"Poczwarka"

IP: *.* 18.06.01, 08:33
Chciałabym podzielić się z Wami przeżyciami, jakich dostarczyła mi książka D.Terakowskiej "Poczwarka".Jeszcze nigdy nie czytałam tak pięknej i wzruszającej a jednocześnie do bólu prawdziwej historii.Nie wiem jak mam wyrazić swoje uznanie autorki. Książka ta była dla mnie pewnego rodzaju oczyszczeniem. Wraz z łzami opusciło mnie poczucie winy, poczucie żalu (do kogo? nie wiem, chyba do Boga?). Historia życia Myszki chorej na zespół Downa uzmysłowiła mi, jak trudna może być miłość do własnego dziecka. Jak długo trzeba czekać, żeby zrozumieć że jest Ono całym światem. Że nie zawsze kocha sie dziecko z samego faktu jego istnienia. Zrozumiałam jak wiele mam szczęścia, że moja Ola jest taka jaka jest. Jak wiele mam szczęscia,że ona wogóle jest!. Nie mogę pisać dalej, bo oczy mam pełne łez, a jestem w pracy."Poczwarka" jest książką zmieniającą światopogląd. Nie umiem znaleść odpowiednich słów, ale jestem szczęśliwa, że ją przeczytałam.
    • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 08:37
      Kalinasłyszałam o tej książce i mam zamiar ją poznać. Przeczuwam, że wrażenie, jakie na mnie zrobi, będzie podobne, choć Ty zjesteś w nieco innej sytuacji. mam wśród najbliższych znajomych młode małżeństwo z 4 miesięczną córeczką, która ma zespół Downa. Bardzo chciałabym, aby i oni przeczytali tę książkę, ale nie wiem, jak w sposób delikatny im ją polecić. Oni zdają się przemilczać sprawę choroby córki. Nie mówią o tym otwarcie, więc ja czułabym się jak intruz wkraczając na ten delikatny grunt. Może jeszcze poczekam.
      • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 08:44
        Dziewczyny, fragmenty tej książki czytałam w internecie. I odczucia miałam podobne. Łzy w pracy, kiedy nie można się nawet porządnie wzruszyc, bo zaraz ktoś może wejść do pokoju. Po prostu muszę przeczytac ją całą.
        • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:17
          Gdzie można przeczytać w internecie fragment tej cudownej książki?.Ania
      • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 08:54
        Agatko Ja miałam podobną sytuację. Moja bliska koleżanka urodziła dzidzię z zespołem Downa, i chyba nie bardzo umiała sie z tym uporać. Przez 3 !!! lata omijałysmy ten temat w rozmowach, a było to straszne. Nie wiedziałam jak mam sie zachować w niektórych sytuacjach. Ona nie przyjmowała tego faktu do wiadomości. Pękła dopiero wtedy gdy powiedziałam jej że moja Ola urodziła sie z wrodzonymi wadami dłoni. Tak to juz jest wspólna bieda zbliża.Jezeli Twoi znajomi zachowuja chorobę małej w tajemnicy, jest to ksiązka napisana jakby dla nich. Wiem jak niezręcznie jest pomagac na siłę. Myślę, że sami w końcu trafią na ten tytuł. A naprawdę powinni.
    • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:15
      Dziewczyny, nie wiecie czy ta książka jest dostępna w księgarniach - bo po Waszych opiniach muszę ją przeczytać.
      • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:20
        Tak jest. To właściwie nowość. Kosztuje ok 30 zł.Albo w internetowych księgarniach.
        • Gość edziecko: admin Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:32
          "Poczwarkę" możecie kupić w Merlinie:hello:Marcin webredaktor
    • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:43
      Książka jest bardzo ładna, to fakt. Ale sposób jej zakończenia - dziecko wreszcie(?) umiera, tatuś zdążył ją w ostatnie chwili pokochać, mama odczuła ulgę, a rodzice w nagrodę za swoje trudy mają nową małą, zdrową, "nową" córeczkę, nie jest chyba najlepszym przesłaniem dla rodziców chorych dzieci. To moje zdanie.Mela
      • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 09:55
        Melawitaj po wakacjach!Nie czytałam jeszcze książki, ale jeśli jest jak mówisz, to jestem zaskoczona. Przeczytam tak, czy owak. Na razie nie powinnam zabierać głosu w dyskusji. Ale jestem ciekawa, czy Kalina też tak odebrała zakończenie tej książki. Kalina - ???
        • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 10:13
          Hmmm, tak skwitowałam sobie wypowiedz Meli. Ludzie mają na szczęście mozliwość odczuwania tych samych rzeczy zupełnie różnie.Ja zakończenia nie odebrałam tak jak Mela. Może dlatego że jestem pewnie w trochę innej sytuacji. Sytuacje opisane w książce w jakis tam sposób przetwarzałam sobie na moje własne życie, na nasze życie z Olą. Wiem, że nie moge sie porownywać do matek dzieci bardzo chorych. Moja Oleńka jest właściwie zdrowym dzieckiem, a rączki no cóż są poprostu trochę inne, jak to sie ostatnio modnie określa "sprawne inaczej". A zakończenie odebrałam jako nadzieję na nastepne, zdrowe dziecko a nie jako melodrametyczne "szczęśliwe zakończenie"A swoją drogą, to ujawnianie zakończenia czegokolwiek jest trochę nie na miejscu !
          • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 10:37
            Nie podoba mi sie zakończenie książki, bo śmierć chorego dziecka odebrałam jako ulgę, niestety, i mozliwość pozwolenia sobie dopiero wtedy na następne. Ja książkę czytałam w trudnym okresie, kiedy moje drugie dziecko - wcześniak leżało w inkubatorze, i lekarze nie mogli mi powiedzięć czy będzie widzieć - bo niedojrzałe oczy, chodzić - bo wylewy do mózgu. Stąd pewnie taka złość na jej zakończenie - gdzie tylko śmierć przynosi ulgę.A co do opowiadania puenty- obiecuję tego nie robić. Na pewno w przypadku kryminałow Agaty Christe.:)pozdrawiamm.
    • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 10:31
      Ja też czytałam tą książkę i zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Po przeczytaniu uzmysławiasz sobie, jak wielkie to szczęście gdy masz zdrowe dziecko i jak heroiczna jest walka gdy dziecko rodzi się chore. Podziwiam szczerze wszystkie matki chorych dzieci- dla mnie to prawdziwe bohaterki dnia codziennego
      • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 19.06.01, 17:47
        Ksiazki nie czytalam ale czuje sie" w temacie"Jestem mama autystycznej Justynki.To dobrze ze mamy zdrowych dzieci siegaja czasem po takie ksiazki.Czasami zdaza mi sie myslec dokladnie tak jak napisalas :nie docenia sie w pelni faktu posiadania zdrowego dziecka dopoki ni mialo sie do czynienia z nieszczesciem.Oddalabym wiele by Justysia byla nawet najbardziej niesfornym dzieckiem(widuje czasem w parku mamy wrzeszczace na uparte i rozrabiajace pociechy i zazdroszcze)ale zdrowym.
    • Gość edziecko: guest Re: "Poczwarka" IP: *.* 18.06.01, 11:02
      Fragmenty "Poczwarki" do poczytania na (www.e.pl/poczwarka/)i strona Doroty Terakowskiej terakowska.art.pl oraz wiele pięknych wypowiedzi i rad na forum strony internetowej dzieci sprawnych inaczej (www.dzieci.org.pl)-wielu cennych rad udziela Pani Sonia Małecka, to dla tych zagubionych i niepotrafiących sobieporadzić z chorobą dziecka.Ina
Pełna wersja