ewcialinka
20.09.06, 08:53
Może jestem staroswiecka ale dla mnie taka sytauacja jest bardzo
dziwna ..pisze o co chodzi..w ta sobotę w rodzinie mojego męża jest wesele my
jesteśmy z Łodzi wesele jest na sląsku wiec 2 dni by w domu nas nie
było.okazało sie że 1.Synek jest chory 2.nie ma z nim kto zostać( nie
rozpisujmy sie czy ktos inny mógłby zostac czy nie ..nie ma kto zostac z
dzieckiem a to inna sprawa) wiec mój " mąz powiedział że on sam jedzie na to
wesele....czyli ja mam siedziec w domu z dzieckiem a on sie jedzie
pobawić..dla mnie to nie do pomyslenia jestesmy małżeństwem dziecko jest
także jego dlaczego ja mam siedziec w domu a on jechac i się bawić..moja mam
asie wkurzyła bo uważa że to niewporządku ...jak by to było na odwrót to bym
nie poszła nie wyobrażam sobie zostawic męża w domu i jechac na 2 dni samej
na wesele.co o tym sądzicie?