Pisałam kiedyś, że mój mąż nienawidzi mojej Mamy, doszło do tego, że przez
jej wtrącanie się do wszystkiego wyprowadziliśmy się do Męża siostry - w
międzyczasie szukając mieszkania do wynajęcia, Mąż wziął sobie wtedy urlop.
Było miło, ale wszyscy byliśmy na kupie a dziecko spało w wózku, okazało się,
że nie jest tak prosto znaleźć mieszkanie. Byliśmy w kilku w tym czasie,
żadne nie okazało się trafne. W jednym ściany za 300 zł poobcierane, stara
kuchenka, meble, stary piecyk gazowy - koszmar!W drugim piękne elegankie
ściany, meble, dywan, odkurzacz, żelazko, telewizor itp.za tą samą cenę, ale
ludzi robili casting. Nikt nie chce małżeństwa z dzieckiem

Wszyscy tylko
chcą studentów, bo wiadomo im nie potrzeba wiele a płacą więcej. Doszło do
tego, że Mąż wrócił do pracy a Ja do rodziców na okres dopóki czegoś nie
znajdziemy. Trwa to już ponad 2 tyg jak szukamy nadal mieszkania! W domu z
Matką już nie wytrzymuję, cały czas nawija o moim Mężu, że to leń, nie
potrafi zadbać o rodzinę (a prawda jest taka, że mi mama pomaga tylko w tym,
że mnie u siebie gości, dziecku nie kupi nic, a jak kupi to przynosi mi
paragon i muszę zapłacić! Mąż nie ma rodziców, więc siostra Mu nie pomoże
musi sobie sam radzić a moi rodzice w kółko powtarzają, że jest skurw...to
przykre, tym bardziej, że Mąż nic nie zawinił, chcieliśmy żyć po swojemu,
swoim własnym życiem, nie pozwolono Nam spokojnie mieszkać w mieszkaniu moich
rodziców. Krew się przelała, Mąż wkur..powiedział tyle gorzkich słów do mojej
Matki, że o mało nie doszło do tragedii.
Jestem między młotem a kowadłem, pomiędzy rodzicami i Mężem którego
nienawidzą ze wszystkich sił. Matka mówi mi takie rzeczy, że szkoda słow, że
sobie nie poradzę bez Niej, że szkoda Jej dziecka że będzie się wychowywać z
takim draniem, że będę złą Matką i służącą. Wiem, że to dręczenie psychiczne,
ale Ja już powoli nie wytrzymuję tego napięcia. Chciałbym mieć wreszcie
święty spokój, ukołysać dziecko do snu tak aby nie słyszało kłótni, awantur
itp. Mnie to wszystko udziela się najbardziej. Boże, ile to człowiek musi się
namęczyć aby osiągnąć spokój. Co mam robić po przeprowadzce? Utrzymywać
kontakty z rodzicami, czy zerwać i żyć w spokoju z Mężem i dzieckiem,
stworzyć prawdziwy ciepły, pełen miłości dom. Dziecko wówczas nie będzie
miało żadnej babci i dziadka...