagi, że dla mnie to
dziwne, obiecała Oliwce, że pójdzie z nią samą na parę minut, ale słowa nie
dotrzymała.Zresztą średnia mi zabawa gdy pozostałe dzieci siedzą w sali obok
a Pani z zegarkiem w ręku odlicza 5 minut.Nawet któregoś dnia ich sala była
sprzątana więc dzieci przeszły do tej sali z piłeczkami z zastrzeżeniem, że
kto podejdzie do basenu za karę siada przy stoliku. Mało tego, dzieci są
zmuszane do leżakowania chociaż w poprzednim przedszkolu go nie było i z
relacji córki wnioskuję, że dzieci nie bardzo chca leżakować. Ostatnio
odśpiewała piosenkę " ach śpij kochanie, jak nie zaśniesz to w łeb
dostaniesz" a na pytanie skąd ją zna powiedziała, że Pan na rytmice tak im
śpiewa.Poprostu co dzień przynosi jakieś "rewelacje".
A moje pytanie brzmi: Czy zgłosić sprawę dyrekcji, czy przeczekać do
września, zwłaszcza, że tu jest wychowawczyni córki i może jakies skargi
odbiją się na małej?
Obserwuj wątek
    • iwciab Re: Problem w przedszkolu 17.08.06, 17:32
      Nie dostałaś sie do publicznego przedszkola, więc trudno sie dziwić że chodzi
      do prywatnego ale niestety w prywatnych coraz częściej są takie kwiatki, radzę
      porozmawiać z dyrekcja przedszkola, skąd pomysł na basen z piłeczkami, skoro
      dzieci nie moga sie w nim bawić, czy to prawda ze Pan od rytmiki uczy dzieci
      takich rewelacji i zaproponować aby leżakowały tylko te dzieci , które chcą a
      pozostałe niech sie bawia w innej sali albo niech Pani w tym czasie poczyta im
      bajke. Naprawdę dziwne obyczaje panuja w tym przedszkolu, więc lepiej teraz
      wyjaśnic sprawę niz motać sie w niepewnosci przez cały rok, pozdrawiam i zyczę
      odwagi.IwciaB
      • etna78 Re: Problem w przedszkolu 17.08.06, 17:37
        Właśnie nie chodzi o cały rok tylko do końca sierpnia, bo cały porzedni rok i
        kolejny od września córka jesty w innym przedszkolu ( tych samych właścicieli)
        tylko na przerwę wakacyjną jest w tym opisanym.Gdyby miała być tam na stała to
        wogóle bym się nie zastanawiała tylko od razu zgłosiła dyrekcji co się dzieje,
        a że chodzi tylko o miesiąc to nie wiem czy warto "zadzierać" z
        wychowawczynią , bo w poprzednim przedszkolu "sprawowała się" bez zarzutu.
        • iwciab Re: Problem w przedszkolu 17.08.06, 21:12
          Może bez zbędnych emocji ale grzecznie można zapytać o co w tym wszystkim
          chodzi, apropos czy to przedszkole mieści sie może w W-wie na Białołęce?
          Pozdrawiam IwciaB
          • ulaj1 Re: Problem w przedszkolu 18.08.06, 10:15
            haha, o tym samym przedszkolu pomyslalam....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka