joa28
20.10.06, 09:59
dziewczyny, co Wasze maluszki dostały od chrzestnych na chrzciny? Mój dostał
100 zł od chrzestnej i maciupeńki medalik MBoskiej od chrzestnego (bez
łańcuszka). Po chrzcie zapraszaliśmy wszystkich na małe przyjecie do lokalu.
Chrzestna była bez męża, bo wyjechał, a chrzestny sam, bo jego dziewczyna się
rozchorowała. Był jeszcze brat męża z rodziną (żona i córeczka) maluszek
dostał od nich paczkę pampersów. Od dziadków nie dostał nic, bo pomagają nam
nam na bieżąco, ale gdy moja mama dowiedziała się o innych prezetach to dała
300zł i nie pozwoliła odmawiać, bo powiedziała, że to dla maluszka.
Nie powiem, jestem troszkę...zawiedziona...? Od rodziców absolutnie nic nie
chciałam, ale nie kupowałam niczego maluszkowi (żadnych karuzelek, ani
fotelików, bo może ...) Hmm w sumie 400zł to moja mama wydała na to przyjęcie.
Wiem, zaraz mi zmyjecie głowę, że nie po to są chrzestni, ale teraz jak komuś
mówię, to wszyscy się dziwią...i raczej nie wierzą. Nie wybieraliśmy
chrzestnych ze względów na finanse, ale troszkę przykro, że maluszek nie ma
jakiegoś super startu (wiem, nie jestem przesądna, ale to taka dobra "wróżba
na przyszłość"). Nie wiem, może Wasze dzieci dostały jeszcze mniej niż moje. W
sumie, gdyby mnie ktoś poprosi "na chrzestną" mimo, że niewiele zarabiam, to
starałbym się zaoszczędzić i dałabym przynajmniej 300.
P.S. Chrzestni nie są biedni- jedna i 2 para to młode małżestwa, bez własnych
dzieci, stać ich i na domu i wyjazdy za granicą. W sumie troszkę mi smutno.
Ale to nic. Tak tylko pytam, czy może przesadzam?