Mam cudowna 10 miesieczna coreczke, fajnego tate coreczki, calkiem sporo
znajomych troche przyjaciol, ale nie mam pracy i czuje sie z tym bardzo zle i
kazdego dnia coraz gorzej. w poprzedniej proacy umowa mi wygasla w dniu
porodu, mimo obietnic nie przedluzyli mi jej dalej. Od 2 miesiecy szukam
pracy, ale jak na razie bez skutecznie. finansowoa nasza sytuacja nie jest
bardzo zla, choc przydalaby sie dodatkowa pensja, ale ja coraz czescie czuje
sie jak czlowiek gorszje kategori bo siedze w domu. wiem napiszecie, ze
siedzenie z malym czlowiekiem w domu to praca-ciezka, calodobowa, ale ja
potzrebuje wychodzic do ludzi, miec choc troche swoich pieniedzy i rozwijac
sie, bo wydaje mi sie ze raczej sie zwijam

Nie ukryam, ze oraz bardziej mi
smutno z tego powodu.