Dodaj do ulubionych

nieplanowane dzieci

31.08.06, 13:30
jestem teraz na etapie zastanawiania sie nad drugim dzieckiem. Wiem, ze moze
byc ciezko, bo mam roczne dziecko w domu, dlatego chcialabym uwaznie
przemyslec za i przeciw posiadania drugiego dziecka w krotkim odstepie czasu.
Czesto spotykam watki typu "ojejku jesetm znowu w ciazy, mam w domu
niemowle , co to bedzie??".
Czytam i czasem nie chce mi sie wierzyc, ze tak wazny momemt w naszym zyciu
mozna tak spontanicznie przezyc? Czy to ja jestem taka ostrozna, czy w
dzisiejszych czasach nie mozna zaplanowac potomstwa, czy to wina
roztargnionej kobiety czy namietnego mezczyzny?
Troche mnie to dziwi, ze zwlaszacza kolejna ciaza to wpadka, a potem stres i
szukanie rad i wsparcia gdziekolwiek.
Obserwuj wątek
    • demarta Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:33
      niestety, ale w dzisiejszych czasach nadal zdarzają się pękające prezerwatywy,
      pigułki o skuteczności TYLKO 99% (NIGDY 100%) itd itp. ty rozumiem masz
      wszystko w życiu zaplanowane i żaden mikroskopijny plemnik ci planów życiowych
      nie zrujnuje. pozazdrościć.
      • lola211 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:34
        Mnie tez nie zrujnuje, bo po prostu nie zdarzyla sie wpadka.Uwazam, ze naprawde
        musialabym sie nieźle natrudzic, by w ciaze zajsc przypadkiem.
      • clk Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:45
        Problem pekajacej pre3zerwatywy mozna zalatwic do 72h
        • a.lenard Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:48
          clk napisała:

          > Problem pekajacej pre3zerwatywy mozna zalatwic do 72h

          no ja nie wyobrażam sobie załatwienia sprawy w ciągu 72h. Przynajmniej będąc z
          osobą którą kocham i wiem ze chcę z nią być. A jak nie chcę z nią układać życia
          to się z nią nie sexuję. No jeśli tak to zabezpieczam się na wszystkie możliwe
          sposoby, żeby problemu nie było.
          • clk Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 14:05
            Sex a rozsadne planowanie rodziny to 2 rozne sprawy.
            Jestem z osoba, z ktora od dluzszego czasu mamy ulozone zycie, chce miec
            dziecko, ale rozsadnie. Chce byc odpowiedzialna matka a teraz nie czas na to.
        • paulka25 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 17:58
          Tez tak myslalam. Efekt w sygnaturce.
    • a.lenard Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:40
      ja mam tak jak ty, pierwsze planowane a nad drugim pracujemy, ale coś od paru
      miesiecy nie wychodzi sad Mała ma już 17 miesięcy a zawsze chcieliśmy mieć dwa
      lata różnicy, więc już jesteśmy trochę spóżnieni.
    • nisar Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 13:43
      Zdarzają się myślącym i zabezpieczającym się ludziom, ale szalenie rzadko.
      Stosowanie żadnej antykoncepcji nie jest automatem i nie można sobie przy niej
      odpuścić myślenia.
      Przykład - biorę tabletki, od czterech lat praktycznie bez przerwy. No i
      ostatnio, na urlopie, przypałętał się wirus żołądkowy, innymi słowy kosmiczna
      sra**ka. Tak w połowie cyklu. No i niestety - do końca cyklu (cały urlop, buuu)
      wstrzemięźliwość na zmianę z "innymi formami seksowania się", bo w głowie
      sygnał ostrzegawczy, że może być nie halo.
      Dla wyjaśnienia: być może będę niedługo odstawiać tabletki w celu zajścia, tak
      że zajście w tej chwili nie byłoby absolutnie żadnym dramatem. Ale ja chcę
      najpierw odstawić tabletki, odczekać trzy miesiące, odzwyczaić się od słodzika,
      pobrać kwas foliowy, a potem - do dzieła. Wpadki sobie raczej nie wyobrażam.
    • brak.polskich.liter Wpadki 31.08.06, 13:53
      Owszem, zdarzaja sie, ale rzadziej niz wynikaloby to z obserwacji wlasnych.
      Czasmi ktos mowi "wpadka", a w domysle jest: nic nie stosowalismy. Pewnie zaraz
      zostane wirtualnie oskalpowana, ale cos mi sie widzi, ze spora czesc owych
      "wpadek" to zwykla sciema.
      • nisar A propos wpadki. 31.08.06, 13:56
        Jedna z koleżanek, przy drugiej nieplanowanej ciąży mówi do mnie "no do diabła,
        dwa środki antykoncepcyjne mnie zawiodły". Stosując wówczas także dwa -
        prezerwatywę + globulki, zamarłam z przerażenia, a ona ciągnie "raz że A.
        wyskoczył a dwa, już tak miałam sucho że byłam pewna że można".
        Dwa środki anty też potrafią zawieść...
        • missfatbooty Re: A propos wpadki. 31.08.06, 15:52
          hahaha dobre! dwa środki big_grin
    • jordanka1 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 14:04
      można, można przezyć... bardzo spontanicznie i bez planowania!!! Mój syn miał
      pojawić się gdzieś teraz, a ... ma dwa lata. Drugie dziecko? Szansą
      jest "wpadka", bo się chyba świadomie nigdy nie zdecydujemy... Ot, zawsze
      coś....
      Pozdarwiam!
      • edytek1 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 14:12
        Wiecie co mam znajomych którzy mją 3 dzieci wszystkie z wpadki... !. Biegunka
        przy pigułach i 9 miesięcy potem synek. 2 dziecie to pianka plennikobojcza
        zawidoła a jeden co się przedostał zrobił dziewczynkę. A trzecie dziecko to
        pęknieta gumka nie można było wziać postinolu, bo mama karmiła jeszcze dziecko
        2. I co wy na to? Podobno połowa społeczeństwa jest nieplanowana.
        • triss_merigold6 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 14:28
          Myslę, że przy takim pechu Twoja znajoma nie powinna nawet patrzeć na facetów.wink
        • brak.polskich.liter Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 15:04
          Wiesz co? Mam wrazenie, ze ta Twoja znajoma bardzo uwazala, zeby wpasc...

          Biegunka przy pigulkach? W ulotkach od pigulek stoi napisane, co sie w takich
          sytuacjach robi. Nie czytala?
          Pianka jako jedyne zabezpieczenie... No coz, nie skomentuje. Nie chce, zeby mi
          post wycieli.
          A to o niemoznosci wziecia postinoru (nie postinolu) - sliiiczne. Rozumiem, ze
          butelek i mieszanek nie mieli akurat na stanie tongue_out
          • triss_merigold6 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 15:11
            Dokładnie. Parę lat brałam pigułki i jakoś na nich nie wpadłam a zdarzało mi
            się i zapomnieć i porzygać. Jak się nie chce potomstwa to się bierze postinor
            awaryjnie i nie marudzi, że dziecko jeszcze na piersi. Pianka? Już pod koniec
            lat 80-tych chodziły opowieści o dzieciach z patentexu.
            • spacey1 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 18:44
              Wpadka nie jest tożsama z "niechceniem" dziecka. Mozna wpaść, a potem to
              zaakceptować, a nawet się ucieszyć. Niekoniecznie lecieć po Postinor. I nadal
              jest to wpadka.
          • oliwia.x Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 15:14
            > A to o niemoznosci wziecia postinoru (nie postinolu) - sliiiczne. Rozumiem, ze
            > butelek i mieszanek nie mieli akurat na stanie tongue_out

            no tego to chyba nigdy kolezanko nie zrozumiesz, ze dzieci piersiowe zazwyczaj
            nie chca mleka z butelki. musza sie najpierw nauczyc nowej techniki ssania. i
            akurat tu rozumiem autorke watku bo moje dziecko za zadne skarby swiata nie
            napije sie mleka modyfikowanego po prostu woli nic nie jesc.

            • triss_merigold6 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 15:16
              To wybacz ale trzeba dziecko nauczyć. A jakby się karmiącej coś stało to co
              wtedy? Ja karmiłam mieszanie (mleko modyfikowane na noc) i od początku dziecko
              nie miało żadnych problemów z przestawianiem się na butelkę.
              • brak.polskich.liter Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 15:42
                Mam znajoma, ktora przy kawie onegdaj zalila mi sie na temat swojego nowego
                faceta: "Noo, z nim to nie wpadne, bo on za bardzo uwaza...". Zdawaloby sie -
                nieglupia babka, po studiach, niezalezna finansowo. Faaajne.

                Kilka innych znajomych dziewczyn, kobiet z rodziny, itd tez "wpadlo". A to koles
                "zapomnial" zalozyc prezerwatywe, a ona potem "zapomniala" o tym, ze istnieje
                Postinor; a to on nie chcial drugiego dziecka, a ona chciala, no i trzeba bylo
                "wpasc"; a to "nie pomysleli, ze zajda, bo to juz 16-ty dzien cyklu"... Wiec
                historie o tych jakze czestych wpadkach dziele przez pol. Aczkolwiek wpadki
                (czyli sytuacje, kiedy antykoncepcja byla stosowana PRAWIDLOWO i z roznych
                wzgledow zawiodla) tez sie zdarzaja. Ale to chyba bardzo rzadko.
            • nisar A przede wszystkim... 31.08.06, 15:25
              zawsze trzeba się zastanowić, co ważniejsze.
              I nie dociera do mnie argument, że dziecko nie zje z butelki. Jeszcze w życiu
              żadne niemowlę nie zagłodziło się na śmierć, również po śmierci matki, w
              przypadku jej koniecznego wyjazdu, pobytu w szpitalu itd. Jak mus to mus, tylko
              trzeba ten mus widzieć.
              Przykro mi, ale w bardzo wielu wypadkach "myślenie o antykoncepcji" wydaje się
              być li tylko prowizoryczne. I o ile można sobie pozwolić na prowizorkę szykując
              obiad, o tyle naprawdę trudno w ten sposób podchodzić do antykoncepcji.
        • brak.polskich.liter A najsmieszniejsze jest to... 31.08.06, 18:01
          ...ze karmienie piersia NIE JEST przeciwwskazaniem do zastosowania postinoru.
          Wiec argument owej panny od peknietej prezerwatywy (ze niby postinor nie-nie, bo
          karmienie...) mozna potluc o kant.
    • joanna515 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 16:31
      Hej Odo! ja jestem druga za Tobą taka ostrożna! bardzo dokładnie i rozważnie
      robiliśmy synka big_grin z kwasem foliowym, odstępem od pigułek itp, teraz staramy się
      o córcię równie rozważnie i z premedytacją, dletego też popieram Twoje
      wątpliwości co do wpadek. Też się dziwię nieco tym niekontrolowanym i ze stresem
      przyjmowanym ciążom, nie muszę daleko szukać takich przykładów, moja rodzona
      siostra jest z 4 dzieckiem " niechcący" w ciąży! Pewnie to kwestia podejścia do
      życia. Pozdrawiam Cię serdecznie. Na pewno dasz sobie radę z drugim maleństwem.
    • mika_p Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 18:06
      Postinor, postinor. Nie kazdemu postinor mieści się w światopoglądzie jako
      dopuszczalny.
      Są tacy, co uważają życie za poczęte i bezcenne już od fazy zygoty i
      niedopuszczenie do zagnieżdzenia sie owej nie jest możliwe jako czyn normalnych
      ludzi.
    • monia145 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 18:50
      Moje dziecko jest pochodną głupoty i całkowitego braku odpowiedzialnoścismile))
      Nie traktowałam tego jako wpadki- mam dziecko na własne życzenie. Cieszę sie
      tylko, że los był dla mnie łaskawy- pozwolił mi je pokochać i urodzic zdrowe.
      • joanna1982 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 22:31
        Moje dziecko starsze było na pół zaplanowane, hihi. DWiększość osób z rodziny
        mojej i męża mieli i mają problemy z zajściem w ciażę więc stwierdziliśmy że
        pewnie jak sie chce to nie tak szybko sie zachodzi. I pewnego razu
        stwierdziliśmy że jak będzie to będzie i udało się od razu choć ja byłam
        przekonan że to nie możliwe i że będziemy sie starać jakieś pół roku. Natomiast
        synek, cóż ... w tamtym cyklu kochaliśmy się tylko raz w dzień kobiet i z
        prezerwatywą, która nie pękła, czyli musiała być jakoś uszkodzona. Stosowaliśmy
        ją często już wcześniej i umiejętnie i prawidłowo sie z nią obchodziliśmy a
        synek ma już prawie 9 m-cy.
        Pozdrawiam
        Asia, mama 2 letniej Natalki i 9 m-cznego Piotrusia
        • triss_merigold6 Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 22:33
          Z jedną prezerwatywą obchodziliście się wielokrotnie?!
          • zojkaojka Re: Różnie bywa, ale 31.08.06, 23:05
            czesc naszych znajomych którzy z politowaniem patrzyli na naszą 4(dwoje
            zaplanowanych i dwie wpadki-cudowne notabene)głosiło z zapałem jacy to są
            rozsądni i zaplanowani...W koło rodziły się owoce różnych metod(hihi) a oni
            byli skuteczni do bólu.No i część dzieci nie ma bo się okazało że poprostu są
            bezpłodni(trzy pary) , a inna para ma-invitro.Nasze wpadki są połowiczne bo
            mieliśmy świadomość że ryzykujemysmile))No i nie martwiłam się zbytnio bo marzyłam
            o 5(ale po 4 mi przeszłosmile)))))))A z pobierznej sondy wśród znajomych-większość
            to wpadki,kilkoro w pocie czoła wywalczonych i tylko dwoje zaplanowanych!!!!
            • brak.polskich.liter Re: Różnie bywa, ale 31.08.06, 23:11
              zojkaojka napisała:

              > Nasze wpadki są połowiczne bo
              > mieliśmy świadomość że ryzykujemysmile))No i nie martwiłam się zbytnio
              (...)

              Wiec to jednak nie byly wpadki, nie?
          • brak.polskich.liter Re: nieplanowane dzieci 31.08.06, 23:07
            triss_merigold6 napisała:

            > Z jedną prezerwatywą obchodziliście się wielokrotnie?!

            Lomatko z corka! Jesli tak, to nie dziwne, ze zawiodla wink
    • zojkaojka Re: A co do namiętności 31.08.06, 23:15
      no to chyba jasne że większą statystycznie szansę na potomka(planowego i nie
      planowego)ma para sexujaca codziennie niż ta raz na dwa tygodnie, a przy
      prawdziwej namiętności łatwiej o nieuwage niż w związku zlekka skapcaniałym.
      • brak.polskich.liter Re: A co do namiętności 31.08.06, 23:26
        Hmm... No, nie wiem. Twierdzisz, ze namietny seks zaburza percepcje az tak, ze
        sie zapomina lyknac pigulke? Prezerwatywa - rozumiem, poryw namietnosci,
        czerwono przed oczami, te sprawy - ale postinor dziala do 72 godzin po. Niezla
        ta namietnosc musi byc...

        Zgoda, ze para bzykajaca sie codziennie ma statystycznie wieksza szanse na ciaze
        niz taka, co to raz na 2 tygodnie albo i rzadziej... Pod warunkiem, ze rzeczona
        para nie stosuje zadnych anty. W przeciwnym razie jak porownywac?
        • zojkaojka Re: do brak polskich liter 01.09.06, 00:21
          Akurat nie myslalam o pigułkach.Ale biorąc pod uwage dwie zabezpieczone pary ta
          co czesciej współżyje ma większe szanse(żadna metoda nie jest stuprocentowa)
          Poza tym ludzie różnią się płodnością.Postinor jest dla mnie (i dla większości
          moich przyjaciół) nie do przyjęcia.A tak w ogóle to nie przekonują mnie
          argumenty za takim sztywnym planowaniem wszystkiego i te teksty o właściwych
          momentach np na dziecko.Możesz począć dziecko w sytuacji x , spodziewać się że
          jak się urodzi to będzie y , a w życiu wyjdzie ci z.Współczuję ludziom którzy
          swoje poczucie bezpieczeństwa budują na ścisłym planowaniu i próbują całe życie
          mieć pod kontrolą bo to się nie uda , a bardzo boli potem.Ale może to tylko
          skrzywienie po ciężkich przejściachsad((((
          • aetas Re: do brak polskich liter 01.09.06, 00:31
            pigułki też zawodzą, nie zapominałam, nie rzygałam, a zaszłam, czemu? bo lekarz
            przepisał mi lek, kótry wszedł w interakcje z pigułką, ten sam gin, który dał
            mi te pigułki, zabawne... niektórych rzeczy nie da się przewidzieć, nie
            przyszłoby mi wówczas do głowy, żeby czytać skłądy leków które biorę, skoro dał
            mi je jeden lekarz, który chyba wie, co robi (ten jak widac nie wiedział), a
            propos zawodnych przdpotowowych środkó antykoncepcyjnych, jakimi są
            prezerwatywy, po niepowodzeniu z pigułkami, zabezpieczaliśmy się gumkami przez
            ponad 7 lat na tyle skutecznie, że starszy synek jest miał osiem lat, jak się
            urodził młodszy, dokładnie tak, jak planowaliśmy, od tamtej pory jakoś nie ma
            zaufania do pigułek, na gumce się jeszcze nie przejechałam, jeśli nawet to
            akurat chętnie powiększę jeszcze swoją rodzinkę... a postinoru nie biorę w
            ogóle pod uwagę, podobnie jak spirali i innych "udogodnień"
          • agnieszkas72 Re: do brak polskich liter 01.09.06, 00:41
            Zgadzam się z tobą.I dodam jeszcze,że w rodzinie,w której wszystko gra(pod
            względem uczuciowym) nigdy niezaplanowane dziecko nie będzie nieszczęściem
            rujnującym zycie.Być może wszystko się zmieni-ale w żadnym wypadku nie na
            gorsze.Wsród moich znajomych ze studiów,z pracy,jest całkiem sporo
            przypadków,gdy poczęcie dziecka zaskoczyło rodziców.Nikt dziś tego nie żałuje.
            Myślę,że jesli nie ma się podwiązanych jajowodów i zakończonej menopauzy,
            zawsze,niezależnie od stosowanych metod anty,trzeba liczyć się z tym,że seks
            może oznaczac ciążę,chocby prawdopodobienstwo było minimalne.
            • aetas Oda ;-) 01.09.06, 00:48
              ja też byłam bardzo ostrożna, wierzaj mi, bardzo wink)
            • agnieszkas72 Re: do brak polskich liter 01.09.06, 00:48
              Mozna zajsc w ciążę przy założonej spirali i takich przypadków jest całkiem
              sporo-trzeba usunąć wtedy przyrząd we wczesnym okresie ciązy.Co do
              pigułek...wielu lekarzy ma sprzeczne zdanie dotyczące stopnia nadwagi przy
              której pigułki będą nieskuteczne.Kobiety okrągłe,produkujące więcej estrogenów
              powinny się z tym liczyc.
    • kolorko Re: nieplanowane dzieci 01.09.06, 01:19
      Marzy mi sie od dłuzszego czasu wpadkasmile) Ale zdaje sobie sprawe, że gdyby sie
      zdarzyła, byłaby to dla mnie mocno niekomfortowa sytuacja, a to z tego powodu,
      że do kazdej ciazy przygotowywałam sie- badania ogólne, kwas foliowy i przede
      wszystkim od momentu starań wystrzegałam sie lekarst wszelkich ( na co dzień ze
      wzgledu na migrenowe bóle głowy z lekarstwami zyje w przyjażni). Przy wpadce
      miałabym do siebie ( i partnera) zal, ze nasze kolejne dziecko moze
      miec "gorszy strat" niz jego starsze rodzeństwosmile)
      • allplayer Re: nieplanowane dzieci 01.09.06, 15:09
        wpadka mi sie zdarzyła - dziś mam półmetek ciąży
        że będzie miało gorszy start od pozostałej dwójki? nie wiem tego napewno. Julka
        ma 5 lat a Agniesia rok za 3 tygodnie... która będzie miała najłatwiej a która
        najtrudniej?
        zobaczy sie za kilka lat... na razie ja będę mieć trudno ogarnąć je wszystkie
        razem... ale dam radę z pewnoscią smile
        • kolorko Re: nieplanowane dzieci 01.09.06, 22:25
          Pisząc "gorszy start" miałam na mysli, że planując ciążę, wystrzegam sie np
          biernego wdychania dymu papierosowego, który moze wpłynac negatywnie na moje
          dziecko ( to przykład, oczywiscie, miałam na mysli wiele innych czynnikówsmile )
    • ibulka Re: nieplanowane dzieci 02.09.06, 00:10
      Mam troje dzieci.
      Julia 2 października skończy 3 lata. Daria i Łukasz - bliźniaki - 21 sierpnia
      obchodzili drugie urodziny.
      Cała trójeczka jest z UNIMILA.
      Polecam, jeśli ktoś chce dzidziusia! smile
      • aetas Re: nieplanowane dzieci 02.09.06, 08:41
        ibulka napisała:

        > Mam troje dzieci.
        > Julia 2 października skończy 3 lata. Daria i Łukasz - bliźniaki - 21 sierpnia
        > obchodzili drugie urodziny.
        > Cała trójeczka jest z UNIMILA.
        > Polecam, jeśli ktoś chce dzidziusia! smile
        >
        >
        hahaha, za to jak ktoś nie chce zajść, Durex polecam! wink))) serio serio! mnie
        nie zawiódł smile))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka