Gość: guest
IP: *.*
26.06.01, 11:46
Dzis skonczylysmy 39 tydzien, rano na wizycie doktorek powiedzial, ze stan lozyska wskazuje na mozliwosc rozpoczecia sie akcji porodowej w kazdej chwili ...Dojechalam do domu i okazuje sie, ze mam skurcze (przy czym calkowicie bezbolesne !!) co 4 - 5 minut (jesli skurczem mozna nazwac gwaltowne wypchniecie przez malenstwo polowy brzucha)...Meza juz wezwalam, jedzie .... I bardzo sie boje i ciesze ... zastanawiajac jednoczesnie czy to juz ???!!!!!!