slucham sobie Brassensa- i nagle leci sobie piosenka o rzeczonym refrenie:
Gdy czasem wspomnę Maję, to staje mi, oj staje
Na Ewy widok sam też wzwodzik mam
Gdy myślę o Małgosi, to jeszcze się podnosi
Lecz myśl o Krysi już, zabija wszelką chuć
Bo wzwód nie sługa stary, nie poradzisz nic
no wiec ja sie rzucam do wiezy, przyciszac, zmieniac na nastepna itd.
A moje dziecko rysujac wyraznie zasluchane- "o mamusiu o tobie piosenka"
Jakie to cudowne ze to o mnie piosenka prawda?