Dodaj do ulubionych

niepelnosprawne mamy:)

28.10.06, 09:47
witamsmile czy sa tutaj niepelnosprawne mamy?ja mam 28 lat i lekki stopien
niepelnosprawnosci, jestem mama Asiuni(2 lata i 9 miesiecy). Moze poznamy sie,
pogadamy o naszych klopotach , posmiejemy sie z zartow naszych pociechbig_grin co wy
na to? jestescie tu niepelnosprawne mamy?
Obserwuj wątek
    • a.lenard Re: niepelnosprawne mamy:) 28.10.06, 10:40
      ja nie jestem niepełnosprawna, ale cieszę się ze takie osoby tez decydują się
      na dzieci smile naprawdę bardzo się cieszę big_grin poszukaj może jest gdzies takie
      forum, gdzie mamusie takie jak ty rozmawiają o swoich problemach i radościach.
      No z nami tez możesz przeciez rozmawiać, zapraszamy smile
      • elejna Re: niepelnosprawne mamy:) 28.10.06, 10:43
        ja dla jednej instytucji jestem osobą z umiarkowanym stopniem
        niepełnosprawnosci a inna całkowicie mnie uzdrowiła winktak to własnie jest w
        tej Polsce.
        • demarta Re: niepelnosprawne mamy:) 28.10.06, 13:41
          a ja jestem mamą, która bywa niepełnosprawna czasowo. dzięki bogu są i remisje.
          nie starałam się o grupę inwalidzka, bo doszłam do wniosku, że innym z
          pewnością bardziej się to należy i nie bedę się szarpać o parę groszy, które w
          moim życiu i tak niewiele zmienią.
          moim największym problemem jest wtedy walić w klawiaturę, bo ręce nie te same,
          ale cóż, i z tym jakoś sobie radzę wink))
          a jeśli chodzi o doświadczenie stanu niepełnosprawnosci przy dziecku, to
          jeszcze nic o tym nie wiem. mały ma dopiero 4,5 miesiąca, lekarze oczekiwali,
          że w okresie połogu napewno się rozłożę, ale trzymam się do teraz i jeszcze
          mnie te największe uciażliwości nie dopadły, ale bardzo jestem ciekawa jak
          radzą sobie te dzielne mamuśki niepełnosprawne na co dzień.
    • faga Re: niepelnosprawne mamy:) 28.10.06, 22:21
      Acha no imoze lepiej sie poznamy?moj nr gg to 3375709. Czesto jestem
      niewidoczna, wiec zawsze spytajcie czy jestem w danej chwilismile)))))))
    • agacz2905 Re: niepelnosprawne mamy:) 29.10.06, 00:22
      A ja jestem niepełnosprawną (gł. ruchowo) mamą dwojga dzieci. Kiedy byłam w
      ciąży z Agatką, zaszokowały mnie wyrazy podziwu i szacunku wypowiedziane przez
      ówczesnego ordynatora oddziału, gdzie miałam mieć robioną II cesarkę (że niby
      mnie podziwia, że przy takim stanie zdrowia będę mieć drugie dziecko). Powiem
      szczerze, że nie lubię o tym (o st. niepełnosprawności) gadać. Wkurzam się na
      moje dolegliwości i jednostki chorobowe, a co. Zresztą do niektórych sama się
      aktywnie przyczyniam, weźmy chociażby taka cukrzycę i otyłość (tfu!). Prowadzę
      normalne życie nerwowej i znerwicowanej, z reguły niewyspanej mamy. Chodzę do
      pracy, odprowadzam i przyprowadzam syna z przedszkola. Może częściej się
      wściekam na różne rzeczy, sprawy (niż robi to przeciętna matka kilkuletnich
      dzieci). Ale grupowanie w ramach emamy dziewczyn na te "normalne"
      i "niepełnosprawne" uważam za mało fajne. To moje zdanie, choć oczywiście
      domyślam się, że absolutnie nie takie były Twoje intencje, Faga. Ty chcesz po
      prostu pogadać z innymi mamami niepełnosprawnymi. Ja staram się usilnie nie
      robić z mojego stopnia niepełnosprawności swojej wizytówki. Staram się czasem
      tak bardzo, że aż mi nie wychodzismile Dlatego myślę o sobie, że jestem bardzo
      przewrażliwiona na punkcie... swojej niepełnosprawności właśnie. Pisząc
      kolokwialnie, zero luzusmile Pozdrawiam
      Agnieszka
      • elagrubabela Re: niepelnosprawne mamy:) 29.10.06, 00:49
        Jezdze na wozku od 5 roku zycia. Moj synek Henryk skonczyl rok tydzien temu.
        Moge sie poruszac o kulach i robie to gdy podrozuje ale jest to wielki wysilek
        dla mnie i dla mojego partnera, bo On wtedy musi wszystko dzwigac i duzo mi
        pomagac. Moj synek jest poczety in vitro (8 proba), jest 100% zdrowy, bardzo
        ciekawy wszystkiego i bardzo ruchliwy smile
        Podobnie jak Agnieszka, nie traktuje mojej niepelnosprawnosci jako czegos
        szczegolnego. Wlasciwie nie pamietam siebie sprzed czasow na wozku. Teraz jest
        mi troche zal, ze nigdy nie bede biegac z moim synem ale za to juz razem
        plywamy smile Ja duzo plywam na kajakach i mam nadzieje, ze moj syn tez bedzie to
        lubil. Moj partner jest sprawny w 100% wiec moj syn bedzie mial z kim grac w
        hokeja i pilke nozna a ja sobie bede na Nich patrzec smile
        Wszystkie niepelnosprawne mamy w Polsce bardzo podziwiam, gdy mieszkalam w
        Polsce zycie bylo na codzien duzo trudniejsze ze wzgledu na mnostwo glupich
        rzeczy takich jak za waskie windy, brak WC dla ludzi na wozku, brak podjazdow,
        za waskie przejscia w sklepach miedzy polkami, za wysoko umieszczone produkty i
        brak personelu do pomocy, duzo innych rzeczy. Moze teraz jest lepiej, mam
        nadzieje ze jest. Elka
    • 5aga5 Re: niepelnosprawne mamy:) 29.10.06, 01:03
      A ja Was podziwiam za całokształt.
      Za walkę z otoczeniem, za siłę przebicia, za wolę życia, itd.
      Ja, zdrowa baba, ciągle narzekam ( choć mam pewne powody )ale jak pomyślę że
      mogłabym być i jeszcze mogę być niepełnosprawną, uważam ze nie dałabym rady
      tego udźwignąć, normalnie żyć, cos robić, przejść do codzienności, wychowywać
      dzieci itp.
      Myślę że popadłabym w jakąś depresję, marazm. Chyba nie miałabym siły na walkę
      z samym sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka