Dodaj do ulubionych

Swięto Zmarłych

02.11.06, 10:38
Odkryłam wczoraj z zadowoleniem,że Wernerek swiadomie już chodził na groby
krewnych.Przy każdym grobie robił po swojemu znak krzyza i pokazywał,ze tam
ktoś śpi.Był zafascynowany tłumem ludzi,mnóstwem zapalonych zniczy.
Pewnie długo jeszcze potrwa zanim będzie kojarzył kto gdzie leży,jakie są
powiazania rodzinne.Zwłaszcza,że wyznajemy zasadę,ze tego dnia należy
uwzględniać wszystkich zmarłych z rodziny-nie tylko najbliższych,co jest
chyba rzadkie obserwując pozostałych krewnych .W zwiazku z tym odwiedzamy 14
grobów z rodziny męza.Niestety do mojego miasta rodzinnego mamy za
daleko ,ale tam jest moja mama.
A Wy jak podchodzicie do tego Swięta?chodzicie tylko na groby najbliższych
czy rowniez i dalszych kuzynow,by upamiętnić ich modlitwą i zapalonym zniczem?
Obserwuj wątek
    • mamamikolajcia Re: Swięto Zmarłych 02.11.06, 11:37
      My chodzimy na groby wszytskich zmarłych z naszych rodzin, no przede wszystkim
      z rodziny męża, bo dalsi zmarli z mojej rodziny są pochowani poza Częstochową.

      Wczoraj nie byliśmy z Misiem na rzadnym cmentarzu bo mały się rozchorował ale
      jak byliśmy w niedziele na grobach mojego dziadka i wujka to Mikołajek bardzo
      to przeżył.
      On ostatnio coraz więcej rozumie i zaczął dopytywać się o śmierć, umieranie i
      prawie się popłakał. Mówił, że smutno mu, że mój dziadek nie żyje, że jak żył
      to on (czyli Mikołajek) był szczęśliwszy (mały oczywiście nie pamięta mojego
      dziadka, zmarł jak ja miałam 7lat). Potem dopytywał się, czy oni będą jeszcze
      żyć, czy się spotkamy. A potem zaczął pytać o nas, czy my umrzemy. Jak
      wracaliśmy do domu był bardzo smutny...

      A Wy rozmawiacie z dziećmi o śmierci i uemiraniu? Co im mówicie?
      • kejtka1 Mamomikołajcia 04.11.06, 13:19
        Na razie nie poruszamy takich tematów z Jasiem (Natalka jest na to zdecydowanie
        zbyt mała) ponieważ w Święta Wielkanocne moja mama opowiedziała mu o tym jak
        Chrystus został ukrzyżowany, to było dla niego zbyt duże przeżycie, popłakał
        się a potem jeszcze wstawał w nocy z płaczem. Doszliśmy do wniosku, że póki on
        sam nie zacznie to i my nie będziemy poruszali tematu umierania.

        Masz ślicznego synka.
        • kejtka1 Re: Mamomikołajcia 04.11.06, 13:21
          A drugie maleństwo już jest na świecie?
          • mamamikolajcia Re: Mamomikołajcia 04.11.06, 19:25
            Jeszcze nie. Linijka jest wg. terminu pierwszego USG, termin wg OM miałam we
            wtorek. Ale dzidzi się nie spieszy, jeżeli nic się nie będzie działo to 8.11
            mam się stawić w szpitalu.
      • luccio1 Re: Swięto Zmarłych 25.08.14, 22:27
        Twój Miś od tamtego czasu ma nieco więcej lat - chyba musi być już w szkole...
        To tylko takie moje małe wtrącenie, za które Cię przepraszam: ja też od dzieciństwa jestem Misiem (Mama - stosownie do tego - była Dużą Niedźwiedzicą).
    • kejtka1 Re: Swięto Zmarłych 04.11.06, 13:10
      My w tym roku nigdzie nie byliśmy z tego względu, że dzieci się przeziębiły. W
      Warszawie i tak nikogo nie mamy na cmentarzu a z wyjazdem byłoby ciężko.
      Asia_grześ gratuluję ci takiego mądrego synka. Nie sądzę, żeby dziecko w tym
      wieku miało jakąś świadomość życia czy śmierci ale skoro tak twierdzisz...
      • margarettka Re: Swięto Zmarłych 04.11.06, 22:24
        Ignaś skończy 2 latka i 8 miesięcy. Byliśmy z nim na cmentarzu, ale bez
        poruszania tematu śmierci. Moim zdaniem jest zbyt may i nie widzę sensu w
        tumaczeniu mu tak trudnych spraw. Przyjdzie czas i na to. Teraz najważniejsze
        byy dla niego świateka, stawianie lampek, ot jak zabawę to potraktowal... I
        chyba tak ma być przynajmniej w tym wieku, bo nawet jak tumaczyąm mu, że nie
        mzożna wchodzić na nagrobki, to widziaam, że nie pojmuje dlaczego i nie sądze,
        żeby coś mu pomogo tlumaczenie, że ktoś tam leży/usnąl czy jakkolwiek, po
        prostu jest za maly. Jak zapyta, to mu chetnie wszystko wytlumacze.
        • margarettka Re: Swięto Zmarłych 04.11.06, 22:26
          przepraszam za literówki, klawiatura odmawia wspolpracy przy pisaniu Ł
          • asia_grzes Re: Swięto Zmarłych 06.11.06, 19:50
            nie chodzi mi o to,ze maly rozumie juz czym jest śmierc,ale szybko
            zapamietał,ze tam ktoś śpi.pokazuje "csii"przy grobie dziadka,cioci.
            mysle,ze to na razie wystarczy.
            pozdrawiam gorąco.
            ps.chyba nie jest glupi moj synek-ma prawie dwa latka a liczy juz do pieciusmile.i
            w niczym tu nie przesadzam.
            • kejtka1 Re: Swięto Zmarłych 07.11.06, 09:04
              Ja wcale nie mówiłam, że twój synek jest głupi. A co do liczenia...no cóż każde
              dzicko rozwija się indywidualnie ale nie jest to jakaś fenomenalna
              umiejętność.

              Małpki w kąpieli
            • justimic Re: Swięto Zmarłych 17.11.06, 13:37
              świadomie dziecko poznaje temat życia i śmierci około 6 roku życia a nawet
              jeszcze później... moja Ola ma 6,5 i też do końca nie zdaje sobie z tego sprawy...

              co do liczenia, pisania, itp. itd. to też liczenie do 5 przez dwulatka nie ma
              nic wspólnego ze świadomym liczeniem i rozumieniem...
    • asia_grzes do kejtki 07.11.06, 11:57
      Ja nie mam zadnych pretensjismile.Po prostu wykorzystuję każdą okazję,by pochwalic
      sie swoim synkiem.Werni jest wcześniakiem,mieliśmy ogromne problemy
      neurologiczne i zwiazane z tym miesiące cwiczeń,zabaw.Tym bardziej cieszy nas
      jego rozwój i wszystkie osiągnięcia.Widzi a zanosiło się na upośledzenie pod
      tym względem,rozwija sie prawidłowo fizycznie ,intelektualnie.To cieszy.
      pozdrawiam wszystkich goraco
    • luccio1 Wszyscy Święci + Zaduszki 28.11.06, 17:22
      Tak właśnie - prawidłowo - nazywano u mnie w domu zawsze oba następujące po
      sobie początkowe dni listopada.
      Oczywiście, bywałem w te dni na cmentarzu wraz z Rodzicami, od kiedy tylko
      zacząłem dobrze chodzić, zatem mając 4-5 lat. Było to jeszcze przed r. 1960. I
      znicze były inne - "blaszaki": naczyńka jak w dzisiejszych podgrzewaczach,
      tylko z grubszej blachy, a i knoty mocniejsze, dające silniejszy płomień.
      Bardzo ładnie wyglądały, kiedy stały zapalone na mogile ziemnej, na "polance",
      którą Tato wystrzygł nożyczkami (były w domu takie, używane specjalnie na
      Zaduszki). Najpierw chodziliśmy, a właściwie jeździliśmy tramwajem na Cmentarz
      Rakowicki, na groby obojga Dziadków ojczystych, z których nikogo nie zdołałem
      zobaczyć (Babcia umarła 10 miesięcy przed moim urodzeniem, Dziadek - całe
      13 lat). Potem Tato odszedł, ledwo zdołałem zakończyć I rok studiów; kilka lat
      temu także Mama - teraz Oboje są u Dziadka - w jednym grobie ojciec, syn i
      synowa. Przybyło też grobów na innych cmentarzach krakowskich - od Pasternika
      do Borku Fałęckiego.
      Ale już wtedy, kiedy jako mały chłopczyk chodziłem na Rakowice do Babci i
      Dziadka, wiedziałem, że naprawdę są nie tam - tę wiedzę ugruntowaną tak
      wcześnie zawdzięczam drugiej Babci, nie prawdziwej, lecz "przyszywanej".
    • luccio1 Re: Swięto Zmarłych 28.11.13, 00:41
      Nie tak dawno temu - tuż przed Wszystkimi Świętymi - przedłużałem drugi z moich grobów rodzinnych: ten, w którym leży Babcia Ojczysta, Ciocia i Stryj (wg zstępowania pokoleń: Matka z Dwojgiem najstarszych Dzieci).
      Cmentarz Rakowicki w Krakowie. Poszło 1400 zł (dokładnie 1360) - za to grobu mają nie ruszyć do 27 października 2032. Aby w ogóle przyjęto ode mnie pieniądze, musiałem się legitymować "papierami", że 1) jestem synem swego Ojca, i 2) że Ojciec jest Synem Swej Matki.
      To dla mnie jeden punkt za tym, aby, gdy odejdę, "opakowanie " pozostałe po mnie spalić; być może dożyję czasów, gdy Dzieci będą mogły po prostu rozsypać popioły gdzieś w terenie.
      • luccio1 "Przedsmak" Zaduszek 31.08.14, 01:15
        Byłem dziś na "moich" grobach na Rakowicach położyć światła.
        Byłem już pomiędzy 19 a 20, czyli w momencie, gdy dzień zamieniał się pomału w zmierzch; wychodziłem z cmentarza już prawie w nocy.
        Światła - te "moje", i to, które dali inni ludzie Swoim Bliskim - jaśniały już prawie tak intensywnie, jak podczas popołudniowego obchodzenia Grobów na Wszystkich Świętych i w Zaduszki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka